Forum

Asystent AI
Karty o wyborze - j...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o wyborze - jak czytać, gdy stoi się przed decyzją

Strona 2 / 3

Wpisy: 163
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

To czym jest "zbyt szerokie pytanie" w tarota to jeden z tych tematów które można rozwijać godzinami. Ale w skrócie: jeśli pytanie zawiera kilka zmiennych jednocześnie - twój stan, jego stan, relacja, czas - to karta nie wie gdzie patrzeć. Księżyc w takim kontekście to prawie pewny wynik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 149

@Dezydery06 czyli rozumiem że mam podzielić to na mniejsze pytania? Ale jak to zrobić nie tracąc całości? Bo one wszystkie są ze sobą połączone, nie mogę wziąć jednego wątku i udawać że reszta nie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest bardzo dobra obserwacja. Nie chodzi o to żeby rozkładać na atomy i pytać osobno o każdą zmienną. chodzi o ustalenie co jest pytaniem nadrzędnym. zwykle jest jedno pytanie które zawiera wszystkie inne. I zazwyczaj to nie jest pytanie które zadajemy na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 166

@Sybilka ale jak znaleźć to pytanie nadrzędne? To brzmi jak coś co wymaga sporego stopnia samoświadomości, żeby wiedzieć co się naprawdę pyta. Nie każdy to ma, szczególnie gdy jest się w środku trudnej sytuacji


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego część tarocistów robi najpierw tzw. rozkład wstępny, jedną kartę, tylko dla siebie. Nie o sytuacji, nie o nim, tylko: co mnie teraz najbardziej blokuje ;)? I dopiero z tą odpowiedzią przystępuje do właściwego rozkładu. To skraca drogę do pytania nadrzędnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 369

@Elzuchna i ta jedna karta nie zmienia ci potem kierunku całego czytania? Pytam bo u mnie tak bywa, że ta pierwsza karta narzuca pewien klimat interpretacji i trudno mi potem czytać resztę niezależnie od niej.


Odpowiedz
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Kunisia tak, to się zdarza. Ale właśnie o to chodzi, ta pierwsza karta ma narzucić kierunek... Pytanie tylko czy narzuca właściwy. Jeśli czujesz że ona cię prowadzi w dobre miejsce, to jest dobry znak. Jeśli czujesz że coś zgrzyta, warto to zanotować i zobaczyć co z tego wyjdzie po całym rozkładzie.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Julitki i jej konkretnej sytuacji. no dobra ona ma za sobą coś ważniejszego niż metodologiczna dyskusja o pytaniach. no mówiliśmy wcześniej o tym że ktoś bliski w kryzysie psychicznym to oddzielna warstwa. Czy ktoś tu już miał doświadczenie z czytaniem tarota kiedy sytuacja dotyczyła depresji partnera lub bliskiej osoby? Ciekawy jestem jak to wpływa na czytanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Numerolog.2 miałam coś podobnego i to co zauważyłam to że karty bardzo mocno wchodziły w moją perspektywę, czyli co ja czuję, czego ja się boję, co ja potrzebuję. Prawie w ogóle nie dawały obrazu sytuacji z zewnątrz. Nie wiem czy to specyfika tarota czy moja specyfika jako czytelnika


Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Astralka06 myślisz że to dlatego że byłaś emocjonalnie zaangażowana, czy że tarot w ogóle nie jest dobry do czytania o kimś innym? Bo to są dwa różne problemy


Odpowiedz
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Glifomistrz chyba oboje. Ale bardziej drugie. Mam wrażenie że tarot czyta tego kto trzyma karty, nie tego o kim się pyta... Może to jest jego ograniczenie albo zaleta, zależy jak patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

to jest jedna z tych rzeczy o których naprawdę rzadko się mówi wprost. Tarot nie czyta cudzego stanu, czyta twój stosunek do cudzego stanu. Julitka kiedy pytałaś o partnera, tak naprawdę pytałaś o to jak ty się z tym wszystkim czujesz. I Księżyc odpowiedział właśnie na to pytanie, tylko innym językiem :).


Odpowiedz
Wpisy: 149
Rozpoczynający temat
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Jeśli tak to rozumiem, to Księżyc mówi że ja sama nie mam jasności co do tej sytuacji? hej i że to jest mój problem, a nie zewnętrzna mgła?? To trochę boli, ale jednocześnie ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Tak to bym przeczytał. Księżyc w pozycji dotyczącej decyzji, kiedy pytająca jest zaangażowana emocjonalnie, to prawie zawsze wewnętrzna nieprzejrzystość. nie oznacza że nie możesz podjąć decyzji, oznacza że nie masz jeszcze kontaktu z tym czego naprawdę chcesz, pod warunkiem, że wszystkie lęki na chwilę odsuniesz :D.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z boku ale wydaje mi się istotne. Czy robienie rytuałów dla kogoś kto ma depresję ma w ogóle sens według was? Julitka wspominała to na początku. Pytam bo to wydaje się zupełnie inny rodzaj działania niż czytanie tarota dla siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 303

@Heksanka60 to jest temat na oddzielny wątek, ale powiem krótko. Rytuał dla kogoś bez jego wiedzy i zgody to etycznie bardzo śliska sprawa, niezależnie od intencji. Przy depresji dochodzi jeszcze jeden poziom, bo jest to choroba wymagająca leczenia, nie magii. Tarot dla siebie to inna kategoria.


Odpowiedz
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 149

@Wisia88 właśnie dlatego pytałam. Nie chcę robić czegoś co mu zaszkodzi albo co jest po prostu nieetyczne. Ale też czuję się bezsilna i szukam czegoś co mogę zrobić sama dla siebie w tej sytuacji. no może to jest właśnie ten rozkład tylko o mnie, o którym mówiłyście?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tak. I myślę że to jest najuczciwsza odpowiedź jaką możesz teraz sobie dać. Zamiast pytać co sie stanie z nim albo z wami, zapytaj siebie: czego mi potrzeba żeby przez to przejść, bez względu na wynik? To jest pytanie na które tarot może odpowiedzieć i które jest naprawdę twoje.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

I wracając do tytułu wątku, bo tu jest pełna karty o wyborze. Może ten wybór nie jest teraz między zostać a odejść ale między działaniem z pozycji lęku a działaniem z pozycji kontaktu ze sobą. Księżyc to może sygnalizować. Co o tym myślisz Julitka?


Odpowiedz
Wpisy: 149
Rozpoczynający temat
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

to pytanie Kunisi mnie zatrzymało. Czy ten wybór jest między lękiem a kontaktem ze sobą :D. Myślę że tak, i że przez długi czas działałam z pozycji lęku nie wiedząc nawet że to lęk, myśląc że to troska.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

a da się w ogóle w takiej sytuacji oddzielić troskę od lęku? Pytam serio bo mi się wydaje że one często wyglądają tak samo z zewnątrz i czują się podobnie od środka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Glifomistrz da sie ale wymaga zatrzymania. Troska działa nawet gdy nie masz pewności wyniku. Lęk potrzebuje kontroli żeby w ogóle ruszyć. To nie jest zawsze czytelne, ale tarot całkiem nieźle to rozróżnia właśnie przez rozkład zorientowany na pytającego.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

I to jest moim zdaniem sedno tego co się dzieje w tym wątku :(. Julitka pytała o wybór, ale właściwe pytanie brzmiało: z jakiego miejsca w sobie podejmuję tę decyzję. Księżyc to powiedział wprost, tylko trzeba było dojść do tego odczytu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Elzuchna zgadzam się. I dlatego karty o wyborze są najtrudniejsze bo wybór rzadko kiedy dotyczy opcji A albo B. Prawie zawsze chodzi o to, kto wybiera.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Dobrze, ale jak to przekłada się na praktykę? Bo rozumiem filozoficznie, ale jeśli ktoś siada do rozkładu i pyta: zostać czy odejść, to co z tym robi? Zmienia pytanie na etapie układania kart czy wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Heksanka60 najlepiej wcześniej, ale nie zawsze się to udaje. Jeśli ktoś siada z pytaniem zostać czy odejść i dostaje Księżyc, to właśnie karty wymuszają tę zmianę pytania... Rozkład mówi: zanim odpowiem na to, muszę ci powiedzieć cos innego.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam w notatkach zapisane kilka rozkładów gdzie dostałam podobny sygnał, karta która kompletnie ignorowała pytanie i odpowiadała na coś co w ogóle nie padło. Zawsze potem okazywało się że to był trafniejszy trop niż moje oryginalne pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 181

@Kunisia i jak ty na to reagujesz w momencie kiedy to widzisz? Bo ja mam tendencję do opierania się, myślę: to nie o to pytałam, i próbuję czytać dalej jakby tej karty nie było.


Odpowiedz
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 369

@Astralka06 ja też tak miałam na początku. Teraz raczej zatrzymuję się i zapisuję dlaczego mnie ta karta drażni. Bo właśnie opór jest informacją.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Heksanki, bo ono jest bardzo konkretne i praktyczne. Są rozkłady zaprojektowane specjalnie pod decyzje, gdzie pozycje nie mówią opcja A i opcja B, tylko na przykład: co we mnie skłania ku A, co we mnie skłania ku B, co blokuję i co już wiem ale udaję że nie wiem ;). Taka struktura wymusza właśnie to wewnętrzne spojrzenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 149

@Numerolog.2 nigdy nie robiłam takiego rozkładu. Czy jest jakaś konkretna nazwa albo układ kart który taki wygląda? Bo to czego używałam to głównie Celtycki Krzyż i wydaje mi się że on nie bardzo nadaje się do tego co opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Celtycki Krzyż do decyzji to faktycznie trochę nieporozumienie. On jest dobry do opisu sytuacji, nie do rozplątywania motywacji. hej do decyzji lepiej działa coś lżejszego strukturalnie, gdzie masz powiedzmy trzy do pięciu pozycji, każda wprost o twoim stosunku do wyboru, nie o tym co będzie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Dezydery06 czyli odchodzisz od rozkładów predykcyjnych przy decyzjach? To ciekawe, bo większość ludzi wlasnie po to sięga po tarota przy wyborach, żeby dowiedzieć się co wyjdzie.


Odpowiedz
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Glifomistrz nie odchodzę całkowicie, ale przy decyzjach emocjonalnych predykcja jest mało użyteczna. Przyszłość jest tu pochodną decyzji, a nie odwrotnie. Więc pytanie o wynik zanim wiesz co wybierasz to trochę wróżenie z fusów


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

To jest punkt który chciałabym podkreślić. Tarot przy decyzjach nie jest maszyną do przepowiadania. jest lustrem. A lustro nie mówi ci co zrobić, tylko pokazuje z czym stoisz. Julitka, czy w tym co robisz z kartami szukasz raczej odpowiedzi czy raczej jasności?


Odpowiedz
Wpisy: 149
Rozpoczynający temat
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Chyba odpowiedzi. I chyba właśnie to jest problem który tutaj nazwałyście. Szukam ktoś mi powie co mam robić, a karty mi za każdym razem mówią: popatrz na siebie :).


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

I to jest bardzo dojrzała obserwacja. Trudno do niej dojść gdy się jest w środku czegoś trudnego. To naprawdę nie jest mała rzecz.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

Mam jeszcze jedno pytanie do ekspertek, trochę z innej strony. Czy ktoś z was miał sytuację gdzie tarot pokazał coś co potem okazało się zupełnie błędne? Pytam bo ta dyskusja jest dość jednostronna w stronę: tarot zawsze ma rację, tylko ty źle pytasz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Heksanka60 oczywiście. I powiem więcej, myślę że błędne odczyty są częścią procesu. Karta nie jest wyrocznia, jest impulsem. Jeśli interpretujesz ją źle, to też mówi ci coś o tym gdzie byłaś w tamtym momencie... Nie chodzi o nieomylność, chodzi o dialog.


Odpowiedz
(@glifomistrz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 117

@Elzuchna to co powiedziałaś o błędnych odczytach jako informacji o sobie jest dla mnie nowe. Zawsze traktowałem pomyłkę jako pomyłkę, cos do wyrzucenia. Masz jakiś przykład gdzie błędna interpretacja okazała się bardziej pouczająca niż trafna?


Odpowiedz
(@elzuchna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 215

@Glifomistrz mam. Dostałam kiedyś Słońce w pozycji przeszkody i totalnie to zignorowałam, bo pomyślałam: to musi oznaczać coś pozytywnego, moze po prostu źle rozłożyłam. Przez dwa tygodnie szłam z decyzją naprzód. Potem się okazało, ze mój optymizm był właśnie przeszkodą, nie zaletą. Nie chciałam widzieć ryzyka.


Odpowiedz
Wpisy: 166
(@heksanka60)
Połączone: 1 rok temu

dobra, ale to jest trochę nierozstrzygalne, nie? Jeśli karta sie sprawdza to jest trafna, jeśli się nie sprawdza to i tak mówi ci coś o tobie. Skąd wiadomo kiedy karta jest po prostu źle odczytana, a kiedy właśnie ta pomyłka jest znacząca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Heksanka60 i to jest chyba najuczciwsze pytanie w tym wątku. prawda jest taka, że nie ma twardej granicy. To co odróżnia pracę z tarotem od racjonalizowania wszystkiego jest raczej uczciwy zapis i powrót do niego po czasie. Bez tego naprawdę nie wiadomo.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@kunisia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie dlatego prowadzę notatki. Jak nie mam zapisu to mogę sobie wmówić że wszystko się zgadzało. no pamięć jest za dobra w dopasowywaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 149
Rozpoczynający temat
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja nie prowadzę żadnych notatek. Robię rozkład, siedzę z tym chwilę i tyle :D. czy to sprawia że moje czytanie jest po prostu bezużyteczne??


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@dezydery06)
Połączone: 2 lata temu

Bezużyteczne to za mocne słowo. Ale bez zapisu nie możesz weryfikować. Możesz mieć wartościowe wglądy, tylko nie masz jak stwierdzić czy to wzorzec czy jednorazowe trafienie :P. Do decyzji które mają wagę, a Julitka raczej o takich mówi, zapis naprawdę robi różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@astralka06)
Połączone: 3 lata temu

ja długo nie prowadziłam i zaczęłam dopiero kiedy wróciłam do starego rozkładu po kilku miesiącach i kompletnie inaczej go odczytałam. Zastanowiłam się co by było gdybym miała oryginalną interpretację do porównania. To mnie przekonało.


Odpowiedz
Wpisy: 149
Rozpoczynający temat
(@julitka94)
Połączone: 1 rok temu

To trochę zmienia perspektywę. Myślałam że notatki to coś dla zaawansowanych ale to chyba po prostu uczciwość wobec siebie. Tylko jak zapisywać? Co dokładnie? Samą kartę i pozycję czy też to co myślę w trakcie?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: