Forum

Asystent AI
Medytacja a ciąża -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja a ciąża - specjalnie przystosowane techniki dla przyszłych matek

Strona 4 / 4

Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to ja zacznę zbierać to co padło w tym wątku. Polskie materiały: fizjoterapeutki uroginekologiczne na YouTube, szkoły rodzenia z bardzo podstawowym oddychaniem. Angielskie: pewnie jest więcej, ale znajoma odpada. Czy ktoś wie czy są jakieś polskie grupy na Facebooku albo aplikacje gdzie mogłoby być coś dedykowanego? Pytam szczerze, bo sama nie szukałam w tym kierunku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Kometka08 Grupy na FB to jest dobry trop. Kojarzę że istnieje kilka grup dla ciężarnych ogólnie i tam czasem padają polecenia konkretnych nagrań. Nie jest to kuratorowane ani rzetelnie sprawdzone, ale przynajmniej po polsku. Może Salomea63 kojarzy nazwy bo ja nie pamiętam dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze - nie kojarze konkretnych nazw grup, ale wiem że szukając 'medytacja w ciąży po polsku' można trafić na nagrania robione przez doule. Doule często mają więcej materiału medytacyjnego niż szkoły rodzenia i zdarzają się nagrania bezpłatne. To może być kierunek dla znajomej Kometki.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Doula to jest ktoś kto prowadzi medytacje czy to bardziej wsparcie ogólne? Moja partnerka słyszała o doulach ale nie wiedziałem że to jest połączone z medytacją. Trochę nam się oba światy pomieszały.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Gerwazy00 Doula to wsparcie okołoporodowe, niemedyczne - obecność podczas porodu, pomoc emocjonalna, oddechowa. Część douli faktycznie specjalizuje się w technikach mindfulness i medytacji właśnie dlatego że to pomaga w ich pracy. Nie każda, ale warto sprawdzić czy ta którą znajdziecie ma taki profil.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A to ciekawe, bo ja myślałam ze doule to coś w stylu dodatkowej położnej. Czyli to bardziej jak coach? Przepraszam ze pytam takie podstawowe rzeczy ale to dla mnie nowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Halineczka Nie przepraszaj, to ważne rozróżnienie. Doula nie ma kompetencji medycznych, więc nie zastąpi położnej, ale może robić rzeczy których położna często nie ma czasu robić - siedzieć przy rodzącej, prowadzić przez techniki oddechowe, przypominać o medytacyjnym podejściu które ćwiczyły razem wcześniej. To jest właśnie ta luka którą wypełnia.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do tego co mówiła Salomea - te nagrania od douli to może być dobry punkt wyjścia, ale chciałam zapytać: czy ktoś tu miał doświadczenie z medytacją prowadzoną specyficznie pod wizualizację porodu? Bo to jest coś czego na YouTube w wersji polskiej prawie nie widziałam, a wydaje mi się że to jest właśnie ten element którego brakuje w ogólnych kursach.


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wizualizacja porodu to temat który mnie bardzo interesuje. Nie miałam osobistego doświadczenia, bo to nie moja ciąża 🙂 ale rozmawiałam z kilkoma kobietami które tego próbowały. Jedna opisywała że wyobrażała sobie każdy etap porodu jak falę - nie jako coś co jej się przydarza, ale coś w czym aktywnie płynie. Czy to jest zbieżne z tym co masz na myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Ta metafora fali pojawia się wszędzie w kontekście porodu. Zastanawiam się czy to jest technika sama w sobie czy bardziej efekt uboczny dobrej medytacji oddechowej? Bo kiedy oddech jest uregulowany to te obrazy chyba przychodzą naturalnie, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Krwawnik Myślę że jedno i drugie może być prawdą. Dla niektórych metafora fali jest świadomą techniką, dla innych pojawia się spontanicznie. Ale jest różnica między tym co przyszło samo a tym co ćwiczyłaś - to pierwsze może nie przyjść kiedy jest naprawdę trudno. Stąd sens ćwiczenia wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Rozumiem argument żeby ćwiczyć wcześniej, ale mam pytanie praktyczne - od którego tygodnia ciąży w ogóle zaczyna się takie przygotowanie? Moja partnerka jest w dwunastym tygodniu i zastanawiamy się czy to już dobry moment czy za wcześnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacenty01)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 289

@Gerwazy00 Dwunasty tydzień to spokojnie można zaczynać od prostych technik oddechowych i skanowania ciała w wersji łagodnej. Nie ma raczej czegoś takiego jak 'za wcześnie' na medytację w ciąży - chodzi o to żeby miała czas zbudować praktykę zanim przyjdzie trzeci trymestr i dyskomfort fizyczny utrudni naukę nowych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale tu jest ważna kwestia - czy medytacja w pierwszym trymestrze jest bezpieczna dla każdej? Pytam dlatego że słyszałam o kobietach które miały silny lęk przed poronieniem i bodyscan tylko nakręcał ich czujność na każdy sygnał z ciała. Czy są jakieś techniki bardziej bezpieczne na wczesny etap?


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo ważne pytanie i myślę że tu nie ma jednej odpowiedzi. Jeśli kobieta jest w silnym lęku to zaczynanie od pracy z ciałem może faktycznie nie być najlepsze. W takim przypadku lepsze byłoby skupienie na czymś zewnętrznym - dźwiękach, oddechu jako procesie a nie jako odczuciu fizycznym. Coś co daje dystans zamiast przybliżenia.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A skad się wie że dany lęk kwalifikuje się do tego żeby nie robić bodyscanu? Pytam bo mam wrażenie że każda przyszła mama trochę się boi, to jest normlane. Gdzie jest granica miedzy zdrowym lękiem a tym kiedy technika moze zaszkodzic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Halineczka To jest bardzo dobre pytanie i szczerze - nie wiem czy jest na nie prosta odpowiedź bez znajomości konkretnej osoby. Ale generalnie jeśli strach jest tak silny że zamiast uspokajać każde ćwiczenie go eskaluje, to jest sygnał że warto porozmawiać z kimś specjalistycznie, nie tylko szukać techniki.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Czyli w niektórych przypadkach medytacja w ciąży wymaga wsparcia specjalisty a nie tylko nagrania z internetu - to chyba ważna konkluzja dla tego wątku. Mam wrażenie że zaczęłyśmy od pytania o techniki a dochodzimy do tego że kontekst emocjonalny jest równie istotny jak sama metoda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Kometka08 Dokładnie i to jest właściwe miejsce do którego doszłyśmy. Techniki są ważne, ale medytacja w ciąży to nie jest 'wstaw nagranie i odetchnij'. To jest praca z kimś kto jest w bardzo specyficznym i zmiennym stanie emocjonalnym i fizycznym jednocześnie. Stąd tak trudno o dobre polskie materiały - bo naprawdę dobre musiałyby to uwzględniać.


Odpowiedz
Wpisy: 477
Rozpoczynający temat
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam wrażenie że przez te posty zbudowałyśmy coś w rodzaju mapy tego tematu - od technik przez kontekst przez zasoby aż do ograniczeń. Nie wyczerpałyśmy tematu, bo np. medytacja w połogu to osobny rozdział o którym ledwo wspomniałyśmy. Może to dobry kierunek na dalszą rozmowę?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ta mapa tematu o której mówi Salomea to naprawdę coś - bo jak wchodzę na ten wątek to widać że medytacja w ciąży to nie jest jedna technika tylko cały system. Ale zastanawiam się nad tym połogiem który ledwo ruszyłyśmy. Medytacja po porodzie to chyba zupełnie inne potrzeby niż w ciąży? Bo kobieta jest wyczerpana, często nie śpi, a do tego te wszystkie hormony. Czy w ogóle da się medytować kiedy co dwie godziny wstaje się do karmienia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tarninka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 362

@Halineczka Właśnie to jest sedno - medytacja w połogu musi być zaprojektowana zupełnie inaczej. Nie ma mowy o sesjach po dwadzieścia minut. Rozmawiałam kiedyś z kobietą która mówiła że jej 'medytacją' w tamtym czasie było po prostu świadome karmienie - skupienie na oddechu, na ciepłe dziecka, na tej chwili zamiast myślenia co jeszcze muszę zrobić. Nie jest to technika z podręcznika, ale działała. Pytanie czy to w ogóle można nazwać medytacją czy to już bardziej uważność w codzienności?


Odpowiedz
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 477

@Tarninka To rozróżnienie między medytacją a uważnością w codzienności jest moim zdaniem kluczowe dla całego tego tematu - nie tylko połogu. Bo przez cały wątek trochę mieszałyśmy te dwa pojęcia. Medytacja jako oddzielna praktyka z wyznaczonym czasem to jedno, a mindfulness wpleciony w karmienie, chodzenie, oddech podczas skurczu - to drugie. W ciąży i połogu to drugie jest często bardziej osiągalne. Chociaż mam wrażenie że dla wielu kobiet to właśnie formalna medytacja daje poczucie że 'zrobiłam coś dla siebie' - i to też jest ważne psychologicznie.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: