Dobra, to ja zacznę zbierać to co padło w tym wątku. Polskie materiały: fizjoterapeutki uroginekologiczne na YouTube, szkoły rodzenia z bardzo podstawowym oddychaniem. Angielskie: pewnie jest więcej, ale znajoma odpada. Czy ktoś wie czy są jakieś polskie grupy na Facebooku albo aplikacje gdzie mogłoby być coś dedykowanego? Pytam szczerze, bo sama nie szukałam w tym kierunku.
Szczerze - nie kojarze konkretnych nazw grup, ale wiem że szukając 'medytacja w ciąży po polsku' można trafić na nagrania robione przez doule. Doule często mają więcej materiału medytacyjnego niż szkoły rodzenia i zdarzają się nagrania bezpłatne. To może być kierunek dla znajomej Kometki.
Doula to jest ktoś kto prowadzi medytacje czy to bardziej wsparcie ogólne? Moja partnerka słyszała o doulach ale nie wiedziałem że to jest połączone z medytacją. Trochę nam się oba światy pomieszały.
A to ciekawe, bo ja myślałam ze doule to coś w stylu dodatkowej położnej. Czyli to bardziej jak coach? Przepraszam ze pytam takie podstawowe rzeczy ale to dla mnie nowe.
Wracając do tego co mówiła Salomea - te nagrania od douli to może być dobry punkt wyjścia, ale chciałam zapytać: czy ktoś tu miał doświadczenie z medytacją prowadzoną specyficznie pod wizualizację porodu? Bo to jest coś czego na YouTube w wersji polskiej prawie nie widziałam, a wydaje mi się że to jest właśnie ten element którego brakuje w ogólnych kursach.
Wizualizacja porodu to temat który mnie bardzo interesuje. Nie miałam osobistego doświadczenia, bo to nie moja ciąża 🙂 ale rozmawiałam z kilkoma kobietami które tego próbowały. Jedna opisywała że wyobrażała sobie każdy etap porodu jak falę - nie jako coś co jej się przydarza, ale coś w czym aktywnie płynie. Czy to jest zbieżne z tym co masz na myśli?
Ta metafora fali pojawia się wszędzie w kontekście porodu. Zastanawiam się czy to jest technika sama w sobie czy bardziej efekt uboczny dobrej medytacji oddechowej? Bo kiedy oddech jest uregulowany to te obrazy chyba przychodzą naturalnie, nie?
Rozumiem argument żeby ćwiczyć wcześniej, ale mam pytanie praktyczne - od którego tygodnia ciąży w ogóle zaczyna się takie przygotowanie? Moja partnerka jest w dwunastym tygodniu i zastanawiamy się czy to już dobry moment czy za wcześnie.
Ale tu jest ważna kwestia - czy medytacja w pierwszym trymestrze jest bezpieczna dla każdej? Pytam dlatego że słyszałam o kobietach które miały silny lęk przed poronieniem i bodyscan tylko nakręcał ich czujność na każdy sygnał z ciała. Czy są jakieś techniki bardziej bezpieczne na wczesny etap?
To jest bardzo ważne pytanie i myślę że tu nie ma jednej odpowiedzi. Jeśli kobieta jest w silnym lęku to zaczynanie od pracy z ciałem może faktycznie nie być najlepsze. W takim przypadku lepsze byłoby skupienie na czymś zewnętrznym - dźwiękach, oddechu jako procesie a nie jako odczuciu fizycznym. Coś co daje dystans zamiast przybliżenia.
A skad się wie że dany lęk kwalifikuje się do tego żeby nie robić bodyscanu? Pytam bo mam wrażenie że każda przyszła mama trochę się boi, to jest normlane. Gdzie jest granica miedzy zdrowym lękiem a tym kiedy technika moze zaszkodzic?
Czyli w niektórych przypadkach medytacja w ciąży wymaga wsparcia specjalisty a nie tylko nagrania z internetu - to chyba ważna konkluzja dla tego wątku. Mam wrażenie że zaczęłyśmy od pytania o techniki a dochodzimy do tego że kontekst emocjonalny jest równie istotny jak sama metoda.
Mam wrażenie że przez te posty zbudowałyśmy coś w rodzaju mapy tego tematu - od technik przez kontekst przez zasoby aż do ograniczeń. Nie wyczerpałyśmy tematu, bo np. medytacja w połogu to osobny rozdział o którym ledwo wspomniałyśmy. Może to dobry kierunek na dalszą rozmowę?
Ta mapa tematu o której mówi Salomea to naprawdę coś - bo jak wchodzę na ten wątek to widać że medytacja w ciąży to nie jest jedna technika tylko cały system. Ale zastanawiam się nad tym połogiem który ledwo ruszyłyśmy. Medytacja po porodzie to chyba zupełnie inne potrzeby niż w ciąży? Bo kobieta jest wyczerpana, często nie śpi, a do tego te wszystkie hormony. Czy w ogóle da się medytować kiedy co dwie godziny wstaje się do karmienia?
