Chciałam otworzyć temat, bo ostatnio sporo obserwuję kobiety i mężczyzn z Wenus w Lwie i mam wrazenie że to jedno z bardziej charakterystycznych umiejscowień w kartach urodzenia. Nie chodzi tylko o to, że chcą być podziwiane - to jest chyba zbyt proste ujęcie. Chodzi raczej o to, że miłość musi mieć dla nich jakiś wymiar sceniczny, coś co sie dzieje naprawdę, coś co można poczuć w sposób wyrazisty. Znacie kogoś z Wenus w Lwie? Jak to wygląda z zewnątrz i od środka?
Ja mam Wenus w Lwie i szczerze to trochę mnie ten opis zawsze draznil, bo czytam wszędzie "lubi dramatyzować" i "potrzebuje uwagi" i czuje się jak jakaś pustogłowa. Ale z drugiej strony... no jest coś w tym, że jak partner nie daje mi sygnału, że jestem dla niego wyjątkowa, to po prostu zaczyna mi czegos brakować. Nie chodzi o komplementy co chwilę, ale o takie poczucie, że to co łączy nas dwoje jest czyms naprawde szczególnym.
No właśnie, a jak to poznać w praktyce? Mój znajomy ma Wenus w Lwie i on jest strasznie hojny w związku, lubi wielkie gesty, ale jednocześnie jak coś nie idzie po jego myśli to robi z tego dramatyczny problem. Czy to typowe dla tego umiejscowienia?
Ale czy to nie jest trochę męczące dla partnera? Bo moja przyjaciółka ma Wenus w Lwie i ona doslownie potrzebuje żeby o niej mowic. Nie że marudzi ale jakby temat zaswze wraca do niej. czy to jest coś co mozna z czasem zrównoważyć czy po prostu tak jest?
Pozwolę sobie wtrącić, ale chciałam zapytac, czy Wenus w Lwie to znaczy, ze Wenus bylo w Lwie jak sie ktos urodzil, czy to jest znak sloneczny? troche sie w tym gubię 🙂
No dobra, mam pytanie do Lirki - napisałaś że brakuje Ci sygnału bycia wyjatkowa. A jak partner to okazuje, to czujesz się realnie nasycona czy po jakimś czasei znowu potrzebujesz więcej? Pyatm bo zastanawiam się czy to nie jesst taki mechanizm, gdzie im wiecej dostajesz, tym wiecej potrzebujesz.
Ja tylko chciałam dodać, że mam koleżankę z Wenus w Lwie i ona właśnie powiedziała mi kiedyś, że największy problem w jej związkach to to, że mężczyźni na początku daja jej dużo uwagi, a potem przestają i ona wtedy czuje się jakby oszukana. Jakby obiecali jej coś, a potem zabrali. Nie wiem czy to opis znaku, czy jej osobista historia, ale pasuje do tego co tu piszecie.
A jak to wygląda u mężczyzn z Wenus w Lwie? Bo temat jest trochę o kobietach, ale chyba to dziala inaczej u płci? Mój brat ma Wenus w Lwie i on jest zupelnie inaczej - raczej sam chce olśniewać niż być olsniewany.
Mnie ciekawi jedno - czy Wenus w Lwie rzeczywiście przekłada się na trwałość związków, czy raczej na ich intensywność na początku? Bo takie cechy jak dramatyzm i potrzeba ekspresji brzmią jak coś, co działa pięknie w fazie zakochania, a potem może być ciężkie do utrzymania.
a ja chcialem zapytac czy jak ktos ma Wenus w Lwie to to znaczy ze jest zazdrosny? bo moja dziewczyna ma ten znak i jest strasznie zadrosna ale nie wiem czy to przez Wenus czy po prostu tak ma
No właśnie, to co powiedziala Celestyna.ka o upokorzeniu brzmi bardzo prawdziwie. Moja przyjaciółka z Wenus w Lwe kompletnie nie moze znosić kiedy partner chwali inną kobiete przy niej. Nie chodzi jej o to że się boi - ona po prostu czuje że to jest akt nielojalności wobec jej wyjatkowosci. Trochę jak lekcewazenie
Tak, to jest chyba sedno tej Wenus - bycie widziana jako wyjątkowa. Nie bycie kochana w ogóle ale kochana jako jedyna, niepowtarzalna. jak to jest zachwiane, to cos bardzo głębokiego zostaje naruszone. Przynajmniej tak to u mnie działa.
Ale jak w takim razie odróżnić kogoś kto naprawdę widzi od kogoś kto po prostu jest dobry w komplementach? Bo przecież można nauczyć się mówić ładnie a wcale nie czuć tego co się mówi. I czy Wenus w Lwie to wychwyci, czy da się nabrać?
To chyba tłumaczy czemu moja przyjaciółka tak często trafia na mezczyzn ktorzy są zaborczy i duzo mowia na początku, a potem jakby się wypalają. ona ich przyciąga bo szuka kogos kto bedzie dawał duo sygnalow, a oni dają je na początku bo to strategia nie charakter
Słuchajcie, ale czy to nie jest problem z samą Wenus w Lwie, że potrzeba tego widzenia jest tak duża, że człowiek sam sobie trochę utrudnia miłość? Pytam serio - czy to jest coś z czym można pracować astrologicznie, czy to po prostu jest wbudowane i tyle?
Myślę że tak, i właśnie w tym jest wartość horoskopu - jak widzisz w nim swój wzorzec, mozesz go oserwować u siebie zamiast mu się poddawać. Wenus w Lwie może nauczyć się odróżniać potrzebę podziwu od potrzeby miłości. To nie jest to samo, cohć często się nakłada.
Dorzucę swoje trzy grosze - chciałam zapytać czy to co teraz mówimy o potrzebie podziwu ma związek z jakąś konkretną czakrą? Bo czytałam że czakra serca i czakra splotu słonecznego razem odpowiadają za to jak kochamy, i zastanawiam się czy Wenus w Lwie to nie jest ktoś z mocno aktywnym splotem.
A Nawiązując do tego, co Obsydianka mowila o aspektach - czy ktoś z Was wie jak wyglada Wenus w Lwie w opozycji do Saturna? Bo mój brat ma chyba coś takiego w horoskopei i zastanawiam się czy to nie tłumaczy czemu mimo że chce olśniewać, to jakoś hamuje się w uczuciach.
To co Obsydiannka mówi o hamowaniu przy Saturnie... czy to moze wyglądać tak, że ktos robi wielkie gesty ale unika rozmów o uczuciach? Bo znam kogos takiego i zastanawiam się czy to właśnie to
hej, mam pytanie troche inne - moja dziewczyna ma Wenus w Lwie i ona czesto mowi ze nie potrzebuje prezentow, ale potem jest wyrazenie niezadowolona jak nic nie dostaje. czy to tez jest ta Wenus? bo troche nie wiem jak ją czytac
Potwierdzam to co Klementynka05 napisała u mnie jest dokładnie tak samo. Nie chodzi o wartość rzeczy, chodzi o to że ktoś poswiecil uwagę i czas żeby cos zaplanować z myślą o mnie. To jest ten sygnał bycia widzianą, tylko w innej formie.
To jest chyba najlepsze wyjaśnienie całej tej Wenus w Lwie jakie tu padło. Że chodzi o sygnały że jesteś widziana, nieważne czy to komplement, gest, prezent czy po prostu czas. Ale jak ktoś nie wie, że tak trzeba dawać sygnały, to może nigdy nie trafić.
No to teraz mam pytanie do całej reszty - skoro Wenus w Lwie tak bardzo reaguje na sygnały uwagi, to czy ona sama też je wysyła? Bo jakoś zakładam że tak, ale nie wiem czy w taki sam sposób, czy inaczej niż oczekuje od partnera.
Serio, zdecydowanie tak, i to bardzo intensywnie. wenus w Lwie daje dużo - komplementuje, organizuje, planuje niespodzianki, jest hojna z czasem i uwagą. problem w tym, że oczekuje tego samego jakosci z powrotem, a nie każdy partner potrafi dawać aż tyle na co dzień. I wtedy zaczyna się odczuwać brak.
Kurczę a czy to nie brzmi trochę jak pulapka? Dajesz duzo, oczekujesz tyle samo, a jesli kttoś nie daje tyle - czujesz się niedoceniona, chooc on moze w ogole nie wiedzieć że powinna być taka równowaga. Czy Wenus w Lwie to komunikuje wprost czy raczej oczekuje że partner sam wyczuje?
Hmm, ale ja bym się nie zgodziła że to tylko zła komunikacja. Ta logika "jak muszę mówić to nie liczy się" jest specyficzna właśnie dla Lwa - on chce być kochany intuicyjnie spontanicznie. Jeśli partner musi dostać instrukcję to dla Lwa to jakby ten partner naprawdę nie widzi. I to boli inaczej niż tyllko zwykłe niezrozumienie.
a czy da sie nauczyc dawac milosc w innym formacie? bo czytam to i mysle ze ja tez moze nie trafia w ten format mojej dziewczyny a naprawde staram sie i nie chcialbym zeby ona mysalala ze jej nie zalezy mi na niej 😉
