Forum

Asystent AI
Tarot w domu - gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot w domu - gdzie przechowywać talię

Strona 1 / 2

Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam taką kwestię bo nie wiem co zrobić z moją talią. Dostałam Rider-Waite i instrukcja mówi żeby podczas pracy z kartami czuć radość i wdzięczność, ale jak siadam do nich to czuję... melancholię? taką ciężkość. Nie wiem czy to coś znaczy czy może po prostu źle przechowuję talię. Trzymam ją teraz na półce z książkami, zawinięta w zwykłą chustkę... Może to przez miejsce? Czy powinnam czekać z rozkładami aż poczuję tę radość?


Odpowiedz
98 odpowiedzi
Wpisy: 321
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

to co czujesz przy kartach to nie jest kwestia miejsca przechowywania - chociaż to też ważne. Melancholia przy pierwszym kontakcie z talią zdarza się i nie jest zła. karty potrafią wyciągać to, co w człowieku siedzi głęboko. Zanim jednak pójdziemy w tę stronę - powiedz mi, jak długo masz tę talię i czy w ogóle ją oczyszczałaś zanim zaczęłaś pracę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Oleandra_50 Mam ją może z dwa tygodnie? Oczyszczałam... no dymem z kadzidła, tak jak gdzieś czytałam. Raz tylko. Czy to mogło być za mało??


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

Powiem wam co mi kiedyś przekazał jeden stary praktyk - że miejsce przechowywania ma mniejsze znaczenie niż intencja i regularność kontaktu. Karty ktore leżą tygodniami nieużywane "stygną", a te z którymi pracujesz regularnie zaczynają jakby odzwierciedlać twój stan. @Eugenka_N To co czuje - ta melancholia - może być właśnie tym. Karty nie są jeszcze jej :). Są nowe, obce. To wymaga czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym powiedziała żeby koniecznie włożyć karty do drewnianego pudełka i postawić na oknie od wschodu bo tam energia słońca je naładuje. Sama tak robię i karty od razu lepiej czyta. ta chustka to za mało, musi być drewno.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 414

@Mara Skąd ten pomysł z oknem od wschodu? Tarot nie potrzebuje ładowania słońcem jak kryształy, to są karty papierowe. Poza tym wystawianie kart na bezpośrednie światło słoneczne to najlepszy sposób żeby je zniszczyć - farba blaknie... Przechowywanie to inna sprawa niż ładowanie i nie warto mieszać tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Melancholia przy Rider-Waite to akurat dosyć typowe, ta talia ma bardzo głęboką energię, szczególnie Wielkie Arkana potrafią człowieka przytłoczyć. Ja kiedy zaczynałam to też nie czułam radości tylko właśnie taką dziwną powagę. Myślę że to znaczy że jesteś wrażliwa na energie kart i to jest dobry znak, nie zły. Chustka jest ok ale spróbuj może jedwab zamiast bawełny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Zlata Ale skąd wiadomo że jedwab jest lepszy od bawełny? Pytam serio, bo widzę to wszędzie powtarzane ale nikt nie tłumaczy dlaczego akurat jedwab... Czy to nie jest tak że każdy materiał jest dobry jeśli się go intencjonalnie wybrało??


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Jedno oczyszczenie kadzidłem mogło nie wystarczyć, zwłaszcza jeśli talia była wcześniej w sklepie i dużo rąk ją dotykało :). Ale wróćmy do tej melancholii - czy ona pojawia się tylko przy kartach czy w ogóle ostatnio tak masz? Bo to jest ważne żeby rozróżnić, czy to kwestia tali czy moze coś twojego co karty po prostu wydobywają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Oleandra_50 Hmm... szczerze to mam ostatnio trudny czas w pracy i może tak, ta melancholia jest trochę moja. Ale czy w takim razie powinnam czekać z kartami? serio bo instrukcja mówi wyraźnie o tej radości jako warunku.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawa sprawa z tym przechowywaniem. A gdzie dokładnie stoi ta półka? Pytam bo słyszałem różne podejścia - jedni mówią żeby trzymać wysoko, inni że na ziemi, jedni w ciemności inni na widoku. Sam trzymam swoje karty w szufladzie, zawinięte w czarny welur i jakoś mi to odpowiada. Ale nie mam pojęcia czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Ja myślę że ta instrukcja to trochę uproszczenie. Radość jest idealna, owszem ale smutek i melancholia to też emocje które tarot bardzo dobrze czyta. Może wręcz teraz jest najlepszy moment zeby siąść z kartami, właśnie dlatego że coś przeżywasz? serio tarot to nie jest zabawka na dobre chwile.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 414

@Gozdzika To zależy co rozumiemy przez radość w tym kontekście. hej niektóre tradycje faktycznie mówią o określonym stanie emocjonalnym jako warunku odczytu - nie chodzi o naiwną radość ale o pewnego rodzaju wewnętrzne otwarcie, gotowość. melancholia nie wyklucza odczytu, ale jeśli ktoś jest w środku bardzo zakłócony to odczyt może być zabarwiony tym stanem. nie mówię ze to złe, mówię że warto być tego świadomym.


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś słyszał o trzymaniu kart pod poduszką żeby sie z nimi zaprzyjaźnić? Gdzieś czytałam że to pomaga na początku. Sama nigdy nie próbowałam bo mam zwykłe wróżebne karty a nie tarota, ale zastanawiam się czy to ma sens.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Jasnowidzka No i właśnie, pod poduszką to znam kilka szkół które tak polecają na początku, żeby talia przesiąkła twoją energią podczas snu. ale sama tego nie robię bo nie lubię spać z rzeczami pod głową. U mnie karty leżą na ołtarzyku obok kryształów i szczerze mówię, że chyba mi to odpowiada - czuję się z nimi jakby bardziej połączona.


Odpowiedz
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Trzmielina00 Ołtarzyk to ciekawe :P. Ile czasu zajęło ci żeby poczuć że to odpowiednie miejsce? ojej bo to chyba jest sedno pytania autorki - jak w ogóle wiesz że miejsce jest dobre?


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

To pytanie do Piotrka jest dobre i myślę że każdy musi na nie odpowiedzieć sam. Nie ma jednego słusznego miejsca. Natomiast do Eugenki - jeśli instrukcja w tej konkretnej metodzie wymaga radości to zapytałbym: skąd pochodzi ta instrukcja? kto ją napisał i dla jakiej tradycji? Bo to moze byc ważne żeby wiedzieć czy to jest warunek konieczny czy raczej wskazówka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

To była książka którą dostałam razem z talią, tak jakby podręcznik dla początkujących. Nie wiem czy to oficjalne coś, wyglądała na taką popularną. @Wrozbita Oleandra rozumiem że może nie muszę czekać na tę radość ale jak w takim razie podejść do pierwszego rozkładu kiedy się czuje to przygnębienie?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wracając trochę do samego przechowywania bo to też jest ważne - czy ta półka z książkami jest w sypialni, salonie, gabinecie? Bo słyszałam różne opinie o tym gdzie karty trzymać i np. część praktykujących mówi żeby nie trzymać ich w sypialni jeśli masz niespokojne sny. Inne mówią że sypialnia jest idealna. Ciekawi mnie co na to ci bardziej doświadczeni


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Nie czekaj na radość. Siadasz, bierzesz karty do rąk, kilka spokojnych oddechów i pytasz siebie co teraz potrzebujesz zobaczyć. Melancholia może być dokładnie tym przez co karty pokażą ci coś ważnego. Co do Anastazji - sypialnia ma swoje plusy i minusy, zależy od człowieka. Dla kogoś kto ma żywe sny i mocną podświadomość może być za intensywne. Dla innych właśnie tam energia jest najbardziej osobista.


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Oleandra, Anastazja - dziękuję wam. Chyba rozumiem. no polka jest w salonie, na dolnej półce, nie za bardzo widoczna. Może to też jest jakiś problem? Piotrek pytał o miejsce i teraz sama się zastanawiam czy ta półka jest odpowiednia.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Dolna półka to dla mnie troche dyskusyjne. Słyszałam że karty lepiej mieć na poziomie serca albo wyżej, żeby nie "deptać" ich energii symbolicznie. Choć wiem ze Runolog powie że to bez sensu, więc Runolog, śmiało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 414

@Anastazja62 No to powiem... oj symbolika wysokości to kompletnie kulturowy konstrukt i różne tradycje mówią tu różne rzeczy. W niektórych japońskich praktykach przedmioty rytualne trzyma się nisko, blisko ziemi. Ale jeśli Eugenka czuje że ta dolna półka jakoś jej nie pasuje, to to tez jest informacja warta uwagi - tylko nie dlatego że "energia", ale dlatego że nasze odczucia wobec miejsca wpływają na to jak się przy kartach czujemy.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

a ta półka w salonie - czy przy niej siedzisz kiedy chcesz czytać karty, czy i tak musisz je gdzieś przenosić ;)? Bo jeśli co raz bierzesz je z jednego miejsca i idziesz z nimi gdzie indziej, to może po prostu nie ma to żadnego znaczenia gdzie leżą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Piotrek53 No właśnie biorę je stamtąd i siadam przy stole w kuchni, bo tam mam miejsce. Więc tak, przenoszę je za każdym razem. czy to problem :)?


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo ciekawy punkt Piotrka. Moim zdaniem przenoszenie kart za każdym razem jest wręcz korzystne - masz moment kiedy bierzesz je świadomie w ręce i idziesz do miejsca czytania. To może być część małego rytuału wejścia, zamiast przeszkody :).


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Wrozbita Zgadzam się z tym podejściem. Sama przenoszę karty ze stolika nocnego do stołu w pokoju i zawsze w tym momencie robię kilka oddechów. to jakby sygnał dla siebie że za chwilę zaczynam. Eugenka, czy ty masz jakiś taki moment zanim zaczniesz?!


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Gozdzika Nie mam żadnego rytuału na wejście. Siadam i tyle. może to właśnie jest problem a nie gdzie leżą??


Odpowiedz
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

Wątek ze snami jest ciekawy ale chcę wrócić do pytania o tę dolną półkę w salonie. Eugenka, powiedziałaś że karty nie są za bardzo widoczne tam gdzie leżą. Czy ty je widzisz kiedy wchodzisz do pokoju? @Wrozbita Bo to może mieć znaczenie dla tego kontaktu o którym mówił.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ważna obserwacja i cieszę się że sama do tego doszłaś. Miejsce przechowywania to jedno, ale ten moment przed - wzięcie kart, chwila skupienia - to jest coś co naprawdę zmienia jakość pracy z kartami. Nie musisz robić nic skomplikowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę w środku ale mam pytanie - czy to ważne żeby czytać zawsze w tym samym miejscu? bo ja siadam gdzie akurat jestem i zastanawiam się teraz czy to nie jest błąd.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 368

@Ilonka80 Ja czytałam że stałe miejsce pomaga budować "przestrzeń" dla kart ale szczerze to sama nie wiem czy to prawda z własnego doświadczenia... Chyba bardziej liczy się nastrój niż konkretny fotel


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 414

@Zlata Powiedziałbym że oba te czynniki działają przez ten sam mechanizm - warunkowanie. Stałe miejsce i stały rytuał to sygnał dla umysłu że przełączamy tryb. To nie jest tajemnica, to zwykła psychologia. Ale efekt jest prawdziwy niezależnie jak go nazwiemy.


Odpowiedz
(@wahadelka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 192

@Runolog70 OK ale jeśli to tylko psychologia to dlaczego mówi się że karty "wchłaniają" energię miejsca?? Czy to jest ta sama rzecz powiedziana inaczej czy coś zupełnie osobnego?


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Wahadelka.pl Ja myślę że to dwie różne warstwy opisu tej samej rzeczy, choć pewnie Runolog ma co do tego inne zdanie :). Ale wracając do Eugenki - czy ta kuchnia gdzie czytasz jest dla ciebie spokojnym miejscem czy często tam ktoś wchodzi?


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Anastazja62 Kuchnia jest raczej spokojna wieczorami, mąż wtedy ogląda telewizję w pokoju. Ale no, kuchnia to kuchnia, trochę dziwnie siedzieć z kartami przy zlewie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 223
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o kuchni jest ważne :). Z perspektywy energetycznej kuchnia to przestrzeń transformacji, ogień, żywioł przemiany - i to wcale nie jest złe miejsce do pracy z kartami, jeśli o tym pomyśleć. Niektórzy wręcz polecają. Choć rozumiem że psychologicznie może ci to nie pasować i to też jest argument.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Marowit78 Nie wiedziałam że kuchnia może mieć takie znaczenie. A co z sypialnią? Bo Anastazja wcześniej coś o tym zaczęła mówić i nie dokończyła.


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Jasnowidzka Właśnie, miałam to rozwinąć... Chodzi o to że część osób uważa iż trzymanie kart w sypialni może wpływać na sny, szczególnie w pierwszych tygodniach. Niekoniecznie źle ale intensywnie. Eugenka, masz może jakieś dziwne sny od kiedy masz karty?


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Anastazja62 Nie trzymam ich w sypialni, są w salonie. Ale to ciekawe pytanie bo sny ostatnio mam jakieś dziwniejsze. serio choć to może przez te sprawy w pracy co mówiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Widzę je jak wchodzę do salonu, stoją obok kilku książek. Ale nie patrze na nie specjalnie, po prostu wiem że są... Czy chodzi o to żebym je częściej brała do ręki nawet bez czytania?


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to pytałam. Bo jest różnica między tym że karty stoją gdzies i są, a tym że co dzień choćby na sekundę na nie spojrzysz i coś poczujesz. Nie wiem czy to powinna być radość ale - Eugenka, co ty teraz czujesz jak na nie patrzysz?


Odpowiedz
Wpisy: 62
Rozpoczynający temat
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Trochę... melancholię? Nie wiem jak to inaczej nazwać. Instrukcja mówi zeby czuć radość jak się bierze karty, ale ja jej nie czuję. Martwię się ze może coś robię nie tak albo że te karty po prostu nie są dla mnie.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymaj się chwilę na tym co napisałaś. Melancholia przy kartach to nie jest znak że coś jest nie tak - to może być znak że karty trafiają w coś głębszego niż spodziewałaś się na początku. ojej instrukcja mówi o radości bo radość to jeden z możliwych stanów wejścia, ale nie jedyny. Powiedz mi - ta melancholia pojawia się przed czytaniem, w trakcie czy po?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Oleandra_50 To ważne pytanie o wyczucie czasu, sama byłam ciekawa tego. Eugenka, a czy ta melancholia jest w jakiś sposób przyjemna, tak jak bywa przy słuchaniu smutnej muzyki? bo to by dużo tłumaczyło.


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Anastazja62 O, to ciekawe pytanie. chyba... tak? To nie jest nieprzyjemne uczucie, bardziej takie zamyślenie. Jakbym wchodziła w inny tryb. Ale bałam się że to nieprawidłowe bo instrukcja wyraźnie pisze o radości.


Odpowiedz
Wpisy: 414
(@runolog70)
Połączone: 8 miesięcy temu

eugenka, można zapytać co to za instrukcja :)? Bo to trochę zmienia obraz sytuacji. różne szkoły tarota podchodzą do tego różnie i zastanawiam sie czy ta instrukcja nie opisuje konkretnego ćwiczenia, a nie ogólnej zasady pracy z kartami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Runolog70 Też mnie to zastanowiło. bo "czuj radość" brzmi jak fragment jakiegoś konkretnego protokołu, nie jak ogólna wskazówka dla każdego :). Eugenka czy to była instrukcja z jakiejś książki, kursu czy coś co dostałaś z kartami?


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Wrozbita Dostałam z kursem online który kupiłam. Prowadząca mówiła żeby przed każdym czytaniem wziąć karty i poczuć radość i wdzięczność. Że to otwiera kanał. Ale u mnie wychodzi melancholia i nie wiem czy to źle.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@goździka)
Połączone: 1 rok temu

To "otwieranie kanału" przez konkretne emocje to coś z czym sie spotkałam w kilku miejscach. Tylko że różne osoby polecają różne emocje, jedne mówią radość, inne spokój, inne właśnie cos głębszego. Ciekawi mnie czy ta prowadząca wyjaśniła dlaczego konkretnie radość?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marowit78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Gozdzika Właśnie :P. emocja która "otwiera" to bardzo indywidualna sprawa i zależy też od tego jak ktoś jest zbudowany energetycznie. Niektóre osoby mają naturalnie głębsze, powolniejsze wejście w stan receptywny i melancholia czy zaduma może być dla nich tym właśnie stanem. Eugenka czy podczas czytania mimo tej melancholii czujesz ze coś do ciebie przychodzi, że karty coś mówią??


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Marowit78 Tak, właśnie tak jest. Jak siedzę przy tych kartach to jakoś mi do głowy przychodzą rzeczy. Więc może jednak ta melancholia nie przeszkadza? Miałam poczucie winy że nie jestem wystarczająco "w radości".


Odpowiedz
Wpisy: 368
(@zlata)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczucie winy przed czytaniem to chyba gorsze niż melancholia. serio, jeśli wchodzisz z głową zaprzątniętą "czy robię to dobrze", to bardziej przeszkadza niż jakikolwiek smutek. Przynajmniej moim zdaniem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 186

@Zlata A czy to poczucie winy mogłoby wpływać też na to gdzie trzyma karty? Bo myślę sobie że jak ktoś ma ambiwalentny stosunek do czytania, to może podświadomie nie chce mieć kart za bardzo na widoku...


Odpowiedz
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Ilonka80 O, to jest bardzo ciekawy trop i nie pomyślałam o tym od tej strony. Eugenka, czy ta półka gdzie leżą karty to było twoje pierwsze miejsce na nie czy próbowałaś też gdzie indziej?


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Trzmielina00 To pierwsze i jedyne miejsce. Właściwie to odłożyłam je tam zaraz jak dostałam bo nie wiedziałam gdzie indziej dać. Nie przemyślałam tego specjalnie...


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@piotrek53)
Połączone: 2 lata temu

No to moze warto przemyśleć teraz, po kilku tygodniach kiedy wiesz już co czujesz. Eugenka, jest jakieś miejsce w domu gdzie czujesz się dobrze, spokojnie - nie mówię że musisz tam czytać, ale gdzie lubisz po prostu być?


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@cesarzyca66)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i to co napisałaś o melancholii bardzo mi bliskie. Sama mam tak że z afirmacjami - mówię "czuję radość" a czuję spokój i myślałam że to błąd... A może po prostu każdy ma swój język emocjonalny i trzeba go rozpoznać zamiast naśladować cudzy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra_50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 321

@Cesarzyca66 To bardzo trafne spostrzeżenie i dotyczy nie tylko tarota. Ale wracając do praktycznego pytania Piotrka - Eugenka, to ważne żebyś sama wybrała miejsce dla kart, a nie żeby leżały tam gdzie je przypadkowo odłożyłaś pierwszego dnia...


Odpowiedz
(@eugenka_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 62

@Oleandra_50 Masz rację że to było przypadkowe :). Jest taki parapet przy oknie w salonie gdzie lubię rano siadać z kawą. kurcze czy karty mogą leżeć na parapecie? Wydaje mi się jakieś dziwne miejsce ale tam dobrze mi jest.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: