Forum

Asystent AI
Tarot a relacje pra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a relacje pracownicze - rozkład dla zespołów

Strona 1 / 3

Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Ostatnio ktoś z pracy poprosil mnie, żebym zrobił rozkład dla ich działu - mają sporo napięć między sobą i szef chciał zobaczyć, co karty powiedzą o dynamice całego zespołu. Nigdy wcześniej nie robilem rozkładu stricte dla grupy ludzi, nie dla jednej osoby. Wyszlo mi dosyć ciekawie ale mam pytanie do was: czy w takim kontekście zawodowym sięgacie po konkretny uklad, czy raczej improwizujecie pozycje pod sytuacje? Bo ja skorzystałem z klasycznej Celtyckiej Krzyzy, ale czuję, ze ona jest bardziej pod jedną osobę niż pod cały zespół.


Odpowiedz
131 odpowiedzi
Wpisy: 153
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

no, celtycka Krzyż pod zespół to troche naciągane, bo ta pozycja 'co ciebie okrywa' czy 'co kryje sie w głębi' jest mocno osobista. Jak ja robiłam coś podobnego dla dwoch koleżanek z pracy, to wymyśliłam sobie prosty rozkład: jedna karta na energię każdej osoby, jedna na relacje między nimi i jedna na możliwy wynik. Ale przy calym dziale to już inna skala. Ile osób liczy ten zespół? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Kometka08 Siedem osób. Własnie dlatego miałem dylemat bo przy takiej liczbie nie możesz dać karty na każdego z osobna bo rozkład rozrośnie sie do absurdu. Ostatecznie potraktowałem zespoł jako jedną 'jednostkę' i karty ciagnąłem pod pytania o wspólną energię, przeszkode, to co ich łączy i to co ich dzieli. Ale wlaśnie - masz rację że Celtycka Krzyż jest skrojona pod indywiduum. :/


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@wrzosianka)
Połączone: 2 lata temu

no, słyszałam o rozkładach projektowanych stricte pod relacje grupowe, ale w kontekście zawodowym to rzadkość. Mam pytanie do Was obojga: czy pytający - czyli ten szef - był obecny przy rozkładzie, czy dostał wynik na odległość? Bo energetycznie to robi ogromną różnicę, szczególnie kiedy dotyczy dynamiki grupowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Wrzosianka Szef był, ale tylko on. Reszty zespolu nie było. I teraz wlasnie zastanawiam się, czy to nie zaburzyło odczytu bo pracownicy nawet nie wiedzieli, że coś takiego w ogole miało miejsce. Ktos z was robił rozkład dla osób które o tym nie wiedza?


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawde ważne pytanie, bo przy pracy grupowej brak świadomości i zgody uczestników to nie jest kwestia techniczna, tylko etyczna. Tarot wchodzi w pole energetyczne pytającego i sytuacji, ale jeśli mamy rozkład, który dotyczy konkretnych, żywych ludzi bez ich wiedzy - to już wchodzi w strefę, gdzie wiele tradycji mówi 'stop'. Nie twierdzę, że rozkład nic nie pokaże, ale to, czy powinieneś działać na bazie tych informacji, to inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 671
(@tomir)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale przecież przy wróżbach zawsze ktoś jest przedmiotem, o którym się pyta, bez jego wiedzy. Ludzie ciągną karty o swoich partnerach, rodzinie, szefach - i nikt nie pyta o zgodę. Nie przesadzajcie z tą etyką, bo to by oznaczało, że połowa tarota nie ma sensu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Tomir Jest różnica między 'jak wygląda moja relacja z szefem' a 'zróbmy rozkład DLA całego działu, żeby szef mugł podejmować decyzje'. W pierwszym przypadku pytasz o swoje doświadczenie. W drugim używasz kart jako pseudo-narzędzia zarządczego i to już inna bajka, bo wynik może wpłynąć na prawdziwych ludzi


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@frezja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Anastazją. Ale wróćmy do samego rozkładu, bo to też mnie ciekawi od strony technicznej. Wrozbiarz - jakie karty wyszły w tej pozycji, którą opisałeś jako 'co ich dzieli'? Bo to brzmi jak kluczowe miejsce całego układu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Frezja Wyszła Wieża odwrócona. I nie ukrywam, że to mnie zaskoczyło, bo spodziewałem się czegoś z Mieczy przy tych konfliktach, które opisywał szef. Wieża odwrócona w pozycji 'co ich dzieli' to dla mnie raczej zablokowany wybuch - jakby napięcie, które nie może znaleźć ujścia, bo ktoś aktywnie tłumi eskalację.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wieża odwrócona jako zablokowany wybuch - to ciekawa interpretacja. Ja czytam ją inaczej w takich pozycjach: że destrukcja już się zaczęła, ale na poziomie niewidocznym. Nie ma dramatycznego momentu, jest za to powolne gnicie od środka. Przy zespole to może oznaczać, że ludzie przestali sobie nawzajem mówić prawdę


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 153

@Ksawera65 'Powolne gnicie od środka' - to mocno powiedziane, ale właściwie pasuje do wielu zespołów, które znam z życia. tylko jak karty rozróżniają między 'coś się tłumi' a 'coś już gnije'? czy to kontekst sąsiednich kart decyduje?


Odpowiedz
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 135

@Kometka08 Właśnie tak - sąsiednie karty, ale też intuicja i to, co pytający mówi zanim wyciągnie pierwsze karty. Jeśli szef opisuje sytuację jako 'cisza przed burzą', to Wieża odwrócona dostaje jeden odcień. Jeśli mówi 'od miesięcy nic konkretnego się nie dzieje, ale atmosfera jest zepsuta', to drugi.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że się wtrącam, bo dopiero zaczynam z tarotem. Czy ta Wieża odwrócona to zawsze coś złego? Bo słyszałem, że odwrócone karty czasem 'łagodzą' znaczenie i to nie jest tak strasznie jak w prostej pozycji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Gracjan Nie ma kart 'zawsze złych' i nie ma prostej zasady, że odwrócona = łagodniejsza. To jeden ze schematów, ktury część czytelników stosuje, ale inni czytają odwrócone jako zablokowaną, uwięzioną energię karty - co przy Wieży może być bardziej niepokojące niż sama Wieża prosta bo destrukcja przynajmniej coś oczyszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

To strasznie zagmatwane z tymi odwróconymi bo w jednej książce mam, że odwrócona Wieża to unikanie koniecznych zmian, a w innej że to osłabiony chaos. Jak wy w ogóle decydujecie, którą metodę stosujecie? Czy macie jedną i się jej trzymacie, czy za każdym razem wybieracie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 445

@Dagma Większość doświadczonych czytaczy wypracowuje jeden system i go trzyma konsekwentnie, bo mieszanie metodologii w jednym rozkładzie to przepis na bałagan. Ja osobiście czytam odwrócone jako zablokowaną lub opóźnioną energię karty, nie jako jej 'odwrotność'. Ale to naprawdę zależy od tradycji, którą ktoś wybiera.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy może do meritum bo wątek mi się tu rozsypuje na kawałki. Wrozbiarz - mam takie praktyczne pytanie: co z tym rozkładem dla szefa zrobiłeś dalej? Powiedziałeś mu konkretne rzeczy, czy bardziej rozmawialiście w kategoriach ogólnych? Bo zastanawiam się, jak wogóle przekazywać takie treści w kontekście zawodowym, żeby nie narobić więcej szkody niż pożytku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Runecraft Postawiłem sprawe uczciwie: powiedzialem, ze karty pokazują obszary, nie przepowiednie. Opisałem energię, którą widzę w pozycjach, i zapytałem, czy to pasuje z tym, co obserwuje. on sam zaczął mowić - i wtedy rozkład nabral sensu, bo to nie ja mu 'powiedziałem' co sie dzieje, tylko karty dały punkt wyjścia do rozmowy. To mi się wydaje jedynym sensownym podejściem w srodowisku zawodowym.


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

To akurat brzmi etycznie w porządku - karty jako pretekst do rozmowy, nie jako wyrok. Ale mam do ciebie jedno pytanie, które mnie nurtuje od początku tego wątku: a ty sam jak się czułeś podczas tego rozkładu? Bo czytanie dla kogoś w kontekście zawodowym, gdzie stawką są realne relacje między ludźmi - to hyba inaczej siedzi w głowie niż zwykłe wróżenie znajomej o miłości?


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Czułem się... dziwnie. Anastazja pyta o coś, o czym sam myślałem podczas rozkładu, bo to nie było neutralne doświadczenie. Szef siedział i słuchał, a ja miałem w głowie ciągłe pytanie: czy to, co mówię, zostanie użyte przeciwko komuś? To nie jest komfortowa pozycja. Przy rozkładach dla osób prywatnych tego nie mam


Odpowiedz
Wpisy: 462
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

no cóż, no własnie. I to jest dokładnie to, co miałam na myśli - kiedy czytasz dla kogoś w relacji władzy nad innymi, sam wchodzisz w tę relację. Stajesz się pośrednio częścią struktury. Mam do ciebie jeszcze jedno pytanie: czy w pewnym momencie chciałeś powiedzieć coś, czego ostatecznie nie powiedziałes?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Anastazja05 Tak. Byla jedna karta, którą widziałem w pozycji dotyczącej szefa i którą odczytałem znacznie łagodniej niz normalnie bym to zrobił. Dziesięc Mieczy. Nie powiedzialem wprost, ze widzę koniec czegos, co on zainicjował. Owinąlem to w bawelne. I do tej pory nie wiem, czy słusznie


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - to poczucie odpowiedzialności za coś, co wykracza poza zwykłe czytanie - brzmi jak coś, co mogło wpłynąć na cały odczyt. Czy myślisz, że gdybyś czytał dla tego szefa jako osoby prywatnej, bez tego 'kontekstu zarządczego', karty wyszłyby inaczej, czy to tylko interpretacja by była inna?


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@frezja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziesięć Mieczy w pozycji dotyczacej szefa - i owinąłeś w bawełnę? Rozumiem dlaczego, ale właśnie dlatego ten rodzaj czytania jest ryzykowny. Bo zaczynasz cenzurować karty pod kątem tego, kto siedzi naprzeciwko. Czy to nie jest zaprzeczenie temu, po co wogóle robić rozkład?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 671

@Frezja A co, zawsze mówisz wszystko dosłownie? Bo ja tam nie wierzę, że ktokolwiek czyta bez żadnego filtra. Każdy czyta pod publiczność, tylko nie każdy się do tego przyznaje. Przynajmniej Wrozbiarz jest szczery.


Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 462

@Tomir Jest róznica między 'filtruję, jak to powiem' a 'filtruję, co powiem'. Jedno to empatia, drugie to zatajenie. I jeśli czytamy karty jako coś, co ma przynieść rzetelny wgląd, to zatajanie kluczowej informacji to już powazna sprawa - niezależnie od kontekstu. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy sie chwilę przy tej Dziesiatce Mieczy, bo to naprawde ciekawy punkt. Wrozbiarz - w ktorej dokładnie pozycji ona wyszła? Bo 'dotyczącej szefa' to ogólnie. Czy to była pozycja ego, postawy, czegoś przyszłościowego? To mocno zmienia, jak ta łagodniejsza interpretacja wygląda z perspektywy całego rozkładu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Runecraft Wyszła w pozycji, którą opisałem jako 'co pytający wnosi do sytuacji'. Czyli to, czym szef aktywnie zasilał dynamikę w zespole. I Dziesiątka Mieczy tam to... no, koniec przez własne działanie. Że on sam, może nieświadomie, coś dobija. Powiedziałem mu, że 'jest gotowy na nowy rozdział', co jest prawdą, ale bardzo niepełną.


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@ksawera65)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest jeden z najtrudniejszych momentów w czytaniu - kiedy karta mówi więcej niż pytający chce usłyszeć, i ty stoisz między prawdą karty a tym, co człowiek jest gotowy przyjąć. Ale to 'gotowy na nowy rozdział' naprawdę sporo zamiotło pod dywan. Jak on zareagował na tę część rozkładu?


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącę z podstawowym pytaniem, ale - Dziesiątka Mieczy to ta karta z tym człowiekiem z mieczami w plecach? Bo jeśli tak, to rozumiem, że to ciężka karta, ale co konkretnie oznacza 'koniec przez własne działanie'? Czy to znaczy że on sam sobie zaszkodził?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Dagma Tak, ta karta. żeby to uprościć: Dziesiątka Mieczy to moment, w którym coś definitywnie się kończy - i często sugeruje, że w tym końcu miało udział własne myślenie lub decyzje pytającego. To nie jest wyrok, to diagnoza punktu kulminacyjnego. W tej konkretnej pozycji - tego, co ktoś wnosi w sytuację - można to czytać jako: 'ta osoba nieświadomie dąży do zakończenia, nawet jeśli tego nie widzi'. 😀


Odpowiedz
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 120

@Wieszczbita.x ojej, a to oznacza, że ten szef straci pracę, czy że sam odejdzie, czy co? Bo nie rozumiem, jak karta może sugerować coś tak konkretnego. To by znaczyło, że tarot naprawde przepowiada przyszłość?


Odpowiedz
(@wieszczbita-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Gracjan Nie przepowiada przyszlości w sensie 'to się stanie'. Pokazuje energie i tendencje na moment czytania. Jesli nic sie nie zmieni, ta tendencja może się zmaterializować. Ale pytający może zmienic swoje działanie. Własnie dlatego Wrozbiarz powiedział 'gotowy na nowy rozdział' - bo to otwiera możliwośc, a nie zamyka ją wyrokiem. Tylko że przy okazji nie dał szefowi informacji, że ten rozdział kończy się między innymi przez niego samego.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

oj tam, i tu właśnie wracamy do sedna. Bo jeśli szef nie wie, że on sam jest częścią problemu, to co z tym rozkładem zrobi? Wyciągnie wniosek, że zespół jest trudny, i tyle. Wrozbiarz - czy masz poczucie, że on wyniósł z tej sesji coś, co realnie mu pomoże?


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, szczerze? Nie wiem. Rozmawialismy dużo o Wieży odwróconej i o tym zablokowanym napięciu w zespole. On tam się odnalazl, mówił dużo. Ale przy jego własnej karcie - tej Dziesiątce - byłem niewystarczajaco odwazny. I własnie to mi zostalo. Nie to, co powiedziałem, tylko to, czego nie powiedziałem.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@frezja)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest chyba uczciwe przyznanie się do czegoś, z czym chyba każdy czytający ma do czynienia w pewnym momencie. Ale wracając do samego rozkładu dla zespołu - mam pytanie, które kręci mi się w głowie od dłuższego czasu: czy dostałeś jakąś kartę, która wskazywała na konkretną osobę, nie na grupę? Czy cały czas czytałeś zbiorowo?


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@erazm68)
Połączone: 2 lata temu

hmm, śledziłem ten wątek od początku i w końcu muszę zapytać - jak w ogóle fizycznie wygląda rozkład dla grupy? Czy to normalny rozkład tylko z innymi pytaniami, czy przestawia się kolejność, pozycje? Bo dla mnie to jest kompletna nowość i nie wiem, od czego zacząć myślenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Erazm68 Nie ma jednego standardowego rozkładu dla grup. Ja skonstruowałem własny układ z pozycjami takimi jak: 'wspólna energia', 'co łączy', 'co dzieli', 'czego brakuje', 'co może wzmocnić całość'. To troche jak klasyczny Celtic Cross, ale przeskrojony pod dynamikę zbiorową, nie indywidualną. Kazdą pozycję czytasz przez pryzmat całej grupy, nie jednostki


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś próbował robić taki rozkład grupowy regularnie - na przykład raz na kwartał dla tego samego zespołu? Ciekawi mnie, czy karty pokazują zmianę dynamiki w czasie, czy za kazdym razem to jak czytanie od nowa


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@rajmunda)
Połączone: 1 rok temu

Bo właśnie to mnie zastanawia - czy karty w ogóle mogą śledzić zmianę dynamiki, skoro za każdym razem mieszasz talię od nowa? czy to nie jest jak pytanie o pogodę bez patrzenia na barometr z poprzedniego tygodnia? :>


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Rajmunda To dobre pytanie i sam się nad tym zastanawiałem. Prowadzę notatki z każdego rozkładu dla tego samego zespołu. Kiedy porównałem dwa odczyty zrobione w odstępie kilku miesięcy, pewne karty wracały - nie te same, ale z tej samej rodziny. Trójka Mieczy raz, Pięć Mieczy przy kolejnym. Jakby temat był ten sam, tylko forma trochę inna. Ale czy to coś mierzy, czy tylko ja to tak interpretuję? Nie wiem


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@kometka08)
Połączone: 1 rok temu

A notatki robisz na bieżąco podczas sesji, czy po? Bo to może mieć znaczenie - jeśli piszesz po, to pamięć już filtruje to, co zapamiętałeś jako ważne. :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 173

@Kometka08 Podczas. mam arkusz z pozycjami wypisanymi i wpisuję karty zanim jeszcze zacznę interpretowac. To z kolei ma swoje problemy, bo potem siedze nad tymi zapisami i szukam wzorców tam, gdzie ich może nie być. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@runecraft)
Połączone: 2 lata temu

A czy ten szef wiedzial że prowadzisz takie notatki? Bo jesli nie, to mamy tu osobną kwestie - dokumentujesz rozkłady dotyczące konkretnych osób bez ich wiedzy. Mówię to bez oceniania, ale to interesuje mnie od strony etycznej, nie tylko metodologicznej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 445

@Runecraft No właśnie. To mi przyszło do głowy już wcześniej w tym wątku, ale nie powiedziałam. Czy wogóle pytałeś o zgodę na dokumentowanie?


Odpowiedz
Wpisy: 173
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz)
Połączone: 2 lata temu

Nie wprost. Mówiłem, że prowadzę notatki robocze. Ale nie powiedzialem, że je przechowuję. To jest cos, co teraz widzę inaczej niz wtedy. Moze to kolejny z tych momentow, kiedy kontekst zawodowy zmienił mi standardy, które normalnie bym zachował.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: