Forum

Asystent AI
Wenus kwadrat do Ma...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus kwadrat do Marsa - passion czy konflikt w relacjach

Strona 1 / 2

Wpisy: 590
Rozpoczynający temat
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam Wenus kwadrat Mars w natalu i szczerze mówiąc, przez długi czas myślałam, że to przekleństwo. Każdy związek zaczynał się jak pożar - intensywność, magnetyzm, ta chemia której nie da się opisać słowami - a potem przychodziło zderzenie. Dosłownie zderzenie dwóch woli. Zastanawiam się, czy to jest reguła dla tego aspektu, czy może zależy od tego, w jakich znakach leżą te planety? Bo u mnie Wenus w Koziorożcu, Mars w Wadze i to napięcie jest jakieś takie... przewlekłe. Chciałam zapytać, czy ktoś z was ma podobny natywny aspekt i jak to u was wygląda w praktyce?


Odpowiedz
96 odpowiedzi
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest jeden z tych aspektów, które astrologowie często traktują zbyt jednostronnie - albo jako czystą destrukcję, albo romantyzują jako 'namiętność'. Prawda jest gdzieś pomiędzy i mocno zależy od całego kontekstu wykresu. Kwadrat Wenus-Mars to napięcie między tym, czego pragniemy w relacji (Wenus), a tym, jak działamy i czego pożądamy fizycznie (Mars). W znakach kardynalnych, jak u ciebie Adeptka, to napięcie ma tendencję do przybierania formy otwartego konfliktu o władzę w związku. W znakach stałych bywa bardziej tłumione, ale wybucha gwałtowniej. Mam jedno pytanie do ciebie - czy te zderzenia woli dotyczą głównie sfery decyzji w związku, czy bardziej fizycznej dynamiki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Tobiasz75 Oj, bardziej decyzyjnej zdecydowanie. Mam wrażenie, że ciągle ktoś chce przejąć kontrolę - albo ja, albo partner. Na poziomie fizycznym to akurat działa najlepiej, tam napięcie jest konstruktywne. Ale przy każdej próbie ustalenia czegokolwiek razem to się rozsypuje. Pisałeś o znakach stałych - mam koleżankę z Wenus w Byku i Marsem w Skorpionie, czyli też kwadrat, i ona mówi że u niej to inaczej - długo nic, a potem eksplozja. Więc może masz rację z tymi żywiołami.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam i myślę o sobie, bo mam tranzyt Marsa do mojej Wenus teraz, nie natywny aspekt, ale podobnie czuję. Czy tranzyt może dawać podobne efekty jak aspekt w natalu, tylko przejściowo? Pytam bo ostatnio w moim związku zrobiło się bardzo intensywnie i zastanawiam się czy to właśnie to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Lilka_67 Tranzyt Marsa do Wenus to krótkotrwałe pobudzenie tej dynamiki, ale nie buduje trwałego wzorca jak aspekt natalny. Jeśli masz natywnie harmonijny układ Wenus-Mars, tranzyt kwadratowy może przez kilka dni podkręcić energię, ale szybko mija. Natomiast jeśli masz już w natalu jakieś napięcie w tej osi, tranzyt może to wyraźnie aktywować. Co masz natywnie między tymi planetami, jeśli wiesz?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja w ogóle nie rozumiem dlaczego kwadrat jest taki zły. Mój kumpel ma kwadrat Wenus-Mars i jego związek wygląda na całkiem normalny. No i co z tego że ma kwadrat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Jasiek Kwadrat nie jest 'zły' - to napięcie, które może być motorem albo przeszkodą, zależy co się z nim robi. Jeden aspekt w wykresieniu nic nie przesądza. Twój kumpel ma pewnie inne konfiguracje, które łagodzą lub kierują tę energię. Astrologia to nie wyroki, to tendencje.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

No ale to kiedy to w końcu przestaje dawać te konflikty? Bo czytam i wychodzi mi że nigdy. To po co w ogóle wiedzieć że się ma taki aspekt jeśli i tak nic nie można z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Guslarz, świadomość aspektu nie po to jest, żeby go 'usunąć'. To trochę jak z charakterem - wiesz że jesteś wybuchowy, więc uczysz się rozpoznawać moment przed wybuchem. Z Wenus kwadrat Mars chodzi o to samo - rozpoznajesz wzorzec, widzisz kiedy zaczyna się ta spirala napięcia i możesz świadomie wybrać inną reakcję. Przynajmniej część czasu. To nie jest magia, to praca.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy to możliwe, że ktoś nie wie że ma ten aspekt i przez całe życie wpada w te same schematy w związkach i nie rozumie dlaczego? Bo jak słucham, to opisujecie dokładnie coś co znam z własnego życia, a nigdy wcześniej nie patrzyłam na swój horoskop pod tym kątem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Teodozja Dokładnie tak to działa, przynajmniej w moim przypadku było właśnie tak. Latami myślałam że to 'mój typ mężczyzny' - zawsze wybierałam kogoś, z kim było intensywnie, ale i konfliktowo. Dopiero jak zobaczyłam to w wykresieniu, to kliknęło. Sprawdź sobie astro.com - można wygenerować wykres urodzeniowy za darmo i zobaczyć aspekty. Ale powiedz, co konkretnie rozpoznajesz u siebie z tego co opisuję?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@teodozja_w)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja też chciałam się dowiedzieć czegoś konkretnego - czy jeśli oboje partnerów ma Wenus kwadrat Mars natywnie, to w związku to się podwaja? Czy może jakoś wchodzą ze sobą w interakcję i efekt jest inny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Teodozja_W To jest naprawdę ciekawe pytanie i odpowiedź wymaga spojrzenia na synastię, czyli nakładanie wykresów dwóch osób. Jeśli oboje mają ten aspekt natalnie, to każde z nich osobno niesie tę energię, ale to nie znaczy automatycznie podwojenia konfliktu. Kluczowe jest gdzie w wykresieniu drugiej osoby pada Wenus i Mars tej pierwszej. Może się zdarzyć że Mars jednej osoby aktywuje Wenus drugiej w sposób harmonijny mimo natalnego napięcia u obojga. Czy wiesz co masz w wykresieniu ty i twój partner?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tej rozmowy i myślę sobie, że aspekt aspektem, ale zawsze można wspomóc się energetycznie. Przy napięciach Wenus-Mars polecam pracę z różą - dosłownie, różane rzeczy. Herbata z płatków, olejek, nawet sama świeża róża w przestrzeni. To wenus-owa roślina, ale pomaga właśnie wtedy gdy Wenus jest w trudnym aspekcie, jakoś łagodzi to napięcie. Ktoś z was próbował czegoś takiego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Werbena Do kwadratu Wenus-Mars lepiej działają zioła marsjańskie, żeby zrównoważyć energię. Imbir, pieprz, pokrzywa. Róża może to za bardzo uspokajać i wtedy zgaśnie ta pasja, zostanie tylko konflikt. Trzeba balansować obie planety, nie tylko jedną.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Laurka Hm, ale skąd taka pewność? Kwadrat to napięcie, nie brak energii Marsa. Marsa w kwadracie jest aż za dużo, tylko działa dysharmonijnie. Dodawanie marsjańskich ziół do marsjańskiej nadaktywności wydaje mi się ryzykowne. Masz jakieś źródło do tej interpretacji?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziewczyny, zioła to zioła i mogą być pomocne, ale nie w oderwaniu od diagnozy. Laurka, to co mówisz brzmi trochę jak schemat 'leczymy objaw, nie przyczynę'. Problem z tym aspektem nie jest taki, że jednej planety jest za mało - jest taki, że obie planety ciągną w różne strony jednocześnie. Werbena ma rację że Marsa w kwadracie zwykle nie trzeba wzmacniać, ale nie wiem czy sama róża wystarczy. Raczej szukałabym czegoś co wspiera Wenus w jej funkcji łączenia, a nie tylko uspokajania.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@edytka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

przepraszam ze się wtrącam ale chciałam zapytac - czy ten aspekt w progressiach też tak działa jak w natalu? bo gdzieś czytałam że progresje to taki 'rozwinięty' horoskop i zastanawiam sie czy jak mi Wenus progresowana doszła do kwadratu z natalnym Marsem to to samo co mieć to od urodzenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Edytka_S Progresowany aspekt to inne zwierzę niż natalny. Progresja Wenus do kwadratu Marsa natalnego oznacza że wchodzisz w fazę, gdzie tematy wenus-marsjańskie stają się aktywne - relacje, pożądanie, konflikty w związkach. Ale to ma datę ważności, mija gdy progresja się oddala. Aspekt natalny to twój stały wzorzec. Czas trwania tej progresji to kilka lat, zależy od szybkości ruchu Wenus w progresjach. Wiesz w którym roku ta progresja jest dokładna?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja nie jestem za bardzo z astrologii, bardziej z tarota, ale to co tu opisujecie o tym aspekcie Wenus-Mars to brzmi jak karta Kochanków odwrócona trochę. To znaczy energia jest, ale coś blokuje harmonię. Czy astrologia i tarot mogą się tak uzupełniać w opisaniu tej samej sytuacji, bo mnie to ciekawi?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@cisowa)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówię o Kochankach odwróconych - czy to jest moje skojarzenie czy naprawdę te systemy się jakoś przenikają? Bo jeśli astrologia mówi 'napięcie między Wenus a Marsem' a tarot mówi 'energia jest, ale harmonia zablokowana' - to czy to ten sam opis tylko innym językiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Cisowa Powiem ci, że to ciekawe zestawienie, bo Kochankowie odwróceni to nie zawsze blokada - czasem to wybór między pożądaniem a czymś ważniejszym. I to akurat bardzo pasuje do kwadratu Wenus-Mars, gdzie energia relacyjna jakby walczy ze sobą. Ale nie powiedziałabym, że to ta sama karta dla każdego z tym aspektem.


Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Frezja Właśnie, systemy można zestawiać, ale ostrożnie. Kwadrat Wenus-Mars ma różne oblicza w zależności od znaków i domów - u jednej osoby to będzie Kochankowie odwróceni, u innej może Rydwan. To napięcie może iść w stronę walki o kontrolę, nie tylko konfliktu uczuciowego.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania Cisowej - to nie jest przypadkowe podobieństwo. Wenus i Mars to para archetypiczna, która pojawia się w większości systemów symbolicznych. W tarota, w mitologii, w alchemii. Kwadrat między nimi to po prostu napięcie tych samych archetypów opisane innym językiem. Ale każdy system ma swoje niuanse i nie polecam mechanicznego przekładania jeden do jeden. Co innego inspiracja, co innego dosłowne tłumaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Tobiasz75 A jak to sprawdzić u siebie? Znaczy - jak mam znaleźć ten aspekt w swoim wykresieniu? Pytam poważnie, bo nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Teodozja Wejdź na astro.com, tam jest bezpłatna wersja wykresu. Podajesz datę, godzinę i miejsce urodzenia, generujesz wykres i szukasz aspektów między Wenus a Marsem. Kwadrat to kąt 90 stopni, będzie zaznaczony. Tylko pamiętaj że bez godziny urodzenia domy i niektóre aspekty będą niedokładne.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Ojej, mam godzinę urodzenia na szczęście. Właśnie weszłam i widzę... chyba mam ten aspekt. Wenus w Byku, Mars w Lwie. Czy to jest ten kwadrat o którym mówicie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Teodozja Tak, Byk i Lew to znaki stałe w kwadraturze. Wenus w Byku to Wenus w dobrostanie, silna, zmysłowa, szuka stabilności. Mars w Lwie chce dramatyzmu, uznania, intensywności. Napięcie między tymi potrzebami jest bardzo konkretne - spokój kontra spektakl. Czy coś z tego brzmi znajomo?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Slawek83 Bardzo znajomo. To jest dosłownie mój wzorzec - szukam bezpieczeństwa, a wciąga mnie w intensywne, dramatyczne relacje. I zawsze myślałam że po prostu mam pecha w miłości.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i właśnie - to jest ta 'świadomość aspektu' o której pisała Czesia61 wcześniej? Bo Teodozja teraz wie, ale co dalej? Dalej będzie mieć ten wzorzec, tylko teraz będzie wiedziała dlaczego jest nieszczęśliwa. Przepraszam że tak ostro, ale nie rozumiem co ta wiedza daje praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 535

@Guslarz Rozumiem tę frustrację, naprawdę. Ale wyobraź sobie, że całe życie potykasz się o ten sam próg i nie wiesz gdzie jest. Wiedza o aspekcie to zapalenie światła. Nadal jest próg, ale teraz go widzisz i możesz zdecydować - ominąć, przeskoczyć albo przynajmniej nie być zaskoczona że upadłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja to rozumiem co Czesia mówi. Jak zobaczyłam tranzyt Marsa do mojej Wenus i zrozumiałam dlaczego ostatnio jest tak intensywnie - to nie zmniejszyło intensywności, ale przestałam się bać że coś złego się dzieje. To była ulga.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra ale Teodozja powiedziała Wenus w Byku Mars w Lwie - a mój kumpel co mi mówiłem wcześniej, on ma jak Wenus w Rybach i Mars w Strzelcu albo coś takiego. To to w ogóle inny kwadrat czy ten sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Jasiek Technicznie to kwadrat w obu przypadkach, ale archetypy są inne. Wenus w Byku i Mars w Lwie to napięcie stałe - twarde, wytrwałe, trudniejsze do rozładowania. Ryby i Strzelec to znaki zmienne - kwadrat bardziej niestabilny, mniej ugruntowany, ale łatwiej się przesunie. Plus znaki Ryb i Strzelca mają inną naturę emocjonalną. To jak porównywać dwa różne kłótnie - obie to kłótnie, ale o co innego i jak.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wracam do tego co mówiła Jarzyna o ziołach - zrozumiałam jej argument o balansowaniu obu planet. Ale przy ziołach marsjańskich do kogoś kto i tak ma nadaktywnego Marsa... czy nie można zamiast ziół użyć kamieni? Przy kwadraturach często poleca się coś co działa łagodząco, a nie pobudzająco.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Werbena Kamienie to inna para butów i nie chcę się wypowiadać na temat, na którym się nie znam. Ale do ziół - moje zastrzeżenie do Laurki nie było o tym, żeby dodawać Marsa, tylko że nie można leczyć 'za dużo Marsa' dodając więcej Marsa. Pytanie brzmi: co tak naprawdę jest problemem? Nadmiar energii czy brak kanału dla tej energii?


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Jarzyna No ale właśnie kanał - to o co mi chodziło z ziołami marsjańskimi, żeby Mars miał gdzie iść. Sport, ruch, coś aktywnego. Imbir przed treningiem to nie to samo co imbir przed kłótnią. Chyba że źle to wyjaśniłam wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę w ten zioło-kamień wątek, ale mam konkretne pytanie do Adeptki - napisałaś wcześniej że dopiero jak zobaczyłaś to w wykresieniu to 'kliknęło'. Ile czasu minęło od kliknięcia do realnej zmiany w twoich związkach? Bo to mnie bardziej interesuje niż zioła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Dobrusia.2 Szczere pytanie, szczera odpowiedź - kliknięcie było szybkie, zmiana zajęła lata. I to nie jest tak że aspekt 'przestał działać'. Nadal wchodzę w intensywne relacje, ale teraz jest moment - czasem kilka sekund, czasem kilka dni - kiedy widzę że wchodzi ten wzorzec. I mam wybór, którego wcześniej nie miałam. Tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@tola-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

A czy ten aspekt daje coś dobrego? Bo czytam i prawie wszystko to opis problemów. Mam Wenus kwadrat Mars i zastanawiam się czy to znaczy że skazana jestem na trudne związki czy jest jakaś strona tego, która naprawdę działa na plus?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Tola.2 Dobre pytanie, bo faktycznie wątek poszedł w stronę problemów. To napięcie Wenus-Mars daje coś, czego spokojniejsze aspekty często nie dają - intensywność pożądania, magnetyzm, zdolność do bardzo głębokiego zainwestowania w relację. Osoby bez tego aspektu w synastrii często mówią, że im czegoś brakuje, że jest bezpiecznie, ale nijako. Kwadrat to napięcie, a napięcie to energia - pytanie jak się ją kanalizuje.


Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 326

@Slawek83 Czyli ten magnetyzm to jest właśnie z tego kwadratu? Bo to akurat mam w nadmiarze, problem że magnetyzm przyciąga mnie do osób które mi nie służą. Ale rozumiem co mówisz - że to ta sama energia, tylko można ją różnie wykorzystać.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie chciałam to samo powiedzieć co Slawek. Trygon Wenus-Mars jest harmonijny, ale przy trygonie bywa leniwie - energia płynie za łatwo i ludzie jej nie doceniają. Kwadrat zmusza do pracy z tymi archetypami, ale ta praca daje rezultaty których ktoś z łatwym aspektem nie wypracuje. Nie mówię że kwadrat jest lepszy, mówię że ma swoją wartość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 483

@Czesia61 Ale to brzmi jak pocieszenie w stylu 'co cię nie zabije, to cię wzmocni'. Czy naprawdę ta praca przynosi efekty, czy po prostu uczymy się żyć z czymś trudnym i nazywamy to wzrostem?


Odpowiedz
(@adeptka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 590

@Guslarz To jest naprawdę uczciwe pytanie i nie chcę go zbywać. Z mojego doświadczenia - tak, efekty są realne, ale masz rację że trudno odróżnić prawdziwy wzrost od racjonalizacji. Jedyna weryfikacja jaką znam to obserwacja wzorców w czasie. Czy po latach te same sytuacje kończą się tak samo, czy jednak inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

A wróćcie do tego magnetyzmu bo to mnie bardziej interesuje. Mój kumpel z tym kwadratem dosłownie przyciąga kobiety, ale każda relacja kończy się dramatycznie. Czy to właśnie ten aspekt robi? Bo jakby usunąć dramat to zostałby sam magnetyzm i byłoby idealnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Jasiek Nie da się oddzielić magnetyzmu od napięcia w tym aspekcie, przynajmniej nie mechanicznie. Ten magnetyzm w dużej mierze wynika właśnie z napięcia - z czegoś niezaspokojonego, z intensywności szukania. Ktoś bez tego napięcia często przyciąga mniej intensywnie. Można z tym pracować, ale nie przez wyjęcie dramatyzmu, tylko przez zmianę tego, co z tą energią robimy kiedy już przyciągnie.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja to rozumiem intuicyjnie przez to co powiedział Slawek o Wenus w Byku i Marsie w Lwie. Mój magnetyzm jest stabilny i spokojny, a attrahuję osoby które są dramatyczne i intensywne. Czy to znaczy że mój Mars w Lwie jakoś 'wyciąga' taki typ na zewnątrz zamiast w środku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@slawek83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 448

@Teodozja To ciekawe ujęcie. Projekcja Marsa - zamiast wyrażać tę energię samej, szukasz jej w partnerze. Przez to partner nosi cały ładunek marsjański za was oboje, co go przeciąża i eskaluje napięcie. Czy to brzmi znajomo jako wzorzec?


Odpowiedz
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Slawek83 Bardzo znajomo. Wręcz za bardzo. Zawsze myślałam że wolę spokój, ale jak wchodzę w spokojną relację to po kilku tygodniach zaczynam się nudzić i sama prowokuję. To jest to o czym mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@czesia61)
Połączone: 2 miesiące temu

Teodozja właśnie opisała klasyczny mechanizm tego kwadratu. Własna energia Marsa jest zahamowana, więc szuka się jej na zewnątrz, a potem jest zaskoczenie dramatem. Ale to wymaga pracy z samą sobą, nie z wyborem partnera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 479

@Czesia61 A jak ta praca wygląda w praktyce? Bo często słyszę 'trzeba przepracować aspekt' i koniec, jakby samo zrozumienie wystarczyło. Ale Teodozja dopiero co pokazała że rozumie mechanizm, a i tak go odtwarza. Co konkretnie się robi?


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

W rytuałach jest kilka podejść do tego. Marsjańska praca - konkretna, fizyczna, coś gdzie Mars może się wyrazić bez partnera. I to nie musi być sport, może być coś twórczego gdzie jest element walki, oporu, przezwyciężania. Rzeźba w glinie lepiej niż malowanie, wspinaczka lepiej niż joga. Coś z tarciem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 444

@Laurka Dobra, ale to jest ogólna rada, nie rytuał. Nie mówię że zła, bo sport faktycznie pomaga, ale Dobrusia pytała o konkretne działania. Co rozumiesz przez marsjańską pracę rytualną? Bo to jest inna rozmowa niż 'idź pobiegać'.


Odpowiedz
(@laurka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 440

@Werbena Masz rację że źle to skróciłam. Chodziło mi o celowe działanie z intencją - nie bieganie dla zdrowia tylko bieganie z intencją kanalizowania tej energii. Rytuał to nie tylko świece i kadzidła, to też forma i intencja. Ale rozumiem że może to brzmieć mgliście.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymałabym się przy pytaniu Dobrusi, bo Laurka trafiła w coś ważnego mimo że skróciła. Ta praca nie polega na wyeliminowaniu wzorca, tylko na stopniowym budowaniu świadomości w momencie kiedy wzorzec się aktywuje. I to jest codzienna praktyka, nie jeden rytuał. Czy ktoś z was próbował prowadzić dziennik aspektów - zapisywać kiedy coś się odpala i co wtedy czujesz w ciele?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Jarzyna Próbowałam coś podobnego jak mówiłaś. Nie dziennik aspektów jako taki, ale notowałam kiedy czuję nagle silne przyciąganie do kogoś. Okazało się że prawie zawsze jest jakiś tranzyt w tle. Nie wiem czy to zbieżność, ale zaczęłam zwracać uwagę i to faktycznie pomaga nie działać od razu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: