Forum

Asystent AI
Pluton w domu pierw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pluton w domu pierwszym - osobowość transformacyjna


Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Pluton w pierwszym domu to jeden z tych układów, który naprawde odciska piętno na całym horoskopie. Osoby z takim Plutonem maja intensywna aurę, trudną do zdefiniowania ale bardzo wyczuwalną przez otoczenie. nie zawsze świadomie, ale przyciągają sytuacje które wymuszają głęboką przemianę - własną albo w ludziach wokół. Mnie interesuje teraz szczególnie coś innego: jak to wygląda gdy Pluton w pierwszym tworzy jednocześnie kwinkunks? bo kwinkunks sam w sobie to aspekt napiecia bez latwego ujścia, a w połączeniu z Plutonem... to chyba jeden z trudniejszych układów jakie mozna mieć w natalu.


Odpowiedz
39 odpowiedzi
Wpisy: 40
(@starlight71)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie mam taka konfiguracje i troche szukam informacji bo ciezko mi znalezc cos konkretnego. Pluton w pierwszym domu kwinkunks do Saturna w szostym. Czuje ze cos mi stale nie gra miedzy tym jak chce sie prezentowac swiatu a codziennymi obowiązkami i zdrowiem. Ale nie wiem czy to jest akurat ten aspekt czy cos innego. Jak wy rozumiecie kwinkunks w kontekscie Plutona?? Bo slyszalam rozne wersje - ze to aspekt karmiczny ze to aspekt korekty ze to aspekt nieswiadomy... 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Kwinkunks, czyli 150 stopni, to aspekt ktury astrologia klasyczna przez długi czas traktowała po macoszemu - Ptolemeusz w ogóle go nie uwzględniał. Współcześnie uznaje się go za aspekt napięcia, ale działa inaczej niż opozycja czy kwadrat. Te dwa ostatnie tworzą ostre tarcie które da się odczuć bezpośrednio. Kwinkunks jest bardziej... nieuchwytny. Planety w kwinkunksie nie "widzą się" w sensie astrologicznym - są w znakach które nie mają ze sobą żadnego wspólnego żywiołu ani modalności. To tworzy rodzaj ślepej plamki. Pluton w pierwszym i Saturn w szóstym to bardzo specyficzne napięcie między tożsamością a dyscypliną, zdrowiem, codzienną rutyną. Ale zanim powiem więcej - w jakich znakach dokładnie są te planety? To zmienia interpretację zasadniczo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@starlight71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Franus93 Pluton mam w Wadze Saturn w Rybach. I jak piszesz o tej "ślepej plamce" - to naprawde ma sens, bo jakbym działała w dwoch trybach i nie potrafiła ich połączyc. Mam pytanie: czy kwinkunks zawsze pozostaje nieuchwytny, czy z wiekiem mozna go jakoś zintegrowac?? Bo trochę czytałam ze aspekty napięcia z wiekiem lagodnieja...


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@auric05)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe co mówisz o tej nieuchwytności, bo ja mam kwinkunks Merkury-Neptun i dokladnie tak bym to opisała - jakbys mówiła w dwóch językach jednocześnie i żaden z rozmówców nie rozumie drugiego do końca. Ale wracajac do Plutona w pierwszym - mam znajomą z takim układem i ona zawsze mówi, że ludzie albo sie jej boja bez powodu, albo natychmiast ufają jej bezgranicznie. Żadnego środka. Czy ktoś z tym Plutonem w pierwszym ma podobne doświadczenia z odbiorem przez innych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 497

@Auric05 no właśnie, ten brak środka jest charakterystyczny. Pluton w pierwszym to planeta która "wychodzi" przez osobowość, przez sam sposób bycia w przestrzeni. I to nie jest cos co można wyłączyć. Ja nie mam Plutona w pierwszym ale mam go w silnym aspekcie do Ascendentu i to trochę podobna energia. Pytanie do ciebie albo do Starlight71 - czy zauważyłaś, ze te transformacje które przez ciebie przechodzą inni, są dla nich zazwyczaj pozytywne w dłuższej perspektywie? Bo teoria mówi jedno a zycie swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Kurczę, sledzę ten wątek i zapisuję sobie, bo od dawna próbuję zrozumieć kwinkunks w moim własnym natalu - mam go między Wenus a Uranem. Ale chcę zapytać o jedną rzecz, bo może ktoś to przemyślał bardziej ode mnie: czy kwinkunks do Plutona w pierwszym domu może działać inaczej gdy Pluton jest we własnym znaku, czyli Skorpionie, niż gdy jest np. w Wadze jak u Starlight? Intuicyjnie czuję że silniejszy Pluton to bardziej intensywne tarcie, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Sigilia77 Trafne pytanie i odpowiedź brzmi: tak, ale z zastrzeżeniami. Pluton w Skorpionie jest w domicylu więc jego energie są wyraźniejsze, bardziej "czyste". Kwinkunks do takiego Plutona będzie miał bardziej intensywny, kompulsywny charakter - trudniej go zignorować. Pluton w Wadze jak u Starlight71 jest trochę bardziej uspołeczniony, szuka równowagi nawet w destrukcji. Kwinkunks od niego może być mniej oczywisty, ale przez to trudniejszy do uchwycenia - bo długo możesz myśleć że to nie astrologia tylko tak po prostu jest. Wróćmy jednak do meritum: Starlight71 ma Pluton Waga i Saturn Ryby w kwinkunksie. To układ w którym tożsamość i codzienne struktury są ze sobą w cichym ciągłym konflikcie. Saturn w Rybach nie lubi struktury sam z siebie - to Saturn dyskomfortowy który szuka formy ale w żywiole wody. I to musi się ścierać z Plutonem Wagi który chce przemieniać przez relacje i równowagę. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale czy kwinkunks zawsze musi byc trudny? Czytałam gdzies ze niektórzy astrolodzy mówia ze to aspekt "korekty" i ze w sumie moze prowadzic do wzrostu. Tylko nie rozumiem jak to miałoby wygladac w praktyce. szczególnie przy Plutonie który i tak sam w sobie jest trudny...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 497

@Lumina Kwinkunks nie jest "zły" z definicji, ale wymaga świadomej pracy - i to jest właśnie to co go odróżnia od trygonu czy sekstyla. Trygon płynie. Kwinkunks trzeba aktywnie rozwiązywać. Przy Plutonie w pierwszym to oznacza że musisz stale "tłumaczyć" to czym jesteś na jezyk planety z którą tworzy aspekt - i odwrotnie. bez tej pracy obie energie działają niezależnie i w złym momencie potrafią się zderzyć w nieoczekiwany sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@starlight71)
Połączone: 2 lata temu

Wracajac do pytania Edka86 o to czy transformacje ktore przechodzą przez mnie są dobre dla innych - szczerze mowiac nie zawsze widze efekt od razu. Mam takie poczucie ze pewne relacje po prostu sie "wypalają" w moim poblizu a potem dowiaduje sie po czasie ze ta osoba zaczela cos nowego lepszego. Jakby potrzebowała tego zamknięcia. Ale niewiem czy to Pluton czy po prostu moj charakter. Trudno to rozdzielić 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@anielcia69)
Połączone: 2 lata temu

Ten opis z wypalaniem relacji brzmi znajomo. Chcę zapytać - czy to zjawisko nasila się przy pewnych tranzytach? Bo Pluton w natalu to stały element, ale Pluton tranzytowy potrafi wzmacniać wszystko co ma w wykreśleniu do czynienia z pierwszym domem. Jeśli masz teraz jakiś tranzyt przez dom pierwszy albo Pluton tranzytowy uderza w twój natal - to może być właśnie moment wzmożenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@starlight71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Anielcia69 o tranzytach akurat mało wiem ale to ciekawe pytanie. jak mogłabym sprawdzic co teraz tranzytuje przez moj dom pierwszy? Znaczy wiem ze sa programy do horoskopow ale nie zawsze wiem jak interpretowac to co pokazuja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@auric05)
Połączone: 2 lata temu

Do sprawdzania tranzytów polecam Astro.com - mozna tam wygenerowac mapę tranzytów na konkretny dzień. Ale wracajac do meritum: bardziej interesuje mnie teraz to co powiedzial Franus93 o tej "ślepej plamce". Bo jesli kwinkunks tworzy ślepą plamkę to czy osoba z Plutonem w pierwszym w kwinkunksie może w ogóle nie widzieć jak bardzo wpływa na otoczenie? to by tłumaczyło duzo z tego co opisuje Starlight71.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Auric05 Dokładnie o to chodzi. Pluton w pierwszym i tak bywa nieświadomy swojego wpływu - osoby z takim układem często dowiadują się o tym wpływie dopiero z zewnątrz, od innych. Kwinkunks wzmacnia ten mechanizm bo planeta na drugim końcu aspektu jest dodatkowo w ślepej plamce. Masz więc sytuację: Pluton który i tak działa poniżej progu świadomości, połączony aspektem który dodatkowo utrudnia wgląd. Brzmi pesymistycznie, ale jest też konstruktywna strona - właśnie dlatego terapia, autoanaliza, praca z horoskopem mogą być przy tym układzie szczególnie owocne. Pytanie: czy Starlight71 ma może jakiś opis tranzytu lub progresji który mógłby to naświetlić? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytałem ten wątek z ciekawosci bo horoskopy to nie moja głowna działka, ale mam pytanie moze naiwne: skąd wiecie ze to wlasnie kwinkunks "powoduje" te konkretne zjawiska a nie po prostu osobowość danej osoby? Nie próbuję podważac astrologii jako takiej ale jakoś trudno mi zrozumiec jak wyróżnic wpływ aspektu od tego co i tak by było. Czy ktoś to kiedyś "testował" na sobie porównując z innymi układami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 497

@Jasnowidz96 Uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Astrologia nie jest nauką w sensie eksperymentalnym i sami astrolodzy o tym wiedzą. Metoda jest inna: obserwacja synchroniczności, porównywanie wielu map, szukanie wzorców. Jeśli widzisz te same tematy zyciowe u dziesięciu różnych osób z tym samym aspektem, to zaczyna byc statystycznie sensowne - nawet bez kontrolowanego eksperymentu. Czy to dowód? Nie. Czy to użyteczny system opisu? Dla wielu osób - tak.


Odpowiedz
Wpisy: 423
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zgadzam się z Edkiem86 i chciałam dodać - dla mnie astrologia działa bardziej jako język do opisywania doświadczeń niż jako przepowiednia. Kiedy patrzę na kwinkunks w moim natalu i czytam interpretacje, nie myślę "to zdeterminuje moje życie", tylko aha, to jest ta dynamika którą czuję od lat, a teraz mam dla niej nazwę. To pozwala pracować z tym świadomiej. Wracając do Plutona w pierwszym - czy ktoś wie jak to wygląda u osób z dwoma kwinkunksami jednocześnie? Bo to bodajże tworzy tzw. Yod?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Sigilia77 Yod zwany też "Palcem Boga" albo "Palcem Przeznaczenia" to konfiguracja trzech planet: dwie w sekstilu między sobą i obie w kwinkunksie do trzeciej - wierzchołka. Jeśli Pluton w pierwszym domu jest wierzchołkiem Yoda, napięcie o którym mówimy jest skumulowane i szuka jednego punktu wyładowania. To jeden z trudniejszych układów do integracji, bo wymaga ciągłej świadomej korekty. Ale też - jak mówi tradycja - osoby z Yodem często mają poczucie szczególnej misji albo ścieżki której nie mogą zignorować. Ktoś tutaj ma taki układ?


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Chyba mam cos podobnego ale nie jestem pewna czy to Yod. Mam Plutona w pierwszym domu, Merkurego i Neptuna w sekstilu, i oba tworzą kwinkunks do Plutona. Tylko ze nie wiem czy orb jest wystarczający żeby to uznac za prawdziwy Yod. Jak szeroki orb przyjmujecie dla kwinkunksów w Yodzie? Bo czytałam rózne rzeczy - od 2 do 5 stopni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 497

@Lumina Większość astrologów przyjmuje dla Yoda orb do 3 stopni, choć niektórzy rozciągają do 4. Przy 5 stopniach to już dyskusyjne. Jeśli twoje aspekty mieszczą się w 3 stopniach to masz klasyczny Yod z Plutonem jako wierzchołkiem - i to jest naprawde specyficzny układ. Merkury i Neptun w sekstilu to duże napięcie między logiką a intuicją, a Pluton w pierwszym jako wierzchołek... cała ta sprzeczność wyładowuje się przez twoją osobowość i to jak jesteś postrzegana przez świat. Warto byłoby sprawdzić w jakich znakach są te planety.


Odpowiedz
Wpisy: 32
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to chyba jednak mam Yoda. Właśnie sprawdziłam dokładne stopnie i Merkury jest w 14 Barana, Neptun w 16 Bliźniąt, a Pluton w 15 Strzelca. Sekstyl miedzy Merkurym a Neptunem mieści sie w 2 stopnie a oba kwinkunsy do Plutona to odpowiednio 1 i 1 stopień. Franus93, czy to w ogóle mozliwe zeby Yod byl tak ciasny? Bo czytałam ze im ciaśniejszy aspekt tym silniejszy ale nie wiem czy to działa tak samo w konfiguracji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Lumina Tak, ciasniejszy orb to silniejszy Yod, to tu się sprawdza. Przy takich orbach masz jedną z bardziej wyraznych konfiguracji. Wierzcholek w Strzelcu i Pluton w pierwszym domu - to naprawde specyficzne połączenie, bo Strzelec to ekspansja, przekonania, filozofia, a Pluton tam wprowadza kompulsywną potrzebę drążenia pod powierzchnię każdej idei. Ale zanim pójdę dalej: w którym domu masz Merkurego i Neptuna? To zmienia interpretację Yoda.


Odpowiedz
(@lumina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 32

@Franus93 Merkury w dziewiątym Neptun w jedenastym. Nie wiem co z tym zrobic 🙂


Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 497

@Lumina ech, Merkury w dziewiątym i Neptun w jedenastym tworzące sekstyl, a oba w kwinkunksie do Plutona w pierwszym - to brzmi jak ktoś kto jest stałym "tłumaczem" między grupą a filozofią, między wspólnotą a ideą, ale zawsze z pozycji osoby której transformacja jest widoczna dla innych zanim sama ją rozumie. Czy rozpoznajesz coś takiego w swoim życiu?? Bo to nie jest pytanie retoryczne, naprawde jestem ciekaw jak to się u ciebie przejawia.


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@auric05)
Połączone: 2 lata temu

Przeglądam tę dyskusję o Yodzie i mam jedno pytanie bo nigdy nie rozumiałam do końca: czy planeta na wierzchołku Yoda jest "pod ciśnieniem" cały czas czy tylko w określonych momentach? Pluton w pierwszym i tak już jest w trybie stałej intensywności, a jak dołożyć do tego Yod, to wyobrażam sobie ze człowiek po prostu nie ma chwili oddechu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Auric05 Trafne pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Yod nie jest stanem ciągłego kryzysu - bardziej jak skrzypienie drzwi które słyszysz głównie wtedy kiedy próbujesz je otworzyć. Wierzchołek aktywuje się szczególnie przy tranzytach do którejkolwiek z trzech planet, przy progresach i przy kierunkach słonecznych. Poza tym jest obecny, ale jako pewne "nastawienie" psychiki, nie jako stały ból. Choć przy Plutonie w pierwszym ta granica bywa cienka. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@starlight71)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie moze troche z boku ale chyba nadal pasuje: czy mozna miec "efekt Yoda" bez technicznej konfiguracji Yoda? Tzn mam dwa oddzielne kwinkunsy i zastanawiam sie czy to działa podobnie tylko słabiej, czy to zupełnie inny mechanizm.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia77)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 423

@Starlight71 Dokładnie to samo mnie nurtuje bo ja też nie mam Yoda tylko pojedynczy kwinkunks. Franus93 pisał wcześniej ze kwinkunks sam w sobie jest już nieuchwytny - więc może odpowiedź brzmi ze mechanizm jest podobny ale bez konfiguracji Yoda nie ma tego poczucia misji czy przymusu? Tylko właśnie - nie wiem czy to moje własne domysły czy ktoś bardziej doświadczony potwierdzi.


Odpowiedz
(@franuś93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 135

@Sigilia77 To nie są tylko domysły, kierunek masz dobry. Pojedynczy kwinkunks to napięcie między dwoma zasadami które nie mają wspólnego języka. Yod to to samo, ale z dodanym "ciśnieniem wyjścia" przez wierzchołek - psychika szuka ujścia i często nim jest właśnie ta wierzchołkowa planeta. Bez Yoda masz dialog bez tłumacza. Z Yodem masz dialog w którym jeden uczestnik jest zmuszony tłumaczyć dla obu stron. Przy Plutonie w pierwszym ten "tłumacz" jest bardzo widoczny dla otoczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@anielcia69)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co mówiła Starlight71 o relacjach które się "wypalają" - zastanawiam się czy to jest coś co można jakoś świadomie prowadzić, czy to zawsze dzieje się niejako automatycznie? Bo Pluton w pierwszym działa przez samą obecność, ale czy jest jakiś sposób żeby mieć nad tym choćby częściową kontrolę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@starlight71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 40

@Anielcia69 Właśnie tego szukam od miesięcy i jeszcze nie znalazłam dobrej odpowiedzi. Edek86 pisał wcześniej ze to nie jest cos co mozna wyłączyc - ale moze da sie przynajmniej rozumiec mechanizm i reagowac swiadomiej?? Czy ktos z Plutonem w pierwszym faktycznie wypracowal jakis sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 497
Rozpoczynający temat
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Znam kilka osób z Plutonem w pierwszym i to co powtarza się w ich relacjach to moment kiedy zaczynają nazywać to co robią - kiedy zamiast "po prostu być sobą" zaczynają widzieć swój wpływ. Nie chodzi o zmianę bo Plutona nie zmienisz. Chodzi o świadomość że kiedy wchodzisz do pomieszczenia coś się przestawia i że to ma konsekwencje. Starlight71, nie masz Plutona w pierwszym, prawda? Bo pytasz jakbyś miała.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@starlight71)
Połączone: 2 lata temu

Nie mam Plutona w pierwszym, mam go w Wadze gdzieś w tle. Ale mam takie wrażenie ze Pluton tranzytujący przez mój Ascendent mógł zostawic jakis ślad? Albo fantazjuje. edek86, czy tranzyt Plutona przez AS moze dawac podobne odczucia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 497

@Starlight71 Tranzyt Plutona przez Ascendent to jeden z najbardziej intensywnych tranzytów osobistych i tak - może zostawić trwały ślad w tym jak inna jest twoja "maska wejściowa". Ale to nie to samo co natal. Tranzyt działa jak intensywny kurs, natal jak coś wbudowanego w system operacyjny. Kiedy Pluton tranzytował twój AS i jak długo?


Odpowiedz
Wpisy: 202
(@jasnowidz96)
Połączone: 1 rok temu

Od paru dni tu zaglądam czytam o Plutonie tranzytowym i mam pytanie ktore moze brzmi naiwnie: czy te tranzytowe okresy mozna w jakis sposob wyliczyc z wyprzedzeniem? Tzn czy ktoś wie z góry ze "teraz Pluton idzie przez moj AS" i moze sie przygotowac, czy to sie zawsze odkrywa po fakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@auric05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Jasnowidz96 Jak najbardziej można to wyliczyć z wyprzedzeniem, właśnie po to są programy do tranzytów. Astro.com ma darmowy moduł gdzie wpisujesz dane urodzenia i dostajesz listę aktualnych i przyszłych tranzytów. Tylko ze "przygotowanie się" to już inna sprawa - wiedzieć że coś idzie to jedno, a co z tą wiedzą robić to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@kasztanka_d)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam ze wchodzę bo malo wiem o horoskopach ale wlasnie sprawdziłam swoj wykres i mam Plutona w pierwszym domu w Strzelcu. Czytam ten watek od poczatku i duzo rzeczy mi pasuje - szczegolnie ten opis z "wypalaniem relacji". Tylko ze przez całe zycie myslałam ze po prostu jestem "trudna". Nigdy nie patrzyłam na to przez pryzmat Plutona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anielcia69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 127

@Kasztanka_D To interesujące że użyłaś słowa "trudna" - bo właśnie to jest chyba jedno z najczęstszych określeń które słyszą osoby z Plutonem w pierwszym od otoczenia. Możesz powiedzieć coś więcej o tym "wypalaniu"? Tzn. jak to u ciebie wygląda - relacje się urywają, czy raczej przechodzą jakąś transformację i są potem inne?


Odpowiedz
(@kasztanka_d)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 13

@Anielcia69 Raczej to drugie - nie znikają ale po jakims czasie wyglądają zupełnie inaczej niz na początku. Znajomi mówia ze rozmowy ze mna "wywracają cos do góry nogami". Sama nie wiem co robię inaczej.


Odpowiedz
Udostępnij: