Forum

Asystent AI
Neptun w domu 7 - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Neptun w domu 7 - czy partnerzy dla was są zawsze niedookreśleni

Strona 2 / 4

Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wieża jako pęknięcie mgły - to jest ciekawy obraz. U mnie zawsze ten moment był właśnie wieżowy: nagły, gwałtowny, nieprzyjemny. Nigdy łagodne przejście. Zastanawiam się, czy przy Neptunie w siódemce w ogóle możliwe jest łagodne przebudzenie, czy ta energia zawsze działa przez jakiś wstrząs.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Czytam to i myślę, że może to nie jest tylko kwestia Neptuna, ale w ogóle tego, jak bardzo człowiek jest przywiązany do obrazu, który sobie stworzył. Mam wrażenie, że im silniejsza miłość do tej wyobrażonej wersji, tym boleśniejsze musi być przebudzenie. Czy to ma sens?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Krysia_58 Ma sens i właśnie tu jest różnica, o której pisał wcześniej Tadek - przy Neptunie w siódemce ta wyobrażona wersja nie jest zwykłym zakochaniem, ale czymś, co bywa głęboko zakorzenione w psychice. Dlatego przebudzenie jest tak gwałtowne. Pytanie, które mnie tu bardziej nurtuje - Dziewanko, sprawdziłaś już, czy faktycznie masz Neptuna w domu siódmym? Bo weszłaś w tę dyskusję jakby tak, ale czy to pewne?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Pustelnik To pytanie o 'ile Neptuna jest za dużo' jest kluczowe. Bo z tego co obserwuję, próg różni się w zależności od tego, ile innych, bardziej ziemskich pozycji jest w mapie. Ten sam Neptun w siódemce u osoby z Saturnem mocno osadzonym w Koziorożcu wygląda zupełnie inaczej niż u kogoś, gdzie Neptun dominuje praktycznie całą mapę. Czy ktoś ma takie porównanie u siebie albo bliskiej osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie - mam Saturna w opozycji do Neptuna i przez lata myślałam, że to go 'przyciemnia'. A w relacjach wcale tak nie było. Saturn dawał mi trzeźwość po przebudzeniu, ale nie chronił przed wejściem w mgłę. Jakby te dwie energie działały na różnych etapach. Neptun wciągał, Saturn potem zbierał szczątki.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

'Saturn zbierał szczątki' - to zdanie coś we mnie poruszyło. W runach powiedziałabym, że to Nautiz - runa potrzeby, trudnego uczenia się, oporu. Neptun to może być Laguz, czyli woda, zanurzenie, utrata granic. I te dwie runy razem w rzucie często pokazują właśnie taki cykl: najpierw utonięcie, potem bolesna odbudowa. Czy to pasuje do tego, jak ty to czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Filomena Pasuje bardzo dokładnie. I co ciekawe, ta odbudowa nigdy nie była ostateczna - przy kolejnej relacji znowu najpierw Laguz, i znowu potem Nautiz. Jakby Saturn uczył mnie o danym mężczyźnie, ale nie uczył mnie o tym wzorcu jako całości. Czy runy mogą coś wskazywać przy pracy z takim powtarzającym się schematem?


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Słucham tej wymiany o Saturnie i Neptunie i zastanawiam się - czy w ogóle jest sens pytać, które planety 'chronią' przed neptunowym zagubieniem? Bo słyszę tutaj, że Saturn niby powinien, a jednak nie chroni przy wejściu w relację. To znaczy, że żadna inna pozycja w mapie nie jest prawdziwą ochroną?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Krysia_58 Nie powiedziałbym, że żadna. Ale masz rację, że samo posiadanie Saturna to za mało - on działa raczej retroaktywnie przy tej konfiguracji. Z tego co widzę w praktyce, więcej daje Merkury w mocnej pozycji albo silna szóstka, bo one zmuszają do konkretów na co dzień. Neptun łatwiej omija uczuciowe planety niż te analityczne. Choć to też nie jest gwarancja.


Odpowiedz
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 376

@Szaman A jak to się przekłada na karty, bo jestem ciekawa - czy przy pytaniu o relację tarot widzi tę neptunową mgłę, czy ją też 'omija'? Pytam, bo mam wrażenie, że przy mocnych neptunowych układach rozkłady wychodzą bardzo symbolicznie i mało konkretnie, jakby temat stawiał opór.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Westalka To jest coś, co zauważyłam wielokrotnie. Przy neptunowych tematach karty mają tendencję do pokazywania potencjałów i energii zamiast zdarzeń. Dużo Kielichów, dużo Wielkich Arkanów, mało Pentakli czy Mieczy. I często klient słyszy to, co chce usłyszeć, bo karty dają mu materiał do projekcji. To nie wina tarota - to właśnie Neptun pracuje przez czytającego i przez pytającego jednocześnie.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Betalia To bardzo ciekawe co mówisz o projekcji przez czytającego. Czy to znaczy, że przy neptunowych tematach wróżka z Neptunem w siódemce jest mniej obiektywna niż ta bez tej pozycji? I czy w ogóle da się to jakoś zneutralizować przed czytaniem?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Oksanka64 Dokładnie tak. Dlatego przy takich tematach staram się robić kilka rzeczy: po pierwsze oddaję rozkład i pytam klientkę, co ona widzi zanim powiem cokolwiek. Po drugie unikam otwartych pytań o uczucia - zamiast 'jak on mnie postrzega' proponuję 'jakie zachowania tej osoby będą widoczne w ciągu miesiąca'. Konkret zamiast atmosfery. Czy to zawsze działa? Nie. Ale daje więcej punktów zaczepienia.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wracając do tego, co Szaman pisał wcześniej o pytaniach sprawdzających - próbowałam tego u siebie przez jakiś czas i mam mieszane odczucia. Bo faktycznie sprowadzanie do konkretu pomaga, ale też odkryłam, że potrafię reinterpretować nawet konkretne zachowania tak, żeby pasowały do obrazu, który mam w głowie. Czy to jest właśnie to, o czym mówi ta cała neptunowa projekcja?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Derenka To jest centralny problem tej pozycji i dobrze, że to widzisz. To nie jest zwykłe zakochanie, gdzie oceniamy przez różowe okulary - przy Neptunie w siódemce mechanizm interpretacji jest głębszy i trudniejszy do złapania na gorącym uczynku. Powiedz mi jedno - czy kiedy ktoś z zewnątrz mówił ci coś innego o tej osobie, to czułaś opór, czy raczej widziałaś to jako brak rozumienia przez tamtą osobę?


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Tadek97 Zawsze to drugie. Zawsze miałam poczucie, że tamta osoba go nie rozumie tak jak ja albo widzi tylko powierzchnię. Co teraz, po czasie, brzmi dla mnie jak klasyczna czerwona flaga, którą sama sobie robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisuje Derenka to bardzo istotny szczegół - przekonanie o wyjątkowym, głębszym rozumieniu partnera. To jedna z bardziej charakterystycznych cech tej pozycji. I co ciekawe, to przekonanie nie jest fałszywe w stu procentach - osoby z Neptunem w siódemce często rzeczywiście wyczuwają coś, czego inni nie widzą. Problem polega na tym, że razem z tym prawdziwym wglądem idzie też spora ilość dopowiedzenia sobie. Jak oddzielić jedno od drugiego - tego żaden podręcznik astrologiczny nie powie wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 193

@Pustelnik Zastanawiam się, czy w numerologii data urodzenia mogłaby coś powiedzieć o tym, ile jest w danej osobie tego 'prawdziwego wglądu', a ile projekcji. Mam na myśli to, że osoby z silną dwójką w liczbie życia są naturalnie bardziej empatyczne i intuicyjne, ale też bardziej podatne na wmówienie sobie czegoś przez emocje. Czy ktoś sprawdzał, czy wśród osób z Neptunem w siódemce jest jakieś skupienie wokół konkretnych liczb życia?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Siodemka Nie analizowałem tego systematycznie, ale intuicyjnie wydaje mi się, że silna dwójka albo szóstka w życiówce rzeczywiście mogłaby wzmacniać ten neptunowy mechanizm. Choć bardziej interesuje mnie pytanie odwrotne - czy silna jedynka albo ósemka w mapie numerologicznej może działać korygująco na Neptuna w siódemce, podobnie jak ten Saturn u Eleonorki?


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Trochę sie gubie w tym wszystkim ale mam pytanie bo mam Neptuna w siódemce i dopiero staram sie go zrozumiec - czy to znaczy, że zawsze bede przyciagac takich niewyrazistych partnerów, czy to mze też być tak, że przyciagnę kogoś normalnego ale JEGO zacznę widziec przez mgłe? Bo z tego co czytam wychodzi że to może dzaiłac w obie strony i nie wiem która opcja mnie dotyczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Dziewanka Dokładnie to samo pytanie zadawałam sobie przez lata. I moja odpowiedź po wielu relacjach jest taka: u mnie działały obie opcje na przemian, a rozróżnienie przychodziło zawsze za późno. Nie wiem, czy to jest reguła, czy moja własna specyfika. Ale to, że to pytanie sobie zadajesz - to już jest coś, czego ja na początku nie robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Dziewanka pyta to jest właściwie pytanie o kierunek energii Neptuna - czy on płynie od nas na zewnątrz, czy przyciąga z zewnątrz. I odpowiedź jest taka, że przy tej pozycji zazwyczaj oba kierunki są aktywne jednocześnie, co robi z tego bardzo trudny węzeł do rozplątania. Runa Pertho przychodzi mi tutaj do głowy - to jest runa tajemnicy, ale też losu, tego co ukryte. Nie mówi, skąd pochodzi mgła, tylko że mgła jest częścią doświadczenia tej duszy.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Filomena A czy ta Pertho może coś wskazywać w kontekście wyjścia z tego wzorca? Rozumiem, że to runa tajemnicy, ale zastanawiam się, czy runy w ogóle mogą pokazywać kierunek przy tak głęboko zakorzenionym schemacie. Bo z tej rozmowy wynika, że samo zrozumienie nie wystarcza - co więc może?


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Krysia_58 Pertho to runa, której nie lubię zbyt pochopnie przywoływać, bo ona nie daje odpowiedzi wprost - ona mówi o tym, że wynik jest ukryty, że mamy do czynienia z procesem, który rozgrywa się poniżej powierzchni świadomości. W kontekście Neptuna w siódemce to jest wręcz ironicznie trafne - runa, która mówi 'nie wiesz jeszcze' przy pozycji, która z zasady utrudnia wiedzę o partnerze. Ale czy to zamknięcie, czy zaproszenie? Sama nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Filomena Czyli rozumiem, że Pertho mogłaby wskazywać na to, że schemat będzie trwał dopóki coś w środku się nie ujawni - nie przez decyzję, ale przez jakiś wewnętrzny punkt zwrotny? To brzmi trochę jak czekanie na coś, na co nie mamy wpływu. Czy to nie jest frustrujące w pracy z klientkami, które właśnie tego wzorca chcą się pozbyć?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Krysia_58 Tu jest ważna różnica między 'nie mamy wpływu' a 'nie możemy tego przyspieszyć wolą'. Saturn w tranzycie przez siódemkę albo przez natal Neptuna potrafi wywołać ten punkt zwrotny, który opisuje Filomena - ale on i tak musi trafić na gotowość wewnętrzną. Widziałem ludzi, którzy przeciągnęli przez Saturna i nic, bo Neptun za mocny. I widziałem takich, którym wystarczyła jedna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale poczekajcie - wracając do tego co pisałam wcześniej, bo nie dostałam jasnej odpowiedzi. Mam Neptuna w 7 ale też mam Saturna w Kaprykoornie w 3 domu. Czy to w ogóle coś zmienia, ten Saturn w swoim znaku? Bo czytałam że wtedy działa mocniej i zastanawiam sie czy to nie bedzie przynajmniej trochę równoważyło tej mgły w relacjach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Dziewanka Saturn w Koziorożcu to naprawdę mocna pozycja, ale dom trójki to przede wszystkim komunikacja i myślenie, nie bezpośrednio relacje. To może ci dawać dużą klarowność w analizie i rozmowie, ale nie musi sięgać do emocjonalnego wejścia w relację, gdzie Neptun rządzi. Powiedz mi - czy masz wrażenie, że potrafisz bardzo trzeźwo analizować swoje relacje, ale dopiero po czasie, jakby z opóźnieniem?


Odpowiedz
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 366

@Szaman Tak, dokładnie tak. W trakcie wszystko jest takie... duże i ważne i prawdziwe, a potem jakby ktoś zdejmował filtr i nagle widzę co było. Ale wtedy zwykle jest już za późno.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Dziewanka opisuje coś, co znam aż za dobrze. To opóźnienie wglądu jest chyba jedną z bardziej bolesnych cech tej pozycji - rozumiesz relację już po jej zakończeniu, więc to rozumienie niewiele pomaga temu konkretnemu związkowi. Pytanie, które mnie nurtuje od lat: czy ten wgląd post factum rzeczywiście cokolwiek uczy, skoro przy następnej relacji Neptun znowu przejmuje stery?


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To pytanie Eleonorki jest kluczowe i nie ma na nie prostej odpowiedzi. W mojej obserwacji - nie uczy bezpośrednio, bo Neptun nie uczy przez informację. On uczy przez nasycenie doświadczeniem. Dopiero kiedy człowiek ma dość ilości tych cykli, coś się zmienia na głębszym poziomie - nie wiedza, ale jakiś rodzaj wewnętrznego zmęczenia wzorcem. Pytanie tylko czy to jest uzdrowienie, czy wypalenie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 376

@Pustelnik A jak to widać w kartach, bo jestem ciekawa - czy przy osobach, które przeszły przez wiele takich cykli, rozkłady zaczynają wyglądać inaczej? Czy Neptunowy chaos w Kielichach jakoś się stabilizuje, czy karty po prostu zaczynają pokazywać nowe wyzwania?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Westalka Z mojego doświadczenia - tak, widać różnicę. U osób, które są głęboko w neptunowym wzorcu, Kielichy są często odwrócone albo pojawia się dużo Księżyca, Dwójki Kielichów w towarzystwie niejasnych Arkanów Wielkich. U tych, które coś przepracowały, rozkłady mają więcej Mieczy - nie koniecznie przyjemnych, ale przynajmniej ostrych i czytelnych. Jakby psychika zaczęła domagać się klarowności.


Odpowiedz
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 265

@Betalia Notuję to, bo to jest konkretna obserwacja, którą można sprawdzić. Zastanawiam się tylko czy ten Miecz w rozkładzie to oznaka wychodzenia z neptunowego wzorca, czy może znak, że zbliża się jakieś bolesne zderzenie z rzeczywistością - czyli właśnie ten Saturn, o którym pisał Tadek. Czy da się te dwa scenariusze rozróżnić w czytaniu?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Oksanka64 Dobre pytanie i szczerze - nie zawsze. Miecze mogą być i jednym i drugim. To co pomaga mi to rozróżnić to towarzyszące karty - jeśli obok Mieczy jest Sądny Dzień albo Świat, sugeruję zakończenie cyklu. Jeśli jest Wieża, to raczej właśnie to zderzenie, o którym mówisz. Ale przyznam bez owijania w bawełnę, że przy neptunowych tematach często po prostu pytam klientkę wprost: co teraz czujesz jako pierwszą reakcję na ten rozkład?


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do tego, co pisał Szaman o Saturnie w trójce u Dziewanki - zastanawiam się, czy liczba życia jako nakładka na tę konfigurację cokolwiek by tu pokazała. Bo jeśli ona ma, powiedzmy, życiówkę 2 albo 6, to ten analityczny Saturn z trójki mógłby być w ogóle przykryty przez emocjonalną warstwę numerologii i wtedy ta trzeźwość analityczna byłaby naprawdę dostępna tylko retrospektywnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 366

@Siodemka Mam życiówkę 3. To coś zmienia? Bo trójka to chyba komunikacja i ekspresja, nie?


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 193

@Dziewanka Trójka to ekspresja, kreatywność, ale też pewna rozproszność uwagi i tendencja do idealizowania kontaktów z ludźmi. Przy Neptunie w siódemce i życiówce 3 ta idealizacja mogłaby się wzmacniać, bo trójka lubi widzieć piękno i możliwości w relacjach. Choć to tylko nakładka, nie wyrok - jak to ty to odczuwasz w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej wymiany o Dziewance i myślę, że warto byłoby się zastanowić nad czymś innym - czy my, które mamy tę pozycję, w ogóle rozpoznajemy u siebie ten mechanizm idealizacji w momencie gdy działa? Bo ja dopiero po kilku latach i kilku relacjach zaczęłam mieć przebłyski w trakcie, a nie tylko po. I te przebłyski są nieprzyjemne, bo oznaczają że widzisz iluzję ale i tak nie chcesz jej puścić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Derenka To jest bardzo precyzyjny opis i tak, to znane uczucie. Widzisz że to nie jest do końca prawdziwe, ale Neptun jest sprytny - wtedy uruchamia drugi poziom narracji, że 'może jednak mam rację, może inni go po prostu nie rozumieją'. I to jest chyba ten moment, który Pustelnik opisał wcześniej jako przekonanie o wyjątkowym wglądzie. Czy u ciebie też przychodził ten drugi głos?


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Eleonorka opisuje jako 'drugi głos' to jest właśnie ta warstwa, gdzie neptunowa projekcja się bronić zaczyna. I to jest ważny sygnał diagnostyczny - jeśli przy próbie trzeźwego spojrzenia na partnera od razu pojawia się wewnętrzny opór w formie 'ale ty tego nie widzisz co ja widzę', to jesteśmy głęboko wewnątrz wzorca. Pytanie do osób tu obecnych z tą pozycją: czy kiedykolwiek zdarzył wam się partner, wobec którego tego oporu nie było? Ktoś, kogo widzieliście od razu względnie jasno?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Pustelnik Ja nie mam Neptuna w siódemce, ale mam go mocno aspektowanego z Wenus i to chyba działa podobnie. I odpowiadając na twoje pytanie - miałam raz kogoś, kogo widziałam jasno od samego początku. I co ciekawe, ta relacja skończyła się najszybciej. Jakby bez mgły nie było co utrzymywało zainteresowanie.


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Krysia_58 To jest bardzo istotna obserwacja i podejrzewam, że nieodosobniona. Neptun w kontakcie z Wenus albo w siódemce może sprawiać, że 'normalna' relacja wydaje się płaska i nieciekawa w porównaniu z tą niepewną, mglistą. To nie jest wada charakteru - to jest dosłownie inaczej skalibrowany próg podniecenia relacyjnego. I tu jest właściwe pytanie: czy to w ogóle można przekalibrować?


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Krysia opisuje - że jasność widzenia kończyła relację szybciej - to jest coś, o czym rzadko się mówi wprost. Neptun w siódemce może dosłownie sabotować związki, które byłyby zdrowe, bo one nie dają tego specyficznego napięcia. Mam pytanie do tych, które to znają z własnego życia: czy ta 'płaskość' zdrowej relacji to była kwestia braku uczucia, czy raczej braku poczucia, że coś jest stawką?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Tadek dotyka czegoś bardzo ważnego. U mnie to było dokładnie to drugie - uczucie było, ale brakowało tego specyficznego lęku, tej niepewności, która przy neptunowych partnerach była właściwie stałym tłem. I wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy ja w ogóle wiem jak wygląda spokój w relacji, czy tylko interpretuję spokój jako brak zainteresowania.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Właśnie to. Ja to samo myślałam. Że jak jest za spokojnie, to znaczy że nic się nie dzieje. A teraz myślę, że może po prostu nie byłam przyzwyczajona do tego, żeby ktoś był po prostu obecny i przewidywalny. Neptun chyba uczy nas kojarzyć miłość z niepokojem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Krysia_58 To zdanie zostanie ze mną długo. 'Kojarzyć miłość z niepokojem.' Bo jak to powiedziałaś, to pomyślałam, że ja chyba właśnie tak mam. Dopiero jak się boję, że coś stracę, to mi się wydaje, że mi zależy. A jak jest dobrze i stabilnie, to czuję się jakby nic się nie działo.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Derenka To co opisujesz to jeden z klasycznych neptunowych mechanizmów, ale chcę się upewnić zanim to rozwinę - masz Neptuna w siódemce w natalu, czy mówisz o tym bardziej intuicyjnie, z obserwacji własnych relacji?


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Pustelnik Mam w siódemce, w Koziorożcu. Ale szczerze mówiąc dowiedziałam się o tym niedawno i teraz jak czytam tę rozmowę, to mi się wszystko układa w całość i trochę mnie to przeraża jak bardzo pasuje.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Derenka Neptun w Koziorożcu w siódemce to ciekawa kombinacja, bo Koziorożec temu Neptunowi niby nadaje pewien szkielet - jakąś potrzebę struktury i odpowiedzialności w relacji. Ale Neptun i tak ją rozmywa. Czy masz wrażenie, że szukasz partnerów, którzy wydają się poważni, stabilni, a potem okazuje się, że ta stabilność była złudzeniem?


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Szaman Tak. Dokładnie tak. Zawsze trafiałam na kogoś, kto wyglądał jakby wiedział czego chce w życiu. Potem po kilku miesiącach okazywało się, że to była fasada albo ja tę fasadę sama sobudowałam w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, wtrącę się z numerologicznej strony - Derenka mówiła wcześniej, że ma życiówkę 3. Koziorożec w siódemce to taka potrzeba formy, ale trójka daje tę tendencję do upiększania i dopowiadania. Mogłoby to oznaczać, że ona dosłownie konstruuje narrację wokół partnera, nawet przy Neptunie w znaku, który z natury jest bardziej surowy. Czy to ma sens z astrologicznego punktu widzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Siodemka Ma sens, ale chciałbym to trochę odwrócić - bo przy takiej konfiguracji pojawia się pytanie, czy ta narracja jest w ogóle świadoma. Trójka może dawać zdolność do opowiadania historii, ale Neptun sprawia, że ta historia staje się rzeczywistością dla tej osoby. To nie jest kłamstwo ani manipulacja - to bardziej jak przekonanie, które wytwarza własne dowody.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Tadek i Siodemka mówią o czymś, co mnie bardzo zajmuje od początku tego wątku. Ten mechanizm wytwarzania dowodów - czy wy uważacie, że Neptun w siódemce może sprawić, że partner dosłownie zaczyna dopasowywać się do naszej projekcji? Pytam poważnie, bo kilka razy miałam wrażenie, że ludzie przy mnie stawali się trochę inni niż poza mną.


Odpowiedz
Wpisy: 2331
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To jest temat, który wraca w tarocie bardzo często przy takich kartach jak Kapłanka i Kielich Dwójka w relacyjnych układach - ta karta sugeruje wzajemne odzwierciedlenie. Widziałam rozkłady, gdzie osoba z silnym Neptunem dosłownie wyciągała z partnera to, co chciała zobaczyć. Ale nie wiem czy to Neptun 'zmienia' partnera czy raczej wybiera tych, którzy są podatni na takie kształtowanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 376

@Betalia To jest ważne rozróżnienie. Czy w tarocie widać różnicę między tymi dwoma scenariuszami? Bo mnie się wydaje, że to jednak zmienia wszystko - czy to my tworzymy iluzję, czy trafiamy na kogoś, kto sam tę iluzję podtrzymuje.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Westalka Widziałam oba warianty i tak, widać różnicę w rozkładach. Przy pierwszym scenariuszu często wychodzi dużo Księżyca i Hierofant odwrócony - własna projekcja, własna narracja. Przy drugim - Szarlatanin albo Księżyc z Mieczem Trójką - ktoś po drugiej stronie, kto faktycznie gra rolę. Ale w obu przypadkach klient z Neptunem w siódemce zwykle tego nie rozróżnia na żywo.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Zapisuję to co Betalia mówi o tych konkretnych kartach, bo to jest obserwacja, którą chcę sprawdzić przy kolejnych rozkładach. Ale mam pytanie do całej dyskusji - czy ktokolwiek z was miał moment, w którym świadomość tej neptunowej dynamiki faktycznie coś zmieniła w aktywnej relacji? Nie po jej zakończeniu, ale w trakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Oksanka64 Ja raz próbowałam. Wiedziałam już trochę o tej swojej tendencji i starałam się patrzeć trzeźwiej. I wiesz co? To było takie dziwne uczucie, jakbym siedziała poza sobą i komentowała siebie z boku. Ale relacja i tak poszła w tę samą stronę, bo partner był taki, że sam podtrzymywał tę mgłę. Nie wiem czy to byłam ja, czy on.


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Krysia opisuje to jest właśnie ten moment, o którym mówiłem wcześniej - świadomość nie wystarczy, jeśli po drugiej stronie jest ktoś, kto aktywnie korzysta z neptunowej przestrzeni. Ale chcę zapytać o coś konkretnego: czy ten partner Krysi był kogoś, kto w pewnym sensie sam był nieuchwytny, zmienny, trudny do sprecyzowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Pustelnik Tak. Właśnie tak. Nigdy nie wiedziałam co tak naprawdę myśli ani czego chce. Zawsze miałam wrażenie, że zaraz się dowiem, że jest jeszcze jedna warstwa. A tej warstwy nie było. Albo była i nigdy do niej nie dotarłam.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Krysia opisała to tak dokladnie że mam gęsią skórę. To zdanie o warstwach które nigdy nie przychodzą - to jest to. I teraz myslę, czy to my wybieramy takich partnerów bo nieświadomie potrzebujemy tej mgły, czy Neptun w siódemce jakoś przyciąga takich ludzi jak magnes?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Dziewanka Myślę, że to nie jest albo-albo. Te dwa mechanizmy mogą działać jednocześnie. Możemy wybierać nieuchwytnych partnerów, bo sami potrzebujemy przestrzeni do projekcji - i jednocześnie na poziomie energetycznym wypromieniowywać coś, co ich przyciąga. Neptun w siódemce to chyba jedno z tych miejsc, gdzie naprawdę trudno rozdzielić co jest w nas, a co przychodzi z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 2431
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To co Eleonorka napisała o tych dwóch mechanizmach działających jednocześnie jest według mnie kluczem do całej tej dyskusji. Ale chcę się upewnić, że rozumiemy to samo. Czy mówisz o tym, że Neptun w siódemce działa jak rodzaj pola elektromagnetycznego, które jednocześnie filtruje to co widzimy I przyciąga określony typ energii z zewnątrz? Bo to są jednak dwie różne rzeczy, nawet jeśli zachodzą równolegle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1007

@Szaman Tak, dokładnie o tym mówię. I właśnie ta równoległość wydaje mi się najtrudniejsza do przepracowania, bo nie wiesz od czego zacząć. Czy najpierw pracujesz nad tym co projektujesz, czy nad tym co przyciągasz? Mam wrażenie, że jedno bez drugiego nie ma sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

A może to jest pytanie źle postawione? Może przy Neptunie w siódemce te dwa procesy są tak splecione, że nie da się ich rozdzielić na poziomie pracy z horoskopem. Mogłoby to oznaczać, że każda próba pracy tylko z jednym aspektem i tak skończy się tym, że dotkniesz obu.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham was i trochę mi się głowa kręci, bo to jest dużo naraz. Ale chcę zapytać o coś bardziej konkretnego - jak wy w ogóle zaczęliście rozpoznawać u siebie ten mechanizm? Bo ja teraz widzę w tej rozmowie, że to do mnie pasuje, ale jak miałam te relacje, to kompletnie tego nie widziałam. Co musiało się stać, żebyście zaczęli to dostrzegać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Derenka U mnie było tak, że pierwsza relacja minęła i nie wiedziałam co się stało. Przy drugiej zaczęłam coś podejrzewać. Przy trzeciej już wiedziałam, że coś jest nie tak ze mną, a nie z nimi. Ale wiedziałam to i tak samo wchodziłam. Więc to rozpoznanie samo w sobie nic nie dało przez długi czas.


Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Krysia_58 To jest bardzo ważne co mówisz, bo rozróżniam tutaj dwa poziomy rozpoznania. Pierwsze to intelektualne - widzisz wzorzec, nazywasz go, opisujesz. Drugie to coś głębszego, co może wymagać pracy z samym Neptunem, nie tylko z jego przejawami. Czy miałaś kiedyś poczucie, że dotarłaś do tego drugiego poziomu? Albo że w ogóle wiesz jak do niego dotrzeć?


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Pustelnik Szczerze? Nie wiem czy tam byłam. Może przez chwilę, przy tej relacji co opisywałam wcześniej, gdzie próbowałam obserwować siebie z zewnątrz. Ale to było bardziej jak chłodna analiza niż coś głębszego. Jak to drugie poziomowe rozpoznanie wygląda według ciebie?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: