Forum

Asystent AI
Tarot dla osób seni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób seniorskich - karty dla starszych

Strona 2 / 3

Wpisy: 212
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie to jest coś, o czym rzadko mówi się wprost: że każdy może sobie dostosowac oprawę do własnych potrzeb. Przez lata widziałam jak ludzie rezygnowali z tarot albo z innych praktyk bo czuli, ze 'nie spełniają wymagań'. A wymagań jako takich nie ma. Konwaliowa, astma to wazna kwestia ze swiecami, ale czy wiesz ze są osoby, które używają po prostu małej lampki lub zapalają diodę LED? Serio, smiało.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymek89)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 190

@Iwetka89 oj, czekaj, to znaczy że ta cała oprawa jest bardziej dla nas samych niż dla kart? Bo ja zawsze myślałem, że to ma jakieś znaczenie, że jak nie zapalę świecy we właściwym kolorze, to karta 'nie zadziała'. Albo przynajmniej tak sugerują niektóre strony


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2041

@Tymek89 No bez przesady. tak, to jest dla ciebie. świeca, zapach, cisza, muzyka, to wszystko są bodźce, które pomagają mózgowi przejść z trybu bieżących spraw do trybu refleksji. karta nie reaguje na kolor świecy. Ty reagujesz na kontekst, który sobie tworzysz. To ważna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 152
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

hmm, dobra ale skoro mówimy o dostosowaniu, to mam pytanie z innej strony: czy ktoś kiedyś pracował z tarotem na zewnątrz, np. w ogrodzie albo na balkonie? Pytam bo siedzenie przy stole w domu mi jakoś nie leży, a lubię mieć kontakt z powietrzem. Nie wiem czy to nie jest dziwne 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rycerzmieczy)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 277

@Nightshade nie ma nic dziwnego, znam kilka osob ktore robią właśnie tak. Jedyna praktyczna kwestia to wiatr, bo karty lekkie i mogą się poprzewracać. Niektorzy uzywają wtedy woreczka z piaskiem albo kłada na kartach jakiś kamień jako obciaznik. A dla seniorów praca na świeżym powietrzu może być wrecz lepsza, jeśli chodzi o komfort i nastrój


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

no cóż, wracając do tego co pisała Konwaliowa o ograniczeniach zdrowotnych, mam wrażenie że to jest temat ktury jest w środowisku tarotowym trochę zamiatany pod dywan. Jakby zakładano, że użytkownik kart to zawsze osoba w pełnej sprawności. A co z ludźmi po operacjach, z drżeniem rąk, ze słabszym wzrokiem? Czy ktoś zna materiały pisane z myślą o takich osobach? :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Elwirka72 szczerze powiem że mało. Większość poradników jest pisana z perspektywy sprawnego dorosłego trzydziestolatka. Dlatego ten wątek jest moim zdaniem naprawde cenny, bo sami tu budujemy wiedzę ktorej w gotowej formie prawie nie ma. Drżenie rąk, wzrok, tasowanie, jedzenie, świece, wszystko to są bariery, o których warto mówić głośno


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@rajmunda63)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i chciałam dopytać o jedną rzecz: czy tarot można czytać samemu ze sobą, czy lepiej mieć kogoś obok, szczególnie na początku? Pytam bo wyobrażam sobie taką sytuację: senior siedzi sam, wyciąga kartę i nie wie co z nią zrobić, i to może być dość samotne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

To akurat mnie bardzo dotknęło, bo to jest dokładnie moja sytuacja. Jestem sama większość czasu i właśnie dlatego szukam czegoś, co daje mi przestrzeń do myślenia. Ale masz rację że bez kogoś do rozmowy to może być troche... zawieszenie w próżni. Dlatego między innymi piszę tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 827
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

I dobrze że piszesz, bo forum może pełnić właśnie taką funkcję, miejsca, gdzie opisujesz co wyciągnęłaś i ktoś ci odpowie. Nie jako wróżbita, ale jako osoba, która podzieli się spostrzeżeniem. Rajmunda, myślę że samodzielna praca jest wartościowa, ale potrzeba jakiegoś odprowadzenia myśli, czy to przez zapisanie, czy przez opowiedzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym dodała że dziennik kart to jest właśnie coś dla osób, które pracują samodzielnie. Piszesz co wyciągnęłaś, co ci to przypomniało, co czułaś. To zastępuje troche ten brak rozmówcy. Chociaż szczerze, to forum działa tak samo, wrzucasz kartę i czekasz na reakcję


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2041

@Sigilia_D dziennik to dobre rozwiązanie, ale zwrócę uwage na jedno: dla kogoś z problemami z rekami pisanie może byc tak samo trudne jak tasowanie. Konwaliowa, wspominałaś o palcach, czy to dotyczy też pisania? Bo jeśli tak, można dyktować do telefonu albo nagrywać krótkie notatki głosowe. 😛


Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Barni tak, pisanie też jest dla mnie problematyczne przy gorszych dniach. Ale nagrywanie głosowe to jest pomysł, ktury mi w ogóle nie przyszedł do głowy. To zupełnie inaczej zmienia sprawę. Można mówić do siebie jak do dziennika? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

hmm, można i to jest czasem nawet bardziej naturalne niż pisanie. Mówisz głośno co widzisz na karcie, co cię uderza, co budzi skojarzenie. Głos ma coś w sobie, że myśl się inaczej formuje. Znam osoby które nigdy nie miały notatnika, a latami prowadziły praktykę właśnie przez nagrania. Pytanie czy masz telefon, który łatwo obsługujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@pytonissa_56)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od dłuzszego czasu i rzadko piszę, ale muszę powiedzieć, że ta rozmowa jest jedną z najbardziej konkretnych jakie tu widziałam. Moja ciotka interesuje się tarotem i ma podobne ograniczenia jak Konwaliowa. Myślę że wyślę jej link do tego wątku jeśli będzie chciała poczytać.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@tymek89)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekaj, bo muszę się cofnąć do tego co napisała Pytonissa. Mówisz że wyślesz link ciotce, ale czy myślisz że ona wogóle korzysta z forum? Bo mam wrażenie że właśnie to jest jeden z problemów z osobami starszymi i tarotem: nawet jeśli są chętne, to ta bariera wejścia do internetu, do forum, do pisania, jest spora


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@rajmunda63)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to sobie myślę. Czytam ten wątek i zastanawiam się, ile osób które mogłyby skorzystać z tej rozmowy, w ogóle jej nie znajdzie. Moja mama na przykład nie napisałaby tu sama, ale gdybym jej pokazała ekran i czytała razem z nią, to zupełnie inna historia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Rajmunda63 ja właśnie tak zaczęłam, moja córka pomogła mi założyć konto i pierwsze posty pisałyśmy razem. Potem sama zaczęłam. Ale masz rację, że to nie jest dla każdego oczywiste. Może właśnie to jest coś, co warto by zebrać w jakiś prosty tekst, ale nie wiem czy to tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 827
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do samej praktyki bo nie chcę żeby ta rozmowa odplynęła za daleko. Konwaliowa, wróćmy na chwile do twojego pytania o nagrywanie glosowe. Mówiłaś że to pomysł który cię zaintrygowal. Próbowalaś już jakoś? Albo chociażby wyobrazilaś sobie jak by to moglo wygladać u ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Wierzbina jeszcze nie próbowałam, ale siedzę teraz z kartą w ręku i myślę, że mogłabym spróbować dzisiaj wieczorem. Wyciągnęłam kartę trochę na próbę podczas czytania tego wątku. Gwiazdę. I jakoś mi to pasuje do tej rozmowy, że niespodziewanie coś otworzyło mi drogę


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@rycerzmieczy)
Połączone: 4 tygodnie temu

Gwiazda jako pierwsza karta podczas rozmowy o nowym początku z tarotem, to jest naprawde ciekawe trafienie. Nie musisz teraz nic analizować, ale zapamietaj to skojarzenie. Jak czułaś sie kiedy ja wyciągnęłaś, zanim jeszcze zobaczyłaś co to za karta?


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i mam wrażenie, że właśnie tu widać jak bardzo ta dostępność fizyczna kart wpływa na doświadczenie. Konwaliowa mówiła wcześniej o palcach, o tasowaniu. Jak wyglądało wyciągnięcie tej karty? Kładłaś karty na stole i wybierałaś jedną czy tasowałaś i ciągnęłaś z talii? xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Elwirka72 rozłożyłam karty na stole, twarzą w dół, w równy rządek. I przesuwałam dłonią powoli. Nie tasowałam, bo dzis mam gorszy dzień z ręką. Właśnie ten sposób podpowiedziała mi Jasnoslyszka wcześniej i sprawdził się bardzo dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Cieszę się że pomogło. I właśnie to co opisujesz, powolne przesuwanie dłoni nad kartami, to jest coś czego uczy się niektórych w ogóle jako technikę uważności. Niekoniecznie ze względu na ograniczenia fizyczne, po prostu spowalnia i zmusza do kontaktu z tym co robisz. Czy przy tym czujesz coś w dłoni, czy to jest czysto mechaniczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 152

@Jasnoslyszka.ka oj, ja tak samo robię i też mi to pytanie stawiasz? 🙂 Serio, bo ja nie wiem czy to co czuję to jest coś 'prawdziwego' czy po prostu sugestia. Ciepło, jakiś impuls, to może być wszystko albo nic.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2041

@Nightshade a czy to robi różnicę? Mam na myśli: jeśli ten impuls sprawia że wybierasz konkretna karte i to wywołuje u ciebie mysl której byś inaczej nie miała, to skąd ten impuls pochodzi ma jakies znaczenie praktyczne? Pytam poważnie, nie retorycznie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Barni ma tu dobry punkt. Mechanizm jest drugorzędny wobec skutku. Ale rozumiem ten dyskomfort Nightshade, bo jak zaczynałam to też chciałam wiedzieć, czy to 'ja' wybieram kartę, czy coś przez mnie. Po jakimś czasie przestałam zadawać to pytanie i zaczęłam pytać co karta mi mówi. Inaczej się pracuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymek89)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 190

@Iwetka89 ale to troche dziwne co mówisz, bo ja jeszcze jestem na etapie kiedy bardzo chce wiedzieć skąd to pochodzi. Czy to znaczy że za wcześnie dla mnie na tarot? Albo że powinienem najpierw to rozstrzygnąć zanim zacznę?


Odpowiedz
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 827

@Tymek89 nie, absolutnie nie. To pytanie może iść razem z praktyką. Wiele osób nigdy go nie rozstrzyga i świetnie pracuje z kartami. Ale powiedz mi: czemu to dla ciebie ważne? Bo to może ci więcej powiedzieć o tym, czego szukasz w tarocie niż jakiekolwiek znaczenie kart


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Czytam i mam wrażenie że ten wątek poszedł w stronę filozoficzną, a zaczął się od bardzo konkretnych potrzeb Konwaliowej. Nie mówię że to źle ale ciekawe czy ona sama tego szukała, czy wolałaby zostać przy praktycznych kwestiach. Konwaliowa, co ty na to?


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Obie te rzeczy mi pasują. Ta filozoficzna rozmowa też mi daje coś do myślenia. Ale faktycznie, mam jeszcze jedno praktyczne pytanie które się kręci w głowie: jak często powinnam wyciągać kartę? Codziennie, co kilka dni? Czy jest jakaś zasada dla kogoś kto zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@rycerzmieczy)
Połączone: 4 tygodnie temu

Zasady jako takiej nie ma, ale codziennie to jest standard który poleca wiele podejść i ja też tak zaczynałem. jeden rzut oka rano, jedno pytanie: co warto dzis zauważyć. Ale dla osoby z ograniczeniami fizycznymi to może być mniej ważna kwestia niż regularność kontaktu z kartami, niekoniecznie codziennie. Barni, co ty na to, bo masz szerszą perspektywę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2041

@RycerzMieczy zgadzam sie że codziennie to standard, ale nie dogmat. Dla kogoś kto zaczyna i ma gorsze dni, lepiej raz na kilka dni naprawde uważnie niż codziennie przez obowiązek. Konwaliowa, mam do ciebie pytanie: czy jest jakaś pora dnia kiedy czujesz sie spokojniej, masz więcej energii? ^^


Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Barni wieczorem zdecydowanie. Po osiemnastej jest spokojniej, dom jest cichy, nie muszę się spieszyć. Rano bywa różnie, czasem wstaję z bólem i to nie jest dobry czas na skupienie.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@sigilia_d)
Połączone: 2 lata temu

no cóż, to brzmi jak gotowy rytuał sam w sobie, wieczór, cisza, spokój. Nawet bez świec i bez muzyki to jest już kontekst. Konwaliowa, mam takie pytanie: czy ta Gwiazda którą dziś wyciągnęłaś, coś ci teraz, po kilku godzinach, jeszcze mówi? Czy skojarzenie się utrzymało czy przeminęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Sigilia_D Serio tak myślisz? właściwie to tak. Gwiazda nadal mi siedzi w głowie. Pomyślałam o niej przed snem i rano też. Nie analizowałam specjalnie, ale mam takie poczucie jakby ona mi mówiła: nie boj sie, nie jesteś za stara na to. I to mi jakoś zostało


Odpowiedz
Wpisy: 827
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dokładnie ten rodzaj trwania który sprawia że warto zapisywać wrażenia zaraz po wyciągnięciu karty. Niekoniecznie analizę, po prostu pierwsze słowo albo zdanie. Bo po kilku godzinach już trochę interpretujemy wstecz, a tamten pierwszy moment jest często najczystszy. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 152

@Wierzbina oj tam, ale jak ktoś ma problem z pisaniem, to jak to zapisywać? Konwaliowa mówiła o bólu ręki. Właśnie o to mi chodzi, że te wszystkie rady 'zapisuj notatnik' zakładają że pisanie jest oczywiste


Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Nightshade to właśnie tu wraca ten pomysł z nagrywaniem głosowym. Powiedziałam to wcześniej i podtrzymuje: nagrane slowo zaraz po wyciągnięciu karty jest często lepsze niż notatka pisana po czasie. Sekundowe nagranie na telefonie, jedno zdanie, koniec. Nie trzeba nic wiecej.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@elwirka72)
Połączone: 2 lata temu

A mogę zapytać praktycznie, bo sama nie próbowałam: jak to potem odtwarzać? Mam na myśli, czy słuchasz tych nagrań dzień po dniu i porównujesz? Czy to ma sens kiedy jest ich już dużo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Elwirka72 u mnie działa tak, że słucham raz na jakiś czas, może raz na kilka tygodni. Nie codziennie, bo by to było przytłaczające. Ale kiedy wracam, to słyszę rzeczy które mi zupełnie wypadły z pamięci. To trochę jak czytanie starego dziennika, tylko że głos brzmi bardziej szczerze niż pismo


Odpowiedz
Wpisy: 2041
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie do Jasnoslyszki: czy nagrania zmieniaja u ciebie sposob wyciągania karty? mam na myśli, czy wiesz że zaraz nagrasz, to inaczej patrzysz na kartę, bardziej swiadomie, czy raczej to jest neutralne? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Barni uczciwa odpowiedź: trochę tak. Ale nie uważam że to jest złe. To trochę jak z pisaniem na głos, kiedy coś artykułujesz, to zmuszasz się do konkretności. Więc nawet jeśli nieco zmienia percepcję, to w kierunku większej uwagi, nie mniejszej.


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@rycerzmieczy)
Połączone: 4 tygodnie temu

no cóż, to co mówisz o konkretności ma sens ale mam zastrzeżenie. Dla kogoś kto dopiero zaczyna z tarotem, ten dodatkowy krok może być barierą. Konwaliowa, jak ty to widzisz? Czy pomysł z nagraniem brzmi dla ciebie jak coś prostego, czy raczej kolejna rzecz do ogarnięcia?


Odpowiedz
Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze, to troche obu naraz. Mam taki telefon z którego córka mi pokazała że mogę nagrywać, więc technicznie chyba bym dała radę. Ale też się zastanawiam, czy chce słyszeć swój głos i potem go odtwarzać. To dziwnie brzmi. Chyba trzeba by spróbować żeby wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@rajmunda63)
Połączone: 2 lata temu

Ja rozumiem ten opór wobec własnego głosu, sama mam podobnie. Nigdy nie lubiłam jak słyszę siebie na nagraniu. Ale może właśnie przy kartach to jest inne, bo mówisz o czymś co czujesz, a nie przez telefon do kogoś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymek89)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 190

@Rajmunda63 a to ciekawe co mówisz o głosie. Ja mam odwrotnie, nagrywam siebie jak ćwiczę wymowę run i jakos mi to nie przeszkadza. Ale tam mówię do zadania, nie do siebie. Może przy kartach byłoby mi glupio, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Przy kartach ten element mówienia do siebie jest właśnie sednem. I wiem że brzmi to dziwnie, ale z czasem przestaje być dziwne. Chociaż mam pytanie do całej tej rozmowy: czy nie gubimy tu Konwaliowej trochę w szczegółach technicznych? Ona pytała na początku o coś innego, między innymi o rytuały i o to co zrobić kiedy rytuał zakłada jedzenie albo picie, a ona nie chce tego robić 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwaliowa89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 53

@Iwetka89 o, dobrze że przypomniałaś. Bo faktycznie to było jedno z moich pierwszych pytań i hyba na nie nie dostałam jeszcze porządnej odpowiedzi. chodzi mi o to, że czasem czytam opisy rytuałów albo sposobów pracy z kartami i tam jest: wypij wodę, zjedz coś, uziemij się przez jedzenie. A ja mam różne ograniczenia żołądkowe i to po prostu nie jest dla mnie. Czy mogę to pominąć czy zamienić na coś?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: