Szukam kart które mówia o przynaleznosci do grupy, wspolnocie, o poczuciu ze sie jest czescia czegos wiekszego. Nie chodzi mi o relacje dwojga ludzi, bardziej o... takie zbiorowe polaczenie? Sama ostatnio czuje sie bardzo odizolowana i zastanawiam sie czy tarot moze mi powiedziec cos o tym, czy ta wspolnota gdzies na mnie czeka. Jest jakis rozklad specjalnie pod to pytanie?
To ciekawy temat, bo wiekszosc ludzi kojarzy tarot glownie z miloscia albo praca, a przynaleznosc to osobna jakosc. Jakie konkretnie pytanie chcialabys zadac talii? Czy chodzi o to gdzie szukac tej wspolnoty, czy raczej co w sobie blokuje poczucie nalezenia?
Jesli chodzi o Arkany i przynaleznosc, to ja bym zaczela od Gwiazdy. To karta ktora czesto pojawia sie przy pytaniach o wspolnote duchowa, o poczucie bycia czescia czegos co nas przerasta jako jednostki. Mam pytanie do ciebie - czy chodzi o wspolnote w sensie dosłownym, jakas grupa, krag, czy bardziej o poczucie wewnetrzne ze sie gdzies przynalez?
Oj tam, Gwiazda mi sie kojarzy z nadzieja i regeneracja, nie z przynaleznoscia. Skad takie znaczenie? Naprawde jest tam ten watek wspolnoty, czy to bardziej interpretacja na wlasne potrzeby?
Ja bym dorzucila Szesc Pucharow do tej rozmowy. Czesto ta karta mowi o powrocie do miejsca gdzie sie kiedys bylo - nie koniecznie fizycznego. Moze o wspolnocie ktora byla, zanim cos rozdzielilo. Apolonio, czy masz poczucie ze kiedys to poczucie przynaleznosci miałas, a potem je utracilaz? 🙂
ojej przepraszam ze wchodze, bo dopiero zaczynam z tarotem - ale czy Cesarzowa albo Cesarz nie mowia o rodzinie i strukturach do ktorych nalezemy? Wydawalo mi sie ze to takie karty o tym skad sie pochodzi.
Warto tez rozwazyc Trojke Pentakli. Wspolpraca, budowanie czegos razem, wzajemne uznanie w grupie - to jest wlasnie energia wspolnoty przez dzialanie. Nie wszyscy czuja przynaleznosc przez emocje, niektorzy przez robienie czegos razem z innymi.
Ale zaraz, to chyba bardziej karta o pracy zespolowej niz o poczuciu bycia u siebie? Trojka Pentakli to rzemioslom projekt, a nie dom. Nie mieszajmy tych rzeczy.
Duzo tu pada kart z Malych Arkanow, a mysle ze temat warto pociagnac przez Wielkie Arkana, skoro o to chodzi w watku. Dwojka Kaplanki - i tu pewnie czesc z was sie zdziwi - dla mnie mowi tez o przynaleznosci do tradycji, do czegos przekazywanego co trwa dluzej niz pojedyncze zycie. To nie wspolnota z krwi i kosci, ale wspolnota znaczenia. Komus to pasuje?
czytalem gdzies ze Sad Ostateczny tez jest karta wspolnoty - cos o przebudzeniu zbiorowym, wszyscy razem wychodza z grobow. Czy to ma sens w tym kontekscie?
Skoro tyle kart sie pojawia, to moze powiem co mi wyszlo ostatnio w zwyklym rozkladzie. Ciagnelam trzy karty z pytaniem o to gdzie jest moje miejsce. Wyszly: Pustelnik, Trojka Mieczy i Dziesiec Pucharow. Nie wiem co z tym zrobic.
Pustelnik, Trojka Mieczy i Dziesiatka Pucharow w jednym rozkladzie o przynaleznosci to mowi samo za siebie - jest w tym bol odosobnienia, moze strata jakiejs dawniejszej wspolnoty, i jest cel ktorym jest wlasnie ta pelnia razem z innymi. Pytanie brzmi: co jest miedzy Pustelnikiem a Dziesiatka? Ta srodkowa karta - Trojka Mieczy - moze wskazywac ze zeby dotrzec do wspolnoty trzeba najpierw przepracowac jakis stary bol. Czy wiesz o co moze chodzic?
Apolonio, to jest naprawde mocny zestaw. Pustelnik jako pierwsze - to mowi mi ze zanim znajdziesz wspolnote, cos w tobie nadal procesuje samotnosc jako stan, nie jako etap. Ale powiedz mi jedno: jak ukladałas karty? W linii, w jakims konkretnym schemacie?
Jesli to czytac jako skad - gdzie - dokad, to Pustelnik w miejscu skad mowi ze Apolonia wyszla z glebokiej samotnosci albo z okresu wycofania. Trojka Mieczy w terazniejszosci to bol ktory nadal jest aktywny. A Dziesiatka Pucharow jako cel - to nie jest mala obietnica.
Nie myslalam o tym jako kierunek. Bardziej sie przestraszylam Trojki Mieczy, bo to boli samo w sobie jako obraz. ale jesli to jest tylko opis obecnego stanu, a nie przepowiednia, to troche mi ulzylo.
Ale zaraz, Trojka Mieczy to nie jest karta ktora mowi po prostu: masz teraz bol. To zdrada, rozstanie, cos konkretnie zlamanego. Czy tu ktos nie upraszcza troche za bardzo?
To sie zgadza z tym co mowilam wczesniej o rodzinie. Mysle ze to wlasnie stamtad pochodzi ten bol. Jakby cos sie wtedy zlamalo i od tamtej pory nosze to w sobie przy kazdej probie wejscia do nowej grupy.
Czytam te rozmowe i mam pytanie moze naiwne - czy takie trzy karty da sie w ogole odczytywac bez dodatkowych kart wyjasniajacych? Bo wydaje mi sie ze z trzech kart mozna wywnioskować wiele sprzecznych rzeczy.
A mozna by dorzucic jeszcze jedna karte jako wyjasnienie do tej Trojki Mieczy? Nie wiem czy tak sie robi, ale logicznie by mi to pasowalo 🙂
To moze sprobuje pociagnac cos do tej Trojki Mieczy osobno. Choc teraz troche sie waham, bo boje sie ze znowu wyjdzie cos trudnego i nie bede wiedziec co z tym zrobic. czy to w ogole ma sens zeby robic to po czasie?
Czas nie przekresla rozkladu, jesli pytanie nadal jest zywe. A sadząc po tym co piszesz, pytanie o przynaleznosc jest u ciebie bardzo zywe. Ale - zamiast klaryfikatora do Trojki Mieczy - moze lepiej zrob osobny rozklad z konkretniejszym pytaniem? Na przyklad: co stoi miedzy mna a wspolnota ktorej szukam?
Tez mam z tym problem. Czytalam ze najlepiej pytac o energie albo o to co widac, a nie o to co ktos inny czuje albo co sie stanie. Ale przy pytaniu o przynaleznosc to chyba jeszcze trudniej sprecyzowac? 🙂
Wrocilam do tego watku i wlasnie dotarlo do mnie ze caly czas rozmawiamy o Trojce Mieczy i Pustelniku, ale wlasciwie nikt dokladnie nie powiedzial ktore karty sa w ogole tymi kartami wspolnoty. Apolonia pytala o przynaleznosc w tytule, ale czy ktos mogl by wymienic od czego zaczac szukajac kart ktore o tym mowia?
Dobre pytanie i wlasciwie powinno pasc wczesniej. Jesli szukam kart o przynaleznosci w Wielkich Arkanach, to przede wszystkim patrze na Kaplanke - ona mowi o wspolnocie inicjowanej, o wejsciu do kregu. Hierofant tez - ale to raczej przynaleznosc przez strukture, instytucje, zasady. Gwiazda daje poczucie bycia czescia czegos wiekszego. Slonce - bycie przyjetym. Ale w Malych Arkanach jest tego znacznie wiecej. Trojka Kielichow to chyba najoczywistsza karta wspolnoty ze wszystkich 😀
Szostka Pucharow - czy to ta z dziecmi w ogrodzie? Kojarzy mi sie z dziecinstwem, ale nie wiedzialm ze to moze byc karta o przynaleznosci do rodziny. teraz troche inaczej to widze 🙂
Tak, to ta karta. i przy pytaniu o przynaleznosc ona czesto pojawia sie jako wskazanie ze wzorzec - czy pozytywny, czy bolesny - pochodzi z bardzo wczesnego doswiadczenia bycia czescia grupy. Zazwyczaj wlasnie rodziny. Ciekawe ze nie pojawila sie wczesniej w twoim rozkladzie, Apolonio. A moze nie mowilaz nam wszystkich kart?
Mowilam tylko trzy ktore wyciagnelam. Moze trzeba by bylo pociagnac wiecej? Nie wiedzialm ze trzy to moze byc za malo.
