Forum

Asystent AI
Mantra w medytacji ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mantra w medytacji - jak wybrać i stosować słowo lub zdanie?

Strona 1 / 3

Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Od jakiegoś czasu próbuję wprowadzić mantrę do codziennej medytacji, ale szczerze mówiąc nie wiem od czego zacząć. Czytałam różne rzeczy - jedni mówią, że mantra musi być po sanskrycie, inni że równie dobrze może być po polsku, jeszcze inni że słowo powinno przyznać ci nauczyciel. Jak wy to robicie? Czy ktoś tu w ogóle używa mantry regularnie i widzi jakiś sens w konkretnym wyborze słowa, czy to bardziej kwestia osobistego dopasowania?


Odpowiedz
136 odpowiedzi
Wpisy: 647
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Używam mantry od wielu lat i powiem ci jedno - kwestia języka jest według mnie drugorzędna. Ważniejsze jest to, co dzieje się z twoim oddechem i ciałem, gdy powtarzasz dane słowo. Są mantry sanskryckie, które mają określony wpływ na ciało przez wibrację dźwięku, ale jeśli ktoś nie czuje z nimi połączenia, to żaden efekt nie przyjdzie. Pytanie do ciebie: masz już jakieś słowo, które gdzieś wraca ci w głowie, albo frazę, którą naturalnie kojarzysz z wyciszeniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 248

@Kminek No właśnie - mam takie słowo 'spokój', ale wydaje mi się za proste. Jakby za mało... magiczne? Nie wiem czy to właściwe określenie. Myślałam o 'Om', bo wszędzie się przewija, ale nie wiem czy to nie jest przypadkiem jakiś skrót myślowy, który ludzie stosują bez rozumienia co za tym stoi.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Też mam to samo odczucie, że polskie słowa 'nie brzmią poważnie' przy medytacji. Ale z drugiej strony skąd to przekonanie? Czy ktoś tu naprawdę sprawdził różnicę między 'Om' a zwykłym 'spokój' u siebie? Pytam serio, bo mam wrażenie, że to trochę efekt placebo - wierzymy, że sanskryt działa lepiej, więc działa lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja próbowałam kilku mantyr i powiem szczerze, że 'Om' mnie rozpraszało, bo ciągle myślałam czy dobrze wymawiam. Za to jak zaczęłam powtarzać po prostu 'jestem tu', to coś zaskoczyło. Może to głupie, ale tak to czułam. Czy to w ogóle można nazwyać mantrą czy to już bardziej afirmacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Mamuna Właśnie sama się nad tym zastanawiałam! Bo afirmacje też powtarzam i teraz nie wiem gdzie jest granica. Afirmacja to raczej zdanie twierdzące o sobie, a mantra to... co dokładnie? Dźwięk? Znaczenie? Zamiar? Bo jeśli powtarzam 'pokój' z intencją wyciszenia, to jest to mantra czy afirmacja?


Odpowiedz
Wpisy: 647
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

To dobre pytanie i nie ma jednej odpowiedzi. W tradycji wedyjskiej mantra to dźwięk, który ma działać przez samą wibrację - znaczenie jest drugorzędne albo w ogóle nieistotne. W zachodnich podejściach, w tym mindfulness, to bardziej kotwica dla uwagi - słowo, do którego wracasz gdy myśli odpływają. Cel inny, mechanizm inny. Więc zanim ktoś pyta jak wybrać mantrę, warto odpowiedzieć sobie po co jej chce i w jakim stylu medytuje.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@bertramka)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy to nie jest tak, że mantry tradycyjne jak 'Om Namah Shivaya' albo 'So Hum' mają jakąś konkretną energię przypisaną przez pokolenia praktyki i że polskie słowo nigdy tego nie zastąpi? Gdzieś czytałam, że intencja zbiorowa wzmacnia działanie mantry, czyli im więcej osób ją powtarzało przez wieki, tym silniejsza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Bertramka To jest hipoteza, która brzmi atrakcyjnie, ale nie ma żadnego twardego oparcia. Pole morfogenetyczne Sheldrake'a i pokrewne koncepcje to nadal spekulacje. Nie znaczy to, że mantry tradycyjne nie działają - działają, ale prawdopodobnie przez mechanizmy, które lepiej rozumiemy: rytm, oddech, kondycjonowanie przez powtarzanie. Mieszałbym tu ostrożnie.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

No ale Hubert72, jeśli idziesz tą drogą to możesz zakwestionować dosłownie każdą praktykę duchową. W tarota też nie ma 'twardych danych'. A jednak działa. Mantry tradycyjne są tradycyjne z jakiegoś powodu - przetrwały tysiące lat. To nie przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Lipka Przetrwały, bo były przekazywane w systemach religijnych, które dbały o ciągłość - nie dlatego, że udowodniono ich skuteczność empirycznie. Nie twierdzę, że nie działają, mówię tylko żeby nie mieszać mechanizmów. Komuś może działać 'Om', komuś innemu 'cisza' - i oboje mogą mieć z tego pożytek, nie potrzeba do tego teorii zbiorowej intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Mam w notatkach z kilku różnych źródeł i widzę pewien schemat: wszystkie tradycje zgadzają się w jednym - regularność powtarzania jest ważniejsza niż sama treść mantry. Czyli jeśli ktoś pyta jak wybrać słowo, może warto najpierw zapytać: czy jesteś w stanie przez 21 dni wracać do tego samego słowa bez zmieniania go? Bo wielu ludzi (sam przez to przechodziłem) co chwilę zmienia mantrę i potem dziwią się, że nic nie czują.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

A skąd ta liczba 21 dni? Widzę ją bardzo często w takich kontekstach i zawsze się zastanawiałam czy to coś znaczy czy to taki marketingowy mit.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Goryczka55 Dobre pytanie, sam nie jestem pewien źródła. Gdzieś krąży teoria o tworzeniu nawyków w 21 dni, ale chyba nowsze badania mówią, że to bardziej 66 dni przeciętnie. W kontekście mantry to bardziej chodzi o to, żeby w ogóle dać sobie czas zamiast rzucać po tygodniu.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do kwestii wyboru - czy to znaczy, że można po prostu wziąć dowolne słowo i zacząć? Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić, czy dana mantra do nas 'pasuje' zanim się zaangażujemy? Bo mnie się zdarzyło, że zaczęłam z jednym słowem i czułam dziwny niepokój zamiast spokoju. Zmieniłam i od razu lepiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Pentaklia90 To co opisujesz jest ważną informacją. Niepokój przy mantrze może znaczyć kilka rzeczy - albo słowo dotyka czegoś, czego nie chcesz widzieć (i to nie jest koniecznie zły znak, tylko trudny), albo po prostu nie jest to twoje słowo na ten moment. Jak długo dawałaś sobie z tą pierwszą mantrą? Bo pierwsze kilka sesji bywają turbulentne bez względu na wybór.


Odpowiedz
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 118

@Kminek Może z tydzień. Codziennie ten sam dziwny niepokój, takie kołatanie. Nie wiem czy to był za krótki czas.


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tego wszystkiego i zastanawiam się czy zamiast szukać 'właściwej' mantry nie warto po prostu usiąść i zobaczyć co samo przychodzi. Ktoś kiedyś mi powiedział, żebym w ciszy zadała sobie pytanie i czekała na dźwięk albo słowo. Nigdy tego nie próbowałam, bo wydawało mi się za mistyczne. Ale może jest w tym coś praktycznego?


Odpowiedz
Wpisy: 327
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

Próbowałam czegoś podobnego i faktycznie przyszło mi jakieś słowo, ale nie wiedziałam czy to 'prawdziwe' czy mój umysł po prostu coś wylosował. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Mamuna A skąd założenie, że te dwie rzeczy są różne? Jeśli twój umysł w ciszy wybrał konkretne słowo - to jest właśnie twoje słowo na ten moment. Nie szukałbym tu rozdziału między 'prawdziwym' a 'wymyślonym'. To sztuczna granica.


Odpowiedz
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Ballen A więc nie ma sensu pytać czy słowo jest 'prawdziwe', bo sam umysł w ciszy to już jest jakaś informacja? Rozumiem tę logikę, ale mam z nią problem. Bo mój umysł w ciszy równie dobrze może mi podsunąć słowo 'pizza' albo coś zupełnie absurdalnego. I co wtedy?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Inwokacja_D No i to by było ciekawe, prawda? Ale serio - jeśli w głębokiej ciszy, z intencją, przychodzi słowo 'pizza', to albo jesteś głodna, albo masz naprawdę dobry humor. Zazwyczaj jednak umysł w skupieniu nie produkuje takich rzeczy. Pytanie jest inne: czy dałaś sobie kiedyś naprawdę dość czasu i ciszy na takie ćwiczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie to pytanie Runiarski bardzo mocno uderzyło - żeby usiąść i pozwolić słowu przyjść. Próbowałam to zrobić przed chwilą, dosłownie zamknęłam oczy na kilka minut, i przyszło mi 'cisza'. Co jest trochę paradoksalne, bo cisza jako słowo... robi hałas w głowie. Czy ktoś miał coś podobnego, że mantra była jakby sprzeczna sama w sobie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 327

@Syriana O, to bardzo ciekawe. Bo 'cisza' jako słowo jest głośna, jak to mówisz. Ja dostałam słowo 'oddech', ale potem skupiałam się na samym oddechu bardziej niż na słowie i nie wiedziałam co jest czym. Chyba robię za dużo rzeczy naraz w tej medytacji.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Mamuna To jest właśnie częsty problem przy słowach związanych z ciałem - 'oddech', 'serce', 'spokój w klatce' - one automatycznie przenoszą uwagę na doznania fizyczne. Nie jest to błąd, ale jeśli chcesz mantrę jako kotwicę dla umysłu, może lepiej wybrać coś bardziej neutralnego znaczeniowo. Co czułaś, gdy skupiałaś się na oddechu - rozproszenie czy raczej większe uziemienie?


Odpowiedz
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 327

@Kminek Chyba bardziej uziemienie, ale trudno mi powiedzieć. Nie wiem czy to przez słowo czy przez sam fakt oddychania. Jak w ogóle odróżnić efekt mantry od efektu samego siedzenia w ciszy?


Odpowiedz
Wpisy: 520
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest moim zdaniem jedno z kluczowych pytań tej rozmowy i nikt go jeszcze nie podjął wprost. Nie ma łatwego sposobu na odróżnienie tych efektów bez eksperymentu kontrolowanego - czyli medytacji bez mantry przez jakiś czas, potem z mantrą, i obserwacji różnic. Czy ktoś tu w ogóle to robił świadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Hubert72 Ja próbowałam czegoś w tym stylu, choć nie tak rygorystycznie. Przez kilka tygodni bez żadnego słowa, potem z mantrą. Różnica była, ale nie wiem czy to kwestia słowa czy po prostu większej regularności, którą jakoś naturalnie zyskałem przy pracy z mantrą. Bo mantra daje mi konkretny punkt startu i łatwiej mi siadać.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czy to znaczy, że mantra pomaga bardziej z motywacją do samej praktyki niż z czymś 'duchowym'? Bo to by wyjaśniało dlaczego tyle osób mówi że działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Goryczka55 To trochę spłycasz temat. Motywacja i duchowość to nie są wykluczające się rzeczy. Zresztą - jeśli mantra pomaga mi regularnie siadać, a regularna praktyka przynosi zmiany w moim życiu, to skąd wiesz, że to 'tylko' motywacja, a nie faktyczna praca energetyczna?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Lipka Nie twierdzę, że jedno wyklucza drugie. Ale Goryczka zadała bardzo sensowne pytanie i zasługuje na poważną odpowiedź, nie na 'spłycasz temat'. Mechanizm nie musi być mistyczny, żeby efekty były prawdziwe. I odwrotnie - nawet jeśli jest mistyczny, efekty mogą być realnie odczuwalne.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@bertramka)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie, skoro mówimy o mechanizmach - czy ktoś z was zna tradycję Transcendental Meditation i to jak tam podchodzą do wyboru mantry? Podobno mantra jest przydzielana indywidualnie przez nauczyciela i nigdy nie mówisz jej innym. Czy to ma jakiś sens praktyczny czy to bardziej marketing wokół tajemnicy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Bertramka TM to specyficzny system i faktycznie mantra jest tam traktowana jako niejawna. Z tego co wiem, dobiera się ją według pewnych kryteriów, m.in. wieku. Kwestia tajemnicy ma zdaniem praktyków TM znaczenie - nie analizujesz słowa, nie tłumaczysz go nikomu, więc umysł nie może go 'rozłożyć na części'. Ale to jest zupełnie inny model niż mindfulness, gdzie mantra to po prostu kotwica i nie ma tu żadnej mistyki.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wróćcie chwilę do tego co mówiłam wcześniej o niepokoju przy mantrze. Kminek odpowiedziała, że słowo może dotykać czegoś trudnego. Ale jak długo w takim razie kontynuować zanim zdecyduję, że to nie moje słowo? Bo byłam przy tym tygodniami i nadal nie wiedziałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Pentaklia90 Nie ma jednej odpowiedzi, ale jest pytanie, które może pomóc: czy niepokój z czasem narastał, malał, czy był taki sam? Jeśli przy trudnym słowie coś się zmienia - nawet jeśli jest trudno - to może być sygnał, że praca idzie. Jeśli przez wiele sesji jest identyczny niepokój bez żadnego ruchu, to raczej sygnał żeby odpuścić.


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Kminek opisuje z tym ruchem przypomina mi coś z pracy z afirmacjami - jeśli afirmacja wywołuje opór, to często dlatego, że trafia w coś prawdziwego. Zastanawiam się czy mantra działa podobnie. Czy wybieramy słowo które chcemy osiągnąć, czy słowo które już gdzieś w nas jest?


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, to jest świetne pytanie. Bo ja zawsze myślałam o mantach jako o czymś do osiągnięcia - jakby program dla umysłu. Ale jeśli to ma być coś co 'już jest' - to zupełnie inaczej do tego podejdę. Skąd w ogóle wiedzieć która ta opcja ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Może to nie jest albo-albo? Czasem siadasz do medytacji z intencją uspokojenia się i mantra 'spokój' to coś, czego szukasz. Innym razem faktycznie przychodzi słowo, które już w sobie nosisz. Chyba oba podejścia są możliwe, tylko dają trochę inny efekt?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@eleonorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chcę się podzielić czymś z własnego doświadczenia. Zaczęłam kiedyś od mantry 'światło', bo gdzieś przeczytałam że jest dobra dla osób które miewają ciężkie sny. I faktycznie po jakimś czasie sny się zmieniły. Nie wiem czy to mantra, ale związek w czasie był wyraźny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Eleonorka Naprawdę? Bo ja też mam problem ze snami i pierwszy raz słyszę że mantra może na to wpłynąć. Stosowałaś ją tylko podczas medytacji czy też przed snem?


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@eleonorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Stosowałam ją podczas wieczornej medytacji, jakieś dwadzieścia minut przed snem. Nie w łóżku, tylko w fotelu. I tak, sny się zmieniły - nie od razu, ale po kilku tygodniach zaczęły być... jaśniejsze? Trudno to opisać inaczej. Ale Goryczka, nie wiem czy to była mantra, czy sam rytuał wyciszenia przed snem. Bo jednocześnie odstawiłam telefon wieczorami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka55)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Eleonorka No właśnie, to trudno teraz oddzielić co zadziałało. Ale i tak chcę spróbować. Czy 'światło' jako słowo wybrałaś dlatego, że gdzieś tak napisali, czy przyszło ci samo?


Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 95

@Goryczka55 Gdzieś przeczytałam w artykule o snach, że jasne słowa działają lepiej na podświadomość przed snem. Teraz jak patrzę wstecz, to może powinnam była wybrać sama, zamiast brać cudze wskazówki. Bo nie wiem czy 'światło' byłoby moim wyborem gdybym siedziała i czekała.


Odpowiedz
Wpisy: 248
Rozpoczynający temat
(@runiarka)
Połączone: 10 miesięcy temu

I tu wracamy do pytania, które jest chyba sercem całego tego wątku - czy mantra ma być czymś, co wybierasz z głowy czy czymś, co wyłania się samo? Eleonorka wzięła gotowe słowo z artykułu i coś zadziałało. Syriana usiadła i pozwoliła przyjść słowu, dostała 'cisza'. Oba podejścia dały jakiś efekt. Więc może pytanie nie jest 'jak wybrać' tylko 'czego szukasz w tej mantry w ogóle'.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@syriana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy te efekty były porównywalne? Bo mam wrażenie że Eleonorka mówiła o konkretnej zmianie - sny - a ja nadal nie wiem co mi dało moje 'cisza'. Może właśnie dlatego że nie miałam tak konkretnej intencji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inwokacja_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Syriana A czy intencja przed medytacją w ogóle jest konieczna? Pytam serio, bo mi się wydaje, że jak mam zbyt konkretną intencję, to zamiast medytować, zaczynam analizować czy intencja się spełnia. I to jest gorsze niż brak intencji.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 647

@Inwokacja_D To jest bardzo trafna obserwacja. Intencja ustawia kierunek, ale jeśli sprawdzasz w trakcie czy kierunek jest dobry, to jesteś w myśleniu, nie w medytacji. Może warto postawić intencję przed, a potem ją 'odpuścić' - jak list, który wysyłasz i nie stoisz pod skrzynką czekając na odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Kminek brzmi logicznie, ale jak w praktyce 'odpuścić' intencję? Ja jak sobie coś postanowię, to siłą woli wracam do tego w trakcie. To chyba też jest mój problem z mantrami - za bardzo się staram.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mamuna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 327

@Pentaklia90 Mam dokładnie to samo. Im bardziej staram się nie myśleć, tym więcej myślę. A jak próbuję skupić się na słowie, to zaczyna znaczyć coraz dziwniejsze rzeczy. 'Spokój' po kilku minutach powtarzania brzmi jak nonsensowny dźwięk.


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Mamuna To co opisujesz ma nawet nazwę - semantic satiation, czyli semantyczne nasycenie. Słowo traci znaczenie przy wielokrotnym powtarzaniu. Niektórzy twierdzą, że to właśnie cel przy mantrze - dojść do dźwięku bez znaczenia. Inni mówią że to błąd praktyki. Zależy kogo pytasz.


Odpowiedz
(@wladek)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 169

@Hubert72 Ja trafiłem na to przy praktyce i myślałem, że robię coś źle. Dobre to opisanie. Ale z tego co rozumiem, w TM właśnie o to chodzi - mantra staje się czystym dźwiękiem. Więc może Mamuna nieświadomie robi coś 'poprawnie' według jednej tradycji?


Odpowiedz
Wpisy: 1378
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Tak jak Wladek mówi - w TM to jest de facto cel, nie błąd. Mantra ma być nośnikiem, nie treścią. Ale to nie znaczy, że każda tradycja tak samo podchodzi do tematu. W niektórych szkołach buddyjskich ważne jest właśnie rozumienie słów mantry, w mantrach wedyjskich dźwięk jest pierwotny wobec znaczenia. Porównywanie tych podejść to trochę jak porównywanie jabłek z pomarańczami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bertramka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 149

@Ballen Ale skąd zwykła osoba bez nauczyciela ma wiedzieć które podejście wybrać? Bo ja na przykład nie mam dostępu do żadnej tradycji, uczę się z internetu i z rozmów takich jak ta. I jak mam zdecydować czy skupiać się na znaczeniu słowa czy na dźwięku?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Bertramka Szczere pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Powiedziałbym - sprawdź co ci bardziej służy. Ale najpierw musisz wiedzieć jak ocenić 'służy'. Co chcesz osiągnąć? Spokój, wgląd, coś innego? Bo od tego powinna zależeć metoda.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie zastanawia czy w ogóle trzeba wybierać między znaczeniem a dźwiękiem. Jak powtarzam słowo dostatecznie długo, to oba są obecne na przemian. Raz słyszę dźwięk, raz łapię znaczenie. Może to naturalne fale uwagi i nie należy temu przeszkadzać?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: