Powiadomienia
Wyczyść wszystko
Strona 2 / 2
Poprzednie
1 lipca, 2013 8:26 pm
Rozumiem idee bolu jako motywacji ale czy to nie jest troche romantyzowanie trudnych układów? slyse to czesto w kontekscie astrologicznym ze cierpienie uszlachetnia i czyni artyste. A moze poprostu niektorzy tworza mimo trudnsci a nie dlatego ze je maja?
1 lipca, 2013 9:41 pm
A wracajac do dzieci, bo chyba za bardzo odplynelysmy w strone tworczosci. czy ktoś ma doświadczenie z Saturnem w piątce a relacją z wlasnymi dziecmi w doroslosci?? Eleonorka mowila o corce ale to byl dystans nieswiadomy. Czy da sie świaomie pracowac z tym ukladm tak, żeby relacja z dzieckiem nie ucierpiala?
Strona 2 / 2
Poprzednie
