Forum

Asystent AI
Medytacja a głos we...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a głos wewnętrzny - czy zmienia się z czasem praktyki?

Strona 2 / 3

Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Kazik59 opisuje jako pauza to jest właśnie ten bufor spokoju o którym mówiłam wcześniej. Tylko on to opisuje behawioralnie a ja energetycznie, ale chodzi o ten sam efekt. Bogumil74, czy ty też masz coś takiego w relacjach z innymi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Zlata tak, choć u mnie to nie zawsze działa równo. Ale jest takie coś że zanim powiem coś reaktywnego, czasem jest ta chwila. Nie zawsze ją wykorzystuję ale przynajmniej jest. Kilka lat temu jej nie było w ogóle. Nie wiem czy to medytacja czy po prostu wiek, ale zbieżność jest.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Bogumil74 pisał o tej chwili pauzy bardzo mnie uderzyło. Bo ja mam coś odwrotnego i zastanawiam się czy to znaczy że moja medytacja nie działa. U mnie ten głos wewnętrzny jakby przyspieszył po tym jak zaczęłam medytować. Jakby się bardziej uaktywnił, więcej komentuje. Czy ktoś miał coś takiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Otylijka to jest klasyczny etap na początku praktyki i nie znaczy że coś nie działa. Pytanie ile czasu medytujesz i czy to przyspieszenie jest nieprzyjemne, czy po prostu bardziej zauważalne?


Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Zengui kilka miesięcy może. I właściwie to nie jest nieprzyjemne, raczej jakbym nagle zobaczyła że ten głos w ogóle istnieje. Wcześniej po prostu go nie słyszałam. Ale nie wiem czy to dobry kierunek.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałam dokładnie to samo i też się bałam że idę w złą stronę. Potem ktoś mi powiedział że to jak ze sprzątaniem, na początku robi się większy bałagan zanim będzie porządek. Nie pamiętam gdzie to czytałam ale bardzo mi wtedy pomogło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Bazylka54 to porównanie ze sprzątaniem jest naprawdę dobre, ale chciałabym dodać jedno. To 'zobaczenie głosu' o którym Otylijka mówi to właściwie jeden z pierwszych prawdziwych rezultatów medytacji. Przed praktyką głos był, tylko działał niewidocznie. Teraz jest w polu obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale to trochę dziwne, bo jak czegoś nie widziałas to jakby tego nie było? Znaczy dla mnie jak zaczęłam medytować to też miałam takie uczucie jakby mózg się włączyc na maxa i to było straszne. Myślałam że mam za dużo myśli żeby medytować 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Monisia ja długo myślałem dokładnie to samo. Że jedni nadają się do medytacji a drudzy nie, bo mają za głośny umysł. A potem ktoś mi uświadomił że właśnie ci z głośnym umysłem mogą z niej skorzystać najbardziej. Zmieniło mi to całe podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

To co Monisia opisuje i co Kazik59 potwierdza jest moim zdaniem kluczowe dla całego tematu tego wątku. Bo zmiana głosu wewnętrznego przez medytację nie zaczyna się od tego że on cichnie. Zaczyna się od tego że w ogóle go słyszysz. Bez tej pierwszej fazy pewnie nie ma drugiej. Miałem tak samo, dosłonwie myślałem że jestem zbyt chaotyczny żeby to robić.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Okej ale mam pytanie praktyczne. Mówicie o etapach, o pierwszej i drugiej fazie. Czy to jest coś co samo przychodzi z czasem, czy trzeba coś robić żeby przejść do kolejnego etapu? Bo ja chciałbym wiedzieć czego się spodziewać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Pereplut08 chciałbym dać ci prostą odpowiedź, ale uczciwie to nie mogę. Różnie to bywa. U mnie sama regularność wystarczyła, ale znam ludzi którzy siedzą latami i etap się nie zmienia. Pytanie czy robisz zawsze to samo, czy eksperymentujesz z techniką?


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Zengui głównie skupienie na oddechu, czasem skanuję ciało. Nic specjalnego. A jakie eksperymenty masz na myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja tu wejdę bo uważam że to ważne. W pracy z czakrami mamy coś takiego jak medytacje ukierunkowane na konkretny ośrodek i to zupełnie inaczej wpływa na głos wewnętrzny niż samo skupienie na oddechu. Szczególnie anahata, bo to tam siedzi ten głębszy głos o którym Bogumil74 pisał na początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Zlata powiedz mi więcej bo jesteś pierwsza która łączy to z konkretnym centrum energetycznym. Skąd wiesz że to anahata a nie na przykład ajna, która jest przecież kojarzona z intuicją i wewnętrznym głosem w wielu tradycjach?


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Anastazja05 bo ajna to bardziej widzenie i percepja, a głos to już serce, przepływ, ta część nas która mówi zanim zdążymy pomyśleć. Przynajmniej tak to czuję. Choć przyznam że nie jest to coś co mogę udowodnić, to moje własne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o czakrach i głosie i mam wrażenie że mieszacie dwie różne rzeczy. Głos wewnętrzny jako monolog umysłowy to coś innego niż intuicja serca. Oba mogą się zmieniać przez medytację, ale to nie jest to samo i Anastazja05 ma rację że to pytanie zasługuje na rozróżnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Zdzichu to ciekawe rozróżnienie i myślę że masz rację. Tylko pytanie jak to rozróżnić w praktyce. Bo kiedy siedzę i pojawia mi się coś co Monisia wcześniej nazwała przeczuciem, to nigdy nie wiem czy to umysłowy głos czy coś głębszego. Jak ty to rozpoznajesz u siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

u mnie kryterium jest czas trwania. Umysłowy głos zmienia zdanie, przeskakuje, dyskutuje sam ze sobą. To głębsze przeczucie jest krótsze i nie wraca żeby się tłumaczyć. Po prostu jest i znika. Ale to bardzo subiektywne, nie wiem czy u innych tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To kryterium czasu bardzo mi pomogło żeby to sobie poukładać. Bo rzeczywiście ten mój szybki głos co mnie niepokoi, on wraca i powtarza. A te rzadkie przebłyski cichsze, te się nie powtarzają. Nigdy tego tak nie zestawiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam pytanie do Zdzichego bo to co mowisz jest logiczne ale jak to się ma do nauki medytacji. Znaczy czy to rozróżnienie które opisujesz to cos co medytacja ci dała, czy miałes to zawsze i medytacja tylko to wyostrzyła?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

To pytanie Monisi jest właściwie pytaniem o cały ten wątek tylko od innej strony. Czy medytacja zmienia głos, czy zmienia naszą zdolność słyszenia tego głosu. I nie wiem czy to w ogóle można rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Kazik59 zadał na końcu to chyba najtrudniejsze pytanie w tym wątku. Bo jak miałbym odpowiedzieć szczerze, to nie wiem czy medytacja zmieniła mój głos czy moje słyszenie. Czuję że jedno i drugie, ale nie potrafię tego rozdzielić nawet patrząc wstecz na lata praktyki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Zdzichu ale czy to rozróżnienie w ogóle jest ważne praktycznie? Mam na myśli, jeśli efekt jest ten sam, czy naprawdę musimy wiedzieć co się zmienia najpierw?


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Anastazja05 dla mnie jest ważne, bo jeśli zmienia się tylko słyszenie, to głos był tam cały czas i to zmienia to jak myślę o sobie sprzed medytacji. Jakby ta wersja mnie też coś wiedziała, tylko nie umiała tego odebrać.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

To co Zdzichu mówi jest dla mnie bardzo istotne. Bo ja przez długi czas zakładałem że byłem głuchy, a teraz słyszę. Ale może byłem głuchy na cos co cały czas nadawało. To zmienia trochę perspektywę na wszystkie te decyzje które podjąłem zanim zaczęłem medytować.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

i to właśnie mnie zastanawia. Bo jeśli głos był zawsze, to co się właściwie zmienia? Czy tylko uczymy się nie zagłuszać go tymi wszystkimi myślami co latają po głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale poczekajcie, bo ja mam inne pytanie. Jak zaczęłam medytować to mi się zdawało ze mój głos wewnętrzny jest GŁOŚNIEJSZY niż wcześniej, nie cichszy. I to bylo dziwne. Czy to jest normalne że najpierw się to nasila?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Monisia dokładnie to samo miałam i dlatego wcześniej pisałam że to niepokoiło. Ten głos jakby dostał mikrofon. Czy ktoś wie jak długo to trwa zanim zacznie się stabilizować?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Otylijka trudno powiedzieć ile trwa, bo to naprawdę zależy od regularności i od tego co konkretnie robi ten głos. Czy u ciebie to są chaotyczne myśli, czy raczej jakiś powtarzający się temat?


Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Zengui bardziej chaotyczne, różne rzeczy naraz. Tylko czasem jeden temat się wyróżnia, ale nie wiem czy to znaczące czy przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy o nasileniu głosu na początku praktyki i mam bardzo podobne doświadczenie. Tylko u mnie to trwało kilka miesięcy i potem jakby samo opadło. Nie robiłam nic specjalnego, po prostu nie przestawałam siadać do medytacji nawet jak było niewygodnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 128

@Pentagrama a nie bałaś się że to się nie skończy? Bo ja mam takie chwile że siedzę i ten głos gada i gada i myślę, a może to po prostu mój stan normalny i on nigdy nie ucichnie.


Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Bazylka54 bałam się, nie będę udawać. Ale właśnie chyba ta decyzja żeby mimo wszystko siadać była kluczowa. Nie wiem czy to działa tak dla każdego, ale dla mnie regularne siadanie mimo dyskomfortu było ważniejsze niż technika którą stosowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

To wraca do tego co Zengui mówił o eksperymentowaniu z techniką. Bo z jednej strony słyszę że regularność jest ważna, z drugiej że może trzeba zmieniać technikę żeby przejść do kolejnego etapu. Jak to pogodzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Pereplut08 to nie jest sprzeczność. Regularność to fundament, ale technika to sposób i jak jedno nie daje efektów od długiego czasu, to sens spróbować czegoś innego. Tylko nie zamieniaj ich co tydzień, bo wtedy nie wiesz co działa.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do wątku o czakrach, bo Anastazja05 pytała mnie o ajnę kontra anahatę. Przemyślałam to i przyznam że może nie byłam wystarczająco precyzyjna. Może to nie jest kwestia albo jedno albo drugie, tylko który ośrodek jest u konkretnej osoby bardziej aktywny. U mnie serce zawsze odzywa się wcześniej, ale może ktoś ma inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Zlata to uczciwa korekta i rozumiem twój punkt. Pytam dlatego bo w tradycji wedyjskiej ajna jest dosłownie nazywana 'okiem mądrości' i głos intuicji jest tam umieszczony właśnie tam, nie w sercu. Ale masz rację że indywidualne doświadczenie może się różnić od schematu.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do bardziej doświadczonych. Mówicie o głosie wewnętrznym jakby każdy miał jeden. A co jeśli ktoś słyszy wyraźnie kilka różnych głosów, które mówią różne rzeczy? To jest patologia czy też można to zinterpretować w kontekście medytacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Hilary99 to dobre pytanie i myślę że wiele osób go nie zadaje bo brzmi niepokojąco. Ale w praktyce medytacyjnej rozróżnianie różnych 'warstw' umysłu to coś dość powszechnego. Jeden głos może być lękiem, drugi przyzwyczajeniem, trzeci czymś głębszym. Czy te twoje głosy mają różny charakter, różny ton?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

tak, jeden jest taki bardziej nerwowy i szybki, drugi spokojniejszy ale rzadszy. Właśnie po przeczytaniu tego wątku zaczynam to inaczej interpretować. Wcześniej myślałem że mam za dużo myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Hilary99 opisuje to właściwie idealny przykład tego o czym Zdzichu mówił, tego rozróżnienia między monologiem umysłowym a czymś głębszym. Tylko że Hilary99 go już intuicyjnie robi, po prostu nie miał na to słów. I właśnie o to chyba chodzi w tym całym temacie, że medytacja nie tworzy tego podziału, ona tylko pozwala go zobaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co Kazik59 powiedział na końcu jest dla mnie kluczowe. Że Hilary99 już to robi intuicyjnie, tylko nie miał słów. I właśnie zastanawiam się czy w ogóle słowa są potrzebne. Bo medytacja to chyba nie jest droga do nazywania tych głosów, tylko do rozpoznawania ich bez potrzeby kategoryzowania.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Zdzichu ale jak mam nie kategoryzować, to jak mam wiedzieć który słuchać? Właśnie te etykietki, że 'ten nerwowy' i 'ten spokojniejszy', to mi pomagają coś z tym zrobić w praktyce.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Hilary99 a to ciekawe rozróżnienie, bo etykietka do obserwacji to nie to samo co etykietka do osądzania. Możesz wiedzieć że 'ten głos jest szybki i chaotyczny' bez oceniania czy jest gorszy. Robisz tak, czy bardziej wchodzisz w wartościowanie który jest lepszy?


Odpowiedz
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Zengui szczerze? Wchodzę w wartościowanie. Ten spokojniejszy od razu traktuję jako mądrzejszy, a szybkiego jako 'przeszkadzającego'. Teraz jak to napisałem to widzę że to może być błąd.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy to na pewno błąd? Może ten spokojniejszy rzeczywiście jest mądrzejszy, przynajmniej w konkretnych sytuacjach. Chyba nie każde wartościowanie jest złe, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Kazik59 no właśnie, to jest kwestia którą warto rozważyć precyzyjniej. W tradycji jogi rozróżnia się buddhi, czyli intelekt wyższy, od manas, czyli umysłu liniowego. I spokój nie zawsze jest cechą buddhi. Można mieć spokojny głos, który jest po prostu zracjonalizowanym lękiem. Skąd wiadomo że to co spokojne to faktycznie głębsze?


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Anastazja05 postawiła pytanie które mnie osobiście poruszyło. Bo ja też zakładałem że spokój równa się głębokość. A teraz nie jestem tego pewny. Miałem kilka razy taką cichą pewność że coś jest słuszne i się myliłem. To był spokój, ale nie mądrość.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

i to jest chyba jeden z trudniejszych momentów w praktyce. Kiedy zorientujesz się że nie ma prostego klucza 'cichy równa się prawdziwy'. Jak ty sobie teraz z tym radzisz? Masz jakiś inny wyróżnik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Pentagrama staram się patrzeć nie na ton głosu, ale na to co zostaje PO tym jak on coś powie. Czy mam jakieś poczucie spokoju w ciele, czy raczej naciąg że muszę to zrobić. Ale to też jest niedoskonałe i nie zawsze mi wychodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie to co Bogumil74 opisuje, to reakcja somatyczna, i moim zdaniem to jest znacznie pewniejszy wskaźnik niż sam ton głosu. Ciało rzadko kłamie, umysł może tworzyć bardzo przekonujące narracje. To jest jeden z powodów dlaczego praca z anahatą jest w tym kontekście ważniejsza niż tylko praca kognitywna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Zlata ale praca z anahatą to jakiś konkretny zestaw praktyk czy mówisz o skupianiu uwagi na tej okolicy ciała podczas medytacji? Bo mam wrażenie że używasz tego pojęcia trochę ogólnie i chciałbym wiedzieć czy masz na myśli coś konkretnego.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Zdzichu masz rację, byłam nieprecyzyjna. Mówię głównie o skupianiu uwagi na okolicy klatki piersiowej i obserwowaniu reakcji podczas gdy słyszysz ten głos. Nie twierdzę że to czysto fizyczne, ale to jakiś punkt odniesienia poza samym umysłem.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: