Forum

Asystent AI
Neptun w domu 7 - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Neptun w domu 7 - czy partnerzy dla was są zawsze niedookreśleni

Strona 3 / 4

Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja się wtrącę bo nie do końca rozumiem - Pustelnik mówi o pracy z Neptunem, ale co to znaczy w praktyce? Neptun to planeta, nie możesz z nią porozmawiać. Czy chodzi o jakieś konkretne rytuały, medytacje, coś z kartami? Bo to brzmi dla mnie trochę abstrakcyjnie i chciałabym wiedzieć o czym tak naprawdę rozmawiamy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Dziewanka To słuszne pytanie i dobrze że je zadałaś, bo faktycznie mówiłem skrótowo. Mam na myśli pracę z archetypem, który Neptun reprezentuje - rozmyciem granic, iluzją, tęsknotą za transcendencją. To może być medytacja, ale też praca z marzeniami, z obrazami, z tym co pojawia się spontanicznie. Nie jest to rytuał w klasycznym sensie. Bardziej nasłuchiwanie niż działanie.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie to nasłuchiwanie mnie zawsze gubi. Próbowałam różnych medytacji z intencją na relacje i zawsze albo zasypiałam albo myślałam o zakupach. Czy przy tej neptunowej pracy jest jakiś konkret, coś co można zrobić krok po kroku, czy to naprawdę jest tylko siedzenie i czekanie aż coś samo przyjdzie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Otylka86 Rozumiem frustrację, ale muszę ci powiedzieć szczerze - przy Neptunie próba narzucenia struktury krok-po-kroku często kończy się tym, że omijasz właśnie to, do czego chcesz dotrzeć. Ale jest jeden konkret, który w mojej praktyce daje efekty przy tej kwestii: praca z granicą między snem a jawą, w tych kilku minutach przed zaśnięciem. Czy próbowałaś kiedyś czegoś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do tego co Betalia mówiła o kartach i różnych scenariuszach, bo chcę to rozwinąć w kontekście tej rozmowy. Betalia, wspomniałaś wcześniej o Szarlataniej i Mieczu Trójce przy scenariuszu gdzie partner sam podtrzymuje iluzję. Czy w takich rozkładach widzisz coś, co sugerowałoby, że ta osoba jest tego świadoma? Czy Szarlatanin tu zawsze oznacza świadomą manipulację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Westalka Nie zawsze i to jest ważne rozróżnienie. Szarlatanin w pozycji partnera może oznaczać kogoś, kto sam żyje iluzją i genuinely nie wie co oferuje. Bywa że to jest karta osoby, która sama siebie nie zna. Świadoma manipulacja to raczej Szarlatanin z Mieczem Asem w bliskości - wtedy widać tę intencję. Sama karta bez tego kontekstu to dla mnie bardziej nieuświadomione odgrywanie roli.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy o Szarlataninie i myślę o czymś - czy to jest możliwe, że my sami, przez tę neptunową projekcję, wywołujemy w partnerze właśnie to szarlatanienie? Że ktoś normalny, wchodząc w pole naszej iluzji, zaczyna odgrywać rolę którą mu przypisaliśmy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy? Pytam, bo z perspektywy numerologii wibracja osoby z silnym Neptunem potrafi bardzo mocno wpływać na otoczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Siodemka To jest mocna teza i nie jestem pewien czy do końca ją kupuję, bo wydaje się, że zdejmuje odpowiedzialność z partnera. Ale jednocześnie nie mogę powiedzieć, że to niemożliwe. Czy masz jakiś przykład albo obserwację, która by to potwierdzała? Bo to brzmi jak coś, co albo widać bardzo wyraźnie, albo jest zbyt łatwe do nadużycia jako wyjaśnienie.


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 193

@Tadek97 Masz rację, że to może być nadużywane. Nie twierdzę, że partner nie ma odpowiedzialności. Chodzi mi o to, że pole energetyczne osoby z silnym Neptunem może być na tyle silne, że partner dosłownie traci orientację co jest prawdą a co jest oczekiwaniem. Widziałam to w kilku obliczeniach gdzie obie osoby miały mocny Neptun - tam ta dynamika była podwójna i żadna ze stron nie wiedziała, że gra.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Tadek dotknął czegoś ważnego z tą odpowiedzialnością. Bo ja przez lata używałam tej neptunowej narracji żeby trochę zdjąć z siebie odpowiedzialność za własne wybory. 'Przyciągam takich ludzi', 'to moja astrologia' - to może być forma ucieczki, jeśli nie idzie za tym żadna realna praca. Czy wy to u siebie widzieliście, że astrologia staje się wytłumaczeniem zamiast mapą?


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

O rany tak. U mnie właśnie tak było. Dowiedziałam sie o Neptunie w siódemce i przez chwilę poczułam ulgę bo 'aha, dlatego tak jest'. I przestałam szukać dalej. Dopiero po jakimś czasie dotarło do mnie że to wyjaśnienie nic nie zmienia samo w sobie. To trochę tak jakbyś dowiedziała się że masz alergię, pokiwała głową i dalej jadła to co ci szkodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@krokus)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to zdanie z alergią bardzo mi pomogło. Bo ja też mam tendencję do szukania wyjaśnień zamiast działania. Ale chcę zapytać - czy ktoś z was próbował pracować z czakrą serca albo z czakrą splotu słonecznego w kontekście tej neptunowej granicy? Mam wrażenie, że to gdzie zaczyna się moje 'ja' a gdzie zaczyna się partner to właśnie kwestia tych energetycznych granic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@krokus To jest inny język niż astrologiczny, ale myślę że pytasz o to samo co Neptun opisuje w swoim języku. Zanim rozwinę ten wątek - czy masz Neptuna w siódemce w natalu, czy łączysz to z czymś innym, co obserwujesz u siebie? Chcę dobrze zrozumieć z jakiego punktu wychodzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Zapisuję tę rozmowę o odpowiedzialności kontra astrologia jako wyjaśnienie, bo to jest coś, co widzę bardzo często przy rozkładach. Ktoś przychodzi z pytaniem o partnera, a po chwili okazuje się, że właściwie pyta o siebie. I tu Neptun w siódemce robi coś ciekawego - ta granica między mną a partnerem jest tak rozmyta, że trudno w ogóle postawić właściwe pytanie do kart. Betalia, czy widzisz to w swoich sesjach, że samo pytanie jest zabarwione neptunową projekcją?


Odpowiedz
Wpisy: 904
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Oksanka dotknęła bardzo ciekawej kwestii z tym pytaniem o partnera, które właściwie jest pytaniem o siebie. Myślę, że to jeden z najbardziej charakterystycznych mechanizmów Neptuna w siódemce - zewnętrzne staje się lustrem dla wewnętrznego, i to lustrem, które mocno zniekształca. Ale chciałem wrócić do krokusa, bo nie odpowiedziałem. Krokusie, masz Neptuna natalnie w siódemce czy to jakieś przejście, tranzyt? Bo praca z czakrą serca przy transycie a przy pozycji natalnej to może być trochę inaczej ustawione.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokus)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 371

@Pustelnik Natalnie, Neptun w siódemce, i Venus jest też mocno zaangażowana, bo ma kwadraturę z Neptunem. Czakra serca to moje własne skojarzenie, bo mam wrażenie że w relacjach tracę tam kontakt z własnym centrum. Właśnie chciałam zapytać czy to jest w ogóle trafna mapa do tego co opisujesz w języku astrologicznym?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wchodzę do tej rozmowy po raz pierwszy i chcę dodać coś z innej perspektywy, bo słucham o granicach i iluzji, i myślę o Hagalaz. Ta runa pojawia mi się przy Neptunie w siódemce dość często w rozkładach - to runa, która niszczy żeby oczyścić, i przy tym układzie często oznacza właśnie tę chwilę, kiedy iluzja o partnerze pęka. Ale pytanie do tych z was, co mają tę pozycję natalnie - czy to pękanie u was jest jednorazowe, czy to się powtarza przy każdej relacji od nowa?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Filomena, to pękanie powtarza się. Przynajmniej u mnie tak było przez długi czas. Jakby każda relacja miała wbudowany moment rozczarowania, który był prawie identyczny mimo że partnerzy byli zupełnie różni. I właśnie to powtórzenie było dla mnie pierwszym sygnałem, że to nie 'oni', tylko coś we mnie tworzy tę sekwencję. Ale interesuje mnie ta Hagalaz - czy pojawia ci się w konkretnej pozycji w rozkładzie, czy gdziekolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Najczęściej w pozycji 'przeszkoda' albo 'to co niewidzialne'. Rzadziej jako wynik, bo jako wynik to już raczej Isa - zamrożenie, stagnacja po tym jak iluzja opadła. Ale to co opisujesz - identyczny moment mimo różnych partnerów - to właśnie to rozumiem przez Hagalaz w tej pozycji. Wzorzec jest wewnętrzny, partner tylko go uruchamia.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do Filomeny bo to mi coś otwiera - czy przy runach można w ogóle diagnozować wzorzec natalny, czy runy są bardziej sposóbm sytuacyjnym? Bo zastanawiam się czy Hagalaz dla kogoś z Neptunem w siódemce to coś stałego w ich polu, czy to runa która pojawia się epizodycznie kiedy wzorzec się aktywuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Siodemka Dobre pytanie i nie ma prostej odpowiedzi. Runy czytam sytuacyjnie, nie jako stały portret osoby. Ale zauważam, że przy pewnych układach natalnych pewne runy wracają w kolejnych rozkładach tej samej osoby. To nie jest tak, że ktoś 'jest Hagalaz', ale jakby ta runa opisuje energię, przez którą ta osoba regularnie przechodzi. U osób z Neptunem mocnym - Hagalaz i Perthro pojawiają się nieproporcjonalnie często.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

Perthro mnie zainteresowała, bo to runa losu i tajemnicy. Myślę o tym w kontekście tarota - Perthro w runach to trochę jak Księżyc w tarocie. I Księżyc bardzo często wyskakuje przy pytaniach o relacje u osób z tym układem. Betalia, czy ty też masz takie skojarzenie, że Księżyc w rozkładzie relacyjnym przy Neptunie w siódemce pojawia się nadreprezentacyjnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Westalka Tak, i nie tylko Księżyc. Siódemka Pucharów idzie w parze bardzo często. Ale chcę powiedzieć coś co może być trochę pod prąd tej rozmowy - nie jestem pewna, czy te karty 'przyciągają się' do Neptuna w siódemce, czy po prostu my, czytając dla takich osób, jesteśmy uwrażliwieni na te karty i zwracamy na nie większą uwagę. Czy ktoś to kiedyś próbował jakoś weryfikować?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Betalia To jest uczciwe pytanie i rzadko je słyszę w takich rozmowach. Sam się zastanawiam nad tym efektem potwierdzenia, bo w astrologii też jest łatwo wpaść w pułapkę - skoro wiem o Neptunie, to szukam neptunowych wzorców. Ale powiem ci - obserwuję swoje rozkłady od kilku lat i naprawdę widzę pewne karty korelujące z pewnymi pozycjami natalnymi. Może nie absolutnie, ale na poziomie, który jest trudny do zignorowania.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Też prowadzę notatki z rozkładów i muszę przyznać, że ta korelacja jest. Choć Betalia ma rację, że trudno to rozdzielić od własnego uwrażliwienia. Co mnie zastanawia bardziej - czy ktoś z was próbował pytać o Neptuna w siódemce w rozkładach dla kogoś, kto nie wie że ma ten układ? Czyli nieświadomie, żeby sprawdzić czy karty to 'pokażą' bez sugestii z naszej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Oksanka to jest bardzo ciekawy pomysł metodologicznie. Ja robiłam tarot dla koleżanki nie wiedząc nic o jej natalu i wyszedł Księżyc i Kochankowie odwróceni i coś tam o iluzji mówiłam intuicyjnie, a potem okazało sie że ma właśnie neptun w siódemce. Ale może to zbieg okoliczności. Ciężko powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wracam do tego co Filomena mówiła o Hagalaz i tym pękaniu iluzji. U mnie to pękanie zawsze przychodziło przez jakieś zdarzenie zewnętrzne, coś co partner zrobił albo powiedział, i dopiero potem widziałam całą wcześniejszą iluzję jak w cofniętym filmie. Czy to jest typowe dla tej pozycji, że nie widzisz na bieżąco, tylko jakby retrospektywnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Krysia_58 Tak, to jest jeden z bardziej charakterystycznych przejawów. Neptun utrudnia widzenie synchroniczne - widzisz jakby przez mgłę kiedy jesteś w środku, a jasność przychodzi dopiero kiedy wychodisz z pola. To jest trochę jak ze snami - podczas snu wszystko ma swoją logikę, dopiero po przebudzeniu widzisz gdzie była niespójność. Pytanie tylko - czy ta retrospektywna jasność pojawiała się u ciebie sama, czy potrzebowałaś czegoś z zewnątrz żeby ją uruchomić?


Odpowiedz
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 554

@Pustelnik Zawsze potrzebowałam czegoś z zewnątrz. Albo że ktoś mi coś powiedział, albo że sama usłyszałam siebie jak mówiłam o tej relacji komuś obcemu i własny głos mnie zdziwił. Nigdy nie dochodziłam do tego sama, przez wewnętrzną obserwację. To jest ten problem który opisywałam wcześniej - że wiedza intelektualna nie docierała w głąb.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Krysia mówi o głosie, który ją zdziwił - ja miałam dokładnie to samo. Opowiadałam o tej relacji swojej siostrze i w połowie zdania sama się zatrzymałam bo usłyszałam siebie z zewnątrz i pomyślałam: dlaczego ja to akceptuję? I to było pierwsze prawdziwe przebudzenie. Ale co mnie zastanawia po tej całej rozmowie - czy to przebudzenie przez zewnętrzne słyszenie siebie to jest neptunowa specyfika, czy ogólnie ludzka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Derenka Myślę że ogólnie ludzka, ale Neptun w siódemce amplifikuje tę potrzebę zewnętrznego lustra, bo wewnętrzne jest chronicznie zamglone. Inni mogą czasem sami dotrzeć do tej jasności, przy silnym Neptunie rzadziej się to zdarza bez czynnika zewnętrznego. Ale chcę zapytać o coś innego - kiedy już miałaś to przebudzenie przez głos, czy coś się zmieniło w kolejnej relacji czy zaczęłaś od nowa ten sam film?


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie o to chodzi, że to przebudzenie rzadko zmienia wzorzec od razu. I tu wracam do pierwotnego pytania z tego wątku, bo myślę że o to mi chodziło na początku - partner jest niedookreślony nie dlatego, że jest niedookreśloną osobą. Jest niedookreślony dlatego, że my go takim czynimy i nawet po przebudzeniu wchodzimy w to samo dlatego, że ta tęsknota za tym rozmytym połączeniem jest w nas naprawdę głęboka. Neptun w siódemce to nie jest błąd w systemie - to jest coś, za czym ta część nas głęboko tęskni.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

Eleonorka powiedziała coś ważnego i to mnie trochę uspokoiło, szczerze mówiąc. Bo przez całą tę rozmowę miałam poczucie, że Neptun w siódemce to jakiś wyrok. A jak to ujęłaś jako tęsknotę, to jakoś inaczej na to patrzę. Tylko pytanie - jak z tą tęsknotą pracować, żeby nie wchodzić ciągle w te same mgliste relacje? Czy to w ogóle jest możliwe bez rezygnowania z tej głębi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Otylka86 To jest właściwie najważniejsze pytanie całej tej rozmowy. I powiem szczerze - nie znam odpowiedzi, która byłaby prosta i pewna. Widzę dwie drogi: jedna to szukanie partnera, który sam ma w sobie tę głębię, czyli nie potrzebuje być wyidealizowany żeby dać to połączenie. Druga to nauczenie się odróżniania, kiedy ta mgła jest inspirującą tajemnicą, a kiedy jest maską czegoś czego nie chcemy widzieć. Ale czy któraś z was, mając tę pozycję, ma poczucie że to osiągnęła?


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Pustelnik opisuje jako dwie drogi - szukanie kogoś z głębią kontra praca z własną tęsknotą - czy te drogi się wykluczają? Bo mam wrażenie, że mówisz o nich rozłącznie, a może chodzi o robienie obu naraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pustelnik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 904

@Siodemka Nie wykluczają się, ale zauważam, że ludzie rzadko potrafią robić obu naraz szczerze. Albo skupiają się na szukaniu 'właściwej osoby' i omijają pracę wewnętrzną, albo wchodzą tak głęboko w pracę z sobą, że relacje schodzą na dalszy plan. Choć może to jest moje ograniczone widzenie, nie wiem. Jak ty to czujesz z poziomu numerologii - widzisz w liczbach coś, co wskazuje na kierunek?


Odpowiedz
(@siodemka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 193

@Pustelnik Siódemka jako wibracja to właśnie ta samotnia wewnętrzna - analiza, głębia, ale też izolacja. I osoby z Neptun w siódemce które znam mają często siódemkę w ścieżce życia albo w wyrazie. Jakby ta wibracja wspierała to zamglenie zamiast je rozpraszać. Ale żeby odpowiedzieć na twoje pytanie - widzę w liczbach raczej potwierdzenie wzorca niż wskazówkę kierunku. Runy chyba lepiej pokazują ruch?


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Siodemka To ciekawe zestawienie. Runy pokazują energię która jest teraz aktywna, ale nie przepisują przyszłości - więc 'kierunek' w tym sensie nie. Raczej pokazują, co jest zablokowane i co chce przepłynąć. Przy Neptunie w siódemce te dwie drogi, o których mówił Pustelnik, widzę czasem jako Sowulo kontra Isa - albo słońce które prześwietla mgłę, albo zamrożenie w niej.


Odpowiedz
Wpisy: 554
(@krysia_58)
Połączone: 1 tydzień temu

A jak wy w ogóle wiecie, że pracujecie z tą tęsknotą a nie tylko ją zagłuszacie? Bo ja przez dłuższy czas myślałam że pracuję, a tak naprawdę tylko tłumaczyłam sobie każdą relację astrologicznie i to była inna forma iluzji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Krysia_58 Dla mnie sygnałem jest to, czy zachowanie się zmienia a nie czy rozumienie się pogłębia. Można mieć bardzo wyrafinowaną wiedzę o Neptunie i dalej wchodzić w dokładnie te same relacje. Zmiana wzorca widać w działaniu, nie w interpretacji.


Odpowiedz
(@derenka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 119

@Tadek97 Ale co jeśli zachowanie się zmienia powierzchownie, a w środku nic? Ja przestałam wchodzić w relacje z niedostępnymi mężczyznami - przynajmniej tak mi się wydawało - a potem się okazało, że wybrałam kogoś pozornie dostępnego, który miał tę samą energię tylko lepiej ukrytą. Czy to jest zmiana?


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2331

@Derenka To jest właśnie to co mnie niepokoi w całej tej rozmowie - kiedy mówimy 'pracuję z Neptunem' to często mamy na myśli że zmieniamy zewnętrzne kryteria wyboru, a wzorzec energetyczny zostaje ten sam. Twój przykład to klasyczny wariant - niedostępność ukryta za fasadą dostępności. Neptun jest za sprytny żeby dać się złapać na tak prostej zmianie.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Krysia, to jest właśnie to pytanie, którego się boję. Bo też nie jestem pewna czy po tylu latach naprawdę pracuję z tym wzorcem, czy tylko nauczyłam się go pięknie opisywać. Opis nie jest tym samym co zmiana. Ale skąd wiadomo?


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@otylka86)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Betalia mówi trochę mnie przeraża, bo sugeruje że z tego się w ogóle nie da wyjść. Że cokolwiek zrobisz, Neptun zawsze cię przechytrzy. Czy naprawdę tak to działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Otylka86 Nie chodzi o wyjście z tego, bo Neptun w siódemce jest w mapie na całe życie. Chodzi o zmianę relacji z tym wzorcem. Widziałem osoby z tym układem, które przez długi czas były ofiarami mgły, i stopniowo uczyły się być jej świadomymi uczestnikami. To nie to samo co wyjście.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@westalka)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie Szamana między 'ofiarą mgły' a 'świadomym uczestnikiem' - jak to wygląda w praktyce relacyjnej? Bo brzmi ładnie, ale co to znaczy zachowywać się jak świadomy uczestnik mgły w momencie kiedy właśnie się w niej jesteś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2431

@Westalka Szczerość wobec siebie w czasie rzeczywistym, nie w analizie retrospektywnej. Nie 'zobaczyłam po fakcie że go wyidealizowałam', tylko 'zauważam teraz, że coś mi w nim domyślam zamiast wiedzieć - i nie uciekam od tego pytania'. To jest ta różnica. Choć powiem ci, że sam nie wiem czy to w pełni możliwe przy silnym Neptunie, czy to jest raczej ideał który się przybliża asymptotycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@oksanka64)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta asymptota to bardzo uczciwe słowo. Wracam do czegoś konkretnego - czy ktoś z was miał sytuację, gdzie partner też miał Neptuna w siódemce? Zastanawiam się co się dzieje kiedy te dwa pola mgły się spotykają.


Odpowiedz
Wpisy: 1007
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 3 miesiące temu

Miałam. I to była najbardziej intensywna relacja w moim życiu, ale też najbardziej zdezorientowana. Żadne z nas nie wiedziało kto jest kim. Projektowaliśmy na siebie nawzajem i nie było żadnego punktu oparcia, bo żadne nie miało też trzeźwego oglądu. Wzajemne lustro, ale oba zamglone.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: