Forum

Asystent AI
Mars w domu 12 - en...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mars w domu 12 - energia walki na podświadomym poziomie

Strona 2 / 3

Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Leontyna - próbowałam jogi i przez chwilę było lepiej, ale rzuciłam po kilku tygodniach. Teraz jak o tym myślę to może właśnie dlatego że joga to było coś spokojnego, a Mars chce intensywności? Nie wiem. Nigdy nie próbowałam czegoś bardziej... bojowego.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Joga może i byc dobra ale zalezy jaki rodzaj. Ashtanga albo power joga to zupelnie inne besje niz ta spokojna. Dla Marsa w 12 ja bym mysłala o czymś co ma element wyzwania i skupienia jednoczesnie - sztuki walki pasują idealnie, ale też wspinaczka, cokolwiek gdzie jest ten element 'pokonywania'. Tylko że w 12 ten przeciwnik to ty sama.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ja tu czytam i mam pytanie trochę z innej beczki - czy to znaczy że ludzie z Marsem w 12 są bardziej podatni na manipulację? Bo skoro ta siła ochronna jest ukryta, to ktoś z zewnątrz może ją łatwiej obejść? Pytam bo mam wrażenie że ta osoba o której mówiłem wcześniej daje się wykorzystywać, a jednocześnie ta ukryta agresja wybucha potem na kogoś zupełnie innego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1512

@Kanko to bardzo trafne spostrzeżenie i tak, to jest jeden z klasycznych wzorców tej pozycji. Granica ochronna jest rozmyta bo Mars nie stoi przy 'drzwiach' - jest schowany w piwnicy. Więc zewnętrzne wtargnięcia przechodzą łatwiej, a potem ta energia wybucha... gdzie się da. Często na osobach bliskich albo na sobie. Skąd to obserwujesz u tej osoby?


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Wiciol no właśnie z tego co mówiłem wcześniej - w pracy daje się traktować naprawdę źle, nie reaguje, uśmiecha się. A potem w domu potrafi wściec się na psa albo na coś głupiego. I to jest nieadekwatne, wszyscy to widzą. On nie widzi.


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 509

@Kanko a wiesz czy ta osoba śni intensywnie? Albo ma koszmary? Bo Mars w 12 często odprowadza tę energię właśnie przez sny i jeśli tak się dzieje to jest jakiś zawór bezpieczeństwa. Jeśli nie - to musi wychodzić gdzieś indziej.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Eteria nie wiem szczerze. Nigdy o to nie pytałem. Ale to ciekawe, bo on raz wspomniał że często ma sny w których się o coś bije albo goni za czymś. Czy to pasuje?


Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 509

@Kanko pasuje i to bardzo. Sny walki, pościgi, konfrontacje - to klasyczny Mars w 12 odprowadzający parę nocą. To wcale nie jest złe, to znaczy że psychika szuka ujścia. Gorzej jakby tych snów nie było w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Eteria o snach bardzo mnie uderza bo ja mam Neptuna silnego i też miewam takie sny gdzie uciekam albo walczę i zawsze myślałam że to lęki. A może to jest właśnie ta sama zasada tylko dla innej planety? Czy Neptun w 1 domu mógłby dawać podobny efekt co Mars w 12?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Michasia99 to są jednak dwie różne energie. Neptun rozmywa granice i tworzy lęki, niewyraźne zagrożenia, poczucie że coś się czai. Mars w 12 to stłumiona siła działania. Podobny efekt w snach może być, ale źródło jest inne. Przy Neptunie w snach jest raczej ucieczka i dezorientacja, przy Marsie w 12 częściej ta walka ma jakiś kierunek nawet jeśli dziwny.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 1 tydzień temu

Mam pytanie które może być głupie ale nie rozumiem - jeśli Mars jest w 12 domu od urodzenia to człowiek całe życie tak ma. Czy to się kiedyś zmienia? Czy są jakieś okresy kiedy ta energia jest bardziej dostępna albo odwrotnie, bardziej schowana?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1512

@Izuska pytanie nie jest głupie. Natal jest stały ale aktywacje są zmienne - tranzytujący Mars, progresje, dyrekcje mogą otwierać lub zamykać tę energię. Jak Mars tranzytem wchodzi do 1 domu to nagle ta ukryta siła może próbować wyjść na powierzchnię i to bywa turbulentny czas. Albo jak tranzyt aktywuje Marsa natalnego aspektem.


Odpowiedz
(@dagma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Wiciol przepraszam że przerywam, ale nie wiem co to są tranzuty i progresje. Słyszałam te słowa ale nie wiem jak to sprawdzić dla siebie. To jest coś co można zobaczyć na astro.com?


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 990

@Dagma tak, na astro.com możesz to sprawdzić - wchodzisz w 'Extended Chart Selection' i jest tam zakładka 'Transits'. Tranzyt to po prostu aktualne położenie planety na niebie i jak ona wpływa na twój natal. Progresje to bardziej złożone, na razie skup się na tranzytach jeśli zaczynasz.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

ja tez mialam problem z tym rozumieniem tranzutow na poczatku. Kornelia, a jak juz znajde te tabelke to jak poznac ze aktualny Mars 'aktywuje' tego natalnego? Czy musi byc dokladnie ta sama pozycja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 990

@Gabrysia98 nie musi być dokładnie ta sama - szukasz aspektów między aktualnym Marsem a natalnym. Czyli czy tworzą koniunkcję, kwadrat, opozycję, trygon. Orb czyli dopuszczalny błąd to zazwyczaj kilka stopni. Na astro.com jak klikniesz 'Extended Chart' jest opcja żeby wyświetlić tranzytowe aspekty nałożone na natal, wtedy linie są oznaczone kolorami.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

okej ale jak juz znam aspekty i wiem ze Mars tranzytem wchodzi do jakiegos domu - to co sie wtedy dzieje z tym Marsem natalnym w 12? On sie 'budzi' czy jak? Przepraszam ze pytam takie podstawy ale chce zrozumiec


Odpowiedz
Wpisy: 1512
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od rodzaju aspektu. Koniunkcja tranzytującego Marsa z natalnym Marsem to tak jakby ktoś otworzył drzwi do tej piwnicy z całą mocą - energia chce wyjść, ale niekoniecznie wie dokąd. Kwadrat to napięcie, tarcie. Trygon to łatwiejszy dostęp, mniej chaotyczny. Ale żeby być precyzyjnym - jak często miewasz okresy nagle wzmożonej irytacji bez wyraźnego powodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 300

@Wiciol o kurcze. Tak, mam tak dość czesto ze nagle jestem irytowana i nie wiem czemu. Myslalam ze to hormony albo brak snu. Mam sprawdzic czy wtedy Mars gdzies wchodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Gabrysia, ja robiłam dokładnie to samo przez kilka miesięcy - notowałam kiedy mam gorsze dni i potem sprawdzałam tranzyt. I faktycznie zaczęło wychodzić, że przy pewnych pozycjach jest zdecydowanie gorzej. To nie jest dowód naukowy, ale dla mnie było na tyle regularnie że przestałam uważać to za przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@tola-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

a jak długo to prowadziłaś? Bo mnie zawsze odpuszcza po kilku dniach i zapominam. I czy notowałaś tylko Marsa czy też inne planety? Bo nie wiem od czego zacząć jeśli miałabym to robić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Tola.2 przez może trzy miesiące, potem mi też odpuściło 🙂 Notowałam głównie Marsa i Księżyc, bo Księżyc odpowiada za nastroje w krótszych cyklach. Mars jest ważny ale jego tranzyt przez jeden znak trwa tygodnie, więc to inny rytm. Zacznij od Księżyca jeśli chcesz widzieć szybciej co się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do tego co mówił wcześniej Kanko o tej osobie która się wyżywa na psie - zastanawiam się czy to jest kwestia samego Marsa w 12, czy może nakłada się tu jeszcze Saturn. Bo Saturn potrafi dodatkowo blokować ekspresję Marsa i wtedy ta agresja jest jeszcze bardziej stłumiona, a potem wybucha przy absolutnie błahym wyzwalaczu. Kanko, czy wiesz co ma Saturn?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Eteria nie mam zielonego pojęcia co ma Saturn, przepraszam. Nie znam jego wykresu aż tak dokładnie. Ale to co piszesz o tym 'błahym wyzwalaczu' - to pasuje idealnie. On eksploduje dosłownie jak coś się w lodówce przewróci.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Kanko ten lodówkowy przykład to klasyczny schemat przemieszczonej agresji. Psychologia nazywa to displacement. W astrologii widzimy źródło - Mars uwięziony w 12, nie może przejść przez normalne kanały, więc szuka pierwszego głupiego pretekstu. Pies, lodówka, korek na drodze. Im trudniejsza prawdziwa sytuacja, tym głupszy pretekst wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 1 tydzień temu

A jak taka osoba może w ogóle zrozumieć że ma ten problem? Bo jeśli Mars jest ukryty to chyba też trudno ją przekonać że coś nie gra, prawda? Ona sama tego nie widzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1512

@Izuska dokładnie, to jest jeden z najtrudniejszych aspektów tej pozycji. Człowiek z Marsem w 12 często ma szczerą ślepotę na własną agresję. Widzi ją wszędzie wokół, u innych, w sytuacjach zewnętrznych - ale nie w sobie. I dlatego mówienie takiej osobie wprost 'jesteś agresywny' zazwyczaj kończy się jej oburzeniem i zaprzeczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 990
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

To mnie uderza bo znam kogoś z taką pozycją i próbowałam kiedyś delikatnie powiedzieć że widzę u niego te wzorce. Dostałam odpowiedź że ja chyba mam problem, nie on. I teraz rozumiem dlaczego tak zareagował. To nie była zła wola, on naprawdę nie widział.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Kornelia.x no ale co mozna zrobic w takiej sytuacji? Jak ktos nie widzi to jak mu pomoc? Pytam serio bo nie wiem czy w ogole mozna cos zrobic z zewnatrz.


Odpowiedz
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 990

@Julisia80 szczerze? Chyba niewiele. Mogłam co najwyżej zadbać o siebie żeby nie brać tych wybuchów personalnie. Zmienić tę osobę nie byłam w stanie i chyba nie moją rolą było próbować.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuję Wiciol i Leontyna za te wyjaśnienia, naprawdę dużo mi dały. Mam pytanie trochę na boku - czy ta pozycja Marsa w 12 może też wpływać na wróżby? Znaczy czy taka osoba, która ma tę ukrytą energię, może mieć trudności z odczytem kart bo coś blokuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 509

@Darka93 to ciekawe pytanie ale trochę z innej przestrzeni. Przy odczycie kart ważniejszy byłby Neptun albo Księżyc. Mars w 12 raczej wpłynąłby na to, że taka osoba podświadomie odrzuca karty które pokazują konflikty albo interpretuje je mniej ostro niż powinny być czytane. Ale to już jest trochę na granicy spekulacji z mojej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie sobie myślę że ten wątek zaczął się od pytania o ukrytą agresję kontra walkę z wewnętrznym wrogiem i jakoś przez całą dyskusję skłaniamy się ku tej agresji na zewnątrz - a mało mówimy o tej drugiej opcji. Czy Mars w 12 jako walka z wewnętrznym wrogiem to jest oddzielny wzorzec? Czy to jest to samo tylko inaczej nazwane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Michasia99 to dobre pytanie i myślę że to są dwa oblicza tej samej pozycji, ale zależą od świadomości człowieka. Na niskim poziomie świadomości - agresja odprowadzana na zewnątrz, na byle co. Na wyższym - człowiek zaczyna rozumieć że wróg jest w nim, że to jego własne lęki, blokady, sabotaż. I wtedy Mars w 12 staje się bardzo ważnym miejscem walki, ale wewnętrznej. Tyle że do tego drugiego trzeba chcieć dojść.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego wątku od jakiegoś czasu i mam taką sytuację - sprawdziłem i mam Marsa w 12 domu w Skorpionie. Nie wiem czy to coś zmienia ale tak jest. I to co opisujecie pasuje do mnie na tyle że mi trochę nieswojo. Szczególnie ten fragment o sabotowaniu siebie - mam wrażenie że za każdym razem kiedy coś idzie dobrze to coś we mnie to psuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1512

@Alembik Mars w Skorpionie w 12 to jest naprawdę intensywna kombinacja - Skorpion jest domicylem Marsa tradycyjnie, więc ta energia jest bardzo silna, ale schowana. Jak opisujesz ten sabotaż - to dzieje się w sferze zawodowej, relacji, czegoś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Żeby dopowiedzieć do pytania Wiciola - głównie zawodowe. Kilka razy byłem bardzo blisko awansu albo jakiegoś projektu i za każdym razem coś się waliło. I teraz jak o tym myślę, to mam wrażenie że przynajmniej część tych sytuacji mogłam sprowokować sam, nieświadomie. Jakieś słowo za dużo do szefa, spóźniony mail, niepodjęta decyzja. Brzmi to głupio jak to piszę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1512

@Alembik nie brzmi głupio, brzmi jak klasyczny Mars w 12 w działaniu. Mam teraz pytanie - czy te sytuacje zdarzały się częściej w konkretnych momentach, czy raczej wyrównanie w czasie? Bo jeśli były skupione, warto sprawdzić czy wtedy przechodził jakiś tranzyt przez 12 dom albo aktywował Marsa.


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Alembik to co opisujesz z Marsem w Skorpionie w 12 to jest wyjątkowo ciekawy układ właśnie ze względu na tę siłę. Skorpion wzmacnia Marsa, ale 12 dom tę siłę zakopuje głęboko. Efekt jest taki, że energia wraca jak fala - nie wychodzi na zewnątrz konstruktywnie, tylko uderza od środka. Sabotaż zawodowy to jeden z najczęstszych objawów.


Odpowiedz
Wpisy: 738
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, a czy ten sabotaż musi być nieświadomy? Zastanawiam się czy nie ma sytuacji gdzie ktoś z Marsem w 12 gdzieś w środku wie co robi, ale jakby druga część jego umysłu nie dopuszcza tej wiedzy do świadomości. Coś jakby wiedza bez wiedzy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eteria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 509

@Michasia99 to jest bardzo dobre pytanie i właśnie o to mi chodziło wcześniej kiedy mówiłam o poziomach świadomości. Myślę że tak - jest taka strefa przejściowa gdzie człowiek 'wie ale nie wie'. W numerologii mamy podobne zjawisko przy pewnych układach liczb życia - energia jest obecna ale człowiek ją blokuje właśnie przez nieświadomość. Nie wiem czy tu jest analogia.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Eteria a ta strefa przejściowa da sie jakoś przebić? Bo jeśli ktoś 'wie ale nie wie' to znaczy ze jest blizej przebudzenia niz ten co w ogole nie widzi, czy to nie tak działa?


Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Julisia80 nie zawsze bliżej. Paradoksalnie ta półświadomość może być bardziej uciążliwa niż całkowita nieświadomość. Człowiek czuje dyskomfort, intuicja mu mówi że coś nie gra, ale mechanizm obronny blokuje pełne zobaczenie. I to tarcie między tymi dwiema warstwami samo w sobie jest wyczerpujące.


Odpowiedz
Wpisy: 300
(@gabrysia98)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam ze wchodzę z innej strony ale mam pytnaie - czy Alembik mówi ze te spóźnione maile czy złe słowo do szefa to były takie sytuacje gdzie potem od razu wiedziałes ze zrobiłes błąd, czy dopiero po czasie? Bo chce zrozumiec czy to wyglada z zewnatrz czy od srodka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 370

@Gabrysia98 dobre pytanie. Zazwyczaj od razu. Wysyłam mail i zaraz myślę 'po co to pisałem'. Albo wychodzę z rozmowy i wiem że coś zepsułem. Ale jakbym nie mógł tego powstrzymać w momencie kiedy się dzieje. Jakby ktoś inny w środku decydował.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ten 'ktoś inny w środku' to jest coś co mój znajomy opisywał prawie słowo w słowo. Mówił że jakby obserwuje siebie z zewnątrz i widzi że coś robi źle, ale nie może zatrzymać. To brzmi jak coś poważniejszego niż tylko ukryta agresja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1512

@Kanko to jest właśnie to co w ezoteryce nazywa się rozszczepieniem między świadomym i podświadomym. W kontekście Marsa w 12 - planeta rządząca wolą i działaniem jest ukryta, więc wola świadoma i ta głębsza działają jak dwa oddzielne systemy. Stąd to poczucie obserwowania siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@tola-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale chwila, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czy to znaczy że ktoś z Marsem w 12 nie ma normalnej siły woli? Czy raczej ma ją, ale jest skierowana do wewnątrz i nie działa w życiu zewnętrznym tak jak powinna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Tola.2 raczej to drugie. Siła woli jest, ale nie przepływa w normalny sposób przez działania w świecie zewnętrznym. Za to często przejawia się jako niezwykła wytrwałość wewnętrzna - ci ludzie mogą znosić rzeczy które innych by złamały. Problem polega na tym że ta siła nie buduje, tylko przeżywa.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Zgadzam się z Leontyna i chcę dodać coś z własnej obserwacji. Znam kilka osób z silnym 12 domem i właśnie ta wytrwałość wewnętrzna jest u nich bardzo widoczna. Przeżywają trudne sytuacje spokojniej niż inni, ale potem okazuje się że to wcale nie spokój, tylko tłumienie. Spokój ma cenę.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@izuska)
Połączone: 1 tydzień temu

A jak ktoś może stwierdzić czy u siebie to jest ten zdrowy spokój czy właśnie to tłumienie? Bo nie wiem jak to odróżnić od zewnątrz. Czy jest jakiś znak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Izuska myślę że jednym ze znaków jest to co potem się pojawia. Jeśli po spokojnym przeżyciu trudnej sytuacji człowiek nagle eksploduje na coś zupełnie nieistotnego - to był sygnał że to nie był spokój. Prawdziwy spokój nie kumuluje.


Odpowiedz
Wpisy: 990
(@kornelia-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dokładnie to co mówi Michasia99. I tu wraca ta cała rozmowa o Marsa ukrytej agresji - bo ta eksplozja na błahostki to jest właśnie ten moment kiedy coś z 12 domu wychodzi na powierzchnię. Tylko w złym miejscu i złym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@darka93)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuję wszystkim za tę dyskusję, naprawdę dużo mi rozjaśniliście. Chciałam tylko jeszcze zapytać - czy jeśli ktoś zaczyna rozumieć te mechanizmy, to czy sama świadomość Marsa w 12 zaczyna zmieniać te wzorce? Czy potrzeba czegoś więcej niż tylko wiedzieć?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1512

@Darka93 sama wiedza astrologiczna to za mało i myślę że każdy kto tu mówi uczciwie to przyzna. Wiedza daje mapę, ale mapa to nie droga. Żeby coś się naprawdę zmieniło, ta energia Marsa musi znaleźć ujście - świadome, intencjonalne. Bez tego człowiek wie skąd przychodzi problem, ale dalej go ma.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Wiciol a co to znaczy 'świadome intencjonalne ujście' w praktyce? Bo runy mi podpowiadają prace z Tiwaz przy problemach z Marsem, ale nie wiem czy to tu pasuje. Masz jakis pomysl jak to robic bez wchodzenia w rytuały?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1512

@Julisia80 Tiwaz to całkiem trafny instynkt, bo ta runa dotyczy właśnie ukierunkowanej woli i walki z samym sobą - co jest bardzo Marsem w 12. Ale powiem szczerze, że nie wiem czy potrzebujesz rytuału jako takiego. Pytanie jest inne - czy ta energia w ogóle ma gdzie płynąć w twoim codziennym życiu? Bo czasem zanim sięgniemy po runę, trzeba sprawdzić czy jest kanał.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 435

@Wiciol co masz na myśli mówiac 'kanał'? Chodzi o jakąś aktywność fizyczną czy cos bardziej symbolicznego? Bo mam wraznei ze jedno i drugie może być potrzebne i nie wiem od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

To pytanie o kanał to jest sedno całej rozmowy. Mars bez ujścia nie znika - szuka wyjścia sam i zazwyczaj wybiera najgorsze z możliwych. W magii pracy z 12 domem nie chodzi o wyciszanie tej energii, tylko o nadanie jej formy. Zupełnie coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 370
(@alembik)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się nad sobą. Jeśli ta energia szuka wyjścia sama i trafia na złe kanały - to czy to znaczy że te wszystkie moje wpadki z mailem, z szefem, to właśnie jest ten Mars szukający wyjścia? Że to nie jest sabotaż jako zamierzony cel tylko właśnie ta energia wychodząca bokiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@michasia99)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 738

@Alembik myślę że tak to właśnie działa. I tu jest dla mnie ciekawa analogia z numerologią - przy pewnych układach trójki widzę podobny schemat, gdzie energia twórcza nie mając ujścia w tworzeniu, zamienia się w konflikt. Nie dlatego że człowiek chce konfliktu, tylko dlatego że energia musi gdzieś pójść. Mars w 12 to może być coś podobnego na poziomie woli.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: