Mam Universal Waite, chyba bardzo zbliżoną do tej klasycznej. Ksiezyc świeci dwie wieże po bokach ścieżka między nimi i ten rak albo skorpion pry wodzie na Pięciu Kielichow stoi jakaś psotać w ciemnym płaszczu i patrzy na trzy przewrócone puchary a dwa stjoa z tyłu za nią. Na Ryceru Buław odwróconym jest rycerz na koniu, ale koń wygląda jakby hamował albo szarzowal w złym kierunku.
E tam pięć Kielichow to klasyczna karta zaloby po tym czego nie ma, ale ta postac nie widzi dwóch pełnych pucharów za soba. To jest clou tej karty. Nebularia, mam do ciebie konkretne pytanie: ta osoba której zazdrościsz czy skupiasz się głównie na tym co ona ma czy też gdzieś z tyłu glowy jest cos czego ty sama kiedyś chciałaś, a teraz myślisz że juz się nie uda?
Ojejku, to jest właśnie to co mi się wydawało czytając ten wątek. Ta zazdrość to bardziej żal do siebie niż do tamtej osoby. I Pięć Kielichow to potwierdza. A co z Księżycem, co czułaś ciągnąc tę kartę?
Ksieżyc często oznacza wlasnie samooszukiwanie albo iluzje. Nie to że klamiesz celowo ale że widzisz sytuacje przez jakis filtr ciekwe jest to że przy tej karcie mialas spokoj, a nie dyskomfort jakby ta iluzja była dla ciebie wygodna?
A ten Rycerz Buław odwrocony co z nim? Nikt jeszcze o nim nie mowil a ona chciala od razu go odłozyć. To chyba wazne? xd
Jakiś rodzaj frustracji. Rycerz Buław to ktoś dynamiczny płen energii ale odwrócony wygląda jakby się rwał do działania i nie mugł. Albo dzialal chaotycznie. I wlasnie to mnie denerwuje w sobie, że mam energie, mam pomysły ale jakos nic z tego nie wychodzi. Wciąż stoje w miejscu
no, to jest spójne z całym rozkładem. Ksiezyc, iluzja albo brak jasnosci co do siebie. Pięć Kielichów, patrzenie tylko na straty. I Rycerz odwrócony, zablokowana energia działania. One razem mówią jedną historię. Ale mam pytanie: gdzie postawiłaś te karty? Mam na myśli pozycje w rozkładzie bo Vladi mówił o układzie trójkowym
Dobra, przypomnę układ który proponowałem. pierwsza karta to źródło emocji, druga to czego się boisz że ta emocja ujawni, trzecia to co możesz z tym zrobić. Przy takim czytaniu ta kolejność ma konkretny sens. xd
oj tam czyli Księzyc jako zrodlo to iluzja albo cos co działa w tle nieswiadomie. piec Kielichow jako to czego sie boi, a boi się hyba przyznać że coś stracila allbo przegapiła. i Rycerz odwrocony jako dzialanie, tyle że zablokowane. To troche diagnoza niż rozklad. 🙂
kurczę wlasnie i to jest moim zdaniem najważniejsy element: ta trzecia karta. odwrócony Rycerz nie musi znaczyć że nie możesz działać tylko że działasz w złłym kierunku albo ze złych pobudek. Czy to nie moze oznaczać że jeśli wyleczy to co pokazuje Pięć Kielichów, to Rycerz znow stanie na właściwych kopytach? Nebularia, jak ty to czujesz? :))
O rany, jedna nie ale dala ci konkretną mapę. Wiesz już że chodzi o żal do siebie, nie zazdrość do tamtej osoby, i że masz zablokowaną eneergię którą chciałabyś skierować gdzieś konstruktywnie. To już sporo. Pytanie co teraz kolejny rozkład czy coś poza kartami?
Ojejku, nebularia, i jak ty to widzisz teraz, po tym rozkładzie? Inaczej patrzysz na tę sytuację niż przed ciagnieciem kart?
Inaczej, tak. Przed rozkładem myslalam że to zazdrosc o tamtą osobę, o jej życie o to co ma. Teraz mam wrazenie że ta zazdrość to byl tylko objaw a pod spodem jest coś zupełnie innego. Trudno mi to nawet nazwac. Jakiś strach że moje własne szanse gdzieś uciekły i juz ich nie odzyskam. Ale też nie wiem co z tym teraz zrobić. nie chcę czekać aż samo przejdzie albo aż ktoś pojawi się w moim życiu i mi to "naprawi". Czy można zrobic jakiś kolejny rozklad stricte pod katem tego co mozna teraz zrobić aktywnie? 🙂 🙂
Nebularia dobrze trafiła w sedno z tym aktywnym działaniem. Zanim zaproponuje kolejny rozkład, chciałem zapytać: co rozumiesz przez "zrobić coś teraz"? czy chodzi ci o rozkład diagnostyczny, który pokaże co blokuje, czy raczej o coś co wskaże konkretny krok do podjęcia? Bo to są trochę dwa różne pytania do kart
To uczciwa odpowiedź ale ryzyko jest takie, że karty pokażą krok do podjęcia a ty go zignoruj bo bedzie zbyt prosty albo zbyt trudny. pytam serio nie zlośliwie: czy byłaś gotowa na to co pokazal pierwszy rozklad? Bo on był dosć bezposredni
Zgadzam się z Chryzoberyl że to ważny krok. Ale mam inne pytanie do Nebularii: jak wyglądał rozkład przestrzennie? Czy te trzy karty leżały obok siebie, czy jakoś inaczej je ulozylas? To może mieć znaczenie przy planowaniu kolejnego układu.
A nie mozna by dorzucić teraz jednej karty jako odpowiedz na to co robic? Taka karta rady? Słyszałam że tak się czasem robi jak rozklad nie daje gotowej odpowiedzi. 😀
Dokładnie to miałam na mysli. nebularia, co dla ciebie znaczy ten Rycerz jeśli odwrócisz go w myślach do prostej pozycji? jakim dzialaniem byłby gdyby nie był zablokowany?
Kimś kto po prostu rusza i robi nie czeka na idealne warunki. ryzyakntem trochę. Ale jak go wdizę odwróconego to chyba wlasnie to jest mój problem że czekam na jakiś moment ktory nigdy nie nadchodzi.
No to masz odpowiedź bez nowego rozkładu. jeśli Rycerz wyprostowany to ktoś kto rusza bez czekania, to karta mówi: rusz bez czekania. Tylko pytanie na co czekasz konkretnie bo to jest ta blokada którą trzeba zobaczyć.
To jest ciekawe bo Ksiezyc na początku rozkładu mooze właśnie oznaczac że ta blokada nie jest w pelni widoczna nawet dla samej Nebularii. że sama nie wiesz na co wlasciwie czekasz, tylko czujesz że "jeszcze nie czas"
Czytam ten watek od początku i mam pytanie może troche z innej strony: czy ta blokada o ktorej mowicie to nie moze byc cos z czwartej czakry? takie zablokowane serce kture nie chce ryzykowac bo sie boi kolejnej straty? nie mowie że karty się mylą, tylko że to moze sie laczyc
oj, pankracy podnosi cos co warto oddzielic: diagnoza moze być wspolna dla rożnych systemow, ale jesli zaczynamy teraz mówić o czakrach to Nebularia zamiast jednej ścieżki pracy dostaje trzy i nie ruszy zadna co ważniejsze, ona pytała o konkretne dzialanie, nie o kolejną analize
Właśnie. nie chcę kolejnej analizy. Czy jest jakiś rozkład który naprwadę odpowiada na pytanie co zrobić a nie tylko dlaczego jesst tak jak jest? Bo mam już dosc "dlaczego".
Jest kilka ukadów zorientowanych na działanie. Jeden który lubię to taki gdzie ciągniesz karty pod pytania: co mam puścić, co mam zatrzymać co mam zacząć. Trzy karty, proste pozycje, ale wymagają żebyś byla szczera z odpowiedziami, bo karty łatwo zbagatelizować kiedy mówią niewygodne rzeczy.
Tak nic szczególnego nie potrzebujesz. Talia, spokojne miejsce, może świeczka jeśli lubisz, ale to już twój wybór. Kluczowe jest żebyś przed ciągnięciem kart naprawdę sformułowała te trzy pytania w głowie, nie naprędce. Co puszczam, co zatrzymuję, co zaczynam. I żebyś nie ciągnęła ponownie jeśli odpowiedź ci się nie spodoba
eh a co jeślli karta ktora wychodzi na "co zaczynam" będzie czyms czeego kompletnie nie rozumiem? Bo mam wrażenie że jak ciagne karty sama to zawsze trafiam na coś i nie wiem co z tym zrobić siedzę z tym i nic z tego nie wynika. 🙂
