To jest jak najbardziej uzasadnione pytanie i odpowiedź brzmi: tak, możesz pominąć albo zamienić. Jedzenie i picie w kontekście tarotowym to przeważnie element tzw. uziemienia po sesji żeby wrócić do ciała po intensywnym skupieniu. Ale to jest jeden ze sposobów, nie jedyny. Dla niektórych wystarcza umycie rąk, spacer, kilka głębokich oddechów. Co ważniejsze dla ciebie: że jest jakiś rytuał domknięcia, czy że jest konkretny? 🙂
Dokładnie. I dodam, że to przekonanie że 'trzeba' zjeść albo wypic coś po rozłożeniu kart pochodzi z konkretnych tradycji, nie jest powszechnym wymogiem tarotowym. Widzialam to w podejściach bardziej ceremonialnych, ale w zwykłej pracy z kartami nikt tego nie wymaga. Konwaliowa, czy masz skąd te opisy? Z jakiejs konkretnej ksiażki albo strony?
