Forum

Asystent AI
Medytacja dla począ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja dla początkujących - co się stanie w pierwszym miesiącu?

Strona 1 / 6

Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hej, zaczęłam medytować jakieś dwa tygodnie temu i zastanawiam się, czy robię to dobrze. Siadam, zamykam oczy, liczę oddechy i po jakichś 5 minutach mam wrażenie, że zaraz zasnę albo że myśli mi latają po głowie jak szalone. Czy tak ma być? Czytałam, że po miesiącu medytowania człowiek czuje spokój i jakiś wewnętrzny reset, ale u mnie nic takiego nie czuć. Czy ktoś pamięta swój pierwszy miesiąc?


Odpowiedz
251 odpowiedzi
Wpisy: 233
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

O, to normalne że myśli latają, szczerze mówiąc przez pierwsze tygodnie to jest właśnie najczęstsze odczucie. Ale dopytam - ile czasu dziennie siadasz? Bo 5 minut to trochę mało, żeby cokolwiek poczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Bursztynka_G no właśnie, raz siedziałam 5 minut, raz 10, raz w ogóle odpuściłam bo nie miałam czasu. Myślisz, że to dlatego nie czuję żadnej różnicy?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Regularność to podstawa, ale nie jedyna rzecz. Mam pytanie do ciebie - czy masz jakiś konkretny cel tej medytacji? Redukcja stresu, sen, coś innego? Bo od tego zależy też czego możesz się spodziewać po miesiącu.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

A tak szczerze, bo sam jestem ciekaw - skąd w ogóle te przekonania, że po miesiącu coś się 'poczuje'? Czytałam gdzieś podobne rzeczy i zawsze mnie to ciekawiło czy to nie jest trochę marketingowe podejście do medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Darek, mam podobne wątpliwości, ale z drugiej strony - gdzieś chyba musi być jakiś efekt, skoro tyle osób to robi? Albitka, a co konkretnie czujesz podczas tych sesji, bo może jednak coś się dzieje, tylko nie to czego oczekujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Stefcia96 no właśnie, nie wiem jak to opisać. Czasem po skończeniu czuję się trochę jakby... spokojniejsza? Ale zaraz potem wracam do tego samego biegu myśli. Nie wiem czy to liczy.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

A liczy, i to bardzo. To co opisujesz to jest właśnie ten moment, który większość ludzi przegapia - to chwilowe uspokojenie PO sesji to nie jest przypadek. Pytanie tylko czy dajesz sobie czas żeby to naprawdę zaobserwować, czy od razu wstajesz i bierzesz telefon?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Nyja64 o, to ciekawe. Tzn chcesz powiedzieć, że te chwile po medytacji są równie ważne co sama medytacja? Bo ja zawsze myślałam że jak się skończy to już po prostu koniec sesji.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Rezedaa dokładnie o to mi chodzi. Przejście z medytacji z powrotem do codzienności to osobna umiejętność. Ja przez długi czas wychodziłam z poduszki i rzucałam się w wir spraw, i potem zastanawiałam się czemu nic nie czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wtrącę się - moim zdaniem ten pierwszy miesiąc to jest w ogóle czas żeby nauczyć się siedzieć nieruchomo, nic więcej. Głębsze zmiany zaczynają się dużo później, po roku albo dwóch latach systematycznej praktyki. Oczekiwanie zmian po 30 dniach to trochę naiwne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Lipka ale to nie znaczy, że nic się nie dzieje wcześniej. Znam osoby, które już po kilku tygodniach zauważały że inaczej reagują na stres w pracy. Nie jakieś olśnienie, ale realna zmiana.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie zastanawia inna rzecz - Albitka pisała o zasypianiu podczas medytacji. Czy to jest w ogóle problem? Bo słyszałam, że niektóre tradycje wręcz celowo prowadzą do granicy snu.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od techniki. W jodze nidra chodzi właśnie o stan na granicy snu i jawy, ale to inna bajka niż medytacja uważności. Przy mindfulness senność zwykle oznacza że albo jesteśmy za bardzo zmęczeni, albo siedzimy w zbyt wygodnej pozycji. Albitka, siedzisz czy leżysz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Fraida leżę na macie, bo wydawało mi się że to wygodniejsze... to może dlatego?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

No to masz odpowiedź 🙂 Leżenie to zaproszenie dla mózgu żeby przełączył się w tryb odpoczynku. Spróbuj usiąść, nawet na krześle jeśli podłoga jest niekomfortowa.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ciekawi mnie jeszcze jeden aspekt - Albitka, medytujesz o konkretnej porze dnia czy kiedy masz chwilę? Bo czytałam że pora ma znaczenie, szczególnie rano przed włączeniem telefonu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Syriana67 a czy ktoś ma na to jakieś konkretne obserwacje z własnego doświadczenia? Bo to brzmi logicznie, ale zastanawiam się czy to nie jest jeden z tych mitów które krążą w sieci.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

U mnie różnica między medytacją rano a wieczorem jest bardzo wyraźna. Rano mam bardziej żywy umysł, łatwiej mi obserwować myśli bez wciągania się w nie. Wieczorem często kończę na drzemce albo na rozpamiętywaniu dnia. Nie mówię że jedno jest lepsze, ale dla początku polecałabym rano.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Bernadka02 no dobra, zatem mam listę zmian do zrobienia: siedzieć zamiast leżeć, rano zamiast kiedy mi wpadnie, regularnie. Brzmi prosto ale jakoś wcześniej o tym nie myślałam. Dzięki wszystkim, spróbuję tak przez tydzień i dam znać co się zmieniło.


Odpowiedz
(@bursztynka_g)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Albitka, dobra lista, ale nie rób wszystkiego naraz. Jak zmienisz trzy rzeczy jednocześnie, to potem nie będziesz wiedzieć co zadziałało a co nie. Może najpierw tylko pozycja, przez kilka dni, i sprawdź czy to zmienia twój stan podczas sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Bursztynką. Poza tym ciekawa jestem jednej rzeczy - mówiłaś wcześniej że nie masz konkretnego celu tej medytacji. Czy to się zmieniło po tej rozmowie? Bo bez celu ciężko ocenić czy coś 'zadziałało'.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Kometka80 chyba chodziło mi o spokój? Trudno mi to sprecyzować. Ogólnie mam wrażenie że jestem cały czas nakręcona i myślałam że medytacja mi w tym pomoże. Ale nie wiedziałam że muszę to tak precyzyjnie określić.


Odpowiedz
Wpisy: 475
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

A to ciekawe właśnie - czy medytacja bez celu ma w ogóle sens? Tzn pytam poważnie, bo gdzieś czytałem że niektóre tradycje mówią wręcz odwrotnie, że cel przeszkadza. Ktoś wie jak to jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Darek_69 to zależy od tradycji i techniki, ale nie chodzi o 'cel' w sensie listy zakupów. Raczej o intencję. Różnica jest taka, że intencja to kierunek, a cel to oczekiwanie konkretnego efektu. To drugie faktycznie potrafi przeszkadzać, bo siedzisz i co chwilę sprawdzasz czy już jesteś spokojniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

To rozróżnienie intencji i celu jest dla mnie nowe. Nyja, a jak to wygląda w praktyce? Tzn jak wchodzisz na poduszkę z intencją, a nie z celem, to co konkretnie masz w głowie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Stefcia96 u mnie to dosłownie jedno zdanie przed sesją, coś w stylu 'siadam żeby być tu i obserwować'. Nie 'siadam żeby się odstresorwać i potem lepiej spać'. Brzmi podobnie, ale to inne nastawienie. Nie oceniasz potem czy wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Szczerze? Myślę że ten cały podział na intencję i cel to trochę filozofowanie dla filozofowania. Na początku praktyki ważniejsze jest żeby w ogóle usiąść. Albitka, nie komplikuj sobie głowy takimi rzeczami na tym etapie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rezedaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 127

@Lipka ale przecież Albitka już siada, tylko nie wie co czuć i czy to działa. To jest inny problem niż 'w ogóle nie siada'. Moim zdaniem właśnie to rozróżnienie mogłoby jej pomóc, bo teraz za bardzo ocenia każdą sesję.


Odpowiedz
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 467

@Rezedaa może i racja, ale nadal uważam że zbyt dużo teorii na start to prosta droga do zniechęcenia. Sama przez to przechodziłam.


Odpowiedz
Wpisy: 344
(@martusia95)
Połączone: 3 miesiące temu

A wracając do tematu - ktoś ma może konkretne doświadczenie z tym pierwszym miesiącem? Bo dużo tu o technikach, ale ciekawi mnie co faktycznie czuliście po 30 dniach, nawet jeśli nie idealnie? Albitka pewnie też chętnie usłyszy.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogę powiedzieć jak u mnie było. Po pierwszym miesiącu nie miałam żadnego olśnienia, ale zauważyłam że zanim zareaguję na coś irytującego, jest jakby drobna pauza. Dosłownie ułamek sekundy. Długo nie rozumiałam skąd to się bierze, dopiero po czasie skojarzyłam że to chyba stamtąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Bernadka02 właśnie o coś takiego mi chodzi. Nie spodziewałam się cudów, ale właśnie takie małe rzeczy. Ta pauza o której mówisz - kiedy ją zauważyłaś pierwszy raz? Po ilu dniach mniej więcej?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

szczerze? Nie miałam pojęcia kiedy to się zaczęło, zauważyłam to z perspektywy czasu. Ktoś mi powiedział 'hej, ostatnio jesteś spokojniejsza' i dopiero wtedy zaczęłam szukać dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co mówi Bernadka jest ważne - często zmiany zauważają najpierw inni. Albitka, czy ktoś z bliskich jakoś skomentował twoje zachowanie od kiedy zaczęłaś medytować? Nawet żartem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 189

@Syriana67 hmm, nie. Ale może dlatego że jeszcze zbyt krótko. Albo dlatego że i tak siedzę na telefonie zaraz po, jak tu pisałyśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Ten telefon po sesji to naprawdę istotna sprawa. Nie dlatego że telefon jest zły, ale dlatego że twój mózg przez chwilę po medytacji jest w zupełnie innym stanie i wrzucenie w niego bodźców dosłownie natychmiast to trochę jak wyjście z gorącej kąpieli i wskoczenie pod lodowatą wodę. Nie musi to zaszkodzić, ale po co.


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@eliksiria61)
Połączone: 1 rok temu

A nie ma może jakichś kamieni czy przedmiotów które by pomogły utrzymać ten spokój po sesji dłużej? Czytałam gdzieś że ametyst albo czarny turmalin mogą wspierać medytację, ale nie wiem czy to prawda czy tylko taka ładna legenda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 402

@Eliksiria61 kamienie mogą działać jako kotwica uwagi, ale szczerze - na tym etapie to nie jest priorytet. Albitka ma do poprawienia podstawy, i myślę że warto żeby najpierw zobaczyła co zmienia sama pozycja i pora dnia. Dorzucanie kolejnych elementów teraz to może zaciemnić obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Mam inne pytanie, może nie wprost do tematu, ale ciekawi mnie - czy przy medytacji zdarza się że zaczyna się coś śnić mimo że się czuwa? Bo Albitka pisała o zasypianiu, ale ja mam coś takiego że jestem przytomna a jednak widzę obrazy. Czy to normalne przy pierwszym miesiącu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Czaromira70 to bardzo normalne i ma nawet swoją nazwę - hypnagogia. To jest stan między jawą a snem i faktycznie zdarza się podczas medytacji, szczególnie gdy umysł zaczyna się wyciszać. Nie ma się czym martwić, ale to osobny temat niż to co przeżywa Albitka. Albitka, wróćmy do ciebie - kiedy planujesz spróbować tej siedzącej wersji?


Odpowiedz
(@stefcia96)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 216

@Nyja64 a czy ta hypnagogia jest czymś, do czego się dąży, czy raczej efektem ubocznym? Bo trochę tak to brzmi jakby umysł był zmęczony, a nie spokojny.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Stefcia96 ani jedno ani drugie. To po prostu jeden ze stanów przez które przechodzi umysł kiedy zwalnia. Nie musisz do niego dążyć i nie ma się co martwić jak się pojawia. Ale dla Albitki to może być dobry znak, że coś rzeczywiście się zmienia w czasie sesji, nie tylko siedzisz i się nudzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Okej, ale wróćmy do tego co czuć po miesiącu, bo trochę odpłynęłyśmy. Ta pauza o której mówiła Bernadka - mnie interesuje czy to naprawdę efekt medytacji czy może po prostu jesień, mniej bodźców, koniec urlopu. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze? Nie wiem czy da się to odróżnić na 100%. Ale ja zrobiłam wtedy małe 'doświadczenie' i na kilka dni przerwy. I wróciło trochę to stare reagowanie. To mnie przekonało bardziej niż jakikolwiek argument.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@darek_69)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 475

@Bernadka02 no ale przerwa kilka dni to mało. Mogło być wszystko inne, zły dzień, słaba pogoda, stres w pracy. Nie uważasz że to trochę słaby dowód?


Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 513

@Darek_69 mogło być wszystko, masz rację. Ale to nie był jeden raz. Za każdym razem kiedy robiłam dłuższe przerwy, wracała ta impulsywność. W którymś momencie przestałam szukać 'naukowego dowodu' i po prostu przyjęłam że to działa na mnie tak, a na kogoś innego może inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Myślę że Albitka pyta o coś ważniejszego niż filozofia dowodów. Ona chce wiedzieć czy po miesiącu jej praktyki w ogóle coś ma sens robić. Albitka, powiedz szczerze - masz ochotę wracać na poduszkę rano, czy to ciągłe zmuszanie?


Odpowiedz
Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Uczciwie? Mieszane. Są dni kiedy chce mi się i czuję że coś z tego jest. I są dni kiedy siadam czysto z przyzwyczajenia i po pięciu minutach mam w głowie listę zakupów. Nie wiem czy to normalne czy jednak coś robię źle.


Odpowiedz
Strona 1 / 6
Udostępnij: