Ojejku, no to w takim razie to brzmi jakby Wenus w Strzelcu była sakzana na same poczatki i nigdy na nic trwalego? To trochę smutne nie? Albo odwrotnie - trochę wygodne jako wymowka.
A co jeśli ja mam Wenus w Strzelcu i kompletnie nie czuję tej potrzeby wolności? Jestem bardzo domowa nie podróżuję, preferuję stabilność. Czy to znaczy, że coś blokuje tę Wenus? Bo przeglądam ten wątek i jakby ktoś opisywał kogoś innego.
E tam, księżyc mam w Byku i Ascendent w Koziorozcu. To chyba wyjaśnia. ale ta tesknota za czymś bez nazwy - to akurat bardzo mnie opisuje. Nie spodziewałam się, że to może wynikać z tej pozycji.
Wlasnie ten motyw "tesknoty bez nazwy" pojawia się często przy Wenus w Strzelcu, szczegolnie gdy jest przyblokowana przez silne wpływy ziemskie. Miałam klientke z bardzo podobnym układem i wyciagnelysmy As Pucharów odwrócony - interpretowałam to jako zablokowany potencjał emocjonalny. Potem okazało się że marzyla o wyjezdzie od lat i nigdy nie wyjechała. To chyba nie przypadek.
To co tu opisujecie z tą zbieżnością systemów mnie zastanawia w kontekście Wenus w Strzelcu. Czy ta "tęsknota bez nazwy" to coś, co astrologowie faktycznie obserwują regularnie przy tej pozycji, czy to raczej projekcja, którą klient przynosi na sesję?
No proszę, śledzę ten wątek od rana i mam pytanie do osob z doświadczeniem - czy ta tęsnkota o której piszecie przy Wensus w Strzelcu to jest coś co ta osoba sama czuje, czy raczej widzi to w neij astrolg z zewnątrz? Bo mam wrażenie że to dwa różen procesy. 🙂
Ja to czułam sama, zanim ktokolwiek mi to powiedział. Właśnie ta rzecz, że czegoś chcę, ale nie wiem czego. Dopiero kiedy zobaczylam swoj natale zaczęłam to jakoś nazywać. Więc chyba może być i tak i tak?
No dobra to jest wedlug mnie jeden z kluczowych problemow w praktycznej astrologii - horoskop jkao lustrro kontra horoskop jako mapa. Przy Wenus w Strzelcu szczegolnie widac tę roznice, bo ta pozycja jest bardzo nosna symbolicznie. latwo w niej "zobaczyc siebie" nawet jesli inne czynniki bardziej dominuja
Wracając do mojego partnera - on nigdy w życiu nie spojrzał na horoskop i nie nazwie tego "tęsknotą bez nazwy". Ale zachowuje się dokładnie tak jak tu piszecie. Czy to znaczy, że wzorzec działa niezależnie od tego, czy się go rozpoznaje?
To co Jaguusia opisuje to klasyczny dylemat - czy wiedza o wzorcu pomaga go zmienić czy daje wymowke do pozostania w nim. I nie ma tu jednej odpowiedzi, bo zależy od człowieka, nie od horoskopu.
Ale czy nie jest tak, że jak ktos ma to "zakodowane" w Wenus to i tak tego nie zmieni? Pytam serio, bo trochę przerazajace jest jak się czyta o tej poozycji - jakby wolność była zawsze ważniejsza niz zwiazek
A jak w ogle rozpoznac że mamy do czynienia z tym strzelcowym wzorcem Wenus, a nie po prosu z kimś, kto nie chce sie angażować z innych powodów? Bo czytam i widzę tu wiele opisow, które pasuja do wielu osób niezależnie od Wenus.
Uran w aspekcie do Wenus to bardziej "potrzeba nieoczekiwanego zaskakujacego" - relacja musi byc niestandardowa niekonwencjonalna. Wenus w Strzelcu to bardziej "potrzeba przestrzeni i sensu" - zwiazek musi dawać poczucie ekspansji nie tylko niekonwencjonalności. Subtelna roznica ale w praktcye wyrażana inaczej.
dobra, to mam pytanie uzupełniające - bo rozumiem tę różnicę między Uranem a Wenus w Strzelcu, którą opisałeś. Ale co jeśli ktoś ma oba? Czyli Wenus w Strzelcu I do tego silny aspekt Urana do Wenus? Czy to się nakłada i wzmacnia, czy raczej daje jakiś wewnętrzny konflikt?
Śledzę tę rozmowe o Uranie i Wenus w Strzecu i mam wrażenie że coraz bardziej odchodzimy od pytania z tytulu. chors.2 napisał na początku o tym czy ta pozycja rzeczywiście nie chce sie wiązać - a teraz rozmawiamy o kombinacjach aspektów. Wróćmy do podstawowego pytania: czy znacie osoby z Wenus w Strzelcu, ktore są w dlugich, stabilnych związkach i sie w nich spełniają?
Właśnie to jest mój problem z partnerem. Ja jestem gotowa na stabilizację, on cały czas mówi, że "jeszcze nie teraz". I po przeczytaniu tego wątku zaczęłam się zastanawiać, czy to Wenus w Strzelcu, czy po prostu... on nie chce być ze mną. Jak w ogóle to odróżnić?
Ale zaraz - czy mówimy o tym, że Wenus w Strzelcu tłumaczy zachowanie, czy je usprawiedliwia? Bo mam wrażenie, że w tej dyskusji trochę się to miesza. Jagusia pyta, czy partner jej nie chce, a my zaczynamy tłumaczyć jego potrzeby przez pozycję Wenus. To może być pomocne, ale może też być po prostu wygodna narracja.
Wiesz, ja robiłam kiedyś konsultacje dla pary, gdzie ona miała Wenus w Koziorożcu, a on wlasnie w Strzelcu. I to był klasczny zderzenie potrzeb - ona chciala budowac on chciał eksplorowac nie rozstali sie przez horoskop ale horoskop pomogl im zrozumiec, że mówią jakby innymi jezykami milosci. czy wiedzieliscie że to pojecie "jezykow milosci" bardzo dobrze naklada sie na pozycje Wenus? 🙂
Wrócę do pytania Marzanki, bo myślę, że jest kluczowe dla całego wątku. Wenus w Strzelcu w stabilnym związku - znam takie przypadki i zawsze jest w nich pewien wspólny mianownik. Partner akceptuje, że ta osoba potrzebuje przestrzeni do własnego rozwoju - nie tłumi tego, nie interpretuje jako odrzucenia. I wtedy Wenus w Strzelcu paradoksalnie moze być bardzo lojalna bo czuje, że związek ją nie ogranicza, tylko poszerza. Problem pojawia się, kiedy partner oddbiera potrzebę wolności jako brak milosci - i wtedy zaczyna sie naprawdę trudna dynamika.
To co Gwiazdarka97 opisuje - ta potrzeba rozmowy o sensie, filozofii - zastanawia mnie, czy to nie jest też kwestia pozycji Merkurego albo Ascendentu. Czy na pewno to jest specyficzne dla Wenus w Strzelcu, czy może każdy Strzelec - niezaleznie od pozycji Wenus - ma taką potrzebe? Skąd wiemy, że to akurat Wenus tu działa?
Marzanka trafia w sedno metodologiczne. Wenus odpowiada za to czego szukamy w relacjach i co nas przyciąga. merkury wpływa na styl komunikacji Słońce na tozsamosc. Jesli kttos ma Slonce w Strzelcu ale Wenus w Pannie - może byc intelektualnie ciekawy swiata ale w miłości szuakć porzadku i konkretnosci. Wnus w Strzelcu to specyficznie warstwa tego, co czujemy jako miłość i jak postrzegamy atrakcyjność. Dlateego warto patrrzec na Wenus osobno a nie zakładać że znak Słońńca wszystko determinuje.
No dobrze ale czy to znaczy, że ktoś z Wensu w Strzelcu ZAWSZE będzie czul się nieswojo w "zwykłym" związku? Pytam bez ironii, serio. Bo czytam i mam wrazenie, że ta pozycja wymaga jakiegoś wyjątkowego partnera i wyjątkowych warunków żeby w ogole zadzialala
To co napisała Dianka58 trochę mnie uspokoiło. Może faktycznie zamiast pytać "czy on w ogóle chce", powinnam zapytać, czy nasze definicje "dobrego związku" w ogóle się pokrywają. I może to jest właśnie to, co astrologia może mi tu dać - nie odpowiedź, ale lepsze pytanie.
To co Jagusia napisała - że astrologia może dać lepsze pytanie zamiast odpowiedzi - to chyba najlepsze podsumowanie całej tej dyskusji. Ale właśnie dlatego wracam do mojego wcześniejszego niepokoju: czy nie robimy tu z Wenus w Strzelcu jakiegoś uniwersalnego wytłumaczenia dla wszystkich, którzy boją się zobowiązań? Bo co jeśli ktoś po prostu dojrzewa wolniej emocjonalnie i nie ma to nic wspólnego z pozycją Wenus?
No i proszę czytam i zastanawiam się - czy jest jakiś sposób, żeby samodzielnie sprawdzic te aspekty Saturna do Wenus? Bo rozumiem idee, ale nie wiem jak to zinterpretowac w praktyce kiedy sie patrzy na wałsną mapę. Mam Saturna w Bliźniętach i Wenus w Strzelcu - czy to jest jakiś aspekt opozycji między nimi?
sprawdziłam - Wenus mam na 14 stopniu Strzelca, Saturn na 19 Bliźniąt. To czy to już jest ta opozycja czy jeszcze nie? 5 stopni różnicy wydaje mi sie dużo ale nie wiem jak duży jest "orb" dla takich aspektow
Hej, troche od siebie - ja mam Wenus w Strzelcu bez żadnych wyraznych aspektów Saturna i mogę powiedzieć, że ten opis "nie chce się wiązać" to totalne uproszczenie. Chce się wiazac. bardzo. Tylko każdy zwiazek w którym czuję się zamknieta, po jakimś czasie zaczyna mnie dusić. Czy to o to chodzi?
