Forum

Asystent AI
Medytacja a ciąża -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a ciąża - specjalnie przystosowane techniki dla przyszłych matek

Strona 3 / 4

Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Salomeą co do YouTube, ale dorzucę jedną rzecz - jeśli szukacie nagrań po polsku specyficznie dla ciąży, to wpisujcie właśnie to konkretnie, bo ogólne relaksacje nie zawsze uwzględniają pozycje czy ograniczenia ciążowe i mogą prosić o coś niekomfortowego albo wręcz nieodpowiedniego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Kometka08 Dobra uwaga. A są jakieś sygnały że dane nagranie jest nieodpowiednie dla ciążarnej? Coś na co zwrócić uwagę zanim jej polecę i ona się czegoś przestraszy albo poczuje gorzej?


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Kilka sygnałów że nagranie może być nieodpowiednie: prowadzący prosi żeby leżeć płasko na plecach przez dłużej niż chwilę, pojawiają się ćwiczenia z napinaniem brzucha lub intensywnym wciąganiem, wizualizacje są bardzo intensywne emocjonalnie bez żadnego zakotwiczenia. Generalnie to co uczuciowo 'nie siedzi' podczas ciąży, prawdopodobnie nie siedzi słusznie.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Uzupełnię - jeśli nagranie jest ogólną relaksacją i nigdzie nie ma wzmianki że nadaje się dla ciężarnych, warto po prostu założyć że nie ma tego sprawdzonego. Nie ma co ryzykować. Szukajcie takich gdzie ktoś wyraźnie mówi 'ta sesja jest dla ciąży' albo 'skonsultowane z położną'.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, ale jak to sprawdzić? Bo na YouTube rzadko kto daje taką informację wprost. Większość filmów po prostu puszcza relaksację i tyle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Jacenty01 Kanały stricte poświęcone ciąży i macierzyństwu są bezpieczniejsze niż ogólne kanały wellnessowe. Autorki które same przez ciążę przechodziły i mają wykształcenie w tym kierunku zazwyczaj to zaznaczają. Ale szczerość mówiąc - naprawdę nie ma jednej odpowiedzi na 'jak sprawdzić'.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Cały ten wątek czytam z dużym zainteresowaniem bo żona jest w ciąży i właśnie szukamy czegoś co jej pomoże ze stresem. Mam pytanie trochę z innej strony - czy mąż albo partner może jakoś uczestniczyć w tych ćwiczeniach razem z ciężarną? Czy to jest coś co ona robi sama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Gerwazy00 To zależy od techniki, ale generalnie tak - partner może uczestniczyć i to bywa bardzo pomocne. Przy ćwiczeniach oddechowych możesz po prostu siedzieć obok i razem oddychać, przy skanowaniu ciała możesz czytać na głos instrukcję. Nie musisz rozumieć całego procesu żeby być pomocny.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wspólna medytacja pary w ciąży to zresztą ma sens nie tylko dla relaksu. To buduje jakieś wspólne pole spokoju przed porodem. Trochę mniej skupione na technikach, bardziej na tym żeby oboje się wyciszyli razem - to działa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 668

@Geranium A to znaczy że partner też powinien się jakoś przygotować? Bo ja do tej pory myślałem że to jest coś co ona robi dla siebie, a moje zadanie to logistyka i wsparcie praktyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Logistyka i wsparcie praktyczne to też jest dużo, nie umniejszaj tego. Ale jeśli ty sam jesteś spokojny i wyciszony podczas porodu, to ona to czuje. Lęk się udziela, ale spokój też. Więc w pewnym sensie tak - twój własny stan ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ciekawe bo jeszcze nie słyszałam żeby ktoś mówił że tata powinien też meditować 🙂 Ale ma sens. Mój mąż to jest z natury spokojny ale podczas stresowych sytuacji potrafi totalnie panikować i nie pomaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Halineczka Dokładnie to samo u nas. W normalnym życiu spokojny, ale jak coś 'naprawdę ważnego' to napięcie widać z odległości pięciu metrów. I trochę się zastanawiam czy nie powinienem razem z żoną czegoś poćwiczyć właśnie dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wiele szkół przygotowania do porodu celowo zaprasza oboje rodziców właśnie po to. Nie dlatego że ojciec 'potrzebuje terapii' tylko dlatego że poród to doświadczenie dwojga i wspólne zasoby są większe niż osobne.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie które trochę odbiega od porodu ale wydaje mi się ważne dla całego wątku - czy są jakieś techniki medytacji specyficznie na połóg? Bo w ciąży jest dużo uwagi i zasobów, a później jest cisza i kobieta zostaje sama z niemowlakiem i często z trudnymi stanami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Krwawnik Bardzo dobre pytanie i właściwie mało o tym się mówi. Połóg to czas kiedy medytacja może być jeszcze trudniejsza bo brak snu dosłownie rozbija zdolność koncentracji. Techniki muszą być krótsze, prostsze i bardziej elastyczne - minutowe ćwiczenia zamiast sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Połóg to też czas kiedy emocje są bardzo intensywne i nie zawsze przyjemne. Jeśli ktoś wchodzi w to z praktyką mindfulness to ma pewien zasób, ale jeśli zaczyna dopiero po porodzie to może być naprawdę trudno. Stąd warto jednak zacząć wcześniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Geranium Zgadzam się, ale też chcę powiedzieć że zacząć po jest lepiej niż nie zacząć wcale. Nie ma co komuś kto jeszcze nie zaczął mówić że za późno - to nie działa tak że okno się zamknęło.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

A czy są jakieś nagrania albo zasoby które uwzględniają czas z niemowlakiem? Medytacja przy śpiącym dziecku, krótkie ćwiczenia do zrobienia kiedy ma się pięć minut? Bo to brzmi jak zupełnie inny format niż typowe dwudziestominutowe sesje.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Pięć minut to brzmi realistycznie. Moja szwagierka po urodzeniu mówiła że całe pierwsze miesiące to były chwile podzielone na fragmenty po kilka minut - sen, jedzenie, karmienie, i tak w kółko. Cokolwiek wymaga ciągłości i skupienia przez dłużej to po prostu odpada.


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie dlatego oddech jest tak dobry jako fundament - można go robić dosłownie wszędzie i w każdym czasie. Nawet podczas karmienia, nawet przy kołysaniu. To nie musi być 'sesja', może być trzydzieści sekund świadomego oddechu i już to coś daje. Wróćmy na chwilę do ciąży - ta elastyczność którą buduje się w ciąży procentuje właśnie w połogu.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

No to chyba najważniejsza rzecz jaką wyniosłam z tego watku - że to nie chodzi o idealne warunki ani długie sesje tylko o to żeby w ogóle zacząć i robić regularnie choćby trochę. Myślę że to wiadomość dla wszystkich nie tylko ciężarnych 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałeś Gerwazy o fragmentach po kilka minut - moja żona dokładnie tak to opisuje i jeszcze jesteśmy przed porodem. Już teraz jej uwaga jest bardzo podzielona, ciało daje o sobie znać co chwilę, więc długa sesja to fikcja. Zastanawiam się czy w ogóle ma sens próbować budować nawyk teraz skoro i tak po urodzeniu wszystko się wywróci?


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie dlatego warto budować nawyk teraz - bo to co ćwiczysz w ciąży, zostaje jako odruch. Nawet jeśli połóg zaburzy regularność, mózg pamięta że 'ten oddech = spokój'. To nie jest wiedza intelektualna którą zapomnisz, to jest coś zapisanego głębiej. Czy żona w ogóle próbowała czegoś do tej pory?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Próbowała paru nagrań z YouTube ale mówiła że czuła się nieswojo kiedy instruktor mówił żeby 'zwrócić uwagę na ciało' - bo w ciąży ciało wysyła tyle sygnałów na raz że to bardziej rozpraszało niż pomagało. Czy to normalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Jacenty01 Jak najbardziej normalne. Skanowanie ciała w ciąży to rzeczywiście może być kopalnia dyskomfortu, szczególnie jeśli są jakieś dolegliwości. Stąd chyba lepiej zacząć od technik które skupiają na oddechu albo na dźwiękach otoczenia, a nie na odczuciach fizycznych. Mniej ryzyka że trafi na coś nieprzyjemnego.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Dźwięki otoczenia to świetny punkt skupienia w ciąży, zgadzam się. Ale chciałam wrócić do tego co mówiła Halineczka - że to wiadomość dla wszystkich, nie tylko ciężarnych. To prawda, ale jednak ciążowe techniki mają swoje specyficzne elementy których nie można po prostu zastąpić ogólnym mindfulness. Cel jest inny, kontekst jest inny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Geranium Jakie konkretnie elementy masz na myśli? Bo trochę słyszałam o wizualizacjach związanych z dzieckiem, ale nie wiem czy to jest 'technika' czy bardziej intuicyjny element.


Odpowiedz
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Krwawnik No właśnie te wizualizacje to jeden przykład - wyobrażanie sobie dziecka, kontakt z nim przez oddech czy przez dotyk brzucha. Ale też np. nastawianie się na przepływ zamiast kontroli, co jest bardzo specyficzne dla przygotowania do porodu. Ogólny mindfulness tego nie obejmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To 'nastawianie się na przepływ' brzmi pięknie w teorii ale chciałabym zapytać jak to się ćwiczy w praktyce? Przepływ vs kontrola to jest coś bardzo abstrakcyjnego dla kogoś kto dopiero zaczyna. Jak to wytłumaczyłabyś osobie bez doświadczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Pytia Hmm, dobra, to trudniejsze do opisania niż myślałam. Może najprościej: zamiast ćwiczyć 'wyłączanie bólu' czy 'relaks nakazowy', ćwiczysz obserwowanie tego co przychodzi bez walki z tym. Ale szczerze - ja to rozumiem bardziej przez doświadczenie niż przez definicję.


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

To 'bez walki' jest kluczem myślę. Skurcz porodowy to nie jest coś co możesz zatrzymać ani wyłączyć - możesz tylko zmienić relację z tym bólem. I to jest trening który można zacząć wcześniej, przy dużo mniejszych intensywnościach - napięcie w plecach, dyskomfort po długim siedzeniu, to są okazje do ćwiczenia tej samej umiejętności.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A to ciekawe że mówisz o małych dyskomfortach jako treningu. Ja zawsze myślałam ze medytacja to jest ucieczka od dyskomfortu a tu się okazuje ze jest odwrotnie? Trochę mnie to zaskoczyło przyznam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Halineczka To jeden z częstszych błędnych przekonań o medytacji - że ma dawać błogostan i odcięcie od nieprzyjemnego. Mindfulness to raczej odwrotnie, uczysz się siedzieć z tym co jest, nawet jeśli jest trudne. Właśnie dlatego ma sens w kontekście porodu.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy może do tematu zasobów bo moje pytanie chyba zginęło. Czy ktoś zna konkretne materiały po polsku - nagrania, podcasty, cokolwiek - które są dostosowane do ciąży i połogu? Nie mówię o ogólnych kursach gdzie ciąża jest wzmiankowana, tylko coś gdzie to jest centralny temat.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Kometka08 Polskie zasoby to jest faktycznie słaby punkt. Większość dobrego materiału jest po angielsku. Znam kilka fizjoterapeutek uroginekologicznych które nagrywają krótkie ćwiczenia, ale to jest bardziej fizyczne niż medytacyjne. Czy angielskie by Ci odpowiadały czy chodzi stricte o polskie?


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Pytam w imieniu znajomej, więc angielski odpada. Trochę smutne że tak mało jest polskiego materiału. A szkoły rodzenia - one w ogóle włączają medytację czy raczej skupiają się na oddychaniu w stylu Lamazea?


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

My byliśmy na pierwszych zajęciach szkoły rodzenia w zeszłym tygodniu i oddychanie było, ale bardzo podstawowe. Bardziej instruktażowe niż medytacyjne. Zero słowa o mindfulness czy uważności. Może zależy od szkoły?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Gerwazy00 U nas podobnie. Położna była dobra, ale całość była nastawiona na wiedzę - co się dzieje fizjologicznie, jakie są etapy, jak przeć. Praktyki mentalne zupełnie na marginesie. Trochę mało jak na coś co jest psychicznie tak wymagające.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest systemowy problem a nie błąd konkretnej szkoły. Medycyna konwencjonalna patrzy na poród przez pryzmat bezpieczeństwa fizycznego i słusznie, ale aspekt psychologiczny jest traktowany jako dodatek dla chętnych. Stąd te materiały trzeba szukać na własną rękę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Pytia Zgadzam się i jednocześnie rozumiem dlaczego tak jest - szkoły rodzenia mają ograniczony czas i muszą priorytetyzować. Ale fajnie by było gdyby przynajmniej dawały listę gdzie szukać dalej, dla tych którzy chcą pójść głębiej w stronę przygotowania mentalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

I tu wracamy do początku wątku - bo właśnie to jest przestrzeń którą wypełnia taka rozmowa jak ta. Nie zastąpimy szkoły rodzenia, ale możemy zebrać wiedzę i doświadczenia i przynajmniej powiedzieć gdzie szukać. Więc - ktoś ma jeszcze coś do dodania o konkretnych technikach dla ciężarnych których jeszcze nie ruszyliśmy?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: