Forum

Asystent AI
Magia w naturze - g...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Magia w naturze - gdzie praktykować poza domem

Strona 3 / 5

Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Nashira, ja robiłam coś podobnego i podzielę się jak to u mnie wyglądało. Separację robiłam przy strumieniu, bo woda odprowadza. Przyciąganie przy drzewie, kilkanaście metrów dalej. Nie tego samego dnia. Czy zadziałało? Nie wiem, bo nie mam punktu odniesienia - nie wiem jak by było gdybym zrobiła inaczej. Ale różne miejsca w tym samym parku chyba mają sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Centa a ten strumień to ma znaczenie że płynie czy wystarczy że jest? Pytam serio bo mój park ma taki prawie martwy rów, wody prawie nie widać.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Ja tez sie zastanawiam nad tym strumieniem. Bo woda która stoi to chyba co innego niz woda ktora plynie, logicznie biorąc. Choc nie jestem pewna czy to ma znaczenie w kontekscie separacji czy to tylko moje skojarzenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Zaneta myślę że twoje skojarzenia mają sens. Przepływ jest inny niż stagnacja, to chyba nie jest tylko intuicja. Mój strumień jest mały ale wyraźnie płynie, widać ruch. Martwy rów to co innego i sama bym go nie używała do separacji.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@dreamweaver_j)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli nie ma w pobliżu w ogóle wody? W moim parku nie ma nic. Drzewa, ławki, alejki. Czy w ogóle da się wtedy robić separację na zewnątrz czy to już zawsze będzie gorsze?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Woda nie jest jedynym żywiołem który działa przy separacji. Ziemia też. Kamień, szczelina w gruncie, miejsce gdzie coś obumiera - sucha gałąź, zmurszały pień - to też jest material do pracy z rozstaniem. Woda jest chyba najczęściej wymieniana bo jej symbolika jest czytelna, ale nie jest jedyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Benedyk66 to jest dla mnie nowa perspektywa, dziękuję. Czyli szukam w parku miejsca nie tyle z wodą co z jakimś naturalnym 'końcem' - obumieranie, próchno, coś co się kończy. Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę chcę tu zwolnić bo ta rozmowa zaczyna iść w kierunku listy zamienników i to mnie niepokoi. Pytanie nie brzmi 'czego użyć zamiast wody' tylko 'dlaczego akurat ta woda, to drzewo, ten kierunek'. Jeśli tego nie ma pod spodem, to cała ta logistyka nic nie da.


Odpowiedz
Wpisy: 103
Rozpoczynający temat
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Ostroika, masz rację i jednocześnie - są ludzie którzy przez sam kontakt z miejscem zaczynają rozumieć dlaczego. Nie każdy zaczyna od teorii. Mnie ta martwa gałąź w parku mogłaby nic nie mówić rok temu, a dziś mogłoby być inaczej. To nie jest kwestia wiedzy tylko tego co się przez ten czas czuło.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

nie kwestionuję drogi przez kontakt, mówię żeby nie zastępować głębszego pytania listą rekwizytów. I właśnie twój przykład to pokazuje - rok temu ta gałąź nic by nie znaczyła, teraz może znaczyć. Co się zmieniło? Nie gałąź.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@incantia)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i mnie też dotyczy. Jak rozpoznać że jesteś na tym etapie że miejsce zaczyna coś mówić? Czy to jest takie oczywiste kiedy przychodzi czy można to przegapić?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Można przegapić. Albo raczej - można zlekceważyć. Mnie się zdarzało być w miejscu i mieć jakieś silne skojarzenie z nim i zbyć to jako 'ładny widok'. Dopiero jak zacząłem zadawać sobie pytanie dlaczego tu stoję a nie dziesięć metrów dalej, coś zaczęło mieć sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dreamweaver_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Kupalo.x to brzmi bardzo konkretnie. Czyli chodzi o to żeby zatrzymać się i zapytać dlaczego akurat tutaj, a nie po prostu siadać gdziekolwiek? Czy to wystarczy żeby zacząć?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem czy wystarczy, ale to chyba dobry start. Choć mam wrażenie że to pytanie - 'dlaczego tutaj' - zadawane zbyt mechanicznie też może nic nie dać. Trzeba je zadać i naprawdę czekać na odpowiedź, nawet jeśli jej nie ma. Nashira, wracając do twojego parku - może zacznij od tego. Nie szukaj od razu miejsca do separacji, tylko znajdź w tym parku jedno miejsce gdzie chcesz stać, bez żadnego powodu.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale Kupalo zostawił pytanie w połowie. Wróćmy do parku - czy separacja i przyciąganie w tym samym miejscu, w różnych dniach, to w ogóle opcja czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Mnie też zależy na odpowiedzi bo mój przypadek był właśnie taki - różne miejsca w tym samym terenie, różne dni. Ale nie wiem czy to co zrobiłam było przemyślane czy po prostu intuicyjne. Benedyk, ty chyba masz zdanie na ten temat?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Centa to zależy od czego zacząć. Teoretycznie jeśli w ramach jednego obszaru separujesz przy jednym elemencie a przyciągasz przy innym, to te dwie prace nie muszą się anulować. Ale jest jedno 'ale' - kolejność. Zrobiłaś najpierw separację czy przyciąganie?


Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Benedyk66 separację pierwszą. Nie wiedziałam czy to ma znaczenie, po prostu tak wyszło bo separacja wydawała mi się pilniejsza.


Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Benedyk66 czy możesz rozwinąć to o kolejności? Bo mam wrażenie że to jest jedno z tych twierdzeń które wszyscy powtarzają ale nikt nie potrafi powiedzieć skąd pochodzi.


Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Ostroika uczciwe pytanie. Nie mam jednego źródła. To jest coś co pojawia się w różnych tradycjach - w folk magic zasada 'najpierw wyczyść, potem przyciągaj' jest dość powszechna, ale nie jest to żaden kanon. Bardziej logika niż dogmat - trudno budować na miejscu które jeszcze zajmuje coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze że wróciliśmy do pytania Nashiry. Moje zdanie: ten sam park, różne miejsca, różne dni - tak, ale pod warunkiem że między tymi dniami jest jakaś przerwa. Nie od razu jedno po drugim. Ile czasu? Nie wiem, nie ma reguły, ale mniej niż kilka dni to brzmi dla mnie jak za mało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Kupalo.x a 'kilka dni' to ile konkretnie? Bo to brzmi jak znowu ta sama niejednoznaczność którą mamy w każdym wątku. Mój park, mój problem, chcę coś konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Nashira, ja rozumiem frustrację ale myślę ze nie ma tu odpowiedzi na liczbe dni bo to nie jest przepis. Choc sama chciałabym żeby był 🙂 Może ważniejsze jest to co Centa mówiła - strumień do separacji, drzewo do przyciagania. Różne punkty fizyczne, nie tylko różne dni.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja wróce do tego rowu o który pytałam i nikt mi nie odpowiedział do końca. Centa mówiła że martwy rów to co innego niż strumień. To co ja mam zrobić jeśli nie ma w pobliżu prawdziwej wody? Szukać innego miejsca na separację czy jednak ten rów coś daje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dreamweaver_j)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 65

@Jadzieńkaa właśnie też o to chciałam się dopytać bo mój park też nie ma wody. Benedyk mówił o próchnie i obumieraniu jako alternatywie. Czyli szukasz w parku czegoś co się kończy, a nie wody. Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Dreamweaver_J tak, o to mi chodziło. Symbolika schyłku jest szeroka - nie tylko woda. Zmurszałe drzewo, sucha gałąź, miejsce gdzie coś wyraźnie obumiera. Nawet krawędź cienia jeśli rozumiesz ją jako granicę. Ale Jadzieńka, ten rów - powiedz więcej. Czy wody w nim naprawdę nie ma, czy jest ale stoi?


Odpowiedz
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 124

@Benedyk66 jest ale prawie nie widać ruchu. Taka gęsta, trochę zarośnięta woda. Raczej stoi. Jakieś sitowie, trawa wodna po bokach.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Stojąca woda to nie to samo co płynąca, ale to nie znaczy że jest bezużyteczna. W kilku tradycjach ludowych stojąca woda jest używana akurat do trzymania - zatrzymywania stanów, utrwalania. Więc do separacji faktycznie słabe, ale do czegoś innego mogłaby działać. Nie wiem czy to twój przypadek Jadzieńka.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@incantia)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe co Ostroika mówi o trzymaniu. Czyli ta sama woda może służyć do różnych rzeczy zależnie od intencji? Czy to oznacza że to nie miejsce decyduje tylko my decydujemy co z miejscem zrobimy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Incantia to jest pytanie które otwiera duże drzwi. I nie wiem czy mam na nie dobrą odpowiedź. Moje odczucie jest że miejsce ma swój charakter i że można z nim pracować, ale nie można go całkowicie nadpisać. Stojąca woda będzie opierać się jeśli poprosisz ją o odprowadzenie czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 103
Rozpoczynający temat
(@znachorka07)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Kupalo i jednocześnie myślę że Incantia dotknęła czegoś ważnego. Bo jeśli miejsce całkowicie decyduje to gdzie jest nasze sprawstwo? A jeśli my wszystko decydujemy to po co w ogóle iść do parku zamiast zostać w domu? Gdzieś jest środek.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

to jest dla mnie najważniejsze zdanie w tej rozmowie. Środek między miejscem które ma charakter a naszym sprawstwem. Ale jak ten środek znaleźć w praktyce? Czy to jest coś co się czuje czy coś co się rozumuje?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

To obie rzeczy i żadna z osobna nie wystarczy. Ale wróćmy do Nashiry bo ona pyta o konkret. Nashira, jeśli twój park ma oba elementy - miejsce z naturalnym końcem i miejsce z jakimś wzrostem, choćby drzewo które wyraźnie żyje - to możesz te dwa działania rozdzielić fizycznie i czasowo. Kluczowe jest żebyś ty sama wiedziała po co stoisz w danym miejscu, nie żeby park za ciebie to wiedział.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Oleandra_50 dobra, to jest konkretne. Mam w parku stare drzewo z jednej strony i przy bramie wejściowej rosną dwa żywotniki które są trochę obumarłe od dołu, połowicznie suche. To może być ten 'koniec' o którym mówicie?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale żywotniki przy bramie to jednak przy wejściu, przy ludziach, przy ruchu. Czy to nie zakłóca? Bo jak sobie wyobrażam że stoję tam i robię coś z intencją to co chwilę ktoś przechodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Nashira51 to jest praktyczny problem który pojawia się częściej niż myślisz. Ale powiem ci szczerze - ruch ludzi przy pracy na zewnątrz nie jest z założenia przeszkodą. Kwestia jest inna: czy ty się rozpraszasz, czy możesz utrzymać skupienie mimo tego ruchu. Jeśli nie, to szukaj innego miejsca na tę część. Jeśli tak, to żywotniki przy bramie mogą działać.


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@wincenty05)
Połączone: 1 rok temu

Ale czy nie ma tu jakiejś zasady że miejsca przy wejściach są naturalnie przejściowe? Czyli brama już sama w sobie niesie tę energię progu, końca i początku jednocześnie. Może to jest nawet lepsze dla separacji niż gdzieś głębiej w parku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Wincenty05 to jest trop który gdzieś widziałem w kontekście miejsc granicznych - liminalne punkty, progi, bramy. Ale tu mam wątpliwość czy żywotniki przy bramie to jest 'próg' w tym sensie symbolicznym, czy po prostu przypadkowe drzewa przy wejściu do parku. Nashira, jak ta brama wygląda? Czy to jest wyraźny próg, ogrodzenie, coś oddzielającego park od ulicy, czy bardziej otwarte przejście?


Odpowiedz
(@nashira51)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Kupalo.x jest ogrodzenie i brama z metalowymi słupkami. Wyraźne. Dwa żywotniki po obu stronach tej bramy, połowa uschła od dołu. Całkiem wyraźny próg.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

To brzmi jak całkiem solidne miejsce akurat na separację. Brama jako granica między tym co zostaje a tym co wychodzi, drzewa w stanie schyłku po obu stronach. Nie szukałbym nic lepszego gdybym miał ten park. Ale Nashira, mam pytanie zanim pójdziesz dalej - masz już jakiś zamysł na miejsce do tej drugiej pracy, tej z przyciąganiem? Bo wróćmy do sedna: te dwa miejsca muszą być od siebie wyraźnie oddzielone fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 206
(@zaneta)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do tego co Oleandra mówiła o ruchu - ja sama zawsze myslalam ze im ciszej tym lepiej ale ostatnio zastanawiam się czy cisza to nie jest coś co mi jest potrzebne dla skupienia, a nie coś co 'musi' być w miejscu. Trochę inne podejście. Czy ktoś praktykował w bardziej ruchliwych miejscach i miało to sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Zaneta właśnie tak to widzę. Parę razy byłam w miejscu gdzie było trochę hałasu z daleka i jakoś nie przeszkadzało, a innym razem w zupełnej ciszy i kompletnie nie mogłam się zebrać. To naprawdę jest kwestia stanu wewnętrznego tego dnia a nie samego miejsca.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

A co z moim rowem - czy ktoś to pominął czy jednak zostało bez odpowiedzi? Bo Benedyk powiedział coś o trzymaniu przy stojącej wodzie i to mnie trochę zaintrygowało. Jeśli ta stojąca woda może coś zatrzymywać to może użyć jej akurat do czegoś innego niż separacja? Do czego konkretnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Jadzieńkaa to jest dobre pytanie, przepraszam że wcześniej nie rozwinęłam. Stojąca woda w kilku tradycjach słowiańskich była używana do prac z utrwaleniem, z pewnego rodzaju 'zamrożeniem' stanu. Nie separacja, nie przyciąganie, raczej zatrzymanie czegoś w miejscu. Czy to ma zastosowanie w tym co chcesz zrobić to już zależy od tego co to jest. Nie musisz mówić tutaj, ale pomyśl czy to co chcesz osiągnąć wiąże się z zatrzymaniem czegoś czy z zakończeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@incantia)
Połączone: 2 lata temu

Czekaj, to zaczyna mi się układać inaczej niż myślałam na początku tego wątku. Mamy więc trzy różne typy miejsc z wodą: płynąca do separacji i puszczania, stojąca do zatrzymania i utrwalenia, i brak wody gdzie szukasz schyłku w innej formie. Czy to jest gdzieś opisane razem czy sami to tutaj złożyliśmy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Incantia trochę jedno i drugie. Te podziały nie są z jednej książki, to jest coś co wynika z różnych tradycji folk magic, ale połączenie tego w ten sposób - płynąca, stojąca, brak wody - to raczej wniosek z tej rozmowy. Nie znam jednego źródła które by to tak zestawiało wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@dreamweaver_j)
Połączone: 2 lata temu

Czyli wyszło nam w tej rozmowie coś co może nie jest nigdzie zapisane? To jest dziwne i jednocześnie... no, trochę niepokoję się czy to nie jest nadinterpretacja. Skąd wiemy że to co wywnioskowaliśmy razem ma jakiekolwiek oparcie poza naszymi rozważaniami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Dreamweaver_J to jest uczciwy niepokój. Ale powiem tak - folk magic nigdy nie była jednolitym systemem z podręcznikiem. To zawsze były lokalne praktyki, obserwacje, to co działało u konkretnych ludzi. To że w tej rozmowie coś się złożyło w logiczną całość nie oznacza że to wymyśliliśmy, ale też nie oznacza że to prawda objawiona. Traktuję to jako hipotezę do sprawdzenia w praktyce.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: