Forum

Asystent AI
Karneol do życiowej...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karneol do życiowej energii i pasji

Strona 2 / 2

Wpisy: 63
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Chciałem tu wejść z jedną uwagą, bo widzę, że rozmowa o 'działaniu' karneolu trochę miesza dwie warstwy. Jedna to efekt psychologiczny - kamień jako symbol i przypomnienie. Druga to pytanie, czy karneol ma własną energię, która coś robi niezależnie od nas. W tradycji mineralogicznej i hermetycznej te dwie warstwy były rozdzielane dość wyraźnie. Warto wiedzieć, którą mamy na myśli, bo to zmienia, jak interpretujemy wyniki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Wieszczbita.pl A da się je rozdzielić w praktyce? Bo jeśli efekt psychologiczny jest realny i odczuwalny, to czy ma znaczenie, która warstwa za nim stoi? Pytam serio, nie retorycznie.


Odpowiedz
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Edmund.x W praktyce osobistej pewnie nie musi mieć znaczenia. Ale jeśli ktoś uczy innych, poleca konkretne kamienie na konkretne problemy albo twierdzi, że kamień działa niezależnie od właściciela, to rozróżnienie staje się istotne. Bo inaczej budujemy oczekiwania.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

No i tu się z Wieszczbita zgadzam, chociaż rzadko mi się to zdarza. Widziałam kobiety, które czekały, że karneol sam coś zrobi, nie robiły nic ze swojej strony i potem były rozczarowane. Kamień nie zastąpi decyzji. Może być przy decyzji, ale jej nie podejmie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 15

@Cykoria To chyba dotyczy wszystkiego w pracy z energią, nie tylko kamieni. Ale rozumiem, że przy karneolu i pasji to szczególnie widoczne, bo pasja wymaga działania, a nie tylko odczuwania.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do pytania Bertramki o wyraźny moment działania - ja miałem coś takiego przy projekcie zawodowym, który utknął. Zacząłem medytować z karneolm przy czakrze sakralnej, dosłownie przez kilka minut rano. Po jakimś czasie zauważyłem, że zaczynam wchodzić w projekt z innym nastawieniem, mniej oporu wewnętrznego. Nie potrafię powiedzieć, czy to karneol, czy medytacja sama w sobie. Ale połączenie działało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 110

@Hilek.pl A jak kładłeś go przy czakrze sakralnej podczas medytacji, to na brzuchu poniżej pępka, tak? Pytam, bo zawsze mam wątpliwości co do dokładnego miejsca i czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Morganitka Tak, mniej więcej trzy centymetry poniżej pępka. Ale szczerze mówiąc, nie wiem, czy dokładna lokalizacja ma kluczowe znaczenie. Piolunka pewnie ma tu więcej do powiedzenia niż ja.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Lokalizacja ma znaczenie, ale nie musi być co do milimetra precyzyjna. Czakra sakralna to obszar, nie punkt. Ważniejsze jest to, żebyś w trakcie medytacji naprawdę zwracał uwagę na ten obszar ciała, a nie tylko kładł kamień i zapominał. Karneol przy biernym leżeniu bez uwagi to mniej niż karneol trzymany w dłoni przy aktywnej intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 660
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę wrócić do czegoś, co Wieszczbita powiedział wcześniej o rozróżnieniu warstw, bo to mi się łączy z wątkiem o zbieraniu. Jeśli przyjmujemy, że kamień ma własną energię niezależną od nas, to skąd pochodzi ma znaczenie i jak był traktowany też ma znaczenie. Jeśli to tylko symbol psychologiczny, to historia kamienia nie powinna mieć znaczenia. A jednak większość z nas czuje, że ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Kornelia93 Dobrze uchwycone. To jest wewnętrzna sprzeczność wielu podejść do litoterapii. Ludzie równocześnie twierdzą, że kamień działa sam z siebie energetycznie, i że trzeba go czyścić bo absorbuje energię otoczenia. Te dwa twierdzenia nie są sprzeczne, ale wymagają spójnego modelu, którego większość podręczników nie podaje.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej wymiany i mam pytanie, może naiwne: czy to nie może być tak, że kamień ma energię własną w sensie mineralogicznym, struktura kryształu, skład, ale ta energia jest neutralna, a dopiero intencja i uwaga człowieka ją ukierunkowują? Wtedy historia kamienia miałaby znaczenie jako ładunek emocjonalny, który do niego przylgnął, a czyszczenie byłoby zdejmowaniem tego ładunku, nie resetowaniem czegoś wrodzonego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Cebulka To jest jeden z modeli, z którymi pracuję od lat i który wydaje mi się wewnętrznie spójny. Kamień jako medium, nie jako sprawca. Pytanie, które wtedy zostaje: czy medium ma znaczenie, czy każdy kamień nadaje się do każdej intencji? I tu karneol wraca na scenę - bo jeśli jest medium, to dlaczego akurat ten do pasji i energii życiowej, a nie każdy inny?


Odpowiedz
Wpisy: 46
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie w tym pytaniu Ludki siedzi coś, nad czym myślę od początku tego wątku. Karneol do życiowej energii i pasji - ta przypisana właściwość skądś pochodzi. Nie wzięła się znikąd. Czy to wielowiekowa obserwacja, czy skodyfikowana tradycja, czy coś jeszcze innego? Ktoś wie, skąd pochodzi ten konkretny przyporządkowanie karneolu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 660

@Tymianek to pytanie o źródło przypisanych właściwości jest dla mnie jednym z ważniejszych w całej litoterapii. Mam wrażenie, że mieszamy tu co najmniej trzy warstwy: tradycje minerologiczne starożytne, kodyfikacje nowożytne z XIX i XX wieku, i to, co powstało w fali New Age lat 80. Karneol jako kamień pasji i życiowej siły pojawia się w tych wszystkich trzech, ale czy z tego samego powodu?


Odpowiedz
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Kornelia93 Właśnie. I dochodzi do tego jeszcze warstwa czysto praktyczna - karneol był powszechnie dostępny, tani, intensywnie zabarwiony. Kolor czerwono-pomarańczowy sam w sobie jest we wszystkich kulturach łączony z energią i witalnością. Więc skąd wiemy, że właściwość pochodzi z obserwacji kamienia, a nie z projekcji opartej na kolorze?


Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Wieszczbita.pl I to jest dokładnie ta pętla, w której siedzę. Kolor może tłumaczyć przypisanie, ale nie wyklucza, że przypisanie jest trafne. Czy macie jakiś sposób na odróżnienie tych dwóch ścieżek, kiedy pracujecie z konkretnym kamieniem?


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Włączę się tu, bo to mi się łączy z pytaniem o odpowiedzialność wobec przyrody, które gdzieś na początku wątku się pojawiło. Jeśli kolor jest nośnikiem, to źródło wydobycia nie ma znaczenia. Jeśli to coś głębszego w strukturze minerału, to już ma. Sama nie wiem, jak to rozstrzygnąć, ale czuję, że ta różnica jest ważna zanim się po cokolwiek sięgnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Cebulka Bardzo dobrze to ustawiłaś. Pracując z kamieniami od lat doszłam do przekonania, że nie możemy tej kwestii rozstrzygnąć raz i dla wszystkich, ale możemy być z nią świadomi. I to świadome podejście do źródła - skąd pochodzi, jak był wydobyty, jak trafił do rąk - jest częścią pracy z kamieniem, nie opcjonalnym dodatkiem.


Odpowiedz
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 15

@Ludka Ale jak w praktyce sprawdzić, skąd pochodzi kamień, który się kupuje? Większość sklepów nie podaje kopalń ani krajów dokładnie. Piszą tylko 'Brazylia' albo 'Madagaskar'. Jak to weryfikować?


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Marcelinka94 Sam się z tym mierzę. Nauczyłem się pytać wprost sprzedawców, czy mają dokumentację. Część ma certyfikaty od dostawców, część nie ma nic. W dużych internetowych sklepach często nikt nie zna drogi kamienia. To nie jest rozmowa, którą da się łatwo zamknąć przy kasie.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do wątku Tymianek o źródle właściwości, bo to przekłada się bezpośrednio na pracę z czakrą sakralną. Jeśli karneol dostaje swoje właściwości z koloru i projekcji kulturowej, to można go zastąpić każdym innym pomarańczowym kamieniem. Jeśli z mineralnej struktury - już niekoniecznie. W pracy z czakrami widzę różnice między kamieniami podobnych kolorów. Ale czy to różnice energetyczne czy różnice w tym, jak ja na nie reaguję? Sama nie wiem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@bertramka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 149

@Piolunka A miałaś kiedyś okazję pracować z kamieniem, nie wiedząc, co to jest? Żeby sprawdzić, czy bez wiedzy o właściwościach też coś czujesz?


Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 296

@Bertramka Raz tak. Dostałam kamień od kogoś bez opisu. Czułam wyraźne ciepło i rodzaj pobudzenia w dole brzucha. Okazało się, że to właśnie karneol. Ale nie traktuję tego jako dowód, bo nie znam wszystkich zmiennych tej sytuacji.


Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Piolunka To jest ciekawa obserwacja. Ciepło jest fizyczne czy odczuwane energetycznie? Karneol potrafi naprawdę zatrzymywać ciepło z dłoni, to jego właściwość mineralna. Nie mówię, że to wyklucza resztę, ale warto to rozdzielić.


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Edmund.x masz rację i dobrze, że to powiedział, bo to jest jedna z tych rzeczy, które rzadko się rozdziela w rozmowach o kamieniach. Ciepło termiczne kamienia to fakt fizyczny. Odczucie energetyczne to co innego. Mylenie ich to jeden ze sposobów, w jakie nieświadomie budujemy sobie potwierdzenie dla tego, w co już wierzymy.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

Trochę mi się to kręci w głowie. Jeśli te rzeczy są tak trudne do odróżnienia, to jak w ogóle zacząć pracę z karneolm nie mając pewności, czy się reaguje na kamień, na kolor, na własne przekonanie czy na ciepło? Pytam szczerze, bo dopiero zaczynam i te rozróżnienia są dla mnie nowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Wanessa94 Wchodzisz w środek dobrego pytania. Powiem tak: na początku pracy z kamieniami ta niepewność jest naturalna i w pewnym sensie zdrowa. Nie musisz rozstrzygać, który mechanizm działa. Możesz po prostu uważnie obserwować siebie - co czujesz, kiedy, jak długo, czy to się zmienia. Notatki bardzo pomagają, bo pamięć selektywnie zapamiętuje potwierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 660
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu wraca kwestia odpowiedzialności wobec przyrody w innym świetle. Jeśli dopiero zaczynasz i jesteś na etapie obserwowania siebie, to jakie masz podstawy, żeby sięgać po kamień, który mógł być wydobyty w warunkach szkodliwych środowiskowo? Rozumiem, że to jest trudne pytanie, ale wydaje mi się, że im wcześniej się je zadaje, tym lepiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Kornelia93 To mnie zatrzymało. Nigdy tak o tym nie myślałam, bo skupiałam się na właściwościach kamienia, a nie na tym, skąd pochodzi. Czy to znaczy, że powinnam szukać kamieni zbieranych ręcznie albo z certyfikowanych źródeł, zanim w ogóle zacznę z nimi pracować?


Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Romcia86 W praktyce wygląda to tak, że certyfikowanych etycznych źródeł jest naprawdę mało i są droższe. Ale są sklepy - zwłaszcza małe, specjalistyczne - które znają swoich dostawców i potrafią powiedzieć, z której kopalni pochodzi konkretna partia. To wymaga szukania, ale jest możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 46
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do pytania Piolunki o różnice między kamieniami podobnych kolorów, bo to mi się teraz łączy z tym wątkiem o źródle. Mam karneol kupiony lata temu bez wiedzy o jego pochodzeniu i nowy, od sprzedawcy, który zna kopalnię. Nie wiem, czy to sugestia, ale czuję między nimi różnicę w tym, jak z nimi pracuję. Czy to możliwe, że historia kamienia jest w jakiś sposób wyczuwalna, czy projektuję?


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

To jest pytanie, na które litoterapia jako system nie ma metodologicznego narzędzia do odpowiedzi. Możliwa jest projekcja, możliwe jest też to, że kamień niesie w sobie zapis środowiska, w którym powstawał. Niektóre tradycje twierdzą, że tak. Nie wiem, jak to rozstrzygnąć. Ale wiem, że jeśli historia kamienia zmienia twoje doświadczenie pracy z nim, to historia ma znaczenie - przynajmniej w warstwie twojej intencji.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

To co Tymianek opisuje - różnica między dwoma karneolami - mnie bardzo zastanawia. Czy możesz opisać, na czym ta różnica polega? Chodzi o odczucie przy dotyku, przy medytacji, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 46
Rozpoczynający temat
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Odpowiadając Morganitce: to trudne do opisania słowami. Stary karneol jest jakby cieplejszy w dotyku i szybciej 'znika' z uwagi podczas medytacji, jakby stapiał się z tłem. Nowy jest wyraźniejszy, jakby bardziej obecny. Wiem, że to może być zupełnie subiektywne i jestem tego świadoma. Ale pytanie Wieszczbity wciąż mi chodzi po głowie - czy kamień niesie zapis środowiska, w którym powstawał? Bo jeśli tak, to warunki wydobycia byłyby jego częścią.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@morganitka)
Połączone: 1 rok temu

'Bardziej obecny' to ciekawy opis. Ale zastanawiam się, czy to nie jest po prostu efekt nowości? Nowy kamień jest nieznany, więc uwaga się na nim skupia mocniej. Stary jest oswojony. Czy masz jakiś sposób, żeby to sprawdzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 296

@Morganitka To jest dokładnie to pytanie, które zadałam sobie po własnym doświadczeniu z karneolm. I nie mam na nie dobrej odpowiedzi. Ale jeśli efekt nowości byłby tu głównym czynnikiem, to po kilku tygodniach pracy z nowym kamieniem różnica powinna zanikać. Tymianek, jak długo masz tego nowego karneola?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wchodzę z innej strony. Opis 'stary karneol stapa się z tłem' może mówić też coś o tym, że kamień jest po prostu bardziej nasycony energią osoby, która go używa. Długotrwała praca z kamieniem zostawia w nim jakiś ślad, przynajmniej tak twierdzą różne tradycje. Czy to możliwe, że stary kamień jest bardziej 'twój' i dlatego mniej go czujesz jako osobny obiekt?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cebulka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 247

@Hilek.pl O, to mnie zatrzymuje. Jeśli kamień nasiąka energią użytkownika, to wydobycie traci na znaczeniu - bo i tak go przepiszemy swoim. Ale z drugiej strony, to nie wyklucza, że coś w nim było wcześniej. Nałożyłam by się dwie warstwy: ta mineralna i ta osobista.


Odpowiedz
(@edmund-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Cebulka Tylko że wtedy kamień nowy - bez warstwy osobistej - powinien być bardziej neutralny, nie bardziej wyrazisty. A Tymianek opisuje odwrotnie. To trochę podważa tę hipotezę o nasyceniu.


Odpowiedz
Wpisy: 660
(@kornelia93)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę wrócić do wątku odpowiedzialności, bo myślę, że te dwa tematy nie są rozdzielone tak mocno, jak nam się wydaje. Jeśli kamień niesie zapis środowiska i warunków, to kupując go bez wiedzy o źródle, kupujemy też ten zapis. I to brzmi jak argument za tym, żeby jednak szukać informacji o pochodzeniu, zanim się zacznie intensywna praca. Nie jako dogmat, ale jako część świadomej praktyki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia86)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 395

@Kornelia93 Ale jak to robić realnie? Niedawno byłam w trzech różnych sklepach i w żadnym sprzedawca nie umiał powiedzieć więcej niż kraj pochodzenia. W jednym miejscu powiedziano mi, że karneol pochodzi z Indii, ale nie było żadnych dalszych informacji. Czy w takiej sytuacji w ogóle warto kupować, czy szukać dalej?


Odpowiedz
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Romcia86 Szukanie dalej ma sens, ale wymaga czasu. Ja zaczęłam od wyszukiwania sklepów, które mają kontakt bezpośrednio z importerami, nie z hurtowniami. To inna półka cenowa, ale przynajmniej wiem, z kim rozmawiać. Pytanie, czy dla ciebie kwestia źródła jest na tyle ważna, żeby to poświęcenie miało sens na tym etapie pracy z kamieniami.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@wanessa94)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, mam poczucie, że ta rozmowa robi się coraz bardziej o etyce zakupu, a ja wciąż nie wiem, jak zacząć pracę z karneolm jeśli już go mam. Czy to znaczy, że jeśli nie znam jego historii, to praca z nim jest w jakiś sposób obarczona? Pytam serio, bo zaczynam i naprawdę chcę to dobrze rozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 100

@Wanessa94 Nie sądzę, żebyś musiała czekać z pracą, aż rozwiążesz pytanie o etykę zakupu. To są dwa różne poziomy. Jeden to praktyka, drugi to postawa wobec przyrody i źródeł. Oba ważne, ale można je rozwijać równolegle. To, co możesz zrobić teraz, to oczyszczenie kamienia i uważna obserwacja, co czujesz. Pytanie o pochodzenie zostaw jako otwarte, do którego wracasz przy kolejnych zakupach.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@bertramka)
Połączone: 1 rok temu

A jak oczyszczacie karneol, skoro jest na to kilka metod? Słyszałam, że woda może mu nie służyć, ale z drugiej strony słyszałam odwrotnie. Czy metoda oczyszczania też wpływa na to, co potem czujemy przy pracy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 296

@Bertramka Karneol jest dość twardy, więc woda krótkotrwała mu nie zaszkodzi mineralnie. Ale w kontekście tej rozmowy ciekawsze pytanie jest inne: czy oczyszczenie usuwa ten 'zapis środowiska', o którym mówiła Kornelia? Jeśli tak, to etyczne wydobycie traci na znaczeniu po oczyszczeniu. Jeśli nie - to nie wystarczy żadna metoda, żeby przepisać kamień.


Odpowiedz
(@wieszczbita-pl)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Piolunka To jest jedno z tych pytań, gdzie tradycje są niespójne między sobą. Część systemów twierdzi, że oczyszczenie usuwa wszystkie wcześniejsze wpływy. Inne mówią, że zapis mineralny - jeśli w ogóle istnieje - pozostaje bez zmian, bo oczyszczenie działa na poziomie energii osobistej, nie struktury kamienia. Nie ma tu zgody i nie sądzę, żebyśmy ją tu uzyskali. Ale samo postawienie pytania jest lepsze niż jego unikanie.


Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 46

@Piolunka pytałaś, jak długo mam nowego karneola - niespełna miesiąc. Ale to co Edmund powiedział o neutralności nowego kamienia mnie zastopowało. Jeśli to efekt nowości, to nowy powinien być bardziej w tle. Jeśli to efekt warstwy osobistej, to stary powinien być bardziej wyrazisty bo jest bardziej 'mój'. A u mnie jest odwrotnie. Nie wiem co z tym zrobić, ale mam zamiar prowadzić to dalej i zapisywać, co się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@jaroslaw89)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i zrobiłem sobie notatki, bo temat jest wielowarstwowy. W kilku tradycjach, które śledzę, właściwości kamienia są rozumiane jako kombinacja: budowy mineralnej, miejsca powstania, sposobu pozyskania i intencji użytkownika. Żaden z tych elementów nie dominuje całkowicie nad pozostałymi. Czy ktoś z was pracuje w oparciu o podobny model wielopoziomowy, czy raczej stawiacie na jeden czynnik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Jaroslaw89 Sama doszłam do podobnego wniosku, choć nie z tradycji, tylko z obserwacji własnej praktyki. Ale jest problem: jeśli mamy cztery zmienne, to przy każdym doświadczeniu z kamieniem nie wiadomo, który czynnik zadziałał. To nie jest argument przeciwko tej perspektywie, ale argument za tym, żeby nie wyciągać zbyt szybkich wniosków z pojedynczych odczuć.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@hilek-pl)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie to podejście - zapisywanie i porównywanie w czasie - wydaje mi się najuczciwszym sposobem pracy z takimi pytaniami. Nie daje pewności, ale daje dane. I czy możesz przy okazji zanotować, przy jakich okolicznościach ta różnica jest wyraźna, a kiedy znika? To mogłoby dużo powiedzieć o tym, co tu naprawdę gra.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: