Mam Saturna w piątym domu i przez lata myslalam, że to przekleństwo dla kreatywnosci. Teraz wiem, że to raczej kwestia podejścia. Saturn nie zabija tworczosci, ale wymaga zeby byla powazna przemyślana, z zamyslem. dzieci w tym ukladzie tez nie są wykluczone, tylko relacja z nimi bywa bardziej formalna niż czuła, przynajmniej na początku. Ciekawi mnie, czy ktoś z was ma też aspekty do Saturna z innych domow, bo to bardzo zmienia obraz. i przy okazji pytanie do forum: czy ktoś obserwował u siebie biquuintyle i ich wplyw na kreatywnosc? Czytalam, że to aspekt mocno niedoceniany.
Saturn w piatce to jeden z tych ukladow, ktory wymaga czasu, żeby go zrozumieć. sama mam Saturna w trygonie do Wenus i widze różnicę w tymjak podchodze do tworczosci. Ale biquintyle to zupelnie inna historia. To aspekt harmonicczny 144 stopnie i rzeczywiście czesc astrologow laczy go z unikalnym talentem twórczym. Pytanie, czy u kogoś z was biquintyl jest dokładnie aspektowany, bo orb ma tu ogromne znaczenie.
Przepraszam ze moze glupie pytanie, ale co to znaczy ze Saturn \"wymaga powagi\" od tworczosci? Myslalem, ze tworczosc to jest cos spontanicznego i Saturn by ją popprostu blokowal. czy chodzi o to, ze trzeba na nia ciężko pracowac?
Mam pytanie bo dopiero zaczynam sie uczyc kart urodzenia. Jak sprawdzić czy mam biquintyl w karcie? Wiekszosc kalkulatorów astrologicznych domyslnie go nie pokazuje, przynajmniej te, z ktorych ja korzystam.
Śledzę ten wątek i chce dodać coś od siebie bo mam Saturna dokladnie w piatce, w Koziorożcu i przez lata myślałam że moje dzieci będą ode mnie odległe emocjonalnie. I rzeczywiście tak bylo kiedy były male. Dopiero kieyd zaczęłam świadomie pracować z tym ukladem przez medytację i analizę tranzytu, relacja sie zmieniła. Ale kreatywność to u mnie zupelnie inna sprawa. piszę od zawsze tylko powoli i bardzo skrupulatnie. Czy to właśnie Saturn?
Nie wiem, czy wierzę ze uklad planet ma aż taki wplyw na to czy komuś wychodzi pisanie czy nie. Ale ta historia z tekstami w szufladzie brzmi znajomo. Sama tak mam. Tylko że u mnie Saturn jest w siodmym domu a nie w piatym więc moze to w ogole nie jest astrologia, tylko zwykla nieśmiałość?
Ale czy Saturn w piatce nie oznacza tez trudnosci z zasjciem w ciaze albo problemow z dziecmi? Slyszalam że to jeden z najtrudniejszych ukladow dla matek. czy to prawda?
Biquintyl Wenus-Saturn to bardzo rzadki aspekt i jeśli dobrze pamiętam, to on bardziej wpływa na estetykę w twórczości niz na samą łatwość tworzenia. Taka osoba moze miec wrodzony gust, ale nadal bedzie musiała ciezko pracować na efekty. Saturn nie odpuszcza tylko dla tego, ze Wenus poprosila ladnie.
O matko czytam was i mam jedno pytanie może naiwne. skad wiadomo,ze biquintyl wogole cos robi?? Rozumiemze koniunkcja opozycja, kwadrat są mocne i da sie je odczuc. ale 144 stopnie to taka losowa liczba. Czy jest jakas logika za tym?
No nie wiem, przy okazji bo chciialam zapytac czy ktos wie jak Sturn tranzytujacy przez piaty dom wplywa na kogoś, kto ma tam natywnie Jowisza? Mam taki tranzyt i zastanawiam sie czy to blokue tę jowiszową energię tworczosci czy ją porzadkuje.
Przepraszam że wchodze z boku ale mam pytanie, ktore chodzi mi po glowie od kilku postów. Skoro biquintyl dziala w zakreie 1-2 stopni, to jak duzo luudzi wogole go ma? Wydaje sie, ze to musi byc rzadkosc i czy nie jest tak, ze jak czegos szukamy wystarczająco długo w karcie to zawsze cos znajdziemy?
Dodam do tego, co Zenobia napisala że kwintyle i biquintyle są zazwyczaj pomijane przez astrologow klasycznych wlasnie z tego powodu. Czesc szkół astrologii uwaza, ze aspekty harmoniczne piatej harmonicznej działają tyllko u osób z rozwinieta świadomością. Czyli u kogos,kto nie pracuje ze swoja kartą biquintyl moze poprostu leżeć uspiony.
Aspekty nie \"śpią\", ale rozumiem, co Oliwka miała na mysli intuicyjnie. chodzi raczej o to,że kwintyle są aspektami które wymagają aktywacji poprzez praktykę. Ktos z biquintylem Wenus-Saturn, ale niepiszacy i niemający żadnego konttaktu z tworczoscia, prawdopodobnie odczuje ten aspekt w zupelnie inny sposob może jako estetyczny perfekcjonizm w urządzaniu mieszkania. Aspekty szukaja ujścia.
Serio, to jest właśnie serce astrologicznej pracy z karta. aspekty to nie sa wyroki, to sa energetyczne napiecia albo harmonie, które szukaja formy. Saturn w piatce z biquintylem do Wenus daje pewne predyspozycje, ale jak to się objawi, zależy od bardzo wielu rzeczy. sama mam Saturna w trygonie do Ksiezyca i przez lata ta energia szla w martwienie sie o innych zamiast w tworzenie. Dopiero kiedy zaczęłam pisac, cos się ułożyło.
Dobra ale mam wrażenie że ta dyskusja powoli zmierza w kierunku gdzie astrologia tłumaczy wszystko i zawsze można powiedziec \"aspekt posedl w inne tory\". Czy nie jest tak że jeśli teoria może wyjasnic każdy wynik to wlasciwie niczego nie wyjasnia?
Mogę powiedzieć tylko z własnego doswiadczenia. Nie utrudnia ale zmienia charakter tej relacji. Moje dzieci wiedziały od małego, że jestme powazna, że nie bawię sie spontanicznie w głupoty. jedna z córek powiedziała mi kiedyś, że czuła jakby mama była nauczycielką, a nie mama. To mnie dotknęło. Ale z drugiej strony obie wyszły na porządnych odpowiedzialnych ludzi. Więc co jest błędem w takiej relacji?
Obserwuje te wymiane i notuje sobie kilka rzeczy. Mam w notatniku zestawienie aspektow z moich wlasnych obserwacji na przestrzeni lat i rzeczywiście trygon czy sekstyl Saturna z planetami osobistymi zachowuje sie inaczej niz kwadrat czy opozycja. ale kwintyle to osobna kategoria i mam ich w kartach znajomych doslownie kilka przykladow. Trudno mi wyciągnąć wnioski z tak malej proby. 😀
Wlasnie chciałam to samo powiedziec że gdzieś nam umknal temat dzieci. Bo Eleonorka napisala wczesniej o corce, ktora czula podejście nauczycielki, i to mnie bardzo poruszyło. Mam pytanie do osób z doświadczeniem, czy Saturn w piatce moze powodować że rodzic naprawdę nie wie że jest odbierany jako chlodny? Czy to jest bardziej nieświadome?
Mam głupie pytanie ale zapytam. jak Saturn \"wchodzi\" do piatego domu,to znaczy, czy to jest cosco mozna w kartach zobaczyc golym okiem dla laika,czy naprawde trzeba kogos do tego zeby powiedzial, ze tu jset cos waznego? bo czytam ten watek i zaczynam sie zastanawiac co mam w swoim horoskopie ale sam nie umiem tego odczytac.
Hilek, Jarzebinka ma rację, sama lokalizacja to proste do sprawdzneia w dowolnym programie astrologicznym. Astro.com wygeneruje ci kartę za darmo. ale to, o czym mowimy w tym watku, czyli aspekty do Saturna, biquintyle pytanie o tworczosc to jest poziom interpretacji ktory wymaga więcej czasu z karta. Nie zniechecam wrecz przeciwnie, ale zacznij od znalezienia karty i popatrz, gdzie jest Saturn.
Ojej, a jesli ktos ma Saturna w piatce i jednocześnie duzo planet w znakach twórczych powiedzmy Lwa albo Blizzniat to czy Saturn jest wtedy w ogole wyczuwalny? Czy silne planety w dobrych znakach mogą go przykryc?
Ta kwestia Saturna w Lwie w piątce jest ciekawa, bo to podwojne wzmocnienie napiecia wokół wyrażania siebie. Saturn jest tam nieswojo, a dom piąty to przeciez serce wyrazania. Czy ktos ma taki uklad albo zna kogos z takim układem? chetnie bym posluchala,jak to wyglada w praktyce, nie w teorii.
Och to bardzo ciekawe co Zenobia napisala o żarcie jako mechanizmie obronnym. Ja też tak mam z pewnymi rzeczami i nigdy nie powiązałam tego z Saturnem. muszę sprawdzic gdzie mam Saturna w swojej karcie. ale wracajac do tematu biquintyli bo to mnie interesowało od poczatku, czy biquintyl do Saturna z piatego domu moglby wlasnie tę ironie troche rozluźnić jesli jest polaczony z Wenus albo Sloncem?
To co Edytka powiedzała o lżejszym podejściu kontra głębokiej zmianie przypomina mi pewien wzorzec, ktury widzę w pracy z tarotem. Karty też moga pokazywac, że ktoś ma zasoby, ale nie sięga po nie naprawde, tylko performuje ich posiadanie. Zastanawiam się, czy biquintyl Saturna nie działa podobnie, daje potencjał, ale nie gwarantuje że człowiek go uzywa autentycznie. Czy ktoś, kto dobrze zna aspekty harmoniczne, miałby na to jakis komentarz?
To pytanie o performowanie zasobów kontra ich prawdziwe uzycie jest kluczowe i dotyczy też Saturna w piątce. W tarocie widzę to najczęściej przy Czwórce Kielichów, gdy ktoś ma dar, ale siedzi zamknięty i nie wyciąga po niego ręki. Ale biquintyl może być właśnie tym impulsem, ktury coś przelamuje. edytka czy masz poczucie, że osoby z biquintylem Saturna i Slonca faktycznie ten ipmuls odczuwają świadomie, czy raczej dzieje się to pod powierzchnia?
Ale czy nie jest tak, ze ten cichy charakter biquintyla sprawia że jest on jednym z najtrudniejszych aspektów do wylowienia w interpretacji? pracuje z kartami od lat i nadal mam opor przed mocnym stawianiem na biquintyle, bo klienci rzadko potwierdzaja wprost. Latwiej z kwintylami,bo te wychodza w konkretnych zdolnościach.
Przepraszam że zapytam o podstawy ale co to znaczy, ze tryn jset \"zbyt łatwy\" dla Saturna? Myślałam że trygonat to zawsze dobry aspekt. Czy Saturn może jakos sabotować latwe aspekty?
