Forum

Asystent AI
Medytacja a zdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a zdolność podejmowania decyzji - czy uważność czyni nas bardziej decyzyjnymi?

Strona 2 / 3

Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do tego co mówiła Paprotka, że decyduje spokojniej ale niekoniecznie szybciej. Mnie właśnie interesuje czy w tym temacie chodzi o szybkość czy o jakość. Bo może zadaję złe pytanie zakładając że decyzyjność to znaczy szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A właśnie, bo w tytule wątku jest czy uważność czyni nas bardziej decyzyjnymi i nie wiem co autor miał na myśli. Decyzyjny to jaki dokładnie? Szybki, trafny, spokojny, odważny w wyborach? Bo to są różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Plejadka jak zakładałem temat to myślałem raczej o tym żeby w ogóle decydować zamiast kręcić się w kółko. Niekoniecznie szybko, raczej żeby dochodzić do jakiegoś punktu a nie wisieć w zawieszeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

a moze chodzi o to ze po medytacji po prostu widisz lepiej co tak naprawde chcesz? bo jak wiesz czego chcesz to decyzja jest latwa, a jak nie widziesz tego to mozesz analizowac w nieskonczonosc i nic


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Krolewa to celne spostrzeżenie. I tu właśnie wychodzi różnica między medytacją jako wyciszeniem a medytacją jako sposóbm poznania siebie. Pierwsze pomaga z napięciem, drugie pomaga z brakiem jasności co do własnych pragnień.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@lubka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam od początku i mam jedno skojarzenie, może głupie. Jak medytuję to potem mam takie momenty że coś mi po prostu mówi tak albo nie, bez analizy. Nie wiem czy to jest intuicja czy coś innego, ale ta jasność jest krótka, przychodzi i zaraz znika. Czy ktoś to zna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Lubka znam to bardzo dobrze i nie jest to głupie. To jest właśnie to okno na odpowiedź zanim wchodzi analiza i zaczyna to komplikować. Pytanie które mnie interesuje, czy uczysz się już łapać tę odpowiedź zanim zniknie, czy ona ucieka zanim cokolwiek z nią zrobisz?


Odpowiedz
(@lubka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 37

@Tajemniczka właśnie o to chodzi, że ona ucieka. Jak zdążę ją złapać to jest super, ale częściej wchodzi ta analiza i zaczyna mi mówić 'ale poczekaj, a co jeśli, a może jednak'. I po pięciu minutach już nie pamiętam co to pierwsze coś mi powiedziało.


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Lubka to chyba jest właśnie clou tego tematu. Że medytacja może otwierać to okno, ale samo okno nie gwarantuje że cokolwiek z niego skorzystasz. Trzeba jeszcze umieć być w tym oknie zanim się zamknie.


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale to brzmi jakby decyzyjność wymagała czegoś więcej niż samej medytacji. Jakiegoś dodatkowego treningu uchwycenia tej chwili. Czy macie wrażenie że medytacja to daje sama z siebie, czy trzeba jeszcze czegoś?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

myślę że sama medytacja daje warunki, ale nie gotowość. To trochę jak ćwiczenie słuchu, możesz mieć bardzo dobry słuch, ale jeśli nie wiesz na co nasłuchiwać, to i tak możesz to przegapić.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co mówi Aether brzmi sensownie, ale mam pytanie, skąd wiedzieć że to jest właśnie ten sygnał a nie na przykład impuls na który nie powinnaś reagować? Bo jak dla mnie ta 'jasność' o której mówi Lubka może być i mądrością i głupią reakcją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Plejadka właśnie to mnie hamuje. Nie ufam tym pierwszym impulsom bo nie wiem czy to intuicja czy stary nawyk który po prostu szybciej reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę dobre pytanie Honorka. Myślę że tego nie da się rozróżnić bez patrzenia wstecz, czyli przez jakiś czas sprawdzasz czy te pierwsze odpowiedzi się potwierdzają. Ale to wymaga czasu i cierpliwości, a i tak nie ma gwarancji.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Impuls z ego i sygnał z wyższego ja to różne wibracje. Po medytacji jak jesteś wycentrowany to czujesz tę różnicę, impuls z ego ma napięcie, sygnał z wyższego ja jest spokojny nawet jeśli nieoczekiwany.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Ryszard a jak ktoś dopiero zaczyna i jeszcze nie rozróżnia tych wibracji? Bo jeśli mówisz 'po prostu czujesz różnicę' to to jest trochę odpowiedź dla kogoś kto już to umie, nie dla kogoś kto pyta.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Marlenka50 to jest właśnie po to jest praktyka, żeby tę różnicę poznawać stopniowo. Nikt nie jest mistrzem od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ale to jest trochę w kółko, żeby rozróżniać trzeba ćwiczyć, ale żeby ćwiczyć dobrze trzeba już trochę rozróżniać. Jak ktoś w ogóle nie wie od czego zacząć to ta odpowiedź go nie posunie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Vormik może od obserwacji skutków? Czyli nie ufam ani nie nie ufam pierwszemu sygnałowi, ale zapisuję co 'usłyszałam' i potem patrzę co z tego wynikło. Po jakimś czasie widzisz wzorzec i zaczynasz lepiej kalibrować.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

to tak jakby uczyc się na własnych bledach ale swiadomie. chyba ma sens, bo sama nie wiiem skad inaczej miałabym wiedziec co jest intuicją a co paniką


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, i to się łączy z tym co Erazm pytał na początku, że decyzyjność to nie jest szybkość. Może decyzyjność to właśnie ta umiejętność odróżniania, a medytacja pomaga ją rozwijać przez to że wycisza ten szum i zostaje coś wyraźniejszego do obserwowania.


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Podoba mi się ten kierunek, bo zaczyna mi się układać że medytacja nie robi z nas decyzyjnych bezpośrednio, tylko stwarza warunki żeby lepiej siebie czytać. A decyzyjność jest wtórna, wynika z tego że wiesz co czujesz i czego chcesz.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

ale co jesli ktos medytuje i nadal nie wie czego chce? bo ja probowalam kilka razy i po meditacji mam spokój ale nie mam żadnej jasnosci co do zycia, dalej nie wiem co wybrać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Aldonka to może oznaczać że medytacja pomogła ci odróżnić co czujesz od tego czego chcesz, a okazało się że na razie nie wiesz czego chcesz. I to jest ważna informacja, nawet jeśli niekomfortowa.


Odpowiedz
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Aether no okej to brzmi mądrze ale co z tym zrobić dalej 🙂 bo sam spokój bez odpowiedzi to trochę mało jak muszę podjąć jakąś decyzję


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A może to jest po prostu limit medytacji jako praktyki i przy niektórych decyzjach trzeba jednak czegoś więcej niż siedzenie w ciszy? Nie mówię że medytacja jest zła, ale może jest przeceniana jako klucz do decyzyjności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Plejadka dokładnie to chciałam powiedzieć od dłuższego czasu. To jest dobre wsparcie, ale nie wystarczy samo w sobie, szczególnie przy trudnych decyzjach życiowych gdzie emocje są naprawdę duże.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Wahadelka i Plejadka mnie trochę uderzyło, bo sam zacząłem medytować właśnie z myślą że to mi pomoże być bardziej decyzyjnym. I teraz się zastanawiam czy nie miałem złych oczekiwań od początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Honorek77 a co konkretnie miałeś na myśli przez 'bardziej decyzyjny'? Bo może to słowo znaczy dla każdego coś innego i stąd te rozbieżności w tym co medytacja daje albo nie daje.


Odpowiedz
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Tajemniczka no dla mnie decyzyjny to taki co wie szybciej co wybrać i nie siedzi tygodniami z tym samym dylematem. Ale słyszę teraz że to może być źle postawiony cel.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, bo szybkość decyzji to jedno, a jakość to drugie. Ja przez długi czas myliłam te dwie rzeczy. Zdecydować szybko to nie to samo co zdecydować dobrze, a medytacja chyba bardziej pracuje na to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale jest jeden problem z tym rozróżnieniem, bo w życiu często masz deadline. Nie możesz sobie pozwolić na to żeby decyzja była dobra ale za późno. Więc powiedzenie 'medytacja poprawia jakość ale nie szybkość' to dla mnie tylko połowa odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

to ciekawe napięcie, ale zastanawiam się czy deadline naprawdę zmienia to co medytacja robi z umysłem? Presja czasu to zewnętrzny warunek, a medytacja działa na wewnętrzny sposób przetwarzania. Może te dwie rzeczy wcale się tak bardzo nie wykluczają?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 616

@Aether ale w praktyce jak masz presję czasu to siedzisz z tą decyzją naelektryzowany i żadna medytacja ci tego nie rozładuje w pięć minut. Przynajmniej mnie nie rozładowuje.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

To zależy od głębokości praktyki. Jak ktoś medytuje regularnie od dłuższego czasu, to ten stan spokoju jest bardziej bazowy i presja z zewnątrz mniej go rozbija. Ale to rzeczywiście nie jest coś co działa od razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Ryszard okej, ale to brzmi trochę jak 'wystarczy medytować wystarczająco długo i wszystko się ułoży'. Czy to nie jest zbyt ogólna odpowiedź? Bo z tego co rozumiem, różni ludzie mają różne efekty nawet po latach.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Marlenka50 nie twierdzę że wszystko się ułoży, tylko że spokój jako stan stały jest osiągalny przez praktykę. Co z tym spokojem zrobisz przy decyzjach to już jest osobna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To może w takim razie medytacja daje po prostu jedno konkretne zasoby, czyli spokój, a decyzyjność wymaga jeszcze innych zasobów jak wiedza, doświadczenie, samoświadomość? I wtedy rozmawiamy o kawałku całości, nie o rozwiązaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

tak mi się wydaje ze to wlasnie jest clue. bo ja mam znajomego co duzo medytuje i jest spokojny jak woda ale decyzje podejmuje strasznie wolno i później żałuje. spokój to nie to samo co mądrość chyba


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Krolewa a czy ten twój znajomy mówił że medytacja mu pomaga w decyzjach, czy to twoja obserwacja z zewnątrz? Bo ciekawe czy on sam tak widzi swoją sytuację.


Odpowiedz
(@krolewa)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 138

@Tajemniczka no on uwaza ze tak, ze bez medytacji bylby gorzej. ale z zewnatrz to nie widze zeby byl bardziej decyzyjny, bardziej spokojny tak. moze faktycznie to jest wlasnie ta roznica o ktorej mowicie


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

a czy ktos probował medytować specjalnie przed jakaś konktreną decyzją? nie jako codzienna praktyka ale tak celowo, żeby się uspokoic i zobaczyc jasniej? bo mi się wydaje ze to moze byc inaczej niz ta regularna praktyka


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Aldonka ja próbowałam i powiem szczerze że efekty były mieszane. Raz to pomogło, miałam wrażenie że widzę sprawę spokojniej. Innym razem siedziałam w tej ciszy i tylko bardziej się nakręcałam na to co mnie czeka po wyjściu z medytacji.


Odpowiedz
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 82

@Wahadelka.pl o właśnie! mi tez się to zdarzyło ze zamiast spokoju to mam po medytacji wiecej lęku bo umysł nie ma się czym zajac i skacze tylko po tym co mnie boli. to normalne czy robię coś źle?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz Aldonka jest dość znane i ma nawet swoją nazwę w badaniach nad mindfulness, mówi się o efekcie odblokowania trudnych treści. Cisza po prostu przestaje tłumić to co było pod spodem. To nie jest błąd w praktyce, ale nie każdy jest na to gotowy bez wsparcia.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

no to się trochę boje teraz medytować 🙂 bo nie wiem co mam pod spodem i czy chce to zobaczyc sama bez żadnego przewodnika. Aether, to znaczy ze powinno się zaczynac z kimś?


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

To nas trochę odciąga od głównego pytania, bo zaczynamy rozmawiać o bezpieczeństwie praktyki, a nie o decyzyjności. Ale to ciekawe bo może właśnie to jest kolejna warstwa, że medytacja bez samoświadomości co do własnych lęków może nie pomagać w decyzjach, a wręcz utrudniać?


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co napisał Erazm85 na końcu jest moim zdaniem kluczowe. Medytacja bez samoświadomości to trochę jak otwieranie drzwi bez wiedzy co jest po drugiej stronie. Można wejść, ale nie wiadomo w co. I to bezpośrednio wpływa na decyzyjność, bo jeśli w trakcie medytacji wychodzi lęk którego nie znasz, to on potem i tak siedzi przy każdej decyzji którą podejmujesz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Ryszard no ale jak mam poznac ten lęk jeśli się boje go zobaczyć? to taki błedny krąg. i co to ma wspolnego z decyjnoscia konkretnie, bo juz troche się gubię w tym wątku


Odpowiedz
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Inkantacja właśnie o to chodzi, że decyzje które podejmujemy są często zabarwione tym czego nie chcemy widzieć. Unikamy pewnych wyborów nie dlatego że są złe, ale dlatego że się czegoś boimy. Medytacja może to obnażyć, ale pytanie Erazma o to czy czyni nas bardziej decyzyjnymi staje się wtedy pytaniem o to, jak głęboko chcemy sięgnąć.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: