Do pytania Nebularii o niezrozumiałą karte: to jest właśnie moment w ktorym zapisujesz co widzisz na obrazku, nie co karta "znaczy" według ksiazki. Jeden szczegół który przykuwa uwagę. Często to wystarczy jako punkt wejścia reszta przychodzi pózniej.
Nebularia, a czemu zakladasz że jest jakieś "powinnam"? Mam wrażenie że cały czas szukasz zewnętrznego autorytetu który powie ci właściwą odpowiedź. Karty działają inaczej, przynajmniej w moim doswiadczeniu. Pytanie tylko czy naprawdę chcesz odpowiedzi od siebie czy od kogoś.
Hej a co z tym że Nebularia mowila wcześniej o braku kogos w życiu? Bo ten caly rozkład i praca z zazdrością to jest cos, ale skoro pyta co zrobic teraz to może chodzi jednak o to zeby cos sie zaczęło dziac nie tylko zeby sieibe przepracować?
Kurczę, zgadzam sie z Vladim ale mam wrazenie że Mara pyta o coś innego. Trochę o to czy Nebularia chce tylko siebie przepracować czy tez liczy że po tej pracy coś sie faktycznie zmieni na zewnatrz. Bo to są inne motywacje i mogą prowadzic do innych rozkładów.
hmm, oboje macie racje. Chcę obojga, nie ukrywam ale Vladi mi powiedzial wczesniej że jak naprawie wewnętrzne to zewnetrzne ma szansę przyjść samo więc... chyba zaczynam od siebie bo nie mam innego wyjścia. Ale tak, liczę tez na to co zewnetrzne. 🙂
To jest uczciwe. I dobrze że to mówisz, bo to znaczy że pytanie do rozkładu powinno być sformułowane precyzyjnie. Nie "co mam zrobić ze swoją zazdrością" ale może "co mam zrobic żeby przestac blokować siebie" albo coś bliższego temu co naprawde chcesz wiedzieć. 🙂
To naprawde dwa pytania i proponowałbym je rozdzielic. na piersze masz juz częściową odpowiedz z poprzedniego rozkładu. Drugie jest bardziej uzyteczne teraz. Jak zmienić nie dlaczego tak jest jeśli iddziesz w układ Talizmany, to moze wejść jako ogólna intencja a nie dosłowne pytanie pod każdą kartę.
Mam pytanie moze nie do konca o karty, ale: Nebularia mowilas ze czekasz na moment ktury nigdy nie nadchodzi. Czy kiedys był jakis moment kiedy ruszyłaś bez czekania i co wtedy było? Pytam bo moze odpowiedz jest juz gdzies w tobie, tylko przykryta. 🙂
Nie Pankracy, nie wycofuj się, bo to było sensowne pytanie. był taki moment, tak. i skńczyło się źle. Chyba o to chodzi w tym całym Księżycu na początku rozkladu, że to jset ta rzecz której nie widze do końca bo jej nie chcę widziec
kurczę, no to wlasnie masz klucz do tej pracy. nie szukaj go w kolejnym rozkładzie, bo go już znasz. Pytanie co z nim zrobisz.
To znaczy że wiem co mam robić, ale boję się to zrobić? Taki wniosek mi wychodzi z tego co Florka napisała. ale jak niby mam "coś z tym zrobić" jeśli sam widok tej karty mnie blokuje?
Nebularia, to nie jest błędne koło, nawet jesli tak wygląda. Księżyc nie każe ci działać mimo strachu. On mówi, że coś jest niewyraźne i że nie widzisz całości. Pytanie jest inne: czy chcesz zobaczyć co tam jest, czy wolisz zostawić to zamazane?
Rider-Waite, ta klasyczna. Na Księżycu widzę te dwa wieże po bokach i raka wychozącego z wody. I zawsze patrze na tego raka i nie wiem co z nim zrobić. Wydaje się taki... wysiłkowy. Jakby coś wychodziło na sile
Rak w tym obrazie nie wychodzi na siłę. On wychodzi z głębi, z czegoś co jest poniżej świadomości. To że tak to odbierasz, że widzisz wysiłek, jest ważne. Co ci się kojarzy z czymś co musisz robić na siłę, a i tak nie wychodzi? :))
No dobra vladi, to jest naprawde celne pytanie ale troche sie boje ze Nebularia teraz wejdzie w spiral anailz zamiast po prostu pracowac z kartą. Czy nie lepiej najpierw zrobić ten rozklad o którym mówila Talizmana i zobaczyc co wyjdzie zanim zacznie interpretowac kazdy detal?
oj tam ale poczekajcie bo się tu troche zgubilam mamy Księżyc z poprzedniego rozkladu, mamy rak ktory wychodzi wysiłkiem mamy pytanie o co powstrzymuje i jak zmienić. czy ktos może powiedzieć wprost: jaki teraz powinien być kolejny krok dla Nebularii? Jeden konkretny. 🙂
