Forum

Asystent AI
Tarot a prokrastyna...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Tarot a prokrastynacja - rozkład do przezwyciężenia zwłoki


Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 1 rok temu

Mam dziwny problem i nie wiem, czy to w ogóle temat na tarot, ale spróbuję. od jakiegoś czasu odkładam wszystko na później - praca, sprawy domowe, nawet rzeczy, na których mi zależy. Chciałem zrobić rozkład, który jakoś pomoże to przepracować ale nie wiem, od czego zacząć... czy tarot w ogóle nadaje się do pracy z prokrastynacją? I drugie pytanie bo to może być istotne - przy pełni księżyca nie mogę spać, może ze trzy-cztery godziny w nocy, i za każdym razem tracę mnóstwo energii. Zastanawiam się, czy zamiast walczyć z tym stanem, da sie go jakoś wpleść w praktykę tarota. Czy ktoś to robił?


Odpowiedz
41 odpowiedzi
Wpisy: 270
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Ciekawe połączenie tych dwóch rzeczy - prokrastynacja i pełnia. Zanim zaproponuję jakiś konkretny rozkład, chcę zapytać: skąd przekonanie że odkładasz sprawy? Czy masz poczucie, że się boisz zacząć, że nie wiesz jak, czy raczej że po prostu brak ci energii i motywacji? To ważne, bo tarot inaczej pokaże blokadę przed działaniem, a inaczej zwykłe wyczerpanie. Przy prokrastynacji często wyskakują Księżyc, Jedenastka Mieczy albo karty Kielichów - i każda z tych kombinacji mówi o czymś innym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Felicja84 Właśnie o to chciałam zapytać. hej bo ja jak robiłam rozkład w podobnej sprawie, to dostałam Hierofantę i byłam pewna, że chodzi o jakieś zewnętrzne oczekiwania, które mnie blokują. Ale potem okazało się że jednak chodziło o strach przed oceną. Skąd w praktyce wiadomo, że dobrze odczytujemy blokadę w takim rozkładzie, a nie projektujemy to, czego się spodziewamy?


Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Rozmarynka No i wlasnie tu leży sedno. Nie wiadomo od razu - i dlatego pytam o kontekst, zanim podam gotowy rozkład. Hierofant przy prokrastynacji może być tym zewnętrznym jarzmem, ale może też być samą potrzebą struktury, której brakuje. Jak miałaś wtedy inne karty obok?


Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Felicja84 Odpowiadając na twoje pytanie - myślę że to mieszanka. Są rzeczy, których się boję zacząć bo bałbym się że wyjdzie źle. Ale są też takie, gdzie po prostu siedzę i nie ruszam sie, choć nie czuję strachu. Bardziej jakiś paraliż. A energii faktycznie mam mało, szczególnie po tych nocach przy pełni. Może to ważna wskazówka??


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Pełnia księżyca to nie jest coś, z czym warto walczyć, to mówię z własnego doświadczenia. eh jak przestałam traktować te noce jako zmarnowany czas, a zaczęłam traktować je jako okno, zmieniło się dużo. Ale mnie bardziej interesuje ten paraliż, o którym piszesz. czy on pojawia się tylko przy konkretnych typach zadań czy wszystko po równo?


Odpowiedz
Wpisy: 150
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Ja przy prokrastynacji miałam kiedyś rozkład i wyszedł mi Diabeł jako karta środka. Strasznie się zdziwiłam, bo myślałam ze to będzie jakiś strach albo Wieża. A tu - Diabeł :D... Potem ktoś mi powiedział, że to może być właśnie to uzależnienie od strefy komfortu i trzymanie się schematów. Teraz jak na to patrzę to dużo sensu. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Chiromantka92 Mnie też wyszedł Diabeł przy podobnym pytaniu i też byłam zaskoczona. Ale w innym miejscu - jako wynik, nie środek. Zastanawiam się, czy pozycja karty w rozkładzie mocno zmienia jej znaczenie w tym kontekście. Czy Diabeł jako karta blokady to co innego niż Diabeł jako wynik?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Pozycja zawsze zmienia znaczenie. Diabeł jako blokada to najczęściej wewnętrzny mechanizm - nawyk, lęk ukryty pod komfortem. Jako wynik sugeruje że jeśli nic się nie zmieni, schemat się utrwali. To dwie różne informacje, choć karta ta sama.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 520

@Laurencja A jak byś ułożyła rozkład specjalnie pod prokrastynację? Pytam bo widzę, że masz dobre oko do interpretacji i ciekawi mnie, czy jest jakiś układ, który daje coś więcej niż standardowe trzy karty. Sama próbowałam z krzyżem celtyckim, ale za każdym razem czuję, że jest za dużo kart na raz i gubię wątek.


Odpowiedz
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Ewunia70 Rozumiem ten problem z krzyżem celtyckim - to układ, ktory wymaga dobrego osadzenia pytania, inaczej karty zaczynają się nakładać znaczeniowo. Do prokrastynacji wolę coś prostszego strukturalnie ale konkretnego. Na przykład cztery pozycje: co mnie zatrzymuje, co mi daje energię do działania, co sabotuje tę energię i co jest pierwszym możliwym krokiem. żadnej filozofii, tylko konkret.


Odpowiedz
(@talizmanik-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Laurencja Brzmi sensownie. A co z tym pytaniem o pełnię, które padło na początku? Czy pora wykonania rozkładu ma znaczenie? Bo czytałem gdzieś, ze przy pełni Księżyc jako karta może się "naładować" inaczej i dosłowność staje się mocniejsza. Ale nie wiem, czy to ma jakieś podstawy czy bardziej mit.


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Talizmanik.pl Z mojego doświadczenia pełnia faktycznie wpływa na to jak odczytujesz karty - ale nie dlatego że karty są "mocniejsze" :P. Raczej dlatego ze sama jesteś w innym stanie. Mniej filtrujesz, bardziej czujesz, intuicja pracuje szybciej. Przynajmniej u mnie tak jest. Dlatego przy pełni wychodzą z kart rzeczy które normalnie bym zbagatelizowała.


Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

@Nyja64 To akurat czuję. Właśnie przy pełni mam wrażenie, że myśli mi sie kręcą w kółko ale są też jakieś bardziej otwarte. Może to dobry moment, żeby właśnie zrobić ten rozkład, skoro i tak nie śpię? Zamiast leżeć i wpatrywać sie w sufit, usiąść z kartami?


Odpowiedz
(@emilek53)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 155

To właściwie dobry pomysł z tym zapisywaniem. eh może przy następnej pełni po prostu spróbuję - usiąść z kartami zamiast walczyć ze snem, zapisać co wyjdzie, i rano zobaczyć, czy to ma sens. @Laurencja Cztery pozycje, o których pisała wcześniej, brzmią jak dobry start.


Odpowiedz
Wpisy: 520
(@dziewanna)
Połączone: 3 tygodnie temu

Pełnia to naturalny czas wzmożonej aktywności wewnętrznej - tak samo działała na ludzi setki lat temu i dlatego w wielu tradycjach to właśnie pełnia była czasem wróżb i przeglądu. nie przypadkowo. Jeśli nie możesz spać, to może nie jest twój problem, tylko twój rytm :). I tak, rozkład przy pełni może być bardzo klarowny bo masz mniej mentalnego szumu. hej ale radziłabym zacząć od jednego prostego pytania, nie całego systemu na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja się dopytam, bo może to głupie pytanie, ale - jak się pyta karty o prokrastynację, to jak formułujesz pytanie :D? Bo jak zapytam "dlaczego nie działam", to czy karty odpowiedzą na to czy raczej pokażą coś zupełnie innego? Sama miałam problem z formułowaniem i za każdym razem dostawałam rozkład, który nie wiedziałam jak przypisać do tematu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Joasia96 Pytanie to połowa sukcesu w tarocie, serio. Jak pytasz "dlaczego nie działam", to karty mogą pokazać przyczynę, ale też mogą pokazać, co czujesz w związku z niedziałaniem - i to nie to samo. Lepiej pytać konkretnie, na przykład: "co stoi między mną a działaniem w tej sprawie" albo "jaka energia mnie blokuje przy tym konkretnym zadaniu". Im bardziej ogólne pytanie, tym bardziej rozmyta odpowiedź...


Odpowiedz
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Felicja84 O właśnie, dziękuję za to!? Ja też zawsze miałam problem z pytaniami i teraz rozumiem dlaczego moje rozkłady były takie chaotyczne. Naprawdę pomocne, bardzo. Ale mam jeszcze jedno pytanie do wątku - czy ten rozkład który zaproponowałaś, da się robić regularnie, na przykład co pełnię, żeby śledzić postęp? Czy lepiej nie powtarzać tego samego układu zbyt często?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Mlecznia66 Ja prowadzę notatki z rozkładów i porównuję je - i z mojego doświadczenia powtarzanie tego samego układu co miesiąc przy pełni daje ciekawy obraz. Widać czy te same karty wracają czy coś się przesuwa. Ale wymaga to notowania nie tylko kart, ale też co w tamtym momencie czułaś i co się działo w życiu. bez kontekstu karty z miesiąca na miesiąc nic nie mówią.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i chcę dodać coś z własnej praktyki. Przy pracy z czakrami i medytacją obserwuję że prokrastynacja często siedzi w splocie słonecznym - tam gdzie wola i sprawczość. Ciekawi mnie, czy jak ktoś robi rozkład pod to, to Siódemka Kielichów pojawia się często?? Bo ta karta bardzo dużo mi mówi o rozproszeniu i niemożności wyboru, a to chyba blisko prokrastynacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Pentagramia U mnie w podobnym rozkładzie wychodziła Ósemka Kielichów zamiast Siódmki - i też byłam zdezorientowana, bo to karta odejścia, a nie blokady. Ale potem pomyślałam, że może prokrastynacja to właśnie takie "odchodzenie od" zadania, nie tyle strach przed robieniem, co ciągłe odpływanie w inne strony. Może obie te karty mogą się pojawić w zależności od osoby?


Odpowiedz
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Pentagramia Ciekawe, bo ja nigdy tak nie myślałam o ósemce Kielichów, ale jak tak piszesz, to zaczyna mieć sens. To odejście od zadania, nie tyle blokada co omijanie. Ale zastanawiam się - czy w twoich rozkładach pod prokrastynację ta karta pojawiała się w konkretnej pozycji, czy po prostu gdziekolwiek?


Odpowiedz
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 241

@Chiromantka92 Głównie na pozycji tego, co robię zamiast działać. Czyli nie blokada, tylko zastępstwo. Jakby ktoś wiedział, ze ma iść do przodu, ale woli zajrzeć do innego pokoju i udawać, że tego pierwszego nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 155
Rozpoczynający temat
(@emilek53)
Połączone: 1 rok temu

To co piszecie o Ósemce Kielichów jakoś mnie dotknęło. Bo wlasnie tak to u mnie wygląda - nie siedzę i się boję, tylko po prostu zaczynam robić coś innego. Otwieram YouTube, chodzę po mieszkaniu, robię kawę. I potem wieczór minął... Może ta karta by mi powiedziała coś o sobie, gdybym ją wylosował.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@joasia96)
Połączone: 5 miesięcy temu

A możesz zapytać o coś konkretnego co odkładasz, czy lepiej pytać ogólnie o schemat? Bo mam wrażenie, że jak pytam ogólnie, to karty mi pokazują coś rozmytego i potem nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Joasia96 To zależy od tego, czego szukasz. ogólne pytanie da ci obraz wzorca, konkretne da ci coś, z czym możesz pracować od razu. Jeśli masz jedno konkretne zadanie, które od tygodni odkładasz - zacznij od tego... Wzorzec wyjdzie i tak, bo karty lubią pokazywać więcej niż pytasz.


Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 144

@Felicja84 To znaczy, że nawet jak zapytam o konkretne zadanie, to może wyjść coś, co mówi o całym moim podejściu do działania :)? Nie tylko o tej jednej rzeczy?


Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Strzybozka Dokładnie tak to działa w mojej praktyce. Karty rzadko odpowiadają dosłownie na to, co pytasz. Częściej pokazują, co pod spodem napędza sytuację. I dlatego to bywa niekomfortowe - bo zamiast odpowiedzi na "dlaczego nie zrobiłam raportu", dostajesz coś o lęku przed oceną albo o wyczerpaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do wątku pełni - Emilek wspomniał, że przy pełni myśli mu się kręcą w kółko :). Ja mam podobnie i właśnie to kołowanie traktuję jako sygnał, żeby usiąść z kartami. Nie żeby "zrobić rozkład" ale żeby po prostu zobaczyć, co tak naprawdę kręci się w tej głowie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Rozmarynka No właśnie, i to jest ważna różnica - robienie rozkładu z pytaniem kontra robienie rozkładu żeby zobaczyć co siedzi... Pierwsze jest bardziej ukierunkowane, drugie bardziej otwarte. Przy pełni ta otwartość może działać lepiej, bo i tak jesteś w tym stanie.


Odpowiedz
(@talizmanik-pl)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Nyja64 Ale jak robisz rozkład bez konkretnego pytania, to jak potem interpretujesz? Bo mnie zawsze uczono, żeby mieć pytanie przed tasowaniem, inaczej karty "nie wiedzą" do czego sie odnieść. Czy to mit czy jest w tym coś praktycznego?


Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 335

@Talizmanik.pl Z mojego doświadczenia to nie mit, ale tez nie twarda reguła :P. Pytanie pomaga skoncentrować uwagę przed tasowaniem - to ty się skupiasz, nie karty. Jak robię rozkład otwarty przy pełni, to zamiast pytania mam intencję: "pokaż mi, co teraz jest najważniejsze". I to działa wystarczająco.


Odpowiedz
Wpisy: 520
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co z samym momentem wykonywania rozkładu przy pełni w nocy? Bo jedno to temat prokrastynacji, a drugie - czy nie jest tak że zmęczenie po bezsennej nocy zniekształca to jak czytasz karty? Sama raz robiłam rozkład po trzeciej w nocy i potem nie wiedziałam, czy to intuicja mówiła, czy po prostu byłam rozkojarzona.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziewanna)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 520

@Ewunia70 W dawnych tradycjach noc pełni była właśnie tym czasem kiedy granica między tym, co racjonalne, a tym, co intuicyjne, robiła się cieńsza :). Zmęczenie ciała może paradoksalnie zmniejszać ten wewnętrzny cenzor który na co dzień mówi "to bez sensu". Ale rozumiem wątpliwość - nie każda interpretacja po bezsennej nocy jest mądra.


Odpowiedz
(@mlecznia66)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 71

@Dziewanna O, to bardzo ciekawe ujęcie z tym cenzorem. Nigdy tak nie myślałam o nocnych rozkładach. ale mam pytanie - czy potem rano warto wrócić do tych kart i zobaczyć, jak je odczytujesz na świeżo? Czy to by miało sens żeby porównać te dwa odczyty?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Mlecznia66 Robiłam tak kilka razy i jest to dość odkrywcze. Rano widzę te same karty zupełnie inaczej - bardziej dosłownie :). Nocna interpretacja bywa głębsza emocjonalnie, poranna bardziej praktyczna. Zapisuję obie i porównuję, bo różnice też coś mówią.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@laurencja)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jeśli spróbujesz tego rozkładu, to zwróć uwagę szczególnie na czwartą pozycję - co zrobić jako pierwszy krok... To często najtrudniejsza do zaakceptowania karta, bo bywa bardzo prosta. I to właśnie przy prokrastynacji boli - że pierwszy krok jest oczywisty, a mimo to leży nieruszone.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie mam - bo czytam od początku i się zastanawiam - a jak wylosujemy kartę która kompletnie do nas nie przemawia? Znaczy, jakby nie czuć jej w kontekście prokrastynacji wcale? Czy to my źle pytamy czy karta mówi cos co jeszcze nie dotarło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@chiromantka92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 150

@Kastor Mnie się zdarzyło wylosować kartę, która zupełnie nie pasowała i odłożyłam temat na kilka dni. A potem nagle w głowie "klik" - i zrozumiałam. czasem karta jest do przemyślenia, nie do natychmiastowego odczytania.


Odpowiedz
(@felicja84)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Kastor To może być kilka rzeczy naraz - pytanie było za szerokie, byłaś rozbita podczas tasowania albo ta karta mówi coś, czego jeszcze nie chcesz zobaczyć. To ostatnie zdarza się częściej niż myślimy przy prokrastynacji, bo tam zwykle chodzi o coś, od czego sami odwracamy wzrok.


Odpowiedz
(@kastor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Felicja84 A to ciekawe co mówisz o tej karcie, której nie chcemy zobaczyć. Bo jak teraz myślę wstecz, to ta karta co mi "nie pasowała" to był Sąd Ostateczny. i może właśnie dlatego nie chciałam jej przyjąć bo gdzieś czułam, że mówi że muszę w końcu podjąć decyzje które odkładałam od miesięcy. Nie że źle pytałam - tylko ze odpowiedź mnie przestraszyła :(. Czy wy też tak macie czasem, że ta "trudna" karta jest wlasnie trafna?


Odpowiedz
Udostępnij: