Forum

Asystent AI
Medytacja a zdolnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a zdolność podejmowania decyzji - czy uważność czyni nas bardziej decyzyjnymi?

Strona 1 / 3

Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ostatnio wróciłem do regularnej medytacji po dłuższej przerwie i zauważyłem coś, co mnie zastanowiło. Mam wrażenie, że łatwiej mi teraz podejmować decyzje, nawet te trudne. Nie wiem czy to efekt samej praktyki, czy może po prostu jestem w lepszym momencie życiowo. Chciałem zapytać czy ktoś z was miał podobne obserwacje. Bo z jednej strony mówi się, że uważność pomaga być tu i teraz, ale czy to faktycznie przekłada się na bycie bardziej decyzyjnym? Mnie się wydaje, że tak, ale nie potrafię tego do końca wytłumaczyć.


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja to wiem z doświadczenia, medytacja zdecydowanie otwiera trzecie oko i wtedy decyzje przychodzą naturalnie, bez wysiłku. Czakra czołowa zaczyna działać sprawniej i człowiek po prostu wie co ma robić. To nie jest kwestia myślenia, tylko odbioru sygnałów z wyższego ja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Ryszard ale czy nie mieszasz tu trochę różnych rzeczy? Bo medytacja jako taka, szczególnie ten mindfulness, to nie jest stricte praca z czakrami. Mnie interesuje bardziej to co napisał Erazm, czyli ta praktyczna strona. Czy ktoś faktycznie zauważył, że po jakimś czasie medytowania podejmuje decyzje szybciej albo pewniej?


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Paprotka no nie mieszam, bo to wszystko jest ze sobą połączone. Jak czakry są zbalansowane to i decyzje lepsze. Medytacja to balansuje, więc logiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam inne podejście do tego tematu. Nie powiedziałabym, że chodzi o bycie bardziej decyzyjnym w sensie szybszym. Raczej chodzi o to, że zaczynasz lepiej rozumieć skąd pochodzi dany impuls. Czy to lęk cię popycha, czy rzeczywiście chcesz czegoś. To rozróżnienie to dla mnie sedno. Erazm, jak to wygląda u ciebie konkretnie? Masz wrażenie że podejmujesz decyzje szybciej, czy raczej spokojniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Aether właśnie, to chyba lepsze słowo. Spokojniej. Nie ma tego całego szumu w głowie kiedy muszę coś zdecydować. Wcześniej potrafiłem tygodniami odkładać jakieś decyzje, bo czułem się przytłoczony opcjami. Teraz jakoś łatwiej mi usiąść z tym i zobaczyć co tak naprawdę chcę.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to nie jest tak, że jak ktoś medytuje to po prostu jest bardziej zrelaksowany i dlatego lepiej myśli? Nie wiem czy trzeba tu szukać głębszego wyjaśnienia. Ja sam nie medytuję regularnie i zastanawiam się czy naprawdę warto się w to angażować tylko dla lepszych decyzji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Vormik a co miałoby być w tym złego? Nawet jeśli efekt wynika tylko z relaksu, to nie zmienia faktu, że działa. Mnie bardziej zastanawia co się dzieje kiedy masz do podjęcia naprawdę ważną decyzję, pod presją czasu. Czy wtedy medytacja też pomaga, czy to działa tylko przy tych spokojnych, długoterminowych wyborach?


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Plejadka właśnie to pytanie mnie nurtuje. Bo ja miałem ostatnio sytuację w pracy gdzie musiałem coś zdecydować dosłownie na miejscu i czułem, że coś się zmieniło w porównaniu z tym jak reagowałem wcześniej na takie sytuacje. Ale nie wiem czy to przypisywać medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Mam takie spostrzeżenie z własnej praktyki, że medytacja nauczyła mnie robić ten jeden krok wstecz zanim zareaguję. Coś jak wewnętrzna pauza. I ta pauza jest bezcenna właśnie w momentach presji. Ale buduje się to latami, nie po tygodniu siedzenia z zamkniętymi oczami.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

a jak długo trzeba medytować żeby w ogóle zauważyć jakąś róźnicę? bo ja próbowałam pare razy i mi się myśli kłebiły cały czas i nic z tego nie wychodziło


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Aldonka to że myśli się kłębią to jest właśnie normalne, szczególnie na początku. Medytacja to nie jest wyłączenie myśli, tylko zauważanie ich i powracanie do oddechu. Różnicę w codziennym życiu zaczęłam zauważać po jakichś kilku tygodniach regularnej praktyki, ale to zależy od osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Tajemniczki. Ta wewnętrzna pauza o której piszesz, czy ją się po prostu czuje, czy trzeba się tego specjalnie uczyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Honorek77 myślę że jedno i drugie. Na początku to jest bardzo świadome ćwiczenie, że zatrzymuję się celowo. Ale z czasem zaczyna pojawiać się samo, jakby ciało już to zapamiętało.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam mieszane uczucia. Z jednej strony to wszystko brzmi logicznie, ale z drugiej zastanawiam się czy nie przypisujemy medytacji zbyt dużo zasług. Może po prostu dojrzewamy, zdobywamy doświadczenie, a medytacja jest przy tym jak tło? Skąd wiecie że to akurat ona robi tę robotę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Marlenka50 to uczciwe pytanie i szczerze mówiąc nie da się tego rozdzielić w stu procentach. Ale kiedy ktoś wprowadza medytację jako jedyną zmianę w pewnym czasie i obserwuje konkretne przesunięcia w swoich reakcjach, to coś z tym musi być. Nie twierdzę, że to magia. Raczej trening uważności na własne procesy.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tu dodała, że medytacja to tylko jeden z elementów. Sama kiedyś myślałam, że wystarczy siedzieć i oddychać, ale bez pracy z intencją to mało. Intencja przed medytacją to klucz, kieruje energię w konkretne miejsce, na przykład właśnie na jasność umysłu przy decyzjach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Wrozka ale co to znaczy w praktyce ta intencja? Że sobie myślę na początku że chcę podejmować lepsze decyzje? To brzmi trochę jak autosugestia.


Odpowiedz
(@wrozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Plejadka no i co z tego że autosugestia? Autosugestia też działa. Ale intencja to nie tylko myśl, to ustawienie całej swojej uwagi i energii w danym kierunku przed wejściem w stan medytacyjny.


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do meritum, bo interesuje mnie jeszcze jedna kwestia. Czy ktoś miał tak, że medytacja paradoksalnie utrudniła jakieś decyzje? Mam na myśli taką sytuację gdzie zaczynasz widzieć za dużo stron i to cię paraliżuje zamiast pomagać.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Erazm, to jest bardzo dobre pytanie i tak, miałam coś takiego. Przez jakiś czas po intensywniejszej praktyce zaczęłam widzieć tyle niuansów w każdej sytuacji, że trudno mi było po prostu zdecydować. Jakby mózg nagle dostał HD tam gdzie wcześniej był standard. Ale z czasem to się wyrównało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Tajemniczka a jak to się wyrównało samo czy coś zrobiłaś? Bo to co opisujesz, ten paraliż od nadmiaru perspektyw, to chyba gorsze niż impulsywność?


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Paprotka trochę samo, trochę zmieniłam podejście do samej medytacji. Zaczęłam pod koniec sesji zadawać sobie jedno konkretne pytanie i po prostu słuchać co się pojawia. Nie analizować, tylko słuchać.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, ten paraliż od nadmiaru perspektyw to chyba nie jest specjalnie duchowy problem, to po prostu overthinking. Czy medytacja go nie powinna zmniejszać a nie zwiększać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Vormik to zależy na jakim etapie jesteś. Na początku praktyki często jest faza, w której staje się bardziej widoczne to, czego wcześniej nie dostrzegałeś. Nie znaczy że jest tego więcej, tylko że wcześniej to ignorowałeś.


Odpowiedz
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 353

@Aether czyli jakby budzenie się i to nie zawsze jest komfortowe. To ciekawe, bo ja coś podobnego czułem na początku, tylko nie potrafiłem tego nazwać. Ale mnie interesuje jak długo trwa ta faza, bo jeśli trwa za długo to brzmi jak regresja a nie postęp.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Myślę że ten paraliż to kwestia nieoczyszczonych czakr, szczególnie gardłowej, bo ona odpowiada za wyrażanie i decyzje. Jak trzecia oko się otwiera szybciej niż gardłowa, to masz ten rozjazd. Trzeba to wyrównać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Ryszard ale skąd w ogóle wiedzieć że to gardłowa a nie na przykład splotowa? Bo różnie słyszałam co do czego jest przypisane.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Plejadka splotowa to raczej działanie, inicjatywa. Gardłowa to właśnie komunikacja i wyrażanie intencji na zewnątrz. Decyzje to pogranicze, ale gardłowa mi pasuje bardziej.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, ale czy ta cała rozmowa o czakrach nie jest trochę obok tematu? Erazm pytał konkretnie o paraliż decyzyjny, a teraz rozmawiamy o energetyce. Wróćmy może do tego co on napisał.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

mam pytanko bo trochę się gubie, ten paraliż decyzyjny od medytacji to znaczy że ona działa źle czy po prostu inaczej niż się spodziewamy? Bo jak dla mnie jakby coś mi utrudniało decyzje to bym chyba przestała


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Aldonka to nie znaczy że działa źle, ale rozumiem skojarzenie. To trochę jak z rozciąganiem mięśni, na początku boli, ale potem masz większy zakres ruchu. Tylko trzeba wiedzieć że ta faza przejściowa istnieje, bo bez tej wiedzy faktycznie można rzucić wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś wie czy ten efekt, mam na myśli ten paraliż ze zbyt wielu perspektyw, dotyczy tylko decyzji osobistych czy też zawodowych? Bo mi się wydaje że to może zależeć od rodzaju decyzji.


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

U mnie to było bardziej w sferze osobistej. W pracy jakoś działałem sprawniej, może dlatego że tam mam pewne schematy i nie muszę zaczynać od zera z każdą decyzją. A w życiu prywatnym gdzie nie ma schematów, tam ten nadmiar perspektyw dawał się we znaki.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest ciekawe rozróżnienie. Znaczy że medytacja może pomagać w kontekście gdzie masz jakieś oparcie strukturalne, ale komplikować tam gdzie wszystko jest otwarte. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale to coś mówi o tym jak działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Paprotka a co jeśli to po prostu znaczy, że w sferze osobistej masz więcej nieuporządkowanych rzeczy do zobaczenia? Nie że medytacja komplikuje, tylko że odsłania coś co już tam było?


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam takie wrażenie, że wszyscy zakładają że medytacja działa tak samo na każdego. A co jeśli to jest kwestia temperamentu? Osoby bardziej analityczne mogą reagować inaczej niż te które działają bardziej intuicyjnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Wahadelka.pl a masz na to jakiś przykład czy to tylko teoria? Bo to brzmi sensownie ale chciałabym wiedzieć czy ktoś to faktycznie obserwował u siebie.


Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Plejadka nie mam twardych danych, tylko obserwacje. Mój brat jest bardzo analityczny i po miesiącu medytacji powiedział że czuje się zagubiony bo widzi za dużo. Ja działam bardziej na intuicji i mi medytacja od razu pomogła decydować szybciej. Może to coś.


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co pisze Wahadelka jest ciekawe, bo ja też raczej lubię analizować. Może właśnie dlatego ta faza paraliżu u mnie trwała chwilę. A jak to pokonać, czy ktoś ma jakiś konkretny sposób, bo na razie mamy diagnozę ale nie ma recepty.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Na to pytanie Erazma o receptę mam jedno co mi pomogło, ale nie wiem czy zadziała tak samo u analityka. Zaczęłam celowo ograniczać czas na decyzję już w trakcie medytacji, to znaczy zadawać sobie pytanie i dać sobie dosłownie trzy oddechy na odpowiedź. Bez analizy, bez powracania. Co przyszło, to przyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, to nie jest trochę sztuczne wymuszanie intuicji? Jak ktoś jest analityczny z natury to trzy oddechy i koniec brzmią jak tortury, nie jak medytacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 483

@Vormik może i sztuczne, ale o to chodzi żeby ten mięsień ćwiczyć, nie czekać aż sam się wzmocni. A tortury to może za mocne słowo, bo to tylko ćwiczenie, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 353
Rozpoczynający temat
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mnie to ćwiczenie brzmi sensownie, ale mam pytanie, czy to nie powoduje że potem w prawdziwych sytuacjach też próbujesz wcisnąć się w ten schemat trzech oddechów i się spinasz zamiast decydować naturalnie?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@aether)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest dobre pytanie. Myślę że każde ćwiczenie ma to ryzyko, że z praktyki staje się przymusem. Ale też każde ćwiczenie ma jakiś moment kiedy przestaje być techniką a staje się odruchem. Pytanie ile czasu ci to zajmie.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam inaczej, nie ćwiczę żadnych konkretnych technik na decyzje, tylko po prostu po dłuższym czasie medytowania zauważyłam że mam mniej wewnętrznego hałasu kiedy coś rozważam. Nie decyduję szybciej koniecznie, ale spokojniej. Czy to liczy się jako bardziej decyzyjna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorek77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Paprotka a jak rozróżniasz spokój od tego że po prostu odcięłaś się od swoich emocji przy decyzjach? Bo to brzmi podobnie ale chyba jest inaczej.


Odpowiedz
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 728

@Honorek77 o, to jest naprawdę dobre pytanie i szczerze nie jestem pewna. Chyba po tym że decyzje mi się potem nie ciągną, nie mam ruminacji. Ale nie mam pewności że to nie jest właśnie to co opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ten spokój przy decyzjach to jest właśnie sygnał że czakra serca i splotowa są wyrównane. Jak działasz z tego miejsca to decyzje są lżejsze bo nie ma sprzeczności między tym co czujesz a tym co robisz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Ryszard a skąd wiadomo że to jest wyrównanie czakr a nie zwykłe zmęczenie albo habituacja do tematu? Serio pytam, bo za każdym razem kiedy ktoś mówi o czakrach jako wytłumaczeniu to mam odruch pytania skąd ta pewność.


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Marlenka50 zmęczenie to wiesz po ciele, jest ciężkość. A wyrównanie energetyczne to właśnie ta lekkość i jasność jednocześnie. To są różne doznania, po prostu trzeba je znać.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

ale jak się je pozna jeśli nigdy się nie miało kontaktu z czakrami? bo jak dla mnie lekkość i jasnosć to moze byc i zmeczenie i spokój i cokolwiek innego, to takie ogolne opisy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Aldonka dokładnie o to mi chodzi od początku, opisy tych stanów są bardzo subiektywne. Dlatego pytam o przykłady z życia, nie o definicje, bo te nic mi nie mówią.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: