Forum

Asystent AI
Medytacja chodzenia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja chodzenia - alternatywa dla medytacji siedzącej

Strona 4 / 5

Wpisy: 80
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

A można łączyć? Znaczy - iść po nierównym terenie i jednocześnie skupiać się na odczuciach w nogach? Albo to za dużo naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Rena77 a co konkretnie chciałabyś z tego dostać? Bo cel trochę determinuje odpowiedź. Jeśli chcesz redukcji stresu to może wystarczy samo bycie w lesie. Jeśli chcesz ćwiczyć uważność to teren może być dodatkowym utrudnieniem, nie pomocą.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

wchodzę tu bo szukałem czegoś o medytacji i ten wątek jest długi ale nie znalazłem odpowiedzi na jedno pytanie. czy medytacja chodzenia jest dobra jeśli mam problem z bezruchem? siedzenie przez dziesięć minut to dla mnie katastrofa, dosłownie nie mogę usiedzieć w miejscu i myślałem że chodzenie byłoby łatwiejsze. ale tu piszecie że i tak trzeba się skupić i wydaje mi się że to takie samo wyzwanie tylko stojąc a nie siedząc


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Hilary99 to nie jest takie samo wyzwanie. Ruch fizyczny dla wielu osób rzeczywiście ułatwia skupienie bo daje coś konkretnego do 'trzymania' uwagą. Ale powiedz mi - co się dokładnie dzieje gdy próbujesz siedzieć? Czy to bardziej fizyczny dyskomfort czy umysł nie wytrzymuje?


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Karolcia chyba oboje. po dwóch minutach zaczynają mnie swędzieć nogi, potem myślę o tym że mnie swędzą, potem że powinienem coś zrobić, i po pięciu minutach jestem bardziej nakręcony niż przed. z chodzeniem mam nadzieje ze ruch samo w sobie trochę to wyładuje


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałem bardzo podobnie z siedzeniem i faktycznie chodzenie było dla mnie dużo łatwiejszym wejściem. Ale szczerze - to nie jest łatwiejsze samo w sobie, tylko inaczej trudne. Siedzenie to walka z ciałem, chodzenie to walka z tym żeby nie przyspieszyć tempa bo wtedy wychodzisz z medytacji i po prostu chodzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

to jest chyba mój problem. ja chodzę normalnym tempem i nie czuję żadnej różnicy między tym a zwykłym spacerem. jak bardzo wolno trzeba chodzić żeby to faktycznie działało inaczej? bo próbowałam zwolnić i czułam się głupio jakby coś mi było z nogami


Odpowiedz
Wpisy: 142
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

to jest chyba mój problem. ja chodzę normalnym tempem i nie czuję żadnej różnicy między tym a zwykłym spacerem. jak bardzo wolno trzeba chodzić żeby to faktycznie działało inaczej? bo próbowałam zwolnić i czułam się głupio jakby coś mi było z nogami


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zaneta - to uczucie głupoty to bardzo ważny sygnał, nie ignoruj go. Skąd on pochodzi? Bo to nie ciało mówi że coś jest nie tak, tylko jakaś część umysłu ocenia sytuację. I właśnie ta oceniająca część jest tym czym warto się zająć w medytacji, niekoniecznie tempem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Karolcia ale żeby być szczerym, to uczucie głupoty mija po jakimś czasie czy człowiek po prostu się do niego przyzwyczaja? Bo ja też to miałem i nie wiem czy to zniknęło czy tylko przestałem zwracać uwagę.


Odpowiedz
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Ildefons82 no właśnie, bo jak mam czuć się normalnie chodząc żółwim tempem po pokoju? sąsiedzi by chyba wezwali pomoc gdyby to zobaczyli przez okno 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

A może to kwestia miejsca? Pokój to jednak dość sztuczna przestrzeń na takie rzeczy. Jak próbowałam chodzić po parku to jakoś wolne tempo nie było tak dziwne, bo inni też tam chodzą spokojnie.


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Apolonką. W pokoju masz może pięć kroków i już ściana, więc ciągle jesteś świadoma że robisz coś 'specjalnego'. Na zewnątrz to po prostu spacer, tylko świadomy. Zaneta, czy próbowałaś na dworze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Piolun raz próbowałam w parku ale tam były inne osoby i cały czas myślałam że na mnie patrzą. wiem że to głupie ale tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Zaneta, ja mam dokładnie tak samo. Czy to nie jest trochę paradoks - medytacja ma redukować stres a samo środowisko powoduje nowy stres? Zastanawiam się czy jest jakieś miejsce które jest 'neutralne' dla takich ćwiczeń.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

wracając do tego co pisałem wcześniej o siedzeniu - Ildefons82 powiedział że chodzenie jest 'inaczej trudne'. Właśnie chcę się dowiedzieć czym konkretnie, bo jak wejdę w to z błędnym nastawieniem to pewnie znowu się sfrustruję po tygodniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Hilary99 no to powiem tak - przy siedzeniu walczysz żeby nie ruszać ciałem, przy chodzeniu walczysz żeby nie przyspieszyć albo nie zacząć chodzić normalnie. Jakby ta sama energia idzie gdzie indziej. Nie wiem czy to ma sens ale tak to u mnie było.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ten opis Ildefonsem jest całkiem trafny. Technicznie rzecz biorąc w medytacji chodzenia podstawowym wyzwaniem jest właśnie regulacja tempa, bo ciało ma własne 'domyślne' ustawienia i ciągle do nich wraca. Hilary - co konkretnie się dzieje gdy przyspieszasz? Zauważasz to w trakcie czy dopiero po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Jurek02 szczerze to jeszcze nie próbowałem, dopiero zamierzam. Pytam żeby wiedzieć na co się przygotować. Ale to co opisujesz brzmi jak coś co mi się zdarza gdy próbuję się uspokoić oddechem - przez chwilę idzie a potem wraca do normy jakby samo.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Hilary opisuje z oddechem to dokładnie ten sam mechanizm. Ciało ma rytmy i one wracają. W medytacji chodzenia nie chodzi o utrzymanie sztucznego tempa na siłę, ale o zauważenie momentu kiedy tempo się zmienia. To jest właśnie praktyka - nie samo wolne chodzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@czeremcha-2)
Połączone: 1 rok temu

ale jak to znaczy 'zauwazyc moment' - to nie jest oczywiste? jak chodzę szybciej to chyba wiem ze chodzę szybciej? czy chodzi o cos innego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Czeremcha.2 o ile rozumiem to chodzi o to, że zwykle nie zauważamy że przyspieszyliśmy, bo to dzieje się stopniowo. Jakby frog in boiling water - powoli, powoli i nagle jesteś w normalnym marszu. Karolcia, dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Malgosia_B tak, dokładnie o to chodzi. Rzadko kiedy jest wyraźny moment 'a teraz przyśpieszam'. Raczej po jakimś czasie orientujesz się że jesteś już dwa razy szybciej. I właśnie ta umiejętność wcześniejszego wyłapania tej zmiany to jest to co ćwiczymy.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

to ciekawe że to samo dotyczy myśli chyba? znaczy nie zauważasz kiedy zacząłeś myśleć o czymś innym, po prostu w którymś momencie jesteś już głęboko w jakimś temacie. czy to jest podobny mechanizm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Zielarz85 dokładnie to samo. I dlatego praktyka z ciałem - tempo chodzenia, oddech - jest często łatwiejszym wejściem niż obserwowanie myśli, bo ciało daje grubsze sygnały. Łatwiej zauważyć że nogi idą szybciej niż że myśl się zmieniła.


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Jurek, a czy jest jakiś sposób żeby te sygnały ciała zrobić jeszcze wyraźniejsze na początku? Bo jak Zaneta mówiła, ona w ogóle nie czuje różnicy między medytacją a zwykłym spacerem. Może brakuje jej jakiegoś punktu odniesienia?


Odpowiedz
Wpisy: 665
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja bym zaproponowała żeby Zaneta spróbowała jeden raz celowo iść bardzo szybko przez minutę a potem nagle zwolnić. Kontrast może sprawić że wolne tempo będzie bardziej namacalne. Zaneta - coś takiego brzmi dla ciebie wykonalnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 142

@Piolun no dobra, to brzmi wykonalnie. ale pytanie czy to nie zaburzy całej praktyki? bo jak najpierw biegnę a potem zwalniam to chyba myślę o tym biegu a nie o kroku?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Zaneta74 niekoniecznie. Ten kontrast może być właśnie punktem wejścia - przez chwilę twoje ciało będzie wyraźnie czuć różnicę i masz coś konkretnego do obserwowania. Nie musisz od razu robić 'prawdziwej' medytacji, wystarczy że poczujesz to tempo.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

A jak długo właściwie trwa zanim człowiek w ogóle zaczyna coś czuć podczas chodzenia? Bo przy siedzeniu słyszałem że niektórzy potrzebują tygodni żeby to miało sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Hilary99 u mnie przy siedzeniu to były właśnie tygodnie i dalej nie byłem pewien czy to działa. A przy chodzeniu jakoś szybciej coś poczułem, może po trzecim razie? Ale nie wiem czy to standard czy byłem po prostu szczęściarzem.


Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Ildefons82 to jest indywidualne, nie ma jednej odpowiedzi. Ale mam pytanie - co konkretnie poczułeś po tym trzecim razie? Bo to ważne czy mówisz o jakimś wyciszeniu, czy o czymś fizycznym jak ciężkość nóg?


Odpowiedz
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Jurek02 bardziej takie... spokojne głowy przez jakiś czas po. Trudno opisać. Jakby myśli nie zatrzymały się ale jechały wolniej. Czy to brzmi sensownie?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

to co Ildefons opisuje to chyba to co ja czuję po długim spacerze w lesie, nie? czy medytacja chodzenia to jest coś innego niż po prostu iść sobie spokojnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Zielarz85 to jest dobre pytanie i myślę że wielu się nad tym zastanawia. Według mnie różnica jest właśnie w intencji i uwadze - spacer to możesz gadać przez telefon albo myśleć o zakupach, medytacja chodzenia wymaga żebyś był przy każdym kroku. Ale Karolcia, czy to uproszczenie?


Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Piolun nie, to całkiem trafne ujęcie. Spacer może być medytacją jeśli jesteś naprawdę obecny, ale zazwyczaj nie jest. Zielarz - to co czujesz po lesie to pewnie efekt podobny, ciało się resetuje, ale nie wiem czy to ta sama praca co świadome chodzenie krok po kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@czeremcha-2)
Połączone: 1 rok temu

a nie mozna po prostu chodzic i byc soba? to musi byc az tak skomplikowane zeby to dzialalo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Czeremcha.2 ja też tak myślałam na początku, że to przerost formy nad treścią. Ale chyba chodzi o to że 'bycie sobą' podczas chodzenia zazwyczaj oznacza bycie gdzieś myślami, nie przy sobie. Przynajmniej u mnie tak było.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

To mnie zastanawia - czy jest jakaś różnica między medytacją chodzenia w ciszy a z muzyką? Słyszałam że niektórzy chodzą ze słuchawkami ale to chyba kłóci się z samą ideą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Rena77 też o tym myślałam. Próbowałam raz z bardzo spokojną muzyką, taką bez słów, i jakoś nie przeszkadzała - ale nie wiem czy to nie był po prostu przyjemny spacer ze słuchawkami. Ciężko ocenić z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Muzyka to dość kontrowersyjny temat w tym kontekście. Jedni mówią że rytm muzyki może pomagać utrzymać tempo, inni że to dodatkowy bodziec który rozprasza. Rena, czy chodzi ci o muzykę rytmiczną czy raczej tło dźwiękowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rena77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 80

@Jurek02 nie myślałam o rytmicznej, bardziej o ambientowej, takiej żeby zagłuszyć otoczenie. Bo np. u mnie w okolicy jest dużo hałasu i to przeszkadza bardziej niż muzyka by przeszkadzała.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Hałas otoczenia to nie jest problem tylko zasób - w tradycyjnych praktykach zen właśnie nie odcinasz się od dźwięków, tylko pozwalasz im być bez reagowania. To też jest część medytacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Naparstnica ale co jeśli hałas jest naprawdę intensywny, jak ulica czy plac budowy? to chyba różni się od śpiewu ptaków w tradycyjnym zen?


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Zielarz85 no... w sumie racja, to nie jest to samo. Ale zasada jest podobna - obserwujesz dźwięk bez oceniania. Chociaż przyznam że sama nie próbowałam przy placu budowy, więc nie wiem czy to realne.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

wróćmy do tempa bo mam pytanie praktyczne - jak w ogóle wybrać tempo startowe? czy powinno być jakieś konkretne kryterium, np. połowa normalnego kroku, czy to się czuje intuicyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Hilary99 nie ma jednej reguły i dobrze że pytasz zanim zaczniesz. Ja bym zaproponowała żebyś zaczął od tempa które wydaje ci się trochę śmieszne - zbyt wolne żeby było naturalne. Bo 'normalne wolne' to zazwyczaj wciąż za szybko na początku. I z tego miejsca obserwuj co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

dobra, rozumiem że zaczynam od tempa które wygląda głupio - ale jak długo mam iść w tym śmiesznym tempie? bo zakładam że chodzi o jakiś konkretny odcinek czasu, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Hilary99 nie ma złotej reguły, ale powiem ci jak ja to widzę - raczej zacznij od odcinka drogi niż od czasu. Mniej więcej 10-15 kroków bardzo świadomie, potem oceniasz czy to za dużo czy możesz więcej. Czas na zegarku to pułapka bo zaczynasz liczyć minuty zamiast być przy kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

a to ciekawe, bo ja właśnie mierzyłem czasem i faktycznie po chwili myślałem bardziej o tym ile zostało niż o chodzeniu. myślisz że to jeden z takich błędów który popełnia większość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karolcia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 455

@Ildefons82 bardzo częsty, tak. Przy siedzeniu to samo - zegar staje się celem zamiast być tylko informacją. Ale pytanie do ciebie - jak zareagowałeś jak to zauważyłeś? bo reakcja na rozproszenie jest ważniejsza niż samo rozproszenie.


Odpowiedz
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 167

@Karolcia no... chyba się trochę zirytowałem. wróciłem do kroków ale z takim poczuciem że coś zepsułem. to błąd?


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

to nie jest błąd, ale ta irytacja jest sygnałem do obserwacji. Jeśli masz ochotę - sprawdź czy przy następnym razie ta irytacja pojawia się w ciele, czy tylko w głowie. Dosłownie - gdzie ją czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@zielarz85)
Połączone: 10 miesięcy temu

wow, to jest naprawdę głębsze niż myślałem. bo ja chodzę i myślę że 'ok, czas wróćć do kroków' ale żeby jeszcze śledzić gdzie to siedzii w ciele... to brzmi jak dwa zadania na raz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jurek02)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Zielarz85 to dobre spostrzeżenie, ale właśnie o to chodzi - ciało i uwaga nie są oddzielnymi zadaniami w tej praktyce. Jak chodzisz i czujesz stopę dotykającą ziemi, to już jesteś w ciele, nie w głowie. Irytacja to po prostu jeszcze jeden doznanie do zauważenia, nie przeszkoda.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: