Forum

Asystent AI
Tarot dla osób zamk...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot dla osób zamkniętych - karty dla introwertów skupionych

Strona 1 / 2

Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Siedzę sobie, rozkładam karty, wchodzę w taki stan skupienia gdzie naprawdę coś czuję, i nagle wchodzi ktoś z domu i zaczyna gadać o zupełnie przypadkowych rzeczach. Cały nastrój prysł, karty zostały na stole ale już nic z tego nie było. Zastanawiam się czy to tylko mój problem, że jestem bardzo wrażliwa na zakłócenia przy rozkładaniu, czy to jest coś, o czym więcej osób mówi? I czy są jakieś talie które jako takie łatwiej do nich wrócić po przerwie, albo które wymagają mniej tego głębokiego wejścia na początku?


Odpowiedz
121 odpowiedzi
Wpisy: 440
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojej, znam to doskonale. Mnie tez potrafi wytrącić nawet glośny dźwięk z zewnątrz, nie tylko wejscie człowieka. Ale wróć do swojego pytania o talie, bo to ciekawe. Myślisz że to kwestia samej talii, czy raczej metody, jaka się posługujesz przy rozkladaniu? xd


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Zaklinaczka oj tam, dobra robota, bo to mnie zastanawia. Może jedno i drugie? Są talie które mają bardzo gęstą symbolikę, jak Thoth, i przy nich muszę być w pełni obecna, bo inaczej nic z tego nie wychodzi. Ale na przykład przy prostszych wizualnie taliach da się hyba łatwiej wrócić. Przynajmniej mi się tak wydaje. ^^


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z tym Thothem to nie jest sprawa talii jako takiej, tylko tego, czego od niej oczekujesz. Thoth wymaga pewnego rodzaju aktywnego myślenia, bo symbolika jest warstwowa. Natomiast jesli szukasz talii, do której łatwiej wrócic po przerwie, to pytanie brzmi raczej: czy preferujesz pracę intuicyjna, czy analityczną? Bo od tego bym zaczął szukac.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Też mam ten problem, że mi ktoś przerwie i potem kartom już nie ufam tak samo. Mam pytanie do Genio, bo nie rozumiem tego podziału na intuicyjne i analityczne w kontekście samej talii. Czy masz na myśli to, że niektóre talie prowadzą bardziej za rękę przez obrazki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Wajdelota81 Mniej więcej tak. Talie z rozbudowaną sceną na każdej karcie, jak klasyczny Rider-Waite, dają ci dużo materiału wizualnego, do którego możesz wrócić i niejako odczytać sytuację od nowa. Przy taliach bardziej abstrakcyjnych albo symbolicznych, jak wspomniany Thoth, trudniej jest odtworzyć nastrój który miałeś przed przerwaniem


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale czy tu nie chodzi bardziej o wyćwiczenie skupienia niż o wybór talii? Bo ja też jestem introwertką i bardzo siebie znam w tym sensie że wiem kiedy jestem gotowa a kiedy nie. Żadna talia mi tego nie zastąpi. Choć przyznam że mam talie, do których czuję się bardziej... przywiązana i łatwiej mi się z nimi skupić, ale to pewnie indywidualne. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Teofilka Rozumiem co mówisz i pewnie masz rację że skupienie to kwestia treningu. Ale jak już coś zepsują ten moment, to naprawdę ciężko go odtworzyć niezależnie od talii. Mnie interesuje bardziej to, czy są techniki które pomagają wrócić do stanu skupienia. Nie chcę za każdym razem zaczynać od nowa bo to potrafi być frustrujące.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wiem co czujesz. Sama praktykowałam różne sposoby i jeden, który mi naprawdę pomaga, to mieć pewien krótki rytuał przed rozkładaniem, coś bardzo prostego, kilka oddechów, trzymanie kart w dłoniach przez chwilę. Jeśli ktoś przerwie, wracam do tego mikro-rytuału i jakoś to działa. Ale czy to zawsze wraca do tego samego miejsca? Nie zawsze


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

eh, właśnie, warto zadbać o przestrzeń fizyczną zanim się zacznie. ja zawsze polecam postawić coś, co tworzy barierę energetyczną, świecę albo kamień, który przyciąga uwagę do środka, a nie na zewnątrz. dzięki temu nawet jak ktoś wejdzie, to sama przestrzeń jeszcze przez chwilę trzyma ten nastrój. Sprawdzone


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Konradek Skąd masz, że kamień tworzy barierę energetyczną przy tarocie? Bo to brzmi jak coś co sobie wymyśliłeś. Kamień to kamień, może ci się podobać estetycznie i pomagać na zasadzie skupienia uwagi, ale mówienie o barierze energetycznej to już duże słowo bez żadnego uzasadnienia.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Krokusik_53 oj, no to może nie bariera w dosłownym sensie ale intencja związana z przedmiotem dziala na skupienie. Chyba możemy się zgodzić przynajmniej co do tego?


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Intencja, owszem. Ale to jest coś zupełnie innego niż bariera energetyczna więc po co to tak nazywać, szczególnie komuś kto dopiero szuka swojej drogi z kartami. Słowa mają znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

eh, zgadzam się z Krokusik bo właśnie przez takie skróty myślowe ludzie potem mają dziwne wyobrażenia o tym jak działa praca z tarotem. Wracając do tematu, mnie ciekawi co autorka posta rozumie przez zamknięte osoby w kontekście tarota. Bo introwertyzm to jedno, ale wrażliwość na zakłócenia przy wróżeniu to trochę inna sprawa. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Masz rację że to nie to samo. Myślę, że chodzi mi o takie osoby, które potrzebują większego wyciszenia żeby w ogóle poczuć coś przy kartach. Niekoniecznie introwertyk w psychologicznym sensie ale ktoś, kto nie może robić odczytu w hałasie albo w towarzystwie, bo to po prostu nie działa. Znacie takich? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@zanetta)
Połączone: 2 lata temu

Ja właśnie taka jestem. Nawet sama myśl że ktoś może wejść, już mi wystarczy żeby sie rozkojarzyć. Nie wiem czy to jest jakis blok energetyczny czy po prostu mój charakter, ale przy kartach muszę być absolutnie sama i cicho.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Zanetta Ja miałam kiedyś dokładnie to samo i szczerze powiem że bardzo pomogło mi wyznaczenie konkretnej pory i miejsca. Takie że domownicy po prostu wiedzą, że wtedy nie wchodzą. Brzmi banalnie, ale zadziałało lepiej niż jakakolwiek technika


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Ale wróćmy do pytania o talie, bo to mnie bardziej interesuje. Czy ktoś ma doświadczenie z taliami, kture polecałby właśnie dla takich wrażliwych osób, co potrzebują spokoju? Gdzieś czytałem o taliach, które są zaprojektowane bardziej minimalistycznie i podobno łatwiej się z nimi skupić, ale nie pamiętam nazwy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Wajdelota81 Jeśli chodzi o minimalizm, to często wymieniane są talie typu Marseille albo różne współczesne, które ograniczają ilustrację do minimum. Ale żeby być precyzyjną, minimalizm wizualny nie zawsze oznacza łatwiejsze skupienie, czasem wręcz przeciwnie, bo masz mniej punktów zaczepienia i musisz więcej pracować wyobraźnią. Więc pytanie do ciebie i do autorki wątku, co konkretnie was bardziej rozprasza, bogactwo obrazu czy jego brak?


Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Wieszczbiarka02 To bardzo dobre pytanie. Chyba jednak bogactwo. Przy bardzo szczegółowych taliach jest tyle do patrzenia, że jak wrócę po przerwie, to zaczyna mi się wszystko mieszać i nie wiem już gdzie skończyłam myśleć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Własnie to mnie zastanawia w tym co napisałas. Jeśli bogactwo obrazu sprawia, że się gubisz po przerwie, to moze problem nie leży w samej talii, tylko w tym jak zaczynasz rozkład. Czy robisz jakieś notatki w trakcie, zanim ktoś przerwie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Genio Robię, ale dosć skrótowe. bardziej słowa klucze niż pełne zdania. I wracajac do nich po przerwie, mam wrazenie że nie jestem już w tym samym miejscu co kiedy je pisałam. Jakby ten stan skupienia zostawia ślad ale nie da się do niego wrócić przez notatki.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo trafnie opisujesz. Mnie się zdarzyło podobnie i zaczęłam wtedy zapisywać nie tylko słowa, ale też pierwsze wrażenie po każdej karcie. Jedno zdanie, emocja, cokolwiek. Czy próbowałaś czegoś w tym stylu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 509

@Zaklinaczka Ale czy to nie wydłuża całego procesu? Bo rozumiem ideę, ale przy dłuższych rozkładach, powiedzmy Celtic Cross, to jest sporo zatrzymywania się.


Odpowiedz
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 440

@Kianitka82 Wydłuża, ale dla mnie to nie problem. Chodzi o to żeby mieć zakotwiczenie, do którego można wrócić. Choć widzę, że dla kogoś kto robi szybki, płynny odczyt to faktycznie może rozbijać rytm


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, a wracając do tematu talii, bo troche odbiegliśmy, to chciałbym zapytać Genio wprost: czy jest jakaś talia, którą poleciłbyś osobie wrażliwej na przerywanie, która jednocześnie ma dość bogatą symbolikę? Bo to zdaje się być paradoks.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Wajdelota81 Nie taki znowu paradoks. są talie, kture mają bogatą symbolikę, ale są spójne kolorystycznie i kompozycyjnie w taki sposób, że oko szybko wraca do centrum każdej karty. Mam na myśli między innymi Tarot of the Hidden Realm albo Shadowscapes. Ale chciałbym wiedzieć czy ona szuka talii do nowych zakupów, czy pyta o technikę do tej, którą już ma.


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Pytam raczej o technikę, bo mam już kilka talii i nie planuję kolejnych. Ale te przykłady są ciekawe bo nigdy nie myślałam o tym w kontekście kompozycji obrazu, tylko treści.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@teofilka)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co mówi Genio o kompozycji to ma sens, bo sama zauważyłam, że przy taliach, gdzie karta ma wyraźny punkt centralny, szybciej wracam do watku myslowego. Nie wiem tylko czy to jest ogolna zasada czy moja osobista tendencja


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Teofilka Raczej ogólna, choć nie absolutna. Jest coś takiego jak hierarchia wizualna w ilustracji i talie zaprojektowane przez doświadczonych grafików zwykle z niej korzystają. Natomiast nie jestem pewna, czy twórcy tarotów świadomie myslą o tym pod kątem powrotu do przerwanego odczytu. To raczej efekt uboczny dobrego projektu.


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Wieszczbiarka02 Czyli de facto dobra talia dla kogoś kto się często przerywa to po prostu dobrze zaprojektowana graficznie talia? Trochę prozaiczne, ale jeśli tak, to warto to powiedzieć wprost. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie. I to chyba odpowiada na to pytanie lepiej niż szukanie talii 'dla introwertów' jako kategorii bo ta kategoria jest dosyć rozmyta. co innego powiedzieć: szukam talii z wyraźną hierarchią wizualną, a co innego: szukam talii dla osób zamkniętych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Krokusik_53 Masz rację, że nie byłam precyzyjna w temacie. Ale też myślę, że to nie tylko sprawa grafiki. Chodzi mi też o to, czy sama talia jakoś sprzyja wejściu w skupienie, niezależnie od przerwy. Czy są talie, przy których łatwiej się zebrać? :/


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tu dodał kwestię energii samej talii. Są talie, które maja jakby spokojniejszy charakter, bez względu na grafikę. Nie wiem jak to inaczej opisać, ale przy niektorych po prostu się siadam i już wiem, że to bedzie inne doświadczenie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Konradek Czyli co, talia ma charakter niezależnie od użytkownika? Skąd to?


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Krokusik_53 Może to zły dobor słów ale chyba chodzi mi o to, że pewne talie przez swoj klimat wizualny i symboliczny naturalnie wywołuja spokojniejsze nastawienie. Nie twierdzę, że talia działa sama z siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Mnie bardziej ciekawi co sie dzieje z samą osobą przed rozkładem. Bo jeśli ktoś jest już od początku bardzo napięty na ewentualność przerwy, to żadna talia nie pomoże. Czy ktos tu mial doświadczenie z jakimś świadomym wyciszeniem się przed, nie po przerwie, ale własnie przed? :>


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Marzenka98 Ja właśnie o tym wspominałam wcześniej, że rytuał mikro działa. Ale chyba nie chodzilo ci tylko o oddech, bo pytasz o cos głębszego?


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Tymianek Tak, pytam bardziej o to, czy ktoś celowo wchodzi w jakiś konkretny stan zanim dotknie kart. Bo to inne podejście niż rytuał towarzyszący rozkładowi.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

To jest kwestia, ktura zalezy bardzo od tradycji w jakiej ktoś pracuje. Są podejścia, gdzie robi się wyraźne rozgraniczenie między codziennym stanem a pracą z kartami, i są takie, gdzie to rozgraniczenie jest plynne. Przy tym pierwszym przerwa jest po prostu bardziej destrukcyjna, bo wyrywa cię ze stanu który trzeba było aktywnie budować. Wieszczka00, ty do którego podejścia się skłaniasz? :))


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

eh, dokończę myśl bo mnie chyba ucięło. Chodziło mi o to, że przy rozgraniczeniu wyraźnym nawet krótka przerwa jest bardziej bolesna, bo trzeba budowac ten stan od nowa. Płynne podejscie ma swoje wady, ale tu jest łatwiejsze. Pytanie do Marzenki: czy mówisz o wejściu w stan jeszcze przed wyciągnięciem kart, czy już w trakcie tasowania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Genio Bardziej przed. Mam na myśli coś, co robię zanim wogóle usiądę przy kartach. Coś w rodzaju intencjonalnego wyciszenia, ale nie medytacji sensu stricto. Bardziej jakieś pięć minut bez bodźców. I właśnie zastanawiam się, czy to faktycznie buduje coś trwałego, czy to tylko efekt placebo.


Odpowiedz
(@tymianek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Marzenka98 A czy miałaś kiedyś sytuację, gdzie zrobiłaś to wyciszenie, a mimo to coś ci przeszkodziło, i sprawdziłaś, czy pomogło? Bo to byłoby dobre porównanie.


Odpowiedz
(@marzenka98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Tymianek ojejku, właśnie tak. i szczerze mówiąc wynik był mieszany. Raz wróciłam do rozkładu bez problemu, raz totalnie straciłam nitkę. Nie wiem czy to był ten sam rodzaj przerwy, czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy zakładałam ten temat. Bo ta przerwa, o której piszę, to nie było że wyszłam na chwilę i wróciłam. Ktoś wszedł i zaczął mówić do mnie, i to był ten rodzaj przerwy, który dosłownie wyrywa ze środka. Pięć minut ciszy wcześniej by nic nie dało.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

No to jest ważne rozróżnienie. Przerwa zewnętrzna z bodźcem, czyli ktoś wchodzi i mówi, to zupełnie co innego niż przerwa bez bodźca, np. dzwonek telefonu który zignorujesz. czy to rozróżnienie pojawiło się już wcześniej w tym wątku? Bo jeśli nie, to myślę że powinniśmy od tego wyjść.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Krokusik_53 Nie pojawiło się tak wprost, ale masz rację że to istotne. Przerwanie przez osobę to też przerwanie przez energię tej osoby, nie tylko przez dźwięk czy ruch. Przynajmniej tak to czuję i podejrzewam, że nie jestem tu odosobniona. 😛


Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Hania_W No dobra ale co to zmienia praktycznie? Czy masz na to jakiś sposób czy tylko diagnozujesz problem?


Odpowiedz
(@hania_w)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 960

@Wajdelota81 No nie do końca. Diagnoza też jest ważna, bo dopiero jak wiesz co ci przeszkadza, możesz coś z tym zrobić. Ale odpowiadając wprost: zaczęłam zamykać drzwi na klucz kiedy robię rozkład. Prozaiczne, ale skuteczne. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@zaklinaczka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zamykanie drzwi to jedno, ale co z sytuacjami, gdzie nie możesz? praca, dziecko, współlokatorzy. dlatego pytam Wieszczka, czy ta przerwa którą opisujesz to był jednorazowy incydent, czy regularny problem?


Odpowiedz
Wpisy: 270
Rozpoczynający temat
(@wieszczka00)
Połączone: 2 lata temu

Raczej regularny. Mieszkam z rodziną i nie zawsze da się zamknąć. Właśnie dlatego szukałam czegoś co działa od wewnątrz, nie od zewnątrz. Jakiegoś podejścia, techniki, może właśnie odpowiedniej talii.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

no, przepraszam że wchodzę bo czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może głupie. Czy talia może naprawdę mieć jakiś wpływ na to jak łatwo się skupić? bo to brzmi jakby karta miała własne właściwości, a nie my nadajemy im znaczenie


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@genio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 159

@Genek74 Nie ma głupich pytań. To jest właśnie sedno dyskusji i różne osoby tu odpowiedzą różnie. Moje zdanie: talia sama w sobie nic nie robi ale jej grafika, kolorystyka, styl, wszystko to wpływa na nasz stan. Tak jak muzyka w tle wpływa na nastrój, nie dlatego że ma magię, ale dlatego że działa na nas percepcyjnie.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Genio Ale skąd masz pewność, że to wyłącznie percepcja? Bo ja znam talie, przy których czuję coś wyraźnie innego i nie jestem pewien że da się to całkiem sprowadzić do grafiki.


Odpowiedz
(@krokusik_53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 441

@Konradek matko, co konkretnie czujesz inaczej? Pytam powaznie, bo to ważne żeby odróżnic to co odczytujesz wzrokiem od tego co czujesz zanim w ogóle na karty spojrzysz.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Krokusik_53 Dobre pytanie i muszę się zastanowić. Chyba jednak zanim spojrzę, już jak biorę talię do ręki. Ale nie wiem czy to nie jest po prostu skojarzenie z wcześniejszymi dobrymi doświadczeniami z tą talia :/


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: