Mam Chirona w II domu i powiem wam - to naprawde jedna z tych pozycji ktore daja sie we znaki przez cale zycie. U mnie wyglada to tak, ze albo zupelnie nie doceniam tego co mam, albo panikuje bez powodu ze wszystko strace. Zadnego srodka. Czytalam ze Chiron w II to rana wokol poczucia wlasnej wartosci, ale nie tylko finansowej - tez tej wewnetrznej, czy w ogole zasluguje sie na dobra materialne, na bezpieczenstwo. Ktos jeszcze ma ta pozycje i wie o czym mowie?
Chiron w II domu to jedna z glebszych ran w horoskopie, bo dotyka fundamentow egzystencji - bezpieczenstwa materialnego i poczucia wlasnej wartosci. Te dwie rzeczy sa w II domu nierozlaczne. Czesto widze u osob z ta pozycja taki schemat: potrafia pomagac innym w sprawach finansowych, doradzac, wspierac - a sami tkwia w chronicznym poczuciu braku. Typowy chironowy paradoks. To co opisujesz Tamarka.2 z brakiem srodka, bardzo charakterystyczne.
Nie do konca rozumiem tego Chirona wogole. czytalam gdzies ze to jest asteroid a nie planeta - to czy naprawde ma az taki wplyw?? serio pytam, bo widze ze piszecie o tym bardzo powaznie a ja myslalam ze liczy sie glownie slonce ksiezyc i ascendent.
Chiron w II domu czesto daje tez niezly trygon z Saturnem albo z Wenus i wtedy ta rana paradoksalnie moze byc zrodlem talentu do zarzadzania finansami innych, do terapii finansowej tak to nazwijmy. znam kilka takich przypadkow. Rana nie musi byc tylko bolem - moze byc tez darem jesli jest przepracowana.
Przepraszam ze wchodze z boku ale mam pytanie o ten trygon Chiron-Neptun ktury wspomniala Tamarka.2. neptun w II domu albo w aspekcie do wladcy II - to jest jakas czerwona flaga finansowa?? Bo mam Neptuna w bliskim sasiedztwie II domu i zawsze sie zastanawialam czy to dlatego mam taki metlik w glowie jesli chodzi o pieniadze.
Wracając do głównego tematu - zawsze mnie interesowało jak Chiron w II przejawia sie u róznych typów znaków. Dom jest ten sam, ale władca II zależy od ascendentu, więc dla każdego to trochę inna historia. Tamarka.2, jaki masz ascendent jeśli mogę zapytać? 😛
O, to bardzo ciekawe powiązanie. Merkury w Wadze lubi porównywać i ważyć, więc przy ranie II domu może dawać nieustanne mierzenie własnej wartości na tle innych. Tamarka.2, czy masz poczucie że oceniasz swoje finanse porównując sie z ludźmi z otoczenia zamiast według własnych standardów? 😛
Czytam cały watek i jestem pod ogromnym wrazeniem tej analizy. Mam pytanie moze podstawowe - jak wogole sprawdzic gdzie sie ma Chirona w horoskopie? wiem ze astro.com robi horoskopy ale nie pamietam czy tam widac Chirona. i co to wlasciwie jest ten centaur bo Gertruda77 zadala to pytanie ale nadal nie do konca rozumiem 🙂
Mam Chirona w II domu i powiem szczerze, ze dlugo myslałem ze moje problemy z pieniędzmi to kwestia praktyczna - ze po prostu za mało zarabiam. Dopiero jak zacząłem pracowac z horoskopem zobaczyłem ze schemat jest glebszy. Moge zarabiac duzo albo malo i i tak mam to samo poczucie ze "nie wystarczy". To nie jest kwestia kwoty tylko czegos zupelnie innego. Zenek55, czy to typowe przy tej pozycji? 😉
Ja to czuję dokladnie tak jak opisuje Tamarka.2 - to poczucie ze "inni maja wiecej" potrafi byc paralizujace, nawet gdy obiektywnie zyje dobrze. I wlasnie ciekawi mnie ten watek z trygonami. Mam trygon Chiron-Jupiter i zastanawiam sie czy to moze jakos kompensowac te rane II domu, czy Jupiter tylko wydmuchuje balon i potem jest wiekszy upadek.
O wlasnie, to jest ten paradoks rany Chirona ktory mnie zawsze uderzal - ranimy sie tam gdzie sami najlepiej potrafimy leczyc innych. Ludwiczek, mam podobnie. Potrafię pomóc koleżance ogarnąc budzet, powiedziec jej żeby nie kupowala głupot - a sama robie dokladnie to samo i jakos mi to nie przeszkadza tak samo.
Zatrzymajmy sie na chwile przy tym trygonie Chiron-Neptun ktury ma Tamarka.2, bo jeszcze do niego nie wrócilismy porzadnie. Neptun w trygonie z Chironem w II domu - mam notatki ze to moze dawac zdolnosc do intuicyjnego wyczucia wartosci rzeczy niematerialnych, takich jak sztuka, muzyka, duchowosc. Tamarka.2, czy to brzmi prawdziwie dla twojego doswiadczenia?
Mam pytanie do Zenek55 albo kogokolwiek kto wie - czy trygon ogolnie zawsze jest dobry?? Bo czytam tu ze trygon Chiron-Neptun daje zdolnosci, trygon Chiron-Jupiter cos innego dobrego, ale gdzies slyszalam ze trygon moze byc "leniwy" i czlowiek nie korzysta z tego co ma. czy to prawda?
To co mowi Zenek55 zgadza sie z tym co obserwuje u siebie. Mam trygon Wenus-Jupiter i dlugo myslalam ze po prostu "lubie ladne rzeczy" i tyle. Dopiero jak zaczelam swiadomie z tym pracowac to zobaczylam ze mam realny zmysl estetyczny ktury moglam duzo wczesniej jakos wykorzystac. Trygony same sie nie aktywuja chyba.
Ja myslę ze praca z trygonami to tez kwestia tranzytu. Kiedy planeta tranzytuje przez punkt trygonu te energie sie aktywuja same - wtedy latwiej zobaczyc co sie ma. Tamarka.2, czy pamietasz kiedy zaczelas odczuwac ten trygon Chiron-Neptun bardziej swiadomie?? Moze byl jakis tranzyt ktury to uruchomil?
Na astro.com możesz wejść w extended chart selection i wybrać "transits" lub "solar arc directions" dla konkretnej daty. Ale wróćmy do sedna - Tamarka.2, ten moment kiedy weszłaś w duchowość i poczułaś wartości inaczej, czy jednocześnie zmieniło się twoje podejście do pieniędzy? Bo to byłoby klasyczne przepracowanie rany Chirona w II, gdzie otwierasz się na wartości wyższe i rana trochę traci siłę. :/
Chyba ważne żeby powiedzieć to głośno - Chiron nie znika. Czytałam różne podejścia i żadne nie mówi że się ranę Chirona "leczy" w sensie zamknięcia. raczej że zmienia sie twój stosunek do niej. Zenek55, zgadzasz sie z takim ujęciem? Bo widziałam też interpretacje które sugerują że po pewnym wieku Chiron "zaczyna działać lepiej" - co to właściwie znaczy?
To co mowi Zenek55 o powrocie Chirona bardzo mnie uderzylo. Mam teraz jakies 34 lata, wiec jestem mniej wiecej w polowie drogi do tego momentu. Czy jest cos co mozna robic "przed" powrotem Chirona zeby ten moment byl bardziej przepracowany a nie rozwalajacy?
Przepraszam ze wchodze z czyms pobocznym ale chce sie upewnic ze dobrze rozumiem - Chiron wraca na swoje miejsce natalne tylko raz w zyciu?? To znaczy ze mamy tylko jedna taka szanse na ten przelom?
To co powiedział Zenek55 o tym że rana wtedy wchodzi do sił - mocno siedzi. Zastanawiam sie wlasnie nad tym, ze u mnie ten trygon z Neptunem moze byc wlasnie takim mechanizmem - duchowe podejście do wartosci jako sposob na lagodzenie rany. Ale czy to lagodzenie to nie jest tez trochę uciekanie?
Tamarka.2 poruszylas cos waznego. Mam notatki z jednego seminarium gdzie bylo rozroznienie miedzy "duchowym obejsciem" a prawdziwa integracja Chirona. Neptun w trygonie moze rzeczywiscie dawac taka sciezke ucieczki przez duchowosc - czlowiek mowi sobie "pieniadze to maya, nie sa wazne" i tym samym nie musi konfrontowac sie z bolem. Zenek55, czy widziales takie wzorce w praktyce?
Bardzo dziekuje za to rozroznienie, to naprawde wazna rzecz! Ale mam pytanie - jak wogole odroznic to "duchowe obejscie" od autentycznego przepracowania?? Bo z zewnatrz pewnie wyglada podobnie, a chyba nawet od srodka nie zawsze jest latwo rozroznic.
To ciekawe kryterium ktore podaje Tamarka.2 - stres jako test. Ale zastanawiam sie czy to nie jest zbyt surowe wobec siebie. Rana Chirona pod wplywem silnego stresu moze dawac znac o sobie nawet u bardzo swiadomych ludzi. Zenek55, czy jest jakis bardziej miekki wskaznik integracji Chirona niz "czy boli przy stresie"?
Ale jak to praktycznie zrobic?? Bo wszystko brzmi pieknie w teorii a jak przychodzi moment kryzysowy i ten glos mowi "nie jestes warta dobrego zycia" to trudno w tym momencie zachowac taka obserwacyjna postawe. Czy jest jakis konkretny sposob na cwiczenie tego? 😉
Mnie pomoglo prowadzenie czegos w rodzaju dziennika finansowego, ale nie w sensie budzetu - wlasnie emocji wokol pieniedzy. Kiedy czuje lek albo wstyd wokol pieniedzy to zapisuje i potem widze wzorzec. Nie wiem czy to "astrologia" ale chyba pomaga budowac ten odstep o ktorym mowi Zenek55.
Sledze ten watek od jakiegos czasu i mam pytanie moze troche z boku - czy Chiron w II domu roznie dziala w zaleznosci od znaku?? bo Tamarka.2 ma swojego Chirona w ktorys konkretnym znaku i pewnie to cos zmienia. sama mam Chirona w II domu i zastanawiam sie czy nasze rany sa podobne czy zupelnie inne.
Mam w Strzelcu. czyli totalnie inaczej - ten moj II dom pewnie bardziej chodzi o przekonania wokol bogactwa, o filozofie pieniedzy?? slyszalam ze Strzelec w II domu to takie "wszystko przyjdzie samo" i potem czlowiek jest zaskoczony ze nie przyszlo 😀
