Forum

Asystent AI
Tarot a poddaństwo ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a poddaństwo - rozkład do pracy z kompleksami

Strona 2 / 2

Wpisy: 233
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ważna obserwacja. Czasem rozkład działa zanim sięgniesz po talię - samo sformułowanie pytań do pozycji jest już pracą. Karty mogą przyjść później jako potwierdzenie albo jako zaskoczenie ale rdzeń jest już w tym co zrobiłaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Oleandra02 to ciekawe bo sugeruje że rozkład nie jest tylko strukturą do losowania ale rodzajem pytajnika który coś aktywuje sam w sobie... Mam to gdzieś zapisane z innego wątku, ale tutaj kontekst jest inny - bo mówimy o wzorcach tożsamościowych, nie o prognozach. Czy w takim razie karty są w ogóle konieczne :)?


Odpowiedz
Wpisy: 297
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Na pytanie Zenka - to jest fundamentalne :D. Karty przy pracy z kompleksami są użyteczne wtedy gdy pytania zaczynają krążyć w kółko... Karta przerywa ten krąg przez element losowości - wylosujesz coś czego się nie spodziewałaś i to zmusza do innego kąta widzenia. Bez tego element możesz siedzieć z pytaniami w nieskończoność i nie wyjść poza to co już wiesz


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrze to rozumiem. U mnie to kręcenie się w kółko jest bardzo realne - dlatego właśnie zaczęłam szukać czegoś z zewnątrz jako przerywnika :). Karta jako coś co mnie zaskoczy. ej i chyba właśnie dlatego ten wątek pomógł mi zobaczyć że pytanie do pozycji jest ważniejsze niż to ktora talię wezmę do ręki...


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Aksamitna o pytaniu jako pracy przed kartami - to mnie troche zaskakuje, bo zakładałem że tarot to jest właśnie ta karta, nie pytanie. Ale zaczynam rozumieć co mówicie. Tylko mam jedno konkretne pytanie: czy jeśli samo pytanie "co we mnie milczy" już coś uruchamia, to po co w ogóle sięgać po kartę? Co ona wtedy dodaje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Gerwazy73 wlasnie losowość. Pytanie aktywuje ale zostaje w obrębie tego co już wiesz albo czego się domyślasz. Karta może wylosować coś czego w ogóle nie brałaś pod uwagę i to jest jej rola w tym momencie - nie tyle odpowiedź, co interwencja.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Dokładnie tak to czuję. Kiedy siedzę z pytaniem, kręcę się po znanych mi ścieżkach. karta ma mnie z nich wyciągnąć. I właśnie dlatego zaczęłam myśleć o tym rozkładzie - żeby coś zewnętrznego przerwało ten wewnętrzny monolog :).


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę pięknie powiedziane - "karta jako interwencja". Dziękuję za to słowo, bo ja zawsze myślałam o kartach jako o odpowiedzi, a tu chodzi o coś innego. Ale Aksamitna - jak rozumiesz to "zewnętrzne"? ojej przecież sama tę kartę trzymasz, sama ją interpretujesz...


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

No i tu jest właśnie ten problem. ojej bo zewnętrzne to jest losowość - nie wybieram co wypadnie :(. Ale interpretacja jest moja i tu znowu wchodzę w te same koleiny. Zastanawiam się czy da się jakoś tę pętlę przerwać na etapie czytania.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - koleiny w interpretacji - to jest bardzo konkretny problem przy pracy z kompleksami. Jedną z metod jest czytanie karty przez kogoś drugiego, kto nie zna kontekstu :). Albo zapisanie pierwszej interpretacji zanim ją "obróbisz". Masz jakieś notatki z poprzednich sesji z kartami?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Oleandra02 notatki z "surowej" interpretacji to dobry pomysł, ale mam wątpliwość... Jeśli wzorzec poddaństwa jest nieświadomy, to czy ta surowa pierwsza interpretacja nie będzie właśnie przez niego zabarwiona? Czyli zamiast przełamać wzorzec, utrwalamy go w pierwszym odruchu.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1557

@Zenek75 masz rację że to ryzyko istnieje. Dlatego przy takich rozkładach pracuję z dwiema warstwami: pierwsza interpretacja idzie na kartkę bez cenzury, a potem osobno zapisuję co ta interpretacja mówi o mnie, nie o karcie. To drugie bywa ciekawsze.


Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Bryza To co opisuje to klasyczna praca w dwóch krokach - co widzę i co to mówi o patrzącym. aksamitna - próbowałaś kiedyś robić to rozróżnienie na piśmie? Nie mówię o formalnych notatnikach, po prostu dwa zdania po każdej karcie.


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 340

Szczerze - nie. Zawsze byłam bardziej intuicyjna, bez notatek. @Bryza Ale to co mówi o dwóch warstwach trafia w coś konkretnego. Zastanawiam się teraz czy mój styl pracy z kartami - bez zapisywania - nie jest sam w sobie częścią wzorca. żeby nie zostało śladu


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

aksamitna, to jest bardzo głębokie spostrzeżenie, ale uważaj żeby nie wejść w spiralę gdzie wszystko jest objawem wzorca. Czasem ktoś po prostu woli pracować intuicyjnie i to nie jest symptom czegokolwiek. Jak odróżniasz jedno od drugiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Halszeczka57 to jest uczciwe pytanie ale odpowiedź na nie akurat jest dostępna. Jeśli brak notatek towarzyszy trudności z zatrzymaniem obserwacji albo z jej późniejszym użyciem - to jest sygnał. Jeśli praca idzie dobrze bez zapisu - to preferencja. Aksamitna sama to czuje, tylko musi zapytać siebie wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie może trochę z boku, ale mi się narzuca. Aksamitna napisała że zmienianie tożsamości ją niepokoi. Czy ten rozkład który robicie to ma pomóc w tej zmianie czy raczej ją zrozumieć? bo to są chyba dwa różne cele i rozkład dla każdego wyglądałby inaczej :(.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ważne pytanie i chyba nie miałam go dobrze postawionego. Nie szukam zmiany przez karty - szukam języka żeby opisać to co i tak się już dzieje. Więc chyba bliżej rozumienia. Zmiana jest, pytanie jest co z niej wynika.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli cel jest opisowy a nie zmieniający, to cały układ rozkładu powinien być inny. Pozycje pytające o "co robić" stają się zbędne albo drugorzędne. Potrzebujesz raczej pozycji ktore mapują teren - co się zmieniło, co zostało, co jest nowe a nieznane jeszcze. Czy dotychczasowe pozycje które masz w rozkładzie to obejmują?


Odpowiedz
Wpisy: 1557
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Oleandra to dobra weryfikacja. Wróćmy do konkretów - jaki rozkład masz teraz na stole? bo przez te kilkadziesiąt postów pojawiły się różne warianty i nie wiem czy Aksamitna ma juz coś gotowego do pracy czy nadal szukamy struktury.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

Wtrącę się z innej strony. @Bryza Mam w notatkach że wspominała o "momencie zero" jako pozycji która poprzedza wzorzec. Czy ta pozycja jest już w rozkładzie Aksamitnej, czy gdzieś po drodze zaginęła? Bo to jest ta pozycja która może powiedzieć coś o tym co jest aktywne pod poddaństwem.


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1557

@Zenek75 zaginęła, bo Aksamitna powiedziała że to za dużo na raz. I to była dobra decyzja - "moment zero" to pozycja dla kogoś kto ma juz trochę pracy z tym wzorcem za sobą. teraz ważniejsze jest żeby w ogóle wejść w rozkład bez poczucia przytłoczenia. Zostaw to na drugą rundę.


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pięć pozycji z wariantu Bryzy plus tę "pod wzorcem" od Oleandry. hej ale czwarta pozycja - "co we mnie milczy" - jest aktywna juz bez karty i nie wiem czy dać jej kartę czy zostawić jako otwarte pytanie w rozkładzie...


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

A co czujesz kiedy wyobrażasz sobie że dajesz tej pozycji kartę? Czy to uczucie to ciekawość, obawa, coś innego? To nie jest pytanie retoryczne - odpowiedź mówi coś o gotowości


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracam do pytania Gustlika, bo nie odpowiedziałam wprost :). kiedy wyobrażam sobie że daję tej pozycji kartę - czuję coś między chęcią a oporem. Nie strach, bardziej jakby... niecierpliwość na własne warunki. Jakbym chciała wybrać co dostanę. I to chyba już jest odpowiedź, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

To jest dokładnie ta odpowiedź. "Niecierpliwość na własne warunki" to klasyczna postawa kontrolująca. Pytanie jest czy dasz jej kartę pomimo tego uczucia czy czekasz aż uczucie minie. Bo ono może nie minąć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Gustlik68 chcę tu coś dołożyć bo to jest ważne. Ta "niecierpliwość na własne warunki" którą opisuje Aksamitna - to nie jest przeszkoda do rozkładu. To jest już materiał do rozkładu. ona odpowiedziała przed ciągnięciem karty i to jest pierwsza warstwa.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Izar rozumiem co mówisz, ale to mnie trochę niepokoi metodycznie :). Jeśli każda reakcja staje się materiałem, to gdzie jest granica między pracą a nieskończoną autoanalizą? Kiedy faktycznie siadamy z kartami?


Odpowiedz
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1557

@Zenek75 no wlasnie, to jest pułapka przy pracy z kompleksami. Analiza może stać się nową formą unikania. Dlatego ja mam zasadę: nie więcej niż jedno zdanie obserwacji przed kartą, reszta po. Aksamitna - masz talię przy sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam. talię mam, rozkład mam narysowany na kartce. Zatrzymałam się na tej czwartej pozycji i jakos zostałam.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

Aksamitna, to jest taka chwila którą rozumiem, bo sama często w niej siedzę. Ale mam pytanie może głupie - czy ten moment zatrzymania przed czwartą pozycją mógłby być właśnie odpowiedzią na pytanie "co we mnie milczy"?! Czyli ciało mówi zanim karta cokolwiek powie??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Danielka_A to nie jest głupie pytanie, ale uważałabym z takim upraszczaniem. Zatrzymanie może być intuicją, ale może być tez zwykłym lękiem przed konkretną odpowiedzią. Nie są tym samym i dawanie im tej samej nazwy zamazuje różnicę, która jest istotna właśnie przy pracy z kompleksami :(.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Według mnie Aksamitna powinna po prostu ciągnąć tę kartę i zobaczyć co wyjdzie. Całe to analizowanie "co czuję przed kartą" może prowadzić donikąd. no karty same w sobie powiedzą co trzeba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 297

@Halszeczka57 ale właśnie w tym rozkładzie chodzi o to żeby nie działać automatycznie. "Ciągnij i zobaczysz" to dobra rada przy zwykłym czytaniu, nie przy pracy ze wzorcem poddaństwa. Tam impuls żeby coś szybko zrobić i mieć za sobą - to jest część samego wzorca.


Odpowiedz
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Izar no dobra, masz rację że to inny kontekst. Ale jak długo można siedzieć przy jednej pozycji? Jest jakiś sensowny limit?


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi i wątpię żeby ktokolwiek uczciwie ją podał. Jedni potrzebują minuty, inni dnia. Aksamitna - cos w tej chwili blokuje czy po prostu czekasz na jakiś znak że można ciągnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@patrycelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czytam i mam wrażenie że gdzieś umknęło mi co konkretnie jest w tych pięciu pozycjach. Wiecie, rozmawiamy juz długo o czwartej ale ja nie mam w głowie całości. serio ktoś może szybko napisać jak wygląda ten rozkład? Dla tych co dołączyli później


Odpowiedz
Wpisy: 340
Rozpoczynający temat
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, napiszę. Pierwsza: co we mnie jest trwałe w tej zmianie. Druga: co odpada i nie wróci. Trzecia: co we mnie opiera się zmianie. Czwarta: co we mnie milczy o tej zmianie. Piąta: co jest nowe a jeszcze bez nazwy. I pod spodem pozycja od Oleandry: wzorzec który organizuje całość.


Odpowiedz
Wpisy: 355
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i pierwsze co mi przyszło do głowy to - ta szósta pozycja "wzorzec który organizuje całość" to jest chyba najtrudniejsza. Jak w ogóle interpretujesz kartę która ma opisać coś co z definicji jest niewidoczne dla ciebie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oleandra02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 233

@Gerwazy73 właśnie dlatego ta pozycja jest ciągnięta na końcu i nie jest interpretowana samodzielnie. Patrzysz na nią przez to co powiedziały poprzednie pięć. Sam obrazek na szóstej karcie jest mniej ważny niż to jakie połączenia robi ze wszystkim co leży obok.


Odpowiedz
(@gerwazy73)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 355

@Oleandra02 czyli ta karta nie ma właściwie samodzielnego znaczenia? to trochę niestandardowe podejście, nigdy tak o tym nie myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 1557
(@bryza)
Połączone: 2 lata temu

Samodzielne znaczenie ma ale kontekstualne. Tak samo jak słowo zmienia sens w zdaniu. Aksamitna - wróćmy do ciebie. Napisałaś że masz pięć pozycji gotowych. Czy przy którychś innych coś cię zaskoczyło przy ciągnięciu, zanim utknęłaś na czwartej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 340

@Bryza tak. Na drugiej pozycji wyszła mi Księżycowa - i to mnie zatrzymało bardziej niż powinna... Bo "co odpada i nie wróci" i Księżycowa razem... no zaczęłam od razu myśleć o iluzjach. Ale nie wiem czy to moja interpretacja czy kolej w wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 297
 Izar
(@izar)
Połączone: 2 lata temu

to jest bardzo ważne co mówisz... Księżycowa na "co odpada" może oznaczać że odpada iluzja ale może też oznaczać że odpada coś co żyło w półmroku i jeszcze nie zostało w pełni rozpoznane. To są dwie bardzo różne rzeczy. Która z tych lektury bardziej boli?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: