Forum

Asystent AI
Tarot a czasami bra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a czasami brak nadziei - rozkład dla zniechęconych

Strona 2 / 3

Wpisy: 80
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam inny problem z tym rozkladem - piąta pozycja "co moze mi towarzyszyć". To jest strasznie szeroko sformułowane. Jak mi wyjdzie tam jakaś Wielka Arkana to w ogole nie wiem jak to uszczegółowić. Co to znaczy że Hierofant ma mi towarzyszyć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Ravenna_90 A co ty sama poczulas jak zobaczyłaś te kartę na tej pozycji? Bo zanim pójdziemy w interpretacje, to ciekawi mnie twoja pierwsza reakcja. 🙂


Odpowiedz
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Jasnoslyszka.ka Szczerosc? Irytację. Bo Hierofant to dla mnie zwsze cos sztywnego schematycznego. Jak mi mówi że mam szukać tradycji albo struktury to czuje opor


Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Ravenna_90 A może właśnie dlatego ta karta? Jak coś wywołuje taki opór to zazwyczaj gdzieś tam dotyka czegoś ważnego. Nie mowie że masz lapac się katechizmu ale moze jest jakaś struktura w twoim życiu, do ktorej nie chcesz wracać a która dawala ci kiedyś poczucie gruntu?


Odpowiedz
Wpisy: 1114
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

O rany Hierofant jako towarzysz w zniecheceniu to mnie tez zastanawia. Ja bym to czytala nie jako "idz do kościoła" albo "trzymaj sie reguł" tylko jako - mze teraz nie czas na wymyslanie kola na nowo. Może towarzyszyć ci ma to co juz jest sprawdzone a nie coś nowego. ale nie wiem moge się mylic.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Ojej no, Numerologicznie Hierofant to piątka - a piątka to właśnie napiecie między strukturą a wolnoscia. Więc ta irytacja Ravennej to nie jest przypadkowa odpowiedź na kartę, to jest dokładnie temat tej karty. Nie mowie ze numerologia rozstrzyga interpretację tarota, ale tu pasuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Paulinka57 Nie widezialam że Wielkie Arkana mają przypisane liczby numerologiczne w ten sposób. To znaczy wiedziałam że mają numery, ale że ta piątka w tarocie i w numerologii moga się uzupełniać - to jest nowe dla mnie. Czy ty zawsze laczysz te dwie rzeczy przy czytaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Kurcze, łączę te dwie rzeczy wtedy, kiedy karta wywołuje opór albo silną reakcję - to jest ten moment, gdzie numerologia może dodać warstwę zamiast zaciemnić. Nie jest to moja stała metoda, bo czasem to po prostu komplikuje zamiast rozświetlać. Ale w przypadku piatki i Hierofanta ten związek jest na tyle czytelny, że trudno go ignorować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Paulinka57 A jak ty decydujesz, kiedy dodać numerologię, a kiedy zostawić kartę sama? Bo dla mnie to brzmi jak coś, co może albo bardzo pomóc albo namieszac - szczególnie kiedy jestem już zmęczona rozkładem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, czytam o tym Hierofancie i tym napięciu piatki i jakos zaczyna mi to siadac inaczej. Ale mam pytanie praktyczne - jak mam na to siedzieć z tą kartą kiedy już widze tę irytacje? Czy tę irytacje ignorowac, przepracować czy wyjsc od niej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Ravenna_90 Zdecydowanie nie ignorować. Irytacja w tarotu to jest sygnał, nie szum. Pytanie brzmi raczej - co konkretnie cię drażni w tej karcie? Bo Hierofant jest szeroki. czy to ta postać, ta hierarchia, ten gest błogosławieństwa, a może te kolumny po bokach?


Odpowiedz
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Jasnoslyszka.ka Ta hierarchia głównie i to że on siedzi a tamci klecza. Jakby wiedza byla dostępna tylko przez kogos innego, nie bezposrednio.


Odpowiedz
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Ravenna_90 O, to jest bardzo konkretna rzecz. czy jest coś w twoim życiu teraz, gdzie czujesz że musisz isc przez kogos żeby dostać to, czego potrzebujesz? Alob odwrotnie - że ktoś ma dostęp do czegoś czego ty nie masz?


Odpowiedz
Wpisy: 1114
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Mnie by irytowal ten gest nauczyciela jakby wiedzial lepiej ale to jest wlasnie moje nie Ravennej. dlatego wole pytać co kogo konkretnie rusza, zaanim zaczniemy mówić co karta "znaczy"


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Ojoj to co Ravenna opisuje to jest piękny przykład tego, czemu ta piata pozycja jest tak ważna w tym rozkładzie. "Co może mi towarzyszyć" to nie jest pytanie o radę z zewnątrz - to jest pytanie o to, z czym ty wchodziz w relację. I irytacja na Hierofanta może znaczyć, że towarzyszyc ci ma wlasnie to starcie, a nie spokoj


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy nie ma tu ryzyka że zinterpretujemy każdą trudną kartę jako "właśnie o to chodzi" i będziemy się kręcić w kółko? Pytam serio, bo sama na to wpadam. Trudna karta silna reakcja, i zamiast pytania "co z tym zrobić" jest tylko "to znak że to ważne".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Lilka87 To jest uczciwe zastrzezenie. Różnica jest chyba w tym, czy ta reakcja prowadzi cię gdzieś konkretnie, czy zostaje samą reakcją. Jeżeli siedzisz z irytacją i nic z niej nie wynika, to faktycznie krecenie się w kolko. Ale jeżeli ta irytacja naprowadza na pytanie, ktore wcześniej nie było wypowiedziane - to jest ruch.


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze, to wracam do swojego rozkładu, bo Salomejka pytala żebym opisała wszystkie pięć pozycji. Napisałam wcześniej o dwóch. Trzy pozostałe: pozycja trzecia "co jest przykryte" - wyszedł Księżyc. Pozycja czwarta, "co mam jeszcze" - Rycerz Pucharów. Pozycja piąta, "co może mi towarzyszyć" - As Różdżek. Mój pierwszy odczyt na każdą: Księżyc przykrywa mi coś, czego nie chce widzieć w tej sytuacji. Rycerz Pucharów to może być emocja, która jeszcze we mnie jest, choć myslalam że jej nie ma. As Różdżek na towarzyszenie mnie zaskoczył, bo to przecież początek czegoś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Wala83 Bardzo sie ciesze że wrzucilas całość. mam od razu pytanie o Asa Rozdzek - napisalas, że cie zaskoczył bo to początek. Ale czy to zaskoczenie bylo pozytywne czy raczej poczułaś "jak to, co to ma znaczyc w tym kontekście"?


Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Salomejka.pl Szczerze? Trochę oba. Najpierw pomyślałam "to niepoważne, jestem w stagnacji a tu As". A potem zostalam z tym i pomyslalam, że moze to coś małego. nie wielki płomień, ale mała iskra ktora jeszcze nie zgasła.


Odpowiedz
Wpisy: 245
(@tunia)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest piekne co Wala napisała o tej malej iskrze. I chyba o to chodzi w tej piątej pozycji - nie o gotowe rozwiązanie, tylko o coś co ma przy tobie być. As Różdżek nie mówi że będzie łatwo, mówi że jest zalążek. Czy Wala, ten Ksiezyc na trzeciej pozycji - co konkretnie czujeesz ze przykrywa? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Tunia Myślę że przykrywa mi lęk że to zniechecenie jest stałe. Że to nie jest faza tylko mój domyslny stan. i nie chcę tego powiedzieć wprost, bo jak to powiem, to jakby stało się prawdziwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co Wala napisala o lęku że zniechęcenie jest stale - to jest chyba coś z czym bardzo duzo osob tu czyta ten wątek i nic nie pisze. Ja też tak mialam. I nie wiedzialam jak z tym siedziec z kartami, bo bałam sie co wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@klarysa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ja tez. Wlasnie dlatego ciągnęłam tamten rozkład mechanicznie. jakby robienie tego bez zaangażowania chronilo mnie przed odpowiedzią. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Klarysa napisała coś badrzo waznego. To robienie "na autopilocie" to często ochrona, nie lenistwo. tylko ze karta i tak odpowiada - tyle że na pytanie, ktorego nie zadalas. Stąd ta postać z opuszczoną glowa bez kontekstu. rozkład działa, tyko odpowiada na inny stan niz ten który chcials zbadać.


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

Ale to mnie zastanawia - czyli tarot odpowiada zawsze na stan, nie na pytanie? Czy to pytanie i tak jest wazne, czy mozna by w ogóle nie pytać i karta i tak coś pokaze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 266

@Nebularia Myślę że pytanie jest ważne jako skupienie intencji nie jako warunek konieczny. Kurcze, Karta pokaże cos w każdym przypadku, ale pytanie sprawia że to "cos" ma adres. Bez pytania dostajesz obraz z pytaniem dostajesz obraz z podpisem


Odpowiedz
Wpisy: 216
(@nebularia)
Połączone: 2 lata temu

To co Paulinka napisala o obrazie z podpisem - bardzo mi to pomoglo. Ale mam dalej to pytanie w glowie: czy jeśli ktoś zadaje pytanie z desperacji, nie z prawdziwej intencji, to karta i tak "działa"? Bo właśnie taki stan mnie czasem dopada. Tasuje sie i pyta ale w środku jest pustka nie ciekawość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Nebularia A co rozumiesz przez "działa"? Eh, bo to jset kluczowe pytanie. Jeśli chodzi o to, czy karta odpowie - to tak, odpowie. Jesli chodzi o to, czy ta odpowiedź będzie dla ciebie użyteeczna w tamtym stanie - to już zależy od tego co zrobisz z tym co wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie ten wątek z tą pustką w srodku bardzo uderza. Bo chyba właśnie dlatego ten rzkład Oriany jest zaprojektowany inaczej niz klasyczne układy. Że nie zakłada gotowości. Pyta co jest, nie co powinno być. czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Ojej no, Lilka tak, to dobrze ujęłaś. ten rozkład nie wymaga od ciebie gotowości ani wiary że coś się zmieni. Wymaga tylko że usiądziesz. Reszta jest w kartach, nie w tobie. Dlatego pierwsza pozycja brzmi "gdzie jesteś teraz" a nie "czego chcesz".


Odpowiedz
Wpisy: 101
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Chce wróócić do tego co Tunia pytała o Księżyc. Myślałam nad tym i mysle, że ten lęk o którym pisałam - że zniechecenie jest stałe - jest przykryty Księżycem właśnie dlatego że sie go boję zobaczyc w pełnym swietle. księżyc nie pokazuje wszystkiego naraz. I może to jest łaskawość, nie ukrywanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 245

@Wala83 O, to jesst piękna zmiana perspektywy. Czy to przyszło do ciebie od razu, czy musiałaś z tym posiedzieć trochę?


Odpowiedz
(@wala83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 101

@Tunia Posiedzieć. Właściwie przyszło po przeczytaniu tego co Klarysa pisała o autopilocie. Jakoś to połączyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@eleonorka74)
Połączone: 2 lata temu

To co Walla mówi o Księżycu jako łaskawości a nie ukrywaniu - chcę to zapamiętać. Bo zawsze traktowałam Księżyc w trudnych rozkładach jako ostrzezenie. A tu jest zupełnie inny kąt


Odpowiedz
Wpisy: 1114
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy Ksiezyc nie jest też karta zludzen? Pytam, bo u mnnie zawsze kiedy wychodzil, to poetm okazywalo sie że cos widzialam nie tak jak bylo wiec to łaskawość czy jednak zasłona? 🙂 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasnoslyszka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 137

@Kolczasta Może jedno i drugie, zależnnie od kontekstu. Ksiezyc pokazuje to, czego nie widać w pełnym świetle - i to może być złudzenie, ale moze być też coś, co potrzebuje ciemności zeby dojrzeć. Pytanie co bylo w twoich rozkładach - co konkretnie się okazywalo "nie tak"?


Odpowiedz
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1114

@Jasnoslyszka.ka Hmm. Głównie sytuacje gdzie myslalam że cos rozumiem, a potem wychodzilo że miałam tylko czesc obrazu. ale jak to mowisz - to moze być wlasnie ta laskawosc, że dostałam tyle ile mogłam wtedy udzwignac.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Oj tam dobra wracam do swojego Hierofanta, bo ciągle przy nim siedze to co Eleonorka pytala o kogos kto ma dostęp do czegoś czego ja nie mam - to uderzylo. Jest taka osoba w moim życiu. i teraz sie zastanawiam czy ta karta mówi o niej czy o mnie samej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 292

@Ravenna_90 A w której pozycji mialas tego Hierofanta? Bo to mocno zmienia co ta karta "robi" w rozkładzie


Odpowiedz
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 80

@Salomejka.pl W piątej, tej "co moze mi towarzyszyc". O rany dlatego mnie irytuje - bo nie chcę zeby towarzyszyła mi ta dynamika gdzie ktos inny wie lepiej


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paulinka57)
Połączone: 1 rok temu

To jset ciekawe co Ravenna mówi, bo Hierofant w piątej pozycji tego rozkładu może też oznaczac wewnętrzny głos, ktory już wiesz że istnieje, ale mu nie ufasz. Nie zewnętrzna osoba, tylko ta czesc siebie, która ma jakieś przekonania. Irytuje, bo kaze coś uznać.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@jadzieńkaa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do Oriany, trochę z boku całej tej rozmowy - czy ten rozkład moze robić ktos kto jest w srodku tej pustki czy lepiej poczekac aż się trochę ustabilizuje? Bo sama jestem teraz w miejscu gdzie nie wiem czy mam siłę nawet na tasowanie 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Ten rozkład jest właśnie dla tego momentu nie po nim. Jesli czekasz aż bedziesz gotowa to moe czekać bardzo dlugo. pięć kart, jedno pytanie na każdą, nie musisz nic interpretowac od razu. Mozesz ułożćy karty i zostawić je na stole na godzine


Odpowiedz
Wpisy: 147
(@klarysa)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co Oriona napisała - zostawic karyt na stole - tego nie próbowałam. zawze zbierałam od razu. Jakby patrzenie na nie zbyt dlugo bylo niebezpieczne. ale chyba właśnie to jest to samo co pisałam wczesniej o autopilocie.


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Oj, ja kiedyś zostawiłam caly rozkład na noc i rano zobaczylam go zupełnie inaczej. karty sie nie zmieniły, ale ja sie zmieniłam przez sen. Nie wiem czy to cos wnosi do tej rozmowy, ale chyba tak właśnie dziala ta przestrzen o której Oriona mówi.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Leontynka Ale nie bałaś się że ktoś wejdzie i przestawi karty albo cos? Bo u mnie w domu to niemozliwe zeby cokolwiek zostało jak jest przez noc. pytam serio bo chcialabym sprobowac tego rozkladu ale to praktyczne pytanie


Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 279

@Brygitka U mnie dzieci są male wiec po prostu zabralam kaarty do sypialni i ulozylam je na komodzie. Ale rozumiem problem. Czy masz jakiś kat w domu, naawet mały, gdzie możesz coś zostawic bez ruszania?


Odpowiedz
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 89

@Leontynka Mam półkę w szafie do której nikt nie zaglada. No dobra, Myślisz ze to wystarczy? Chodzi mi o to, ze nie będę ich widzieć a Oriona mowila o tej przestrzeni i patrzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 174
Rozpoczynający temat
(@oriona65)
Połączone: 3 lata temu

Widzenie kart to nie jest warunek konieczny chodzi o to żeby nie zbierać ich od razu z przyzwyczajenia. Nawet jesli wrócisz do szafy po godzinie i spojrzysz na nie ponownie, to robi tę robotę. Brygitka nie komplikuj tego 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: