Forum

Asystent AI
Karty o samorealiza...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Karty o samorealizacji - droga do spełnienia

Strona 2 / 2

Wpisy: 1504
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

szczerze? Często nie wiesz od środka. to jest właśnie jeden z powodów, dla których kontakt z kimś z zewnątrz ma sens. Ale jest jedna rzecz którą możesz sprawdzić sama - czy po siedzeniu z kartą masz jakiekolwiek pytanie, które wcześniej nie istniało. nie odpowiedź... Pytanie. Jeśli tak - cos się dzieje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizmanka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Wiciol a jeśli po siedzeniu z kartą mam tylko większy mętlik niż wcześniej? To jest pytanie czy to już coś innego?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1504

@Talizmanka mętlik to może być jedno i drugie... Jeśli mętlik jest nowy i konkretny - to jest ruch. Jeśli to ten sam mętlik co zawsze, tylko głośniejszy - to może być pętla.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Mnie interesuje coś innego w tym wszystkim... Forsycja powiedziała, że nie wie czy to wspomnienie czy wyobrażenie - to rozróżnienie wydaje mi się kluczowe dla całej pracy z tymi kartami. Księżyc jest kartą która miesza właśnie wspomnienie z wyobrażeniem, projekcję z rzeczywistością. Czy to nie jest zbyt dużo do uniesienia bez jakiegoś oparcia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@welaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Marchewka94 to jest dokładnie to o czym myślałam kiedy pisałam o Księżycu ;). Ta karta nie jest przyjazna jeśli nie masz punktu zakorzenienia. Dlatego Gwiazda po prawej jest ważna - jako horyzont, nie jako cel do osiągnięcia jutro. Ale mam pytanie do Ciebie - co masz na myśli mówiąc "oparcie"? Bo to słowo moze znaczyć bardzo różne rzeczy.


Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 343

@Welaa miałam na myśli dosłownie kogoś lub coś, do czego można wrócić po sesji. Nie musi być ezoterycznie - może być terapeuta, może być konkretna praktyka uziemiająca. no bo praca z Księżycem bez zakorzenienia może pogłębiać właśnie to poczucie folii o którym pisała Forsycja. Nie twierdzę że tak będzie - pytam czy bierzecie to pod uwagę.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2118

@Marchewka94 biorę i to jest coś o czym powinnyśmy powiedzieć wprost. no nie każda praca z kartami jest na każdym etapie bezpieczna. Jeśli ktoś jest bardzo odcięty od ciała i od rzeczywistości, siedzenie z Księżycem może być destabilizujące. Forsycja - czy masz jakikolwiek kontakt z terapeutą albo kimś bliskim kto wie co przeżywasz?


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie mam terapeuty... Miałam, ale skończyłam jakiś czas temu. Nie z powodu braku potrzeby, bardziej z braku dostępu. Bliskie osoby - jedna wie mniej więcej, ale nie rozumie o czym mówię jak opisuję to poczucie folii. Mówi żebym wyszła na spacer.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaneta01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Forsycja Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno skojarzenie z kamieniami wspominała wcześniej o turmalinie. Przy poczuciu odcięcia od ciała czarny turmalin naprawdę ma sens jako coś do trzymania w dłoni podczas spaceru, nie tylko przy kartach. To jest bardziej fizyczne niż siedzenie.


Odpowiedz
(@baska)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 112

@Zaneta01 zgadzam się z turmalinem ale chcę dodać - obsydian też działa podobnie jeśli ktoś nie ma turmalinu. Oba są uziemiające i przy czakrze podstawy maja znaczenie... forsycja - masz dostęp do jakiegoś kamienia w ogóle, czy to był tylko pomysł teoretyczny?


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@klementynka05)
Połączone: 1 rok temu

Spacer to jednak nie jest zła rada, prawda :)? Nie mówię że wystarczy, ale chodzi o kontakt z ziemią, z ciałem, z czymś fizycznym. Połączyć to z kartami da się jakoś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2118

@Klementynka05 tak, da się i to jest nawet bardzo spójne z tym o czym rozmawiamy. Spacer z intencją - to już jest rytuał. jeśli przed wyjściem popatrzysz chwilę na Gwiazdę i pomyślisz "idę szukać jednej rzeczy która mnie uziemia" - to jest praca z kartą, nie tylko siedzenie przy stole :).


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 1 tydzień temu

Poczekajcie bo ja gubię się w tym co jest rytuałem a co nie. Spacer jest rytuałem? To chyba wszystko może być rytuałem? Gdzie jest granica?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Izuska nie ma ostrej granicy i to nie jest problem - to jest właśnie sedno :D... Rytuał to czynność z intencją i uwagą. Spacer bez myślenia to nie rytuał. Ten sam spacer z pytaniem w głowie - może być. to co odróżnia rytuał od zwykłej czynności nie jest forma, tylko obecność.


Odpowiedz
(@quintessa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Fortunat dobrze, ale to oznacza ze każdy może sobie nazwać cokolwiek rytuałem i powiedzieć że pracuje z kartami. Gdzie jest jakakolwiek weryfikacja?


Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Quintessa56 weryfikacja jest w efekcie. Nie w tym czy coś się "udało magicznie", tylko czy coś w tobie zmieniło kierunek. Czy masz inne pytania niż przed :). to jedyna weryfikacja jaka ma sens przy pracy wewnętrznej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: