Mam pytanie do osób z Wenus w Skorpionie w natalu albo tych, które miały takiego partnera - czy naprawdę jest ta energia tak intensywna jak się o niej mówi? Czytałam sporo o tym układzie i wszędzie pojawia się ten sam motyw: miłość totalnie zaborcza, niemożność puszczenia, wręcz obsesja. Ale czy to są rzeczywiste doświadczenia, czy jednak trochę przesadzone opisy z popularnych stron? Mam Wenus w Skorpionie w 7. domu i szczerze - rozpoznaję to w sobie, ale ciekawi mnie jak wy to widzicie u siebie albo u innych.
Mam Wenus w Skorpionie i mogę powiedzieć wprost - to nie jest przesada. Problem w tym, że "obsesja" to słowo, które niesłusznie kojarzy się z patologią. To nie jest choroba, to sposób kochania. Skorpion w Wenus sprawia, że uczucie jest albo całkowite, albo w ogóle go nie ma. Żadnych półśrodków, żadnego kochania się "tak po trochu". Ale co masz w 7. domu, Selenka? Tylko Wenus tam siedzi, czy jest coś więcej?
Dodam do tego co mówi Judytka - Wenus w Sorpionie to w klasycznej astrologii pozycja gdzie Wenus jest w "detrimentu", bo Skorpion jest znakiem przeciwnym do Byka, w którym Wenus ma godność. to nie oznacza że jest zła - oznacza, że działa niestandardowo, wbrew swojej naturej harmonizowania i łagodzenia. Stąd ta intensywność to szukanie głębi zaimast przyjemnego spokoju. Chciałabym jednak zapytać - czy kiedy piszecie o "niemożności odejscia", macie na myśli bardziej energię emocjonalną czy faktyczne zachowania?
Wenus w Skorpionie w koniunkcji z Saturnem to naprawde złożona kombinacja, Selenka. Saturn dodaje tu element kontroli i opóźnienia - ta intensywność skorpionowa jest, ale jest jakby dławiona co może tworzyc jeszcze większe napięcie wewnętrzne. Chciałbym zapytać szerzej - w jaikm domu urodzenia macie Plutona, bo Pluton jako władca Skorpiona będzie modyfikował całą tę enerrgię Wenus. Jeśli np. Pluton siedzi w 8. domu albo ma silne aspekty, to ta obsesyjna jakosc miłości będzie jeszcze wyraźniejsza
No proszę czytam tę rozmowe i mam pytanie - mowicie o "energii" i "intensywności" ale czy ktos moze to przelozyc na konkretne sytuacje z zycia? Bo dla mnie astrologia to jest troche abstrakcja, dopoki nie ma za tym czegos namacalnego. Znam kobiete z Wenus w Skorpionie (sprawdzalem jej karte) i faktycznie to co opisujecie pasuje, ale chciałbym wiedziec jak wy sami to przezywacie nie jako opis z podrecznika.
Dobrze, to ja powiem konkretnie. Miałam związek z czlowiekiem z Wenus w Skorpionie - rozstaliśmy się kilka lat temu i on nadal daje o sobie znać. Nie nachalnie, ale regularnie. Raz na kilka miesiecy pojawi się jakiś sygnał - wiadomość, przypadkowe spotkanie komentarz od wspólnego znajomego. i on nigdy nie mówi wprost, że tęskni ale eneergia tego jest oczywista. zastanawiam sie tylko - czy to jest naprawdę Wenus w Skorpionie, czy po prostu on jako człowiek nie umie odpuścić?
Ja mam pytanie może trochę z innej strony - czy Wenus w Skorpionie to znaczy, że ta osoba jest zazdrosna? Bo znam takiego mężczyznę i on jest okropnie zazdrosny, ale nie wiem czy to przez Wenus czy może przez inne coś w karcie. Nie znam się na tym za bardzo ale bardzo mnie to ciekawi.
Byk jako znak slonca przy Wenus w Skorpionie to ciekawa kombinacja, bo Wenus to władca Byka - czyli ta osoba ma coś jakby wewnętrzny konflikt między potrzebą spokoju i stabilizacji (Slonce w Byku) a intensywnoscia uczuć (Wenus w Skoprionie). To moze wlasnie tworzyc tą zazdrosc o ktorej mówisz - zewnętrznie spokojna osoba ale w środku wulkan. znam kogoś z dokładnie takim ukladem.
Rozpoznaje chociaż długo tego nie rozumiała mowila, że czuje się jakby chciala mieć wszystko pod kontrolą w zwiazku, ale jednoczesnnie nienawidzi jak jej to mówią wprost. Klasyczne Wenus w Skropionie - potrzeba dominacji emocjonalnej przy jednoczesnym testowaniu drugiej osoby. 😀
To testowanie to chyba najczęstszy motyw który słyszę o Wenus w Skorpionie. Czy to prawda że one naprawdę świadomie testują partnera? Bo to brzmi jakby robiły to z premedytacją, a może to jest nieświadome?
Tu jest bardzo ważne rozróżnienie, Wiedunia. W większości przypadków to zachowanie nie jest świadome - to mechanizm obronny wynikający z głębokiego lęku pzed zdradzeniem i porzuceniem. Wenus w Skorpionie jest archetypicznie związana z tematem transformacji przez miłość, ale też z trauąm zdrady. Pluton jako władca Skorpiona rządzi między innymi tym co ukryte, a więc i ukrytym strachem. Ten strach manifestuje się właśnie jako testowanie - "sprawdzam czy mnie zostawisz". Pytanie tylko czy ktoś z was zna Wenus w Skorpionie, która przepracowała ten wzorzec i kocha inaczej?
Znam i jestem 🙂 Ale zajęło mi to lata i sporo pracy z własną ciemnością, żeby przestać szukać dowodów na to, że zostanę porzucona. Wenus w Skorpionie daje olbrzymi potencjał lojalności i głębi uczucia - problem jest z tym lękiem który to wszystko zatrula na początku. Kiedy nauczyłam się ufać stopniowo, a nie wymagać natychmiastowego "wszystkiego albo nic", związki zaczęły wyglądać zupełnie inaczej. Ale to nie jest praca na jeden sezon.
przepraszam że sie wtrącę ale mam pytanie - czy Wenus w Skorpionie dotyczy tylko miłości romtanycznej czy też przyjaźni i rodziny? Bo mam mamę która jest Skorpionem i ona właśnie tak się zachowuje jak tu opisujecie, ta niemożność puszczenia, ale w stosunku do dzieci nie do partnera
Właśnie chciałam się dowiedzieć, bo mama zawsze mówi że jak cos raz do niej trafi to zostaje z nią na zawsze. Czy to jest ta sama energi co w romantycznym zwiazku czy to działa inaczej dla rodziny?
W punkt to pytanie Ines71. Wenuus rządzi wszystkimi relacjami opartymi na uczuciu i przywiązaniu - nie tylko romantycznymi. w Skorpionie ta intensywność przenika kazde glebsze połączenie. mama-corka, bliskie przyjaźnie - wszędzie tam gdzie Wenus w Skorpionie mocno sie przywiąże, pojawia sie ten sam mechanizm niemożności odpuszczenia. Różnica jest taka, że w miłości romantycznej dochodzi jeszcze zazdrość i erotyczne napięcie ale rdzeń - ta gleboka lojalność połączona z lękiem przed utratą - jest taki sam niezaleznie od rodzaju relacji
Sluchajcie, mam takie wrażenie że ta cała rozmowa trochę usprawiedliwia zachowania ktore bez etykietki astrologicznej byłyby po prostu problematyczne. Toksyczna zazdrosc niemożność puszczenia testowanie partnera - to są rzeczy które w terapii nazwya się inaczej czy nie ma tu ryzyka że astrologia dostarcza wygodnego wyjaśnienia zamiast motywacji do zmiany? 🙂
Ale czy to nie jest tak, że każdy kto cokolwiek wie o swojej karcie może użyć tego jako wymówki? Mam wrażenie że Wenus w Skorpionie dostaje szczególnie dużo "zrozumienia" właśnie dlatego że brzmi dramatycznie. A co z kimś kto ma Wenus w Baranku i jest impulsywny? Też ma wymówkę?
Wracajac do pytania Kazika - znam kogoś kto przez lata uzywal właśnie "jestem Skorpionem" jako tarczy. Dopiero kiedy zaczął patrzeć na kartę jako na mapę do prcy a nie wyrok cos ruszyło ale zeby tak patrzeć, trzeba naprawde chcieć sie zmienic. astrologia sama z siebie nic nie zrobi.
Wtrącę się na chwile w środek ale zaglądam w ten wątek od samego początku i mam podstawowe pytanie - czy Wenus w Skorpionie to jest to samo co urodzic sie pod znakiem Skorpiona? Bo nie bardzo rozumiem różnicy.
Aaa, to dlatego moja koleżanka jest Rakiem a zachowuje się jak Skorpion właśnie w miłości! Nidgy tego nie łączyłam. Da się gdzieś to samemu sprawdzić?
Są strony do generowania kart urodzenia, Astro.com chyba jest najpopularniejsza. Ale żeby wiedzieć co czytać - to już jest trudniejsze. Sama mam wygenerowaną kartę od roku i nadal nie wiem co z niej wyciągnąć poza podstawami.
To ja właśnie sprawdziłam tego znajomego o którym mówiłam wcześniej. Ma Wenus w Skorpionie i do tego Mars też w Skorpionie. czy Mars w Skorpionie to jeszcze pogarsza tą zazdrość? Bo teraz się zastanawiam czy to dlatego jest takim ekstremalnym przypadkiem.
To "czucie" jest prawdziwe, mogę potwierdzić z własnego doświadczenia jako obserwatorka. Ten mężczyzna który opisywałam wczesniej - on naprawdę wyczuwał rzeczy zanim ja je powiedziałam. To nie była manipulacja ani szukanie dziury w całym, to bylo autentyczne wyczucie emocjonalne. Problem był w tym co z tym wyczuciem robił - czy pozwalał sobie na rozmowę, czy od razu przechodził do oskarżeń.
Ciekawi mnie czy ktoś wie wiecej o tym intuicyjnym aspekcie Wenus w Skorpionie. Czytałem że Skorpion ma naturalną zdolność do wnikania pod powierzchnię, ale czy to dotyczy tylko emocji czy też innych sfer? Pytam bo mam brata z taką pozycja i on jest niesamowicie przenikliwy w ogole, nie tylko w milosci.
Właśnie tak - to pytania ktorych nie mozesz zbagatelizować, bo brzmią niewinnie ale trafiają dokładnie w to co próbujesz przemilczeć. Pamiętam jak raz skłamałam w drobnej sprawie i on po prostu patrzył na mnie w milczeniu przez dłuższą chwilę. nic nie powiedział. I jakoś sama zaczęłam tłumaczyć się ze wszystkiego.
Ale czy wy slyszycie co opisujecie? To jest klasyczne zachhowanie manipulacyjne - zadawanie pytań ktorych celem jest nie dowiedziec sie czegos ale sprawic zeby druga osoba się poczula winna cisza jako forma nacisku. to nie jest "intuicja" to jset technika.
Czytam tę wymianę i myślę że Kazik dotyka czegoś co ja sama latami omijałam. Usprawiedliwiałam siebie właśnie tą intensywnością - "bo ja tak głęboko czuję". Ale moja córka nie doświadczała mojej głębi uczucia, ona doświadczała mojej kontroli. I to było dla niej krzywdzące, niezależnie od tego co pokazuje moja karta.
