Forum

Asystent AI
Tarot w domu - gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w domu - gdzie przechowywać talię

Strona 2 / 2

Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Parapet przy oknie brzmi świetnie. Serio, nie ma żadnego powodu żeby karty musiały leżeć w szufladzie albo na specjalnej półce. Jeśli tam dobrze ci jest, to wlasnie tam jest ich miejsce. A czy to okno wychodzi na wschód, zachód??


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Też mam karty na parapecie i nigdy nie myślałam że to dziwne miejsce. Blisko światła, blisko okna, jakoś naturalnie. Eugenka, a czy ta melancholia ktora czujesz przy kartach pojawia się tylko przy parapecie czy gdziekolwiek bierzesz karty do ręki :(?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Julitka94 Gdziekolwiek. Właściwie to ona zaczyna się już jak idę po karty, nie dopiero jak je trzymam... To takie spokojne, troche smutnawe uczucie. ale po tym co tu przeczytałam przestałam się tym tak stresować.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Parapet ma jeden minus - słońce. Karty nie lubią bezpośredniego słońca przez dłuższy czas, kolory blakną i papier się waruje. Jeśli to nasłonecznione okno, schowałabym je do pudełka albo zawijała w coś kiedy nie używasz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 414

@Zlata To prawda ale to kwestia praktyczna, nie energetyczna. Eugenka, jeśli okno jest zasłaniane albo karty trzymasz w pudełku gdy nie czytasz, to nie ma problemu. To samo co z książkami - nie kładziesz ich w pełnym słońcu.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

A czy rano przy kawie planowałabyś tam też czytać czy karty miałyby tam po prostu mieszkać? Bo to może mieć znaczenie - czy chodzi o przechowywanie czy o stałe miejsce do sesji...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Trzmielina00 Hmm, nie myślałam o tym tak ;). Może i jedno i drugie? rano przy kawie to czas kiedy mam głowę spokojną, więc może to by był dobry moment na karty. Ale nie wiem czy rano dobrze się czyta, nie czytałam o tym nic.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Rano to akurat bardzo dobry czas, jeśli tobie pasuje. Nie ma żadnej reguły że trzeba wieczorem... Ważniejsze jest to żebyś miała chwilę dla siebie, a sądząc po tym co opisujesz - masz ją właśnie rano przy tym parapecie.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

ja czytam tylko wieczorem bo w nocy energie są silniejsze i karty lepiej odpowiadają. Rano to energii prawie nie ma, wszystko przygaszone :)... eugenka, spróbuj kiedyś po zachodzie słońca i porównaj.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 414

@Mara Skąd ten pomysł o nocnych energiach i kartach? w tradycji tarota nie ma czegoś takiego jak pora dnia wpływająca na trafność odczytu. To nie są runy ani praca z księżycem. Eugenka, czytaj kiedy czujesz się skupiona, pora dnia nie ma tu znaczenia.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Runolog70 No ale to logiczne, w nocy cisza, nie ma zakłóceń, energia spokojniejsza. no wielu ludzi tak robi.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe że teraz rozmawiamy o porze czytania, a zaczęło sie od miejsca przechowywania 🙂 Wracając do parapetu - Eugenka, powiedziałaś że tam dobrze ci jest. Czy masz tam już jakiś swój kąt, herbata, świeczka, cokolwiek co jest "twoje"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Piotrek53 Ha, masz rację że odpłynęłyśmy 🙂 Tak, tam mam swój kubek, zawsze siadam w tym samym miejscu. nie ma świeczki ale jest ładna roślinka na podłodze obok. To taki mój kąt w zasadzie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi jak gotowe miejsce. Eugenka, a czy ta roślinka ma jakieś znaczenie dla ciebie czy po prostu tam stoi? Pytam bo to drobna rzecz ale jakoś ciekawie to opisałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Powiem szczerze że jestem sceptyczna wobec całego tego "miejsca dla kart ma znaczenie energetyczne", ale to co opisujesz Eugenka brzmi po prostu jak dobre miejsce do skupienia. To chyba wystarczający powód żeby tam trzymać karty, bez całej reszty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Wahadelka.pl Ale czy te dwa podejścia się wykluczają? Dobre miejsce do skupienia i "miejsce z energią" mogą być tym samym. Nie trzeba wybierać.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

to co napisała Eugenka o porannym spokoju i własnym kącie dużo mi daje do myślenia, bo sama szukam miejsca i wciąż przekładam karty z miejsca na miejsce. Może po prostu pytanie brzmi: gdzie ci dobrze, a nie gdzie powinny leżeć karty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 186

@Cesarzyca66 A gdzie ty je teraz trzymasz? Bo może to by pomogło powiedzieć co nie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Chyba przeniosę je na ten parapet. I spróbuję rano, przy kawie. zobaczę czy ta melancholia dalej przychodzi i czy to dalej będzie takie... dobre. Dziękuję wszystkim, naprawdę dużo mi to dało.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Daj znać jak pójdzie. serio, ciekaw jestem czy rano przy kawie będzie inaczej niż dotychczas czy ta melancholia pozostanie. to by było ciekawe do obserwacji


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

Eugenka, cieszę się że podjęłaś decyzję z tym parapetem. Ale wróćmy do tej melancholii bo mnie to nie daje spokoju. Pisałaś wcześniej że przychodzi zanim jeszcze sięgniesz po karty. haha czy ona jest przyjemna, taka nostalgiczna, czy raczej przytłaczająca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 186

@Cesarzyca66 Mnie też to zastanawia. Bo melancholia melancholii nierówna. Jedna jest taka... miękka, a druga już bardziej ciągnie w dół.


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

To bardziej ta miękka. Taka jakby czas zwalniał. Nie jest przykra, tylko dziwna bo instrukcja pisała żeby szukać radości i ja się zastanawiałam czy coś robię źle. no ale chyba już mniej się tym przejmuję.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - czas zwalnia, coś się zmienia zanim jeszcze dotkniesz kart - to jest właśnie rodzaj skupienia. Różni ludzie wchodzą w taki stan różnie. Radość, spokój, ta twoja melancholia. Żadne z nich nie jest złe. Skąd w ogóle wziął się ten pomysł że musi być radość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Oleandra_50 Z dołączonej instrukcji do talii. Było coś w stylu że przy rozkładaniu kart powinnaś czuć pozytywne nastawienie i radość z kontaktu z nimi. No to zaczęłam się zastanawiać czy moje odczucie w ogóle się kwalifikuje ;).


Odpowiedz
Wpisy: 414
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Instrukcje dołączane do talii to zazwyczaj teksty marketingowe albo bardzo ogólne wprowadzenia. Nie traktowałbym ich jako wyrocznię. no pytanie jest inne - czy ta melancholia przeszkadza ci w czytaniu, czy po prostu towarzyszy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Runolog70 Dokładnie to chciałem zapytać. Eugenka, czy po tym uczuciu na początku coś się zmienia w trakcie samego rozkładu? Czy zostaje przez całą sesję?


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Wrozbita Hmm, teraz jak myślę to chyba mija gdzieś w połowie? Zaczynam czytać i skupiam się na kartach i potem już nie pamiętam żeby to uczucie było... Ale nie jestem pewna, nie zwracałam na to uwagi świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe. jakby melancholia była rodzajem progu, przez który przechodzisz. Eugenka, spróbuj następnym razem to zaobserwować - kiedy dokładnie odpuszcza. Czy po pierwszej karcie, po kilku, czy może przy konkretnym momencie sesji?


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Moim zdaniem to jest wejście w trans, tylko że każdy ma inny próg. Melancholia to obniżenie wibracji, żeby dostroić się do kart :D. radość to za wysoka częstotliwość na ten rodzaj pracy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 414

@Gozdzika Skąd ten wniosek o wibracjach i częstotliwościach :(? Melancholia to stan emocjonalny, nie fizyczny parametr fali. Nie mieszajmy pojęć z akustyki z opisem doświadczenia wewnętrznego.


Odpowiedz
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Runolog70 No ale energetycznie to ma sens. Wyciszenie, skupienie, to nie jest to samo co euforia.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wyciszenie i skupienie to brzmi rozsądnie, ale melancholia to coś innego niż wyciszenie. Eugenka jak byś to odróżniła - czy to jest spokój czy jest w tym coś więcej, jakiś smutek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Piotrek53 Jest cos jakby lekkiego smutku ale... przyjemnego? trudno wytłumaczyć. Może właśnie nostalgia jak wcześniej ktoś napisał. Nie wiem czy to pomaga albo przeszkadza, po prostu jest.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Może to kwestia miejsca też? Teraz czytasz w różnych miejscach, a będziesz czytać na tym konkretnym parapecie, w tym konkretnym kącie ze swoim kubkiem. Ciekawa jestem czy to uczucie zostanie takie samo czy się zmieni jak już będziesz mieć stałe miejsce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Trzmielina00 O, to dobre pytanie. Eugenka, daj znać po kilku sesjach na parapecie. To by było naprawdę pomocne porównanie.


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Powiem jedno - to co opisujesz, ten próg przed sesją, to coś co wiele osób ma i o czym rzadko mówi bo instrukcje faktycznie sugerują jakiś określony nastrój startowy... Obserwacja własnych wzorców jest ważniejsza niż dopasowywanie się do cudzego opisu :P.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Eugenka, a ta roślinka przy parapecie - powiedziałaś ze ciekawie ją opisałaś ale nie odpowiedziałaś Anastazji. Ma jakieś znaczenie czy po prostu tam stoi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Julitka94 Ha, zapomniałam! To skrzydłokwiat, dostałam go od mamy. Nie wiem czy to "znaczenie" w ezoterycznym sensie ale dla mnie ma bo mi o niej przypomina. Może dlatego ten kąt jest taki mój. A macie swoje stałe miejsce do kart czy też przenosicie je z pokoju do pokoju?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: