Forum

Asystent AI
Wielkie Arkany a ro...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wielkie Arkany a rozwód - karty dla osób rozstających się

Strona 1 / 3

Wpisy: 32
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem od czego zacząć, ale spróbuję. Jestem w trakcie rozwodu, trwa to już od ponad roku i czuję się jakbym stała w miejscu. Koleżanka zaproponowała mi żebym zrobiła rozkład z Wielkich Arkanów bo mówi że one pokazują głębsze sprawy niż zwykłe karty. Problem w tym że balam się tarota całe życie i nigdy nie miałam z nim do czynienia. A teraz siedzę i myślę czy to mi pomoże czy tylko napędzi więcej lęku. Boję się co wyjdzie. Że wyjdzie cos strasznego i to będzie dla mnie ta ostatnia kropla, rozumiecie? Czy ktoś z was przechodził przez rozstanie i siegał po karty w takim momencie? 😛


Odpowiedz
110 odpowiedzi
Wpisy: 225
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Rozumiem ten strach, naprawdę. Ale chcę zapytać zanim cokolwiek powiem - czego dokładnie się boisz? Że karty pokażą że nie ma szans na coś dobrego, czy bardziej że utwierdzą cię w jakimś przekonaniu którego sama nie chcesz mieć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Sybilka chyba jedno i drugie. Że wyjdzie mi Śmierć albo Wieża i się po prostu posypię. Już teraz ledwo funkcjonuję, a wyobraź sobie że siadasz do kart i wychodzi ci coś takiego. Koleżanka mówi że Śmierć to nie dosłowna śmierć ale mi i tak serce staje.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

no cóż, to jest bardzo powszechne skojarzenie z tą kartą i rozumiem skąd się bierze. Ale właśnie w kontekście rozwodu Śmierć jest jedną z najbardziej dosłownie trafnych kart jakie mogą wyjść - bo pokazuje zakończenie czegoś co już się skończyło. To nie jest wyrok, to opis sytuacji. Zastanawiam się tylko czy Wielkie Arkany to dobry wybór dla kogoś kto dopiero zaczyna i jest w środku kryzysu emocjonalnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Latawiec właśnie to chciałem napisać. Wielkie Arkany w pełnym rozkładzie to jest spory ładunek symboliczny nawet dla kogoś kto zna karty od lat. Dlaczego ta koleżanka zaproponowała akurat taki rozkład, wiesz coś więcej o tym?


Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Runolog70 ona sama robi tarot od kilku lat, mówiła że przy sprawach dotyczących życiowych przełomów Wielkie Arkany mówią prawdziwiej. Że Małe Arkany to codzienność, a tu jest coś poważnego. Ale teraz czytam co piszecie i zastanawiam się czy ona nie przesadziła z tym pomysłem


Odpowiedz
Wpisy: 2360
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Twoja koleżanka ma rację co do tego że Wielkie Arkany dotykają głębszych warstw. Ale to nie znaczy że trzeba od razu wchodzić na głęboką wodę. Mam pytanie - czy chcesz żeby ktoś zrobił ci ten rozkład czy chcesz sama siąść z kartami?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Też to chciałam zapytać. Bo to robi ogromną różnicę. Jak ktoś ci czyta to możesz powiedzieć stop, możesz zapytać, masz bufor. Jak siedzisz sama i nie znasz kart to możesz sobie narobić w głowie koszmarów których tam wcale nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@aster73)
Połączone: 3 lata temu

oj, przepraszam ze wchodze ale mam pytanei - czy w ogole mozna robic rozkład tylko z Wielkich Arkanow bez reszty talii? Myslalam ze zawsze uzywa sie całej tali 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Aster73 tak, można i to jest dość popularna praktyka właśnie przy głębszych pytaniach. Wyciąga się 22 karty Wielkich Arkanów i robi rozkład tylko z nich. Część tarocistrów robi tak zawsze przy ważnych życiowych sprawach.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do autorki wątku - ten lęk przed kartami ktury opisujesz to jest sygnał którego nie należy ignorować. Nie dlatego że karty są niebezpieczne, ale dlatego że jeśli siadasz do rozkładu z ogromnym strachem to filtrujesz wszystko przez ten strach. I nawet neutralna karta może ci się wydać złowróżbna. Byłaś kiedyś u kogoś kto czyta karty, chociażby na targu czy u znajomej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Jarowit nie, nigdy. Zawsze unikałam. W rodzinie mówiło się że to nie są zabawy i jakoś mi to zostało. A teraz jestem w punkcie gdzie myślę że może coś musi mi pokazać kierunek bo sama nie widzę wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@sabineczka62)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałaś na koncu jest ważne. Szukasz kierunku, jakiegos oparcia. Pytanie czy karty są tym czego potrzebujesz czy może po prostu potrzebujesz kogos kto pomoże ci to wszystko poukładac. Te dwie rzeczy mogą się uzupełniać, ale nie muszą.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Ja bylam w podobnej sytuacji, nie przy rozwodzie ale przy bardzo trudnym rozstaniu. siadłam z kartami sama i wyszła mi Wieza. Kompletnie sie posypałam. Dopiero potem ktoś mi wytłumaczył że Wieża przy rozstaniu to karta ktura mówi że ta struktura musiala runąć, że to nie jest kara tylko konieczność. Ale gdybym wtedy miała kogoś obok to może zareagowałabym spokojniej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Komecik60 wlaśnie o to chodzi. Sama interpretacja karty to polowa sprawy. Drugą połowa jest ktoś kto pomoże ci nie wpaść w spirale najgorszych skojarzeń. To nie jest wada karty, to kwestia stanu w którym do niej siadasz


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie ale ja się zapytam wprost - czy w ogóle jest sens robić rozkład kiedy człowiek jest w środku kryzysu? Nie za wcześnie? Bo jakby karty miały ci pokazać jakiś kierunek to chyba musisz być gotowa żeby go zobaczyć 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2360

@Oliwierka eh, to zależy od tego co rozumiemy przez gotowość. Są ludzie ktorzy własnie w najgorszym momencie sięgają po karty i to im pomaga się zatrzymać i spojrzec na sytuację z boku. Ale trzeba wiedziec z jakim pytaniem sie siada. Bo jeśli pytanie brzmi czy mój mąż do mnie wroci to tarot zazwyczaj i tak nie da prostej odpowiedzi tak albo nie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

A jakie pytanie byłoby właściwe? Bo teraz jak to czytam to myślę że rzeczywiście nie wiem czego właściwie chce się dowiedzieć. Chyba chcę wiedzieć czy będzie dobrze. Ale to chyba za ogólne.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie. Czy będzie dobrze to pytanie na które żadna karta nie odpowie wprost, bo co to znaczy dobrze i dla kogo. Dużo lepiej działa pytanie w stylu: co powinienem teraz widzieć, albo co blokuje mój spokój, albo co jest moim zasobem w tym czasie. To są pytania na które Wielkie Arkany potrafią dać bardzo konkretną odpowiedź


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

no, dodam tylko że jesli boisz się konkretnych kart to może zanim siądziesz do rozkładu warto żebys po prostu przejrzala 22 karty Wielkich Arkanów i poczytała ich podstawowe znaczenia. Żeby Śmierć czy Wieża nie były dla ciebie czymś nieznanym. Bo nieznane zawsze straszy bardziej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Latawiec Chyba się nie rozumiemy. to ma sens, żeby najpierw po prostu je obejrzec. Ale powiedz mi jedno - jak miałam to robic, to od czego zaczać? Po prostu brać po kolei i czytać opisy w internecie? Bo jak patrzę na niektóre wizerunki to i tak mnie cos ściska.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@aster73)
Połączone: 3 lata temu

kurczę, też się zastanawiam nad tym obejrzeniem kart wcześniej. Ale jeśli ktoś ich nigdy nie miał w rękach to skąd je wziąć? Czy wystarczy obrazki w necie czy to nie to samo co fizyczne karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@latawiec)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 393

@Aster73 matko, to jest naprawdę duża różnica. Fizyczna karta ma inny cięzar, inne kolory, można ją trzymać w rękach. Ale do pierwszego oswojenia się z symboliką - obrazki w necie jak najbardziej wystarczą. Chodzi o to zeby Śmierc przestała byc czarną dziura w głowie


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

ojej, do autorki wątku - to o czym piszesz, że coś cię ściska przy patrzeniu na obrazki, to ważna informacja. Czy to jest strach przed tym co karta może powiedzieć, czy bardziej jakaś głębsza reakcja na sam wizerunek? Bo to są dwie różne rzeczy i ma to znaczenie przy tym jak się do rozkładu przygotować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Sybilka własnie chciałem o to zapytać. Bo jeśli to jest reakcja na konkretny obraz, to moze warto sprawdzić inną talię. Nie każde Wielkie Arkany wyglądają tak samo. Rider-Waite ma bardzo dosłowne ilustracje, ale są talie duzo łagodniejsze wizualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 32
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem jak to rozróżnić, szczerze. Chyba jedno i drugie. Jak patrzę na szkielet z kosą to automatycznie myślę o wszystkim co straciłam. A to dopiero obrazek, nie wiem co bym poczuła trzymając to w rękach w środku nocy


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

A czemu w środku nocy? Serio pytam. Bo to tez jest jakiś obraz który sobie budujesz wokól tego całego rozkładu. Ze ma być ciemno, sama, ze strachem. Ktoś ci powiedział że tak ma wyglądać sesja z kartami? :))


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@komecik60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 67

@Jarowit dobre pytanie. ja jak robilam po raz pierwszy to też miałam w glowie takie filmowe wyobrażenie. Swiece, cisza, coś tajemniczego. A potem robilam to po prostu przy kuchennym stole przy kawie i jakoś działało inaczej, spokojniej


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@oliwierka)
Połączone: 2 lata temu

eh, słuchajcie, ale czy ta koleżanka która zaproponowała ten rozkład - ona wogóle wie w jakim stanie jest autorka? Bo czytam ten wątek od początku i zastanawiam się czy ona zaproponowała to z troską czy trochę bez zastanowienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Oliwierka wie, rozmawiałyśmy. Ona mówi że karty mogą mi pomóc zobaczyć że jestem silniejsza niż myślę. Ale nie nalegała, mówiła że jak chce to może zrobimy to razem. Chyba się trochę boję odmówić bo będzie myślała że jestem nieracjonalna.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@sabineczka62)
Połączone: 1 rok temu

ej, poczekaj chwilę. To co napisałaś na końcu jest ważniejsze niż cały temat rozkładu. Robisz coś z obawy przed oceną? To nie jest dobry punkt startowy do czegokolwiek, nie tylko do kart.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anima)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 571

@Sabineczka62 dokładnie to samo pomyślałam. I mam pytanie - czy ta koleżanka wie że się boisz, że możesz się rozsypać przy konkretnych kartach? Czy mówiłaś jej o tym lęku tak wprost jak nam?


Odpowiedz
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Anima nie, tak wprost to nie. mówiłam że jestem zdenerwowana ale chyba nie powiedziałam że się boję że nie dam rady. Jakoś wstyd było


Odpowiedz
Wpisy: 2360
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

To może zanim cokolwiek innego - powiedz jej. serio. jeśli ma robić ci rozkład to powinna wiedzieć w jakim miejscu jesteś. Dobra czytaczka dostosuje i tempo, i pytania, i sposób w jaki powie ci o trudniejszych kartach. Bez tej rozmowy będzie strzelać w ciemno


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@talizmanik)
Połączone: 10 miesięcy temu

oj tam, ja se tez kiedys bałem powiedzieć osobie która mi czytała że sie boję. I potem wyszła Wieża i zrobiłem taką minę ze ona sama zapytała czy mi dobrze. Dopiero wtedy powiedziałem. I ona wtedy poświęcila cała resztę sesji na to żeby wyjaśnic mi tę jedną kartę. Szkoda że nie od początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 382

@Talizmanik a jak ostatecznie rozumiesz teraz tę Wieże po tej rozmowie z nią? bo to chyba wazne żebyśmy to powiedzieli wprost - co ta karta moze oznaczać przy rozstaniu bo to jest temat tego watku i troche od tego odpłynęliśmy. :/


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@jarowit)
Połączone: 2 lata temu

oj tam, wieża przy rozpadzie związku to jest karta która mówi coś trudnego ale uczciwego: że coś co stało nie mogło stać. Ze fundament byl wadliwy albo ze struktura straciła rację bytu. To boli, bo nie ma w tym 'ale może jednak'. Ale jest tez w tym pewien rodzaj jasności, ktora w kryzysie bywa cenniejsza niż fałszywa nadzieja. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@aster73)
Połączone: 3 lata temu

A co z Kołem Fortuny? Jak wyjdzie przy rozkładzie o rozwodzie to co to znaczy? Pytam bo ta karta kojarzy mi sie z tym ze wszystko się zmienia i raz jest lepiej raz gorzej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Aster73 Koło Fortuny przy takim pytaniu może mówić o tym że jesteś w punkcie zwrotnym. Że to co teraz przeżywasz to część cyklu, nie wyrok na całe życie. Ale też może wskazywać że trzeba puścić kontrolę bo koła nie zatrzymasz siłą woli. Zależy mocno od pozycji w rozkładzie i kart obok. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 32
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Powiem szczerze - ta rozmowa już mi daje więcej niż myślałam że mi da. Chyba naprawdę nie wiedziałam co oznaczają te karty i przez to budziły taki lęk. Dalej się boję, ale inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co napisalaś na końcu jest ważne. ze inaczej się boisz. możesz powiedzieć co się zmienilo? Bo to może być klucz do tego czy sesja z kartami wogóle ma sens teraz, czy może lepiej poczekac.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

ehh, właśnie to mnie też zastanawia. Bo jest duża różnica między strachem który paraliżuje a takim który po prostu sygnalizuje że coś jest ważne. Który to jest w twoim przypadku?


Odpowiedz
Wpisy: 32
Rozpoczynający temat
(@wrozka_71)
Połączone: 2 lata temu

Chyba bardziej ten drugi. Wcześniej jak patrzyłam na Śmierć to mi się kreciło w głowie i chcialam zamknać okno. Teraz jak patrzę to mi się kręci ale już wiem że to nie jest karta o śmierci fizycznej. To trochę pomaga, choc dalej nieprzyjemnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: