Forum

Asystent AI
Medytacja a tinnitu...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a tinnitus - czy można medytować ze słyszalnym szumem w uszach?

Strona 1 / 3

Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Mam taki problem od kilku miesięcy i nie wiem co z tym zrobić. Mam tinnitus, czyli stały szum w uszach, lekarz mówi że to przewlekłe i raczej zostanie. No i próbuję medytować, bo podobno pomaga na stres, a stres podobno ten szum nasila. Ale jak siadam do medytacji i jest cisza, to ten szum staje się absolutnie ogłuszający. Nie mogę się skupić, czuję panikę, zaczynam myśleć o chorobie, zamiast się wyciszać. Czy ktoś tu miał podobnie? Czy w ogóle da się medytować z tinnitus, czy to jest po prostu niemożliwe?


Odpowiedz
124 odpowiedzi
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Znam ten problem z opowieści kilku osób, które prowadziłem przez medytację. Ale powiedz mi najpierw - kiedy próbujesz medytować, to robisz to w pełnej ciszy, czy masz jakieś tło dźwiękowe? Bo to jest kluczowe pytanie w tym przypadku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Pawelek77 Staram się mieć ciszę, bo myślałam, że o to chodzi w medytacji. Że trzeba wyłączyć wszystko, zamknąć okno, żeby było jak najciszej. Ale właśnie wtedy ten szum jest najgorszy. Może robię to źle?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekaj, bo to co opisujesz to jest bardzo specyficzna sytuacja i nie ma jednej odpowiedzi. Szum w uszach w ciszy to jest trochę jak paradoks - im bardziej się koncentrujesz na wyciszeniu, tym bardziej słyszysz to czego nie chcesz słyszeć. Czy ten szum ma jakiś stały ton, czy zmienia się?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Klimcia To jest taki stały wysoki ton, jak cienkie bzzzzz. Nie zmienia się, jest zawsze tak samo. Najgorzej go słyszę właśnie w ciszy i wieczorem przed snem.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Czytałem o tym że przy tinnitus mózg w ciszy niejako wzmacnia ten sygnał, bo szuka czegoś do przetworzenia. Nie wiem czy to prawda z medycznego punktu widzenia, ale logicznie brzmi. Klimcia właśnie zapytała o ważną rzecz - charakter szumu ma znaczenie przy doborze metody.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

No to właśnie odpowiedź jest dość jasna - pełna cisza to jest dla ciebie najgorszy możliwy warunek do medytacji, przynajmniej na tym etapie. Nie dlatego że medytacja nie działa, tylko dlatego że próbujesz walczyć z czymś, co jest w tej chwili twoją rzeczywistością dźwiękową. Cisza jako taka dla ciebie nie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale chwila - czy medytacja nie polega właśnie na tym, żeby przyjąć to co jest, a nie walczyć? To może ten szum można jakoś włączyć w medytację zamiast go zwalczać? Pytam bo sama nie medytuję regularnie, ale tak mi się logicznie wydaje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Mantra_F Dokładnie to miałam na myśli. To się nazywa mniej więcej 'przyjęcie doznania' i jest w wielu tradycjach medytacyjnych. Tylko pytanie czy to jest takie proste przy tinnitus, bo to nie jest neutralne doznanie - dla wielu osób szum w uszach jest bardzo emocjonalnie naładowany, kojarzy się z chorobą, z lękiem.


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, Klimcia trafiła w sedno. Jak słyszę ten szum to od razu myślę o tym że to jest choroba, że będzie gorzej, że nie będę mogła spać. To nie jest neutralne dla mnie. Jak mam to po prostu przyjąć?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Ale zastanów się nad jedną rzeczą - czy próbowałaś medytować z jakimś delikatnym tłem? Nie żeby zagłuszyć szum, bo to nie zadziała, ale żeby po prostu nie był on jedynym dźwiękiem w polu uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Jest takie podejście, które słyszałem od jednej osoby prowadzącej warsztaty, że przy tinnitus poleca się tzw. medytację z białym szumem albo dźwiękami natury. Nie żeby szum z uszach zniknął, ale żeby mózg miał więcej bodźców i ten wewnętrzny sygnał przestał dominować. Czy ktoś próbował czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Próbowałam medytować przy nagraniach z deszczem i to bardzo mi pomaga, ale nie mam tinnitusu, więc nie wiem czy to jest porównywalne. Ciekawi mnie co Pawelek77 myśli o tej metodzie konkretnie przy szumie w uszach, bo on chyba ma więcej doświadczenia z prowadzeniem innych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Lunella Dźwięki natury to jest dobry kierunek, ale ważne żeby nie były za głośne. Chodzi o to żeby były na podobnym poziomie co szum, nie żeby go przykryć. Paradoksalnie jeśli przykryjesz szum muzyką, to gdy muzyka się skończy, szum wróci ze zdwojoną siłą. To nie jest rozwiązanie, tylko odroczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co z medytacją z mantrą? Czy powtarzanie jakiegoś słowa w myślach albo na głos nie odwraca uwagi od szumu? Naprawdę pytam, nie wiem jak to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Mantra_F To zależy od człowieka. Mantra wewnętrzna może być skuteczna, ale wymaga pewnego wprawy, bo na początku często zamiast skupić się na mantrze, ludzie skupiają się na tym że nie mogą się skupić. A przy tinnitus dochodzi jeszcze ten dodatkowy stres. Dla kogoś kto dopiero zaczyna, to może być za dużo naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja mam lekki szum od lat i nie wiedziałem że można w ogóle z tym pracować jakoś medytacyjnie. Zawsze myślałem że to po prostu trzeba zignorować. Ale chyba właśnie ignorowanie to jest problem, bo jak opisuje Apolonka, w ciszy nie da się.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Szczepan63 Właśnie, jak próbuję ignorować to jest jakby krzyczał głośniej. Czy ty masz z tym problem podczas próby wyciszenia się? Albo czy ci w ogóle przeszkadza przy zasypianiu?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy na chwilę do tej kwestii ciszy, bo mnie zastanawia jedno - czy problem jest z samą medytacją, czy może z przekonaniem że medytacja musi odbywać się w ciszy? Bo to jest dość mocno zakorzeniony mit. Medytacja w ruchu, medytacja przy dźwięku, medytacja z bodyscanem - to wszystko jest pełnoprawną medytacją i żadna z tych form nie wymaga absolutnej ciszy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Dadzbog Dobry punkt. I dodam - bodyscan mógłby być tutaj szczególnie interesujący, bo przenosi uwagę na odczucia w ciele, a nie na dźwięki. Apolonka, czy próbowałaś kiedyś skupić się podczas medytacji wyłącznie na odczuciach fizycznych, oddech, ciężkość ciała, temperatura? Bez żadnego komponentu słuchowego?


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Bodyscan próbowałam raz, dawno. Nie dokończyłam bo właśnie ten szum mi przeszkodził, ale może to był zły moment. Pawelek77 Mam pytanie - czy przy bodyscanie w ogóle coś mówisz do siebie w myślach, jak 'teraz czuję nogi, teraz brzuch', czy po prostu przenosisz uwagę bez słów? Bo zastanawiam się czy słowa w głowie mogłyby jakoś przytłumić ten szum.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobre pytanie. Niektórzy pracują z cichym wewnętrznym komentarzem, inni bez. Przy tinnitus miałbym wstępną hipotezę, że lekkie prowadzenie słowne może rzeczywiście pomóc, bo angażuje ten sam kanał uwagi co szum. Ale nie mówię tego z całkowitą pewnością - to zależy bardzo od człowieka. Czy przy tej jednej próbie bodyscanu doszłaś przynajmniej do połowy, czy urwałaś wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wtrącę się bo myślę, że jest tu coś ważniejszego niż technika - Apolonka napisała wcześniej, że jak słyszy szum to od razu uruchamia się myśl o chorobie, o tym że będzie gorzej. To jest właśnie to, z czym najtrudniej. Technika to jedno, ale te myśli po szumie to drugie. Czy ktoś tutaj pracował konkretnie z tym - z tym automatycznym ciągiem skojarzeń po pojawieniu się dźwięku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 529

@Klimcia To bardzo ważna obserwacja. To co opisujesz to właściwie nie jest problem z tinnitus jako dźwiękiem, tylko z tinnitus jako wyzwalaczem lęku. I tu się zastanawiam czy klasyczna mindfulness w ogóle jest dobrym pierwszym krokiem, czy może najpierw trzeba jakoś rozbić ten automatyzm. Tylko jak?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja z tym żyję od lat i chyba nigdy nie pomyślałem o tym jako o wyzwalaczu lęku. Po prostu mam szum i tyle. Ale u mnie nie jest silny, może dlatego nie wywołuje takich emocji. Apolonka, jak długo masz ten szum? Bo zastanawiam się czy to jest kwestia czasu i przyzwyczajenia czy każdy reaguje inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Szczepan63 Mam to od jakichś dwóch lat. Na początku było lżej, teraz mi się wydaje że jest głośniej, choć lekarz mówi że się nie zmieniło. Może to właśnie ta spirala o której mówi Klimcia - im bardziej się boję, tym głośniej wydaje mi się że słyszę.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale to co mówi Klimcia jest chyba kluczem do całej tej rozmowy, nie? Bo jeśli dobrze rozumiem - problem nie jest 'jak medytować ze szumem', tylko 'jak nie dać się wciągnąć w spiralę przez szum'. Czy to jest w ogóle do rozwiązania bez pomocy kogoś z zewnątrz, terapeuty czy czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie powiedziałbym, że bez terapeuty się nie da, ale przy silnym lęku związanym z tinnitus medytacja bez żadnego wsparcia może być po prostu za trudna na start. To trochę jak próba wyciszenia się w środku pożaru. Mantra_F Ma rację że to jest głębszy problem niż technika.


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Dokładnie to miałam na myśli. Lęk wzmacnia percepcję dźwięku, to jest udokumentowane. I właśnie dlatego proste 'zaakceptuj szum' jest o tyle niewystarczające, że jeśli szum niesie ze sobą ładunek emocjonalny, to prośba o akceptację to trochę jak prośba żebyś zaakceptowała atak paniki. Łatwo powiedzieć. Dadzbog zapytał jak rozbić ten automatyzm - ja myślę że można spróbować oddzielić sam dźwięk od interpretacji. To znaczy, słyszę dźwięk - to fakt. 'To znaczy że będzie gorzej' - to już jest interpretacja, nie fakt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 218

@Klimcia To brzmi jak coś z terapii poznawczej, nie tylko medytacji. Ale zastanawiam się jak to zrobić w praktyce, kiedy się siedzi i próbuje medytować. Czy masz jakiś konkretny sposób na ten moment, kiedy pojawia się szum i od razu idzie ta myśl?


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Klimci i Pawełka - czy przy pracy z takim automatyzmem lepsza jest medytacja formalna, czyli siadasz i medytujesz, czy może właśnie nieformalna, w codziennych momentach? Bo wyobraźmy sobie: Apolonka siada do medytacji i już sama sytuacja siedzenia w ciszy wyzwala oczekiwanie szumu, który wyzwala lęk. To jest zły punkt startowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Dadzbog To bardzo dobry punkt i chyba właśnie tu jest błąd w podejściu. Formalna sesja medytacyjna w tej chwili może być dla Apolonki zbyt obciążona skojarzeniami. Może warto zacząć od małych momentów uważności w ciągu dnia, kiedy nie ma presji że 'to jest medytacja'. Na przykład uważne picie herbaty, uważne chodzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam wrażenie, że wszyscy krążycie wokół czegoś ważnego. Dla mnie kluczowe jest to, co powiedziała Apolonka - że lekarz mówi, że szum się nie zmienił, ale ona słyszy go jako głośniejszy. To nie jest wymysł, to jest naprawdę percepcja zmieniona przez stan emocjonalny. Czy ktoś próbował podejść do tego przez pracę z ciałem, nie przez sam umysł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Inkantka Co masz na myśli przez pracę z ciałem? Chodzi o coś konkretnego?


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@inkantka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Chodzi mi o to, że lęk siada w ciele - napięcie w ramionach, szczęka zaciśnięta, płytki oddech. I kiedy słyszysz szum, to pewnie ciało też reaguje zanim jeszcze pomyślisz 'o nie, znowu'. Czy próbowałaś kiedyś zamiast skupiać się na dźwięku, sprawdzić co się dzieje z ciałem w tym momencie?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

To co mówi Inkantka jest bardzo bliskie temu bodyscanowi, o którym mówił wcześniej Paweł. Czyli zamiast walczyć z dźwiękiem albo go akceptować, po prostu przenosisz uwagę na fizyczność. Czy to rozluźnia szczękę, czy to zmienia oddech - i przez to zmienia się też percepcja szumu. Apolonka, próbując tej jednej sesji bodyscanu, czy zauważyłaś cokolwiek w ciele, czy skończyłaś zanim to się w ogóle zaczęło?


Odpowiedz
Wpisy: 188
Rozpoczynający temat
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Chyba skończyłam za wcześnie żeby cokolwiek poczuć. Ale teraz jak o tym myślę, to faktycznie mam bardzo napięte ramiona kiedy słyszę szum. I właściwie zawsze siedzę skulona przy tej medytacji, jakbym się obraniała. Może to już mówi coś samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo konkretna obserwacja. Skulona, ramiona napięte - to jest ciało w trybie obronnym, a nie receptywnym. Medytacja w tym ustawieniu to jest trochę pod prąd. Pawelek77 Czy zdarza ci się pracować z ludźmi, którzy mają tak mocno zakodowaną reakcję obronną i co wtedy?


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mogę zapytać coś głupiego? Czy można medytować leżąc? Bo jak siedzę i próbuję się wyciszyć to mi też napinają ramiona, nie mam tinnitus, ale mam wrażenie że sama pozycja siedząca mi nie służy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pawelek77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Mantra_F To nie jest głupie pytanie. Można leżąc, chociaż ryzyko zaśnięcia jest większe. Ale przy tinnitus i silnym napięciu ciała leżenie może być faktycznie lepszym punktem startowym - ciało szybciej odpuszcza. Dadzbog zapytał o zakodowaną reakcję obronną - to jest właśnie jeden ze sposobów, zmiana pozycji, żeby ciało nie wchodziło automatycznie w ten sam schemat.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: