Forum

Asystent AI
Tarot i poczucie ws...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot i poczucie wspólnoty - rozkład do znalezienia grupy

Strona 1 / 2

Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ostatnio mam wrażenie, że dryfuje gdzieś sama. chodze na spotkania, rozmawiam z ludźmi, ale czuję się jakbym była za szybą. nie wiem jak to inaczej opisać - ciało jest obecne, ale reszta gdzieś znika. Pomyślałam, że może tarot mógłby mi powiedzieć coś o tym, skąd to się bierze i czy jest jakaś droga do znalezienia prawdziwej grupy, wspolnoty. Zrobiłam rozkład 3-kartowy na chybił trafił i wyszły mi: Pustelnik, Księżyc i Ósemka Mieczy. Szczerze, patrząc na to, poczułam się jeszcze bardziej przygnebiona. Czy ktoś miał podobny rozkład albo podobne poczucie i wie, co z tym zrobić?


Odpowiedz
57 odpowiedzi
Wpisy: 350
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

oj, ten zestaw kart bardzo dużo mowi, i nie dziwię się, że czujesz się po nim cieżko. Księżyc przy Pustelniku to bardzo często sygnał, że to izolacja jest częściowo wewnętrzna, a nie tylko zewnętrzna. Ale mam pytanie - robilaś ten rozklad z konkretnym zamysłem, z pytaniem? Bo to, co opisujesz jako 'poczucie bycia duchem', to jeden problem, a 'gdzie znaleźć grupę' to drugie pytanie. Karty mogły odpowiedzieć na jedno albo na oba naraz i wtedy trudniej to rozplatać. :>


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wlasnie to chciałem powiedzieć. Ósemka Mieczy szczególnie mnie tu zatrzymuje - ona bardzo rzadko jest o tym że swiat cię blokuje. Cześciej mówi o tym, że blokujesz się sama, i to niekoniecznie swiadomie. Astaria, jak wyglądała twoja intencja przed rozkładem? Zadałaś konkretne pytanie, czy po prostu potasowalaś i wyciągnęłaś? :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 98

@Romek74 oj, powiem szczerze - nie miałam konkretnego pytania. Miałam tylko to uczucie w głowie i po prostu tasowałam, myśląc gdzieś o tym 'nie czuję się nigdzie swoja'. Może to był błąd? Nie wiedziałam, że to aż tak zmienia interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

To nie błąd, ale rzeczywiście rozmyte pytanie daje rozmytą odpowiedź. Ja jak mam podobne stany, to staram się najpierw zapisać na kartce dosłownie co chcę wiedzieć od kart, i dopiero potem biorę talię. Inaczej karty odpowiadają na to, co czujesz, a nie na to, czego szukasz. To różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

A ja bym powiedziała, że ten rozkład jest bardzo czytelny i nie trzeba go aż tak komplikować. Pustelnik na pierwszej pozycji jasno pokazuje, że czas samotności jest celowy i potrzebny. Księżyc mówi, że coś jest ukryte, może sama przed sobą. A Ósemka Mieczy? To po prostu strach przed wyjściem do ludzi. Rozwiązanie jest proste - trzeba zacząć wychodzić, szukać grup tarotowych, spotkań. Może zacząć od lokalnych kółek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Gonia_C Nie do konca bym się zgodził z tym 'rozwiązanie jest proste'. Ósemka Mieczy jako strach przed wyjściem - owszem, ale to tez karta, ktura mówi o ograniczeniach narzuconych przez własne myślenie, nie tylko o leku społecznym. Róznica jest istotna, bo jeśli ktoś idzie na spotkanie z tym samym schematem myślowym, to zmiana otoczenia nic nie da. Astaria, jak ty to czytasz? Co czulas patrzac na tę kartę? :))


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, bardzo dziękuję za tę rozmowę bo sama mam podobny problem i właśnie się uczę rozkładów. Czy mogę zapytać - czy jest jakiś konkretny rozkład który lepiej nadaje się do pytań o wspólnotę i relacje, niż klasyczna trójka? Coś dedykowanego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Bozenna Jest kilka opcji. Ja osobiście do pytań relacyjnych używam rozkładu krzyżowego, bo daje kontekst - co ty wnosisz co środowisko wnosi i co stoi między nimi. Ale zanim polecę konkretny układ, chciałem zapytać Astarię - bo jej przypadek jest ciekawy. Ona szuka grupy, ale jednocześnie opisuje, że jest za szybą nawet gdy jest wśród ludzi. To może być kwestia tego, że szuka złego rodzaju grupy, nie złej grupy. Ma ktoś doświadczenie z takim rozróżnieniem w tarocie?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam. Robiłam sobie kiedyś podobny rozkład, kiedy czulam, że relacje mnie nie karmily. Wyszła mi Dwojka Kielichów odwrócona i Pięć Pięciolistnych na tej samej pozycji co u Astarii Ósemka. I właśnie wtedy po raz pierwszy ktoś mi powiedział, że moze nie chodzi o 'więcej ludzi', tylko o 'własciwych ludzi'. To było dobre. Ale co ważniejsze - praca z tymi kartami zajęła mi kilka miesięcy, nie kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

oj tam, czytam te rozmowę i mam może glupie pytanie ale - jak w ogóle tarot może pomóc znaleźć grupę? Rozumiem, ze moze powiedzieć coś o sobie ale czy to nie jest trochę jak... szukanie adresu w encyklopedii? Serio pytam bo nie rozumiem tej logiki i chcę zrozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Milosz To nie jest głupie pytanie. Tarot nie powie ci 'idź w piątek na Marszałkowską 15'. Ale może powiedzieć, czego szukasz, czego unikasz i co w tobie blokuje połączenie z innymi. To sposób refleksji, nie nawigacja GPS. Jak wiesz, czego realnie szukasz, łatwiej to znalezc - niezaleznie od metody


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

ojej, właśnie, i tu jest coś ciekawego. ja prowadziłam przez kilka miesięcy notatki z rozkładów robionych w intencji 'relacji i przynależności' i widzę pattern. karty Kielichów są oczywiste w tym kontekście, ale bardzo często pojawiała się też Dwójka Różdżek albo Pięć Mieczy - i to nie jako karty negatywne, tylko jako wskazówki co do dynamiki, którą wnoszę do grupy. Astaria, która talia ci wyszła? Mam na myśli jaki styl talii używasz, bo symbole mogą trochę inaczej wyglądać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 98

@Nekromantka98 Używam Rider-Waite, tej podstawowej. I tak, patrzyłam na tę Ósemkę - kobieta z zawiązanymi oczami otoczona mieczami. Pierwsza myśl jaką miałam to 'sama się uwięziłam'. Nie wiem czy to właściwe odczytanie, ale tak to poczułam.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo dobre odczytanie intuicyjne, naprawde. I zgadza się z tym co mówił Romek o schemacie myślowym. Ale mam pytanie do całej rozmowy - bo zastanawiam się, czy Pustelnik na pierwszej pozycji to nie jest tu klucz. Pustelnik chodzi wlasną drogą, ma latarnię, ale świeci nią innym. Moze pytanie nie brzmi 'jak znalezć grupę' tylko 'czym mogę świecić innym zeby przyciągnąć właściwych ludzi'?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 63

@Czaromira96 ej, ładnie powiedziane, ale trochę filozoficznie. Praktycznie rzecz biorąc, jak ktoś czuje się jak duch w maszynie, to nie czas na 'świeć innym'. Najpierw trzeba zadbać o siebie. Może zanim wogóle robić kolejne rozkłady, Astaria powinna sprawdzić, czy nie ma tu jakiegoś energetycznego zablokowania? Słyszałam, że przy takim poczuciu odłączenia czasem pomaga oczyszczenie przestrzeni, kadzidła, selenitowy kamień.. :>


Odpowiedz
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 283

@Gonia_C no, kamienie i kadzidła to jedna rzecz ale proponowałabym nie mieszać porządków. Tarot to system refleksji, litoterapia to osobna ścieżka i łączenie ich bez wiedzy o obu może zagmatwać obraz. A co do 'energetycznego zablokowania' - to bardzo ogólne pojęcie i bez kontekstu czakrowego albo bioenergoterapeutycznego trudno mówić o konkretach. Astaria, czy próbowałaś poza tarotem jakiejś pracy z ciałem albo medytacją? Pytam, bo to co opisujesz - poczucie bycia za szybą - to klasyczny objaw dysocjacji, którą można adresować różnymi metodami.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

O rany, dziękuję za ten wątek bo sama zmagam się z czymś podobnym! Czułam się przez długi czas jakbym patrzyła na swoje życie z zewnątrz. A co do rozkładów - czy mogłabym zapytać, jak często robicie rozkłady w tej samej sprawie? Tzn. czy warto wracać do tego pytania po kilku tygodniach i sprawdzać, czy coś się zmieniło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Piolunka06 To zależy co rozumiesz przez 'wracanie'. Jeśli robisz rozkład co tydzień z tym samym pytaniem bo ci się nie podoba odpowiedź - to raczej zły znak i nic z tego nie wyniknie. Ale jeśli minął jakiś czas, coś zrobiłaś w między czasie i pytasz ponownie żeby zobaczyć zmianę - to ma sens. Romek, ty jak do tego podchodzisz?


Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Glifomistrz Dokładnie tak jak mowisz. Ja swoim rozkładom daje minimum miesiąc przerwy jeśli pytanie dotyczy dlugoterminowej sytuacji. Przy czymś takim jak wspolnota i relacje - powiedzialbym nawet dwa, trzy miesiące. Ale warunek jest jeden: między rozkładami cos musisz zrobić. Tarot nie zmienia rzeczywistości sam z siebie, tylko daje ci mapę


Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 350

@Romek74 Zgadzam się z tym o miesiącu przerwy, ale mam pytanie do Astarii - bo ją to dotyczy bardziej niż zasady ogólne. Czy w tym czasie między rozkładami cokolwiek zrobiłaś konkretnie, żeby wyjść do ludzi? Pytam, bo u mnie zauważyłam, że karty pokazują pattern tylko wtedy, gdy mam do nich jakiś materiał z życia. Jeśli nic się nie ruszyło, to kolejny rozkład jest właściwie kserokopią poprzedniego


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Szczerość za szczerość - nie zrobiłam nic konkretnego. Byłam na jednym spotkaniu jakiegoś kółka zainteresowań, ale siedziałam z boku i po godzinie wyszłam. Nie wiem czy to się liczy. Może właśnie dlatego Ósemka Mieczy znowu by wyszła, gdybym teraz tasowała.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

To liczy się bardziej niz myślisz. Samo wyjście z domu przy takim stanie to jest już coś. Ale własnie to jest ta informacja do rozkładu, której wcześniej nie miałaś. Teraz możesz zapytac karty nie 'czy znajdę grupę', tylko 'co stalo między mną a tym spotkaniem i dlaczego wyszłam'. To zupełnie inne pytanie i da zupełnie inne karty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 40

@Glifomistrz Oj, to jest naprawdę mądre podejście, bardzo dziękuje za to wyjaśnienie! Ale mam pytanie - czy to znaczy, że powinno się zawsze miec jakieś konkretne zdarzenie przed rozkładem? Bo ja czasem robię rozkłady 'z niczego', kiedy po prostu czuję jakiś niepokoj i nie wiem skąd


Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Bozenna Nie 'zawsze' i nie 'zdarzenie'. Raczej chodzi o to żeby miec kotwice w rzeczywistosci. Niepokój też jest kotwica, jeśli go umiesz opisać. Problem zaczyna się wtedy, gdy pytanie jest tak rozmyte że karty właściwie same muszą zgadnąc, o co ci chodzi. Jak opisałabyś ten swoj niepokoj jednym zdaniem?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tego co mówiła Astaria o wyjściu ze spotkania po godzinie - ja to doskonale znam i wydaje mi się, że to jest właśnie to co Ósemka Mieczy próbuje pokazać. Nie że nie możesz, tylko że coś cię zatrzymuje od środka. Czy ktoś robił kiedyś rozkład stricte pod kątem 'co mnie blokuje w kontakcie z ludźmi', i jakie karty tam wychodziły? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 113

@Piolunka06 Robiłam coś takiego, ale pod inną etykietą - 'co sabotuje moje relacje'. I wychodziły mi zaskakująco często karty z elementu ognia, nie powietrza jak mogłoby się wydawać przy blokadach. Różdżki, konkretnie Pięć i Osiem. Jakbyś miała to porównać z tym co masz u Astarii - Miecze to inny element, inne podejście do blokady. Czy ty myślisz, że element karty blokującej coś zmienia w interpretacji?


Odpowiedz
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Nekromantka98 No nie do końca. Myślę, że tak i to bardzo. Miecze to sfera myśli, przekonań, języka wewnętrznego. Jeśli blokada siedzi w Mieczach, to znaczy że to narracja o sobie jest problemem, nie energia ani działanie. Przy Różdżkach masz inną historię - tam blokada jest bardziej w tym, że robisz za dużo na raz albo w złym kierunku. Astaria, jak ty opowiadasz sobie o tym, że nie pasujesz do grup? Dosłownie, jakie słowa ci przychodzą do głowy?


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

oj tam, że jestem za dziwna albo za mało dziwna jednocześnie. Za poważna do jednych, za 'ezoteryczna' do innych. Właściwie zawsze czuję się nie w tym miejscu co trzeba. Nigdy nie pomyślałam, że to jest kwestia narracji, ale teraz jak tak piszesz..


Odpowiedz
Wpisy: 500
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Przy okazji tej narracji o 'za dziwna albo za mało' - to brzmi dla mnie jak cos, co w horoskopie pokazuje się przy mocnym Merkurym albo silnym Wodnikach w czymś ważnym w karcie urodzenia. Nie wiem czy ktos tu patrzy na to z tej strony ale czasem tarot i astrologia razem dają pelniejszy obraz niż samo jedno z nich.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 283

@Wiktor Połączenie tarota z astrologią może mieć sens metodologicznie, ale 'mocny Merkury = poczucie nieprzynależności' to jest dość duże uproszczenie. Merkury rządzi komunikacją i myśleniem, ale nie każda trudność ze wspólnotą stamtąd pochodzi. Poza tym bez znajomości całej karty urodzenia Astarii takie sugestie bardziej zaciemniają niż pomagają. Co konkretnie w jej opisie sugeruje ci Merkurego? xd


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 500

@Florka96 Nie no, kompletnie się nie zgadzam. To 'za dziwna do jednych, za mało dziwna do innych' - to jest własnie ten merkurialny dylemat, bo dotyczy tego jak ktoś jest odbierany przez innych w komunikacji. ale masz rację że bez całej karty to jest luźna hipoteza, nie diagnoza.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@gonia_c)
Połączone: 2 lata temu

Trochę odchodzimy od tarota w stronę astrologii, a tu jest wątek o rozkładach. Wracajac do sedna - Astaria, czy próbowałaś kiedyś zrobic rozkład z konkretną osobą razem, na żywo? Nie samodzielnie ale z kimś kto tasuje razem z toba albo chociaż siedzi obok? Pytam, bo znam osoby które mają blokadę przy samodzielnym rozkładzie i przełomem było własnie fizyczne bycie z kimś przy tej czynności


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 98

@Gonia_C Nie, zawsze robiłam sama. Właściwie nawet nie wiedziałam, że to może wyglądać inaczej. Czy to wogóle zmienia coś w tym co karty pokazują?


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja robiłam raz rozkład z przyjaciółką i pamiętam, że byłam zaskoczona - nie tyle tym co wyszło, co tym jak ona widziała te same karty zupełnie inaczej niż ja. Jakbym patrzyła na ten sam obraz i dopiero cudze oczy pokazały mi, że jest w nim coś czego nie dostrzegałam. Nie wiem czy to 'zmienia' energię, ale zmienia na pewno perspektywę.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@milosz)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie z boku całej tej rozmowy. Rozumiem już że tarot to refleksja, nie GPS jak mówił Romek. Ale to co teraz opisuje Astaria - ta narracja, Ósemka Mieczy, poczucie nieprzynależności - to nie brzmi jak problem z tarotem, tylko jak coś głębszego. Czy nie jest tak że tarot tu wskazuje na coś, z czym może lepiej byłoby porozmawiać z kimś żywym, a nie z kartami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Milosz To uczciwe pytanie i nie ma w nim nic złego. Tarot nie zastępuje rozmowy z człowiekiem, to prawda. Ale jedno nie wyklucza drugiego. Karty mogą pomóc sformułować pytania które potem możesz zabrać do rozmowy z kimś żywym - przyjacielem, terapeutą, kimkolwiek. Ja nie traktuję tego rozdzielnie. Astaria, czy masz wokół siebie kogoś, z kim mogłabyś porozmawiać o tym co wyciągają karty?


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właściwie po trochu dlatego tu piszę. Nie mam teraz kogoś takiego w pobliżu. Ale ta rozmowa tutaj jest już czymś, czego ostatnio mi brakowało. Więc może to jest ta wspólnota narazie?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ważna rzecz którą właśnie napisałaś. I wiesz co - może warto to zauważyć jako odpowiedź na to co pytałaś kart. Połączenie nie musi przyjść w formie fizycznej grupy od razu. Czasem zaczyna się właśnie tak - od miejsca gdzie możesz pisać i ktoś odpowiada. Nie mówię żeby tu zostać i nie szukać niczego więcej, ale nie lekceważ tego kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

kurczę, pełna zgoda z tym co mowi Czaromira. I teraz mam pytanie do wszystkich, bo myślę że warto to wyartykułować wprost w tym wątku - czy ktoś zna jakiś konkretny rozkład który można zrobić wlaśnie pod kątem 'jakim typem wspólnoty jestem, czego szukam w grupie'? Nie ogólnie o relacjach, ale dokładnie o przynależności i tym co ktoś może wnieść do grupy i czego od niej potrzebuje. Bo klasyczna trójka tego nie ogarnia.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Na pytanie Glifomistrza - znam kilka rozkładów pod kątem wspólnoty, ale żaden nie jest stricte skrojony pod 'jakim typem grupowym jestem'. Najczęściej widywałem pięciopozycyjne układy: co wnoszę do grupy, czego szukam co mi przeszkadza w dołączeniu co mogę zyskać, co muszę puścić. To stosunkowo prosta struktura, ale daje dużo materiału do myślenia. Tylko mam pytanie zwrotne - czy mamy na myśli rozkład dla Astarii konkretnie, czy chcemy zbudować coś bardziej ogólnego dla każdego kto ma podobny problem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Romek74 Dobre pytanie i sam nie byłem tego pewny gdy pisałem. Myślę że obydwa naraz - tzn. żeby Astaria miała coś konkretnego do zrobienia, ale żeby wątek był też przydatny dla innych. Bo takie poczucie 'nie pasuję nigdzie' to raczej nie jest rzadkość


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@nekromantka98)
Połączone: 2 lata temu

Ta pięciopozycyjna struktura którą opisał Romek brzmi sensownie, ale ciekawi mnie pozycja 'co muszę puścić'. Jak to zwykle wychodzi w praktyce? Bo mam wrażenie że to najczęściej jest ta karta której nikt nie chce słuchać. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 350

@Nekromantka98 Dokładnie tak, z mojego doświadczenia ta pozycja zawsze wywołuje największy opór. Jak mi wyszła tam Dziewiątka Mieczy, to przez dwa tygodnie przekonywałam siebie że karta się myli. A jednak miała rację. Co puszczałam? Przekonanie, że muszę być idealna zanim kogokolwiek zaproszę do swojego życia.


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@astaria_j)
Połączone: 11 miesięcy temu

hmm, czytam to i mam ciarki. Bo właśnie to jest chyba mój problem - czekam na jakiś moment w którym będę 'gotowa' do grupy. Jakbym miała najpierw rozwiązać siebie, a potem dołączyć do ludzi. Może ta pozycja 'co muszę puścić' pokazałaby mi właśnie to? ^^


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@czaromira96)
Połączone: 1 rok temu

To co właśnie napisałas jest bardzo ważne. To czekanie na gotowość - czy to nie brzmi trochę jak ta Ósemka Mieczy z początku wątku? Nie że nie możesz, tylko że czekasz na warunek który sam z siebie nie nadejdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@bozenna)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to co mówi Czaromira naprawdę do mnie dotarło! Ja też tak mam, że czekam aż 'bedę lepsza' zanim zaproszę kogoś na spacer albo powiem że interesuje mnie tarot. To jest naprawde mądra obserwacja. Ale mam pytanie - czy taki rozkład można robić samodzielnie jeśli się jest poczatkującą, czy lepiej żeby ktoś pomagał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Bozenna Można samodzielnie, tylko warto mieć dziennik pod ręką i zapisywać pierwsze skojarzenia, nie te przemyślane. Bo właśnie przy takich emocjonalnych tematach głowa szybko zaczyna interpretować karty tak, żeby pasowały do tego co chcemy usłyszeć.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: