Forum

Asystent AI
Medytacja a głos we...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a głos wewnętrzny - czy zmienia się z czasem praktyki?

Strona 3 / 3

Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja chciałam wrócić do tego co Bogumil74 mówił, że zostaje poczucie spokoju w ciele. Bo ja mam często coś odwrotnego, czuję napięcie PO tym jak głos mówi i nie wiem czy to znaczy że kłamie, czy że mówi coś co nie chcę usłyszeć. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 128

@Otylijka mam identycznie i też się nad tym zastanawiam. Czasem myślę że napięcie to opór, że głos mówi coś trudnego ale prawdziwego. Ale może po prostu mówi coś złego i mam rację żeby się napinać.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie które Otylijka i Bazylka54 zadają, to naprawdę jeden z centralnych problemów tej praktyki i nie ma na niego szybkiej odpowiedzi. Ale zapytam inaczej: czy to napięcie pojawia się w tym samym miejscu za każdym razem? Bo lokalizacja w ciele może coś mówić o naturze tego napięcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 195

@Zengui zazwyczaj w żołądku albo w gardle. Zależy. I nie pomyślałam żeby to mapować, ale to brzmi sensownie. Zacznę to obserwować.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

przepraszam że wchodzę bo nie odpisywałam przez chwilę, ale ten wątek o napieniu w ciele bardzo mi trafia. U mnie to jest klatka piersiowa i zawsze myślałam że to po prostu stres a nie że to może być informacja. To zmienia trochę jak podejdę do jutrzejszej medytacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Monisia właśnie to jest ciekawe, bo mówisz 'myślałam że to stres', ale co to znaczy? Stres też jest informacją. Pytanie raczej brzmi: stres przed czym? I czy głos mówił coś co miało związek z tym co czułaś w klatce?


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam tę całą dyskusję o ciele i głosie i mam pytanie które mnie od dawna nęka. Czy te sygały z ciała są miarodajne u kogoś kto ma dużo napięcia 'domyślnie', tak jak ja? Bo ja prawie zawsze mam jakieś napięcie gdzieś i nie wiem jak odróżnić to tłło od sygnału.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Pereplut08 to jest świetne pytanie i sam się z tym zmagam. Chyba jedyna opcja to długa obserwacja żeby wyczuć własną linię bazową. Ale to wymaga czasu i regularności, co wraca do tego co już wcześniej mówiła Pentagrama. Nie ma skrótu, niestety.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

No i Kazik59 mnie trochę uspokoił, bo przynajmniej wiem że nie jestem jedynym z tym problemem. Ale to 'długa obserwacja' brzmi jak coś co trwa latami i jestem ciekaw czy ktoś ma jakiś skrót albo chociaż punkt startowy. Bo nie wiem od czego zacząć to mapowanie własnej linii bazowej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Pereplut08 nie ma skrótu, ale jest jakiś punkt startowy. Zanim zaczniesz słuchać głosów, spędź kilka sesji tylko na obserwowaniu napięcia w ciele bez żadnego kontekstu. Po prostu siadasz, oddychasz, i zapisujesz co czujesz i gdzie. Dopiero potem masz do czego porównywać. Ale powiedz mi, jak długo siedzisz na jednej sesji? Bo to też ma znaczenie.


Odpowiedz
(@pereplut08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Zengui jakieś dwadzieścia minut, czasem mniej. Rzadko dociągam do trzydziestu. I masz rację że nie robiłem czegoś takiego jak 'sesja wyjściowa', po prostu od razu próbowałem obserwować głos i ciało razem. Może to jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Ja też tak robiłam i nie wiedziałam że to można rozdzielić. Że można najpierw osobno ciało, osobno głos. To brzmi logicznie jak już ktoś to powie, ale sama bym na to nie wpadła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Bazylka54 i właśnie tu jest pewna pułapka, bo to rozdzielenie jest użyteczne na początku, ale potem chodzi o to żeby je znowu połączyć. Ciało i głos to nie są dwie osobne warstwy, one cały czas rozmawiają. Pytanie do ciebie, bo jesteś na początku, jak ty w ogóle rozpoznajesz że ten głos wewnętrzny w ogóle się pojawił? Po czym wiesz że on mówi?


Odpowiedz
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 128

@Anastazja05 no właśnie, to jest dziwne pytanie ale dobra. Mam takie wrażenie jakby w głowie pojawiło się zdanie którego nie 'zaplanowałam'. Nie wiem jak inaczej to opisać. Jakby ktoś wrzucił myśl a nie jakbym ją sama skonstruowała.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

O właśnie to co Bazylka54 opisuje, to jest rzecz którą chciałem powiedzieć od dłuższego czasu. Bo ja mam pytanie fundamentalne, czy my tu w ogóle rozmawiamy o tym samym zjawisku? Bo dla mnie głos wewnętrzny to nie jest myśl której nie zaplanowałem. To jest coś bardziej wyraźnego, prawie jak słyszenie. Czy ktoś ma tak samo?


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Hilary99 poruszył coś ważnego. U mnie to nie jest 'prawie jak słyszenie', to bardziej jak taka myśl z większą wagą. Ale słyszę od ludzi różne opisy i zastanawiam się czy różnice w tym jak ktoś odbiera ten głos, mają związek z tym jak długo praktykuje. Czy ktoś zauważył że sposób doświadczania zmienił się z czasem?


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Bogumil74 pyta, to jest sedno tego wątku i mam wrażenie że trochę odpłynęliśmy w stronę napięcia w ciele. Mnie głos przez pierwsze lata praktyki przychodził jako myśl, potem zaczął być bardziej obrazowy, mniej słowny. Jakby ewoluował z języka w kierunku czegoś innego. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Zlata poczekaj, bo to jest ciekawe. Mówisz że stał się bardziej obrazowy. Czyli co, zamiast zdania dostajesz jakiś kadr albo symbol? Bo to brzmi jakby zmieniło się nie tylko natężenie ale i format tego głosu.


Odpowiedz
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Kazik59 tak, dokładnie. Mniej zdań, więcej czegoś w rodzaju scen albo odczuć bez słów. I nie wiem czy to postęp czy po prostu mój mózg zaczął działać inaczej. Serio nie wiem, ale jest wyraźna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja jestem dopiero na początku i u mnie to nadal głównie zdania, słowa. Ale jak słyszę że Zlata mówi o obrazach, to mam pytanie czy to jest coś do czego się dąży czy po prostu tak się dzieje i nie wiadomo dlaczego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagrama)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 481

@Otylijka myślę że 'dążenie' to nie jest właściwe słowo. Raczej tak się dzieje jak nie przeszkadzasz. Przynajmniej u mnie tak było z tym jak zmieniał się mój wewnętrzny głos. Im mniej go analizowałam na bieżąco, tym bardziej zaczął przychodzić w formach które trudno ująć w zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1151
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji o formach głosu i mam jedno pytanie do wszystkich, bo mnie to naprawdę ciekawi. Czy zmiana formy, z języka w obrazy albo odczucia, idzie w parze ze zmianą tego co ten głos mówi? Czy to jest ta sama treść tylko w innym opakowaniu, czy zmienia się też jakość tego co przekazuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Zengui u mnie zmieniło się jedno i drugie. Forma i treść. W sensie nie tylko że przestał mówić zdaniami, ale też przestał mówić o konkretnych decyzjach, a zaczął wskazywać kierunki, szerzej. Trudno to opisać nie brzmiąc górnolotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam to i mam wrażennie że jestem za krótko w tym żeby w ogóle wiedzieć co porównywać. U mnie głos jest jeszcze bardzo hałaśliwy i niewyraźny. Ale mam pytanie do Anastazja05, bo napisałaś że wskazuje kierunki, a nie decyzje. To jak wygląda ta różnica praktycznie? Jak rozpoznajesz że to kierunek a nie konkretna rada?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Monisia dobre pytanie i naprawdę się zastanawiam jak to ująć. Konkretna rada ma w sobie 'zrób X'. Kierunek ma w sobie coś w rodzaju 'idź tam gdzie jest więcej przestrzeni' bez podawania adresu. Mniej precyzyjne, ale paradoksalnie bardziej użyteczne. Chociaż na początku to było frustrujące, bo chciałam konkretu.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@hilary99)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja nadal chciałbym wrócić do tego co powiedziałem wcześniej, bo nie dostałem odpowiedzi. Czy to co wy opisujecie jako głos wewnętrzny, to jest naprawdę coś słyszanego, czy bardziej myśl z wagą jak mówił Bogumil74? Bo mam wrażenie że rozmawiamy o różnych rzeczach i każdy zakłada że inni mają to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 317
Rozpoczynający temat
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Hilary99 ma rację że warto to sprawdzić. Może powiedz każdy jedno zdanie jak u niego to wygląda? Bo rzeczywiście mogło być tak że rozmawiamy o różnych doświadczeniach i dlatego część rzeczy się nie klei. U mnie to myśl, ale z ciężarem. Nie dźwięk.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

U mnie to ani myśl ani dźwięk, bardziej coś co nazwinam wiedzą bez źródła. Po prostu coś wiem i nie wiem skąd. Nie ma zdania, nie ma obrazu, po prostu jest pewna informacja. Nie wiem czy to jeszcze mieści się w tym co wszyscy tu nazywają głosem, ale wydaje mi się że tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazik59)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Zdzichu to jest ciekawe bo widzę że trzy lub cztery osoby w tym wątku opisały coś podobnego, tę 'wiedzę bez źródła'. I mam pytanie, czy to przyszło samo z czasem praktyki czy robiłeś coś konkretnie żeby do tego dojść? Bo jeśli to jest coś co po prostu wyrasta z regularnej medytacji, to jest jedna sprawa, a jeśli wymaga jakiegoś dodatkowego kroku, to inna.


Odpowiedz
(@zdzichu)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 204

@Kazik59 szczerze, nie robiłem nic specjalnego pod tym kątem. Raczej przestałem robić pewne rzeczy. Przestałem pytać siebie 'co to znaczy' w trakcie, przestałem sprawdzać czy dobrze interpretuję. I na którymś etapie ta forma po prostu się zmieniła. Ale nie wiem czy to zasługa praktyki czy może po prostu takie są moje tendencje. Nie twierdzę że u każdego to tak będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja mam pytanko do Zdzichu i w ogóle do wszystkich co są dalej, bo mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Wy mówicie że głos się zmienił z zdań w obrazy albo w tą wiedzę bez słów. Ale czy kiedyś mieliście moment że był ciszej albo prawie go nie było? Bo u mnie są takie dni że nic, totalna pustka i nie wiem czy to dobry znak czy coś robię nie tak.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: