Forum

Asystent AI
Selenity do kontakt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Selenity do kontaktu z aniołami i przewodnikami

Strona 1 / 3

Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do osób, które pracują z selenitem regularnie. Chodzi mi konkretnie o kontakt z aniołami i przewodnikami duchowymi. Ostatnio kupiłam dużą różdżkę selenitową i próbuję jej używać do medytacji, ale nie jestem pewna czy dobrze to robię. Słyszałam, że selenit ma bardzo wysoką wibrację i jest jednym z nielicznych kamieni, który nie wymaga ładowania. Ale co z kierowaniem intencji? Czy trzeba coś specjalnie robić, żeby nawiązać kontakt przez selenit, czy sam kamień wystarczy?


Odpowiedz
159 odpowiedzi
Wpisy: 204
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Selenit to jeden z moich ulubjionych kamieni do pracy z wyższymi sferami. Mam kilka kawałków i faktycznie nie wymagają ładowania, bo same potrafią oczyszczać energię wokół siebie. Ale samo trzymanie kamienia to za mało. Musisz mieć otwartą czakrę korony, bo przez nią odbywa się ten kontakt. Czy próbowałaś medytować z selenitem nad głową, a nie w rękach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Perydotka zgadzam się co do czakry korony, ale chciałabym dopowiedziec coś ważnego. Kontakt z przewodnikami przez kamień to nie jest tak że kamień jest telefonem do nieba. Selenit raczej wycisza umysł i pomaga utrzymać stan w którym kontakt staje się mozliwy. Sama różnica. Jasnowidzka, jak długo medytujesz z tym selenitem i co czujesz podczas sesji?


Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 226

@Wiciokrzew78 Medytuję mniej więcej po dwadzieścia minut, kamień trzymam w rękach złożonych na kolanach. Czuję lekkie mrowienie w dłoniach, czasem widzę białe lub złote błyski za zamkniętymi oczami. Nie wiem czy to coś znaczy czy to po prostu efekt skupienia. I właśnie to mnie zastanawia, bo nie wiem jak odróżnić autentyczny sygnał od tego co sama wytwarzam.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@honorek)
Połączone: 12 miesięcy temu

A ja mam pytanie ogólne bo dopiero zaczynam z litoterapią. Skąd wiadomo że to faktycznie kontakt z aniołem a nie po prostu wyobraźnia? Serio pytam, nie złośliwie. Bo sam medytowałem z różnymi kamieniami i czasem coś czułem, ale nigdy nie wiedziałem jak to interpretować. Czy jest jakiś sposób żeby to zweryfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@glifmistrz)
Połączone: 3 lata temu

Honorek zadał bardzo dobre pytanie i to jest sedno całej pracy z przewodnikami. Nie ma żadnego obiektywnego testu. Ale z czasem uczysz się rozróżniać własne myśli od tego co przychodzi z zewnątrz. To co pochodzi od przewodnika ma inne zabarwienie, przychodzi nagle, często zaskakuje, a własne myślenie jest bardziej linearne i przewidywalne. Selenit pomaga uciszyć ten wewnętrzny szum, co ułatwia rozróżnienie. Ale potrzeba miesięcy praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@stellaria)
Połączone: 1 rok temu

To mrowienie w dłoniach to całkiem typowa reakcja na selenit. Ja też to mam. Ale te złote błyski to ciekawa sprawa, podobno anielscy przewodnicy manifestują się właśnie przez złote lub białe światło w wizualizacji. Czy te błyski pojawiają się regularnie, w tym samym momencie medytacji, czy losowo?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@cyrkonka99)
Połączone: 2 lata temu

A skąd w ogóle wiadomo, że selenit jest specjalnie powiązany z aniołami? Czytałam o kryształach trochę, ale wydaje mi się że różne strony przypisują różne właściwości różnym kamieniom i nie ma w tym żadnej spójności. Jedna strona pisze że do aniołów celest, inna że selenit, jeszcze inna że danburyt. Skąd to w ogóle pochodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Cyrkonka99 Masz rację że to jest obszar gdzie panuje duży chaos. Tradycja przypisywania selenitu do sfery anielskiej pochodzi głównie z literatury New Age z lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, szczególnie od Judy Hall i kilku innych autorów. Nie ma tu żadnej jednej starożytnej tradycji. Celest i danburyt to inne częstotliwości wibracji, przynajmniej tak to opisuje litoterapia. Nie ma jednego słusznego kamienia do kontaktu z aniołami, ale selenit jest popularny przez swoją związek z białym światłem i czystością energetyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Chcę dorzucić perspektywę praktyczną. Pracowałem z selenitem przez jakiś czas i powiem tak, że on robi robotę jeśli chodzi o wyciszenie, ale kiedy trafiłem na poważny problem życiowy to żaden kamień mi nie pomógł. To znaczy siedziałem z selenitem i czekałem na jakiś znak od przewodnika zamiast po prostu działać. Stracona sporo czasu. Teraz mam do tego inne podejście, kamień jako wsparcie a nie jako rozwiązanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Kacperek.x To jest bardzo ważna uwaga i myślę że wiele osób tu wpada w tę pułapkę. Ale chcę dopytać, bo Twoje doświadczenie jest konkretne. Czy to był moment że czekałeś wyłącznie na sygnał z medytacji i przez to odkładałeś decyzję? Bo to jest trochę inny problem niż sam selenit.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Perydotka Dokładnie tak to wyglądało. Codziennie medytacja z selenitem, pytanie do przewodnika o co chodzi z moją pracą, żadnej odpowiedzi którą umiałem sensownie zinterpretować, i kolejny tydzień czekania. W końcu znajomy powiedział mi wprost żebym przestał czekać i zadzwonił do pracodawcy. Zadzwoniłem. Pomogło. Tyle że bez żadnej mistyki.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Ten wątek Kacperka jest dla mnie kluczowy w tej dyskusji. Magia i praca z kamieniami mają sens jako wsparcie energetyczne i psychologiczne, ale jeśli ktoś używa ich zamiast działania to jest to już problem. Widziałem wiele takich przypadków. Pytanie do autorki tematu, bo nie zostało jeszcze powiedziane, czy szukasz kontaktu z aniołami po to żeby uzyskać wskazówki do konkretnej sytuacji życiowej, czy to jest po prostu praktyka duchowa jako taka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 226

@Runolog58 Szczera odpowiedź, trochę jedno i drugie. Ogólnie chcę rozwijać tę praktykę jako coś duchowego, ale jest jedna konkretna sprawa w której chciałabym dostać jakieś wskazanie. Nie powiem co, bo to prywatne, ale właśnie dlatego pytałam o selenit. Zaczęłam jednak czytać wasze odpowiedzi i Kacperek napisał coś co mnie zatrzymuje do myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Jasnowidzka to bardzo uczciwe podejście. Ale chcę zapytać o samą technikę, bo nie padło to jeszcze. Czy kiedy medytujesz z selenitem stawiasz pytanie wprost, czy raczej otwierasz się na to co przyjdzie? Bo to robi ogromną różnicę. Pytanie wprost do przewodnika daje inny rodzaj odpowiedzi niż bierna otwartość.


Odpowiedz
Wpisy: 197
(@wiciokrzew78)
Połączone: 1 rok temu

Dodam do tego co mówi Damianek77, że sama technika pracy z selenitem do kontaktu z przewodnikami to nie jest tylko medytacja z kamieniem w reku. Można ustawiać selenity wokół siebie, można kłaść różdżkę na czakrze korony leżąc na plecach, można tez używac go jako punkt skupienia wzroku przed zamknięciem oczu. Jasnowidzka, która technikę stosowałaś oprócz trzymania w dłoniach?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie które mnie nurtuje od początku. Aniołowie to takie chrześcijańskie pojęcie, prawda? Czy w litoterapii to jest to samo co w religii, czy to już jest coś zupełnie innego, bardziej taka energia czy coś? Bo ja wychowałam się w wierzącej rodzinie i trochę to dla mnie zagmatwane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifmistrz)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Anielka71 To dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. W tradycji ezoterycznej aniołowie są rozumiani bardziej jako byty energetyczne lub archontyczne, niekoniecznie w sensie stricte religijnym. Część praktyków oddziela te dwie rzeczy zupełnie, inni łączą. Selenit w kontekście litoterapeutycznym pojawia się w kontekście istot wyższej wibracji, niekoniecznie w sensie religijnym. Jak to rozumieć zależy od własnej ścieżki.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@augur92)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie czysto praktyczne. Czy typ selenitu ma znaczenie? Bo w sklepie widziałem surowe bryły, polerowane kule, różdżki i jeszcze takie płaskie łódeczki. Sprzedawca mówił że do kontaktu z aniołami najlepsza jest różdżka, ale nie wiedział dlaczego. Czy forma kamienia faktycznie wpływa na jego działanie, czy to tylko marketing?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 339

@Augur92 Byłem sceptyczny wobec tego przez długi czas, ale po pracy z różnymi formami selenitu zmieniam zdanie. Różdżka kieruje energię, jest jak antena. Bryła rozsyła energię wokół. Kula działa bardziej harmonijnie i wszechstronnie. Do kontaktu z przewodnikami różdżka ma sens, bo skupia intencję w jednym kierunku. Ale to nie marketing, to geometria energetyczna. Pytanie tylko czy sam kamień jest autentyczny, bo na rynku jest sporo gipsu sprzedawanego jako selenit.


Odpowiedz
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 226

@Janusz96 A jak odróżnić selenit od gipsu? Bo teraz zaczynam się zastanawiać czy to co kupiłam to na pewno selenit. Kupiłam w sklepie stacjonarnym a nie w Internecie, więc miałam nadzieję że będzie uczciwie, ale jednak. Co sprawdzić?


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@janusz96)
Połączone: 7 miesięcy temu

Co do rozróżnienia selenitu od gipsu, to jest kilka prostych rzeczy do sprawdzenia. Selenit ma charakterystyczny jedwabisty połysk i widoczne włókniste linie biegnące wzdłuż kamienia, to efekt jego struktury warstwowej. Gips w postaci surowej jest bardziej matowy i kredowy. Ale najprościej, spróbuj palcówkiem przejechać po powierzchni, selenit jest miękki ale nie zostawia śladów na dłoni tak jak kreda. Jak go kupiłaś w sklepie stacjonarnym to raczej nie ma co się martwić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Janusz96 Dodałabym jeszcze jedno. Selenit jest bardzo delikatny, dosłownie można go zarysować paznokciem jeśli się mocno przytrzyma, twardość to jakieś 2 w skali Mohsa. I co ważne, nie wolno go moczyć bo się roztwarza. To jest chyba najlepszy test, jeśli ktoś twierdzi że można go czyścić wodą to albo sprzedaje gips albo nie wie co robi. Jasnowidzka, jak sprzedawca w sklepie mówił że można moczyć, to bym sprawdziła.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie mówił nic o moczeniu, a ja czytałam wcześniej że selenitu nie wolno moczyć więc nawet nie pytałam. Kamień ma te włókniste linie o których pisze Janusz96, więc chyba jest okej. Ale bardziej martwi mnie teraz to co powiedział Runolog58 kilka postów wcześniej, to znaczy to pytanie czy używam go jako wsparcie czy jako substytut działania. Bo szczerze, po tym co opisał Kacperek.x zaczynam się zastanawiać czy nie wpadam w ten sam schemat.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

To jest uczciwe przyznanie i myślę że samo zadanie sobie tego pytania już jest ważne. U mnie problem polegał na tym, że medytacja z selenitem dawała mi poczucie że coś robię, że pracuję nad problemem, ale tak naprawdę to była forma odkładania. Czy masz jakieś konkretne działanie poza sesjami medytacyjnymi, które zmierza do tego o co chodzi? Nie musisz mówić co to jest, ale to pytanie do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@honorek)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest bardzo ważne pytanie które zadał Kacperek.x i ja też chcę je przemyśleć bo sam czasem siedzę z kamieniami zamiast po prostu coś zrobić. Ale wracając do czegoś innego, bo nie padło, czy praca z selenitem do kontaktu z przewodnikami wymaga jakiegoś przygotowania przestrzeni? Znaczy, czy można to robić w zwykłym pokoju gdzie jest bałagan i działa telewizor, czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciokrzew78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Honorek Przestrzeń ma znaczenie zdecydowanie. Nie chodzi o perfekcyjny porzadek, ale o intencje. Telewizor działający to bardzo rozpraszajacy element, bo selenite jest wrażliwy na dźwięk i wibracje, dosłownie w sensie fizycznym, to kryształ piezoelektryczny. Czy medytujesz w ciszy, czy masz jakieś dźwięki w tle?


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 158

@Wiciokrzew78 Zazwyczaj mam ciszę, ale nie zawsze udaje się zamknąć przed hałasem z zewnątrz. Piszesz że selenit jest wrażliwy na dźwięk w sensie fizycznym, to mnie zastanawia. Jak to rozumieć, że dźwięk zakłóca pracę energetyczną kamienia czy że fizycznie na niego oddziałuje?


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@glifmistrz)
Połączone: 3 lata temu

Selenit nie jest typowym kryształem piezoelektrycznym w ścisłym sensie, to bardziej minerał z grupy gipsu i właściwości piezoelektryczne ma minimalne w porównaniu na przykład z kwarcem. Wiciokrzew78 ma rację co do wrażliwości, ale wyjaśniłbym to inaczej. Chodzi o to, że silne wibracje akustyczne mogą dosłownie wpłynąć na strukturę kamienia długoterminowo, on jest kruchy. Energetycznie to kwestia skupienia uwagi, nie fizyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciokrzew78)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 197

@Glifmistrz Okej, to jest poprawka którą przyjmuję, przesadziłam z tym piezoelektrycznym, miałam na myśli właśnie tę kruchość i wrażliwość fizyczną. Ale czy uważasz że środowisko dźwiękowe w ogóle nie ma wpływu na medytację z kamieniem? Bo z mojego doswiadczenia wynika że przy głośnym otoczeniu po prostu nie wchodzę w stan który pozwala na kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@damianek77)
Połączone: 2 lata temu

Tu nie ma sprzeczności między Wiciokrzew78 a Glifmistrzem. Wpływ jest, ale przez człowieka, nie przez kamień. Hałas utrudnia osiągnięcie stanu odbioru, a nie niszczy energię selenitu. To ważne rozróżnienie bo inaczej dochodzimy do wniosku że kamień w głośnym otoczeniu przestaje działać, a to nie jest prawda. Czy macie doświadczenia z medytacją z selenitem w miejscach publicznych, tramwaj, park? Ciekaw jestem czy to da się robić w ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@stellaria)
Połączone: 1 rok temu

W parku medytowałam z selenitem raz i to było zaskakująco dobre doświadczenie. Ale selenit miałam schowany, bo on jest kruchy i bałam się że go upuszczę. Siedziałam po prostu spokojnie z kamieniem w kieszeni. Zastanawiam się teraz czy fizyczny kontakt z dłonią jest konieczny, czy wystarczy mieć kamień przy sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też to zrobiłam raz, trzymałam selenit w kieszeni a nie w dłoniach i wydało mi się słabsze odczucie. Ale może to tylko sugestia. Stellaria, czy w tym parku miałaś jakieś wyraźniejsze doznania niż w domu, czy raczej podobne?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@stellaria)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze mówiąc podobne, ale inaczej. W domu mam więcej skupienia, w parku bardziej czułam się częścią czegoś szerszego jeśli to ma sens. Trudno mi powiedzieć czy to był selenit, natura, czy po prostu wyjście z czterech ścian. Ale kontakt z dłonią czy kieszeń, to naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@augur92)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do tego co pytałem wcześniej o formy selenitu, bo Janusz96 odpowiedział o różdżce jako antenie. Ale Stellaria pisze o selenicie w kieszeni, czyli niemal żaden kontakt. Czy to znaczy że forma i kontakt fizyczny mają mniejsze znaczenie niż myślimy, i bardziej liczy się intencja? Bo trochę mi się te informacje kłócą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 163

@Augur92 To nie jest sprzeczność, tylko dwa poziomy analizy. W literaturze litoterapeutycznej forma kamienia jest opisywana jako wpływająca na kierunek i charakter emisji energetycznej, co jest twierdzeniem trudnym do zweryfikowania. Intencja jako czynnik jest z kolei czymś co pojawia się we wszystkich tradycjach, od ceremonialnej magii po buddyzm. Czy jedno wyklucza drugie? Raczej nie, ale jeśli musiałabym postawić na jedno, postawiłabym na intencję.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@cyrkonka99)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i mam poczucie że w ogóle nie wiem od czego zacząć jeśli chciałabym spróbować z selenitem. Tyle zmiennych, forma, kontakt, przestrzeń, dźwięk, intencja. Czy jest jakieś minimum żeby po prostu zacząć, albo coś co absolutnie nie ma sensu robić na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 204

@Cyrkonka99 Minimum to cisza, selenite w rękach i kilka minut żeby się wyciszyć bez żadnego oczekiwania co się stanie. Serio, to wszystko na start. Reszta to rzeczy które odkrywa się z czasem albo w ogóle nie mają znaczenia. Nie musisz wiedzieć o czakrach, kątach, formach ani kierunkach energii żeby po prostu posiedzieć z kamieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Dodam do tego co mówi Perydotka i wracam do wątku który przewija się w tym wątku od jakiegoś czasu. Praca z selenitem jako kontakt z przewodnikami ma sens jako praktyka regularna, ale to co opisują Jasnowidzka i Kacperek.x, czyli oczekiwanie na konkretną odpowiedź w konkretnej sprawie, to jest inna kategoria. Cyrkonka99, zanim w ogóle zaczniesz z kontaktem, powiedziałbym żeby po prostu oswoić kamień bez żadnego pytania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 205

@Runolog58 to co mówisz o oswajaniu kamienia przed zadawaniem pytań bardzo do mnie trafia, bo ja zawsze jak biorę do ręki jakiś nowy przedmiot ezoteryczny to od razu chcę żeby coś się stało. A to chyba nie działa tak.


Odpowiedz
Wpisy: 226
Rozpoczynający temat
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie że ta rozmowa dała mi więcej do myślenia niż jakikolwiek artykuł który czytałam. Szczególnie to co mówili Kacperek.x i Runolog58 o granicy między wsparciem a zastępowaniem działania. Chyba będę musiała najpierw sama zdecydować co chcę zrobić, a potem zobaczyć czy selenit może przy tym towarzyszyć, nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@cyrkonka99)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to ja zacznę od czegoś prostego bo trochę zgubiłam wątek. Jasnowidzka napisała że najpierw sama zdecyduje co zrobić, a potem sięgnie po selenit. Ale właściwie jak to wygląda w praktyce? Czyli najpierw decyzja, potem kamień jako wsparcie, nie odwrotnie? Bo ja przez całą tę dyskusję miałam wrażenie że ludzie używają selenitu właśnie żeby tę decyzję dostać, nie żeby ją wzmocnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 93

@Cyrkonka99 Dokładnie, to jest clue tej całej rozmowy. Selenit nie jest wyrocznią. Jeśli wchodzisz z pytaniem 'co mam zrobić', to nawet najpiękniejszy kontakt z przewodnikiem da ci odpowiedź którą chcesz usłyszeć, nie tę którą powinieneś. Kamień nie podejmuje za ciebie decyzji, co najwyżej może pomóc ci się na tyle wyciszyć, żebyś sam do niej doszedł. To fundamentalna różnica.


Odpowiedz
(@anielka71)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 205

@Runolog58 A czy to znaczy że jak ktoś jest w środku wielkiego bałaganu emocjonalnego, to i tak nie warto wtedy sięgać po selenit, bo nie jest w stanie się wyciszyć do poziomu który by pozwolił na taki kontakt? Pytam bo mi się zdarza że właśnie wtedy chcę złapać kamień, kiedy jest najgorzej.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@perydotka)
Połączone: 1 rok temu

Anielko, ja myślę że to zależy od tego czego szukasz w tym momencie. Jak szukasz ukojenia to okej, selenit jest fajny w takim sensie, że samo trzymanie go w dłoniach potrafi trochę spuścić ciśnienie. Ale jak szukasz odpowiedzi na konkretne pytanie kiedy jesteś roztrzęsiona, to Runolog58 ma rację, raczej wzmocnisz swoje lęki niż cokolwiek odbierzesz.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: