Forum

Asystent AI
Jowisz w domu 8 - s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jowisz w domu 8 - szczęście poprzez głębokie transformacje

Strona 1 / 3

Wpisy: 687
Rozpoczynający temat
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jowisz w domu 8 to jedna z tych pozycji, które od razu budzą skrajne reakcje - jedni mówią, że to błogosławieństwo, inni, że to przekleństwo w pięknym opakowaniu. Mam tę pozycję natywnie i szczerze powiem, że życie mnie nie oszczędzało - ale za każdym razem, gdy myślałam, że już nie wstanę, wychodziłam z tego mocniejsza i zwykle z czymś materialnym lub duchowym, czego wcześniej nie miałam. Czy to Jowisz? Czy to dom 8 sam w sobie? Nie wiem. Zastanawiam się, czy ktoś z was też ma tę pozycję i jak to u was wygląda w praktyce. Bo teoria teorią, ale chciałabym usłyszeć konkretne doświadczenia.


Odpowiedz
178 odpowiedzi
Wpisy: 2594
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Dom 8 to dom śmierci, dziedzictwa, cudzych zasobów i głębokiej przemiany. Kiedy Jowisz tam wchodzi - czy to tranzytowo, czy natywnie - to nie daje spokojnego wzrostu. On ROZSZERZA to, co jest w tym domu. Więc jeśli masz tam zablokowane tematy, lęki, nieopłakane straty - Jowisz to wszystko wyciąga. Pytanie do Hortensji: te momenty, o których piszesz, to były raczej sprawy finansowe, relacyjne, czy bardziej wewnętrzne rozrachunki? Bo dom 8 działa na wielu poziomach jednocześnie i ciekawi mnie, gdzie ty to najbardziej czułaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Hellan u mnie to szło falami. Najpierw duże straty finansowe - i przez to rozpad relacji, bo pieniądze zawsze wychodzą z ludźmi. Ale potem doszło do mnie coś zupełnie niespodziewanego - spadek po kimś dalekim, z kim nawet nie utrzymywałam kontaktu. I to nie był tylko majątek, to były dokumenty, listy, cała historia rodziny, której nie znałam. Dom 8 naprawdę nie żartuje z tajemnicami.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jak długo trwa taki tranzyt Jowisza przez dom 8? Bo jeśli to ma wyciągać wszystkie lęki, to wolałabym wiedzieć kiedy się skończy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@tola-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale zaraz, bo ja zawsze myślałam, że Jowisz gdziekolwiek jest, to przynosi szczęście i ekspansję. To czemu w domu 8 miałoby to boleć? Może to nie Jowisz boli, tylko sam dom 8 jest trudny i Jowisz tylko go uwydatnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Tola.2 dokładnie tak to działa. Jowisz nie jest magiczną różdżką, on wzmacnia energię miejsca, w którym przebywa. W domu 2 - masz więcej zasobów. W domu 9 - masz więcej mądrości i podróży. W domu 8 - masz więcej... domu 8. Czyli więcej transformacji, więcej tego, co ukryte, więcej kryzysów, które paradoksalnie prowadzą do wzrostu. To jak z mięśniami - rosną przez rozrywanie włókien.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

hej, a skąd w ogóle wiadomo który dom to ten 8? bo ja mam horoskop zrobiony na stronie i tam widzę znaki ale nie bardzo rozumiem jak to z domami działa, czy to jest to samo co ascendent i te sprawy?


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@anielka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też jestem ciekaw tego co Rgielka pyta, bo słyszałem o domach ale zawsze myślałem że horoskop to po prostu znak słońca. A tutaj mówicie o Jowiszu w domu 8 - jak to odczytać we własnym horoskopie? Gdzie to w ogóle szukać?


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Domy astralne to nie to samo co znaki. Domy wyznaczane są przez czas i miejsce urodzenia - to dlatego dwie osoby urodzone tego samego dnia, ale w różnych miastach, mogą mieć zupełnie inne domy. Żeby zobaczyć swój dom 8, potrzebujecie pełnego horoskopu urodzeniowego z godziną i miejscem urodzenia. Strony takie jak Astro.com generują to bezpłatnie. Ale mam pytanie do tych, którzy tu mówią o domu 8 z doświadczenia - czy zauważacie, że tematy śmierci i dziedzictwa przyciągały was naturalnie, czy raczej to życie was w to wciągało bez pytania o zdanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Indaphoros u mnie zdecydowanie życie wciągało bez pytania. Mam Jowisza w domu 8 i przez lata nie rozumiałam, dlaczego ciągle ktoś w moim otoczeniu umiera, dlaczego ciągle jestem tą osobą, do której wszyscy dzwonią w najtrudniejszych chwilach, przy których opłakują straty. Zapisywałam to w notatniku - wzorce były wyraźne. Dopiero kiedy zaczęłam pracować z czakrą splotu słonecznego i czakrą podstawy, zrozumiałam, że dom 8 to też dom cudzej energii, którą wchłaniamy. Jowisz tutaj może znaczyć, że wchłaniasz jej wyjątkowo dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co pisze Judytka o wchłanianiu cudzej energii jest ważne. Analizowałam kilka osób z silnym domem 8 i faktycznie - często mają bardzo porowate pole energetyczne. Czakra sakralna i podstawy wymagają regularnego czyszczenia, bo inaczej to co 'zbierają' od innych zaczyna działać jak balast, nie jak dar. Hortensja, masz wrażenie, że w tych trudnych momentach, o których wspominasz, byłaś mocno zmęczona energetycznie, czy raczej coś cię mobilizowało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Otylka to bardzo celne pytanie. Obydwa stany na przemian - najpierw totalny paraliż i wyczerpanie, a potem nagle jakby coś otwierało się i przychodziła energia, której normalnie nie mam. Jak drugie dno. Nie wiem czy to czakrowe, ale to wrażenie 'drugiego dna' jest bardzo charakterystyczne dla moich kryzysów.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, ale mam pytanie może trochę z boku - czy to że ktoś ma Jowisza w domu 8 w horoskopie urodzenia, to znaczy że zawsze tak będzie miał? Czy można to jakoś zmienić przez rytuały albo coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Walcia pozycja natywna w horoskopie nie zmienia się - to jest stały zapis momentu twojego urodzenia. Nie można tego 'usunąć' ani zmienić żadnym rytuałem. Ale można zmieniać to, jak się z tą energią pracuje. Dom 8 z Jowiszem to jak mieć w domu wielki piec - możesz go bać się i trzymać z daleka, albo nauczyć się go palić i ogrzewać nim dom. Rytuały mogą pomagać w świadomej pracy z tą energią, ale nie zmienią samej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale czy to nie znaczy, że jeśli ktoś ma tę pozycję natywnie, to jest w jakiś sposób 'wybrany' do głębszych doświadczeń? Czytałam gdzieś że dom 8 to też dom okultyzmu i wtajemniczenia, i że Jowisz tam może dawać naturalny dostęp do wiedzy ukrytej. Czy to prawda czy to takie uproszczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Madzialena słowo 'wybrany' jest tu ryzykowne, bo sugeruje, że ktoś bez tej pozycji jest jakoś gorszy lub zamknięty. To nie tak działa. Jowisz w domu 8 daje skłonność do zgłębiania rzeczy ukrytych, tak - ale to nie jest gwarancja wtajemniczenia. To bardziej jak otwarte drzwi, przez które i tak trzeba samemu wejść. Znam osoby z tą pozycją, które całe życie unikały głębi i wolały żyć powierzchownie. Marnowanie Jowisza też jest możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 624
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle rozpoznać, że Jowisz zaczął 'działać' w domu 8? Czy to przychodzi jako coś nagłego, czy raczej stopniowo? Pytam bo ostatnio mam wrażenie, że coś się w moim życiu przewraca do góry nogami, ale nie wiem czy to astrologia czy po prostu trudny czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Keijla92 u mnie zawsze było dość gwałtownie na początku, ale potem przychodziła taka faza 'zbierania tego co zostało' i to trwało dłużej. Gwałtowne wejście, powolna integracja. Co konkretnie się u ciebie przewraca, jeśli możesz powiedzieć? Bo dom 8 to też relacje finansowe z innymi, kredyty, wspólne majątki - czy to bardziej wewnętrzny przewrót, czy zewnętrzne okoliczności?


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@edytka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dziękuję wszystkim za ten wątek, naprawdę, czytam i czytam i tyle się uczę! Nigdy nie wiedziałam że domy w horoskopie są tak ważne jak znaki. Mam pytanie do Hellana albo kogokolwiek kto wie - jeśli Jowisz jest teraz tranzytowo w domu 8, to jak długo taki tranzyt trwa i czy każdy to czuje tak samo mocno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Edytka tranzyt Jowisza przez jeden dom trwa mniej więcej rok, czasem nieco mniej przy jego retrogracji. I nie, nie każdy czuje to tak samo - zależy od tego, czy macie w domu 8 planety natywne, jaki jest władca waszego 8 domu, i w jakim znaku jest Jowisz w tranzycie. Ktoś z wieloma planetami w domu 8 może ten rok pamiętać całe życie. Ktoś inny ledwo to zauważy.


Odpowiedz
Wpisy: 789
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę wrócić do tego co Judytka powiedziała o wchłanianiu cudzej energii, bo to mnie uderzyło. W pracy z czakrami faktycznie obserwuję, że osoby z mocnym domem 8 mają tendencję do przejmowania cudzych emocji i procesów - trochę jak mimowolni mediatorzy między warstwami rzeczywistości. To może być dar, ale bez uziemienia potrafi dosłownie wykończyć. Judytka, jaką metodę czyszczenia stosowałaś i czy widziałaś zmianę po regularnej praktyce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 624

@Igorek93 to co piszesz o mimowolnych mediatorach bardzo mnie uderzyło, bo właśnie tak to czuję. Jakbym była jakimś węzłem, przez który przepływają czyjeś sprawy. Ale chciałam odpowiedzieć Hortensji - u mnie to przewracanie do góry nogami dotyczy głównie relacji. Bliska przyjaźń z której byłam pewna po prostu... przestała istnieć bez żadnego dramatycznego powodu. I jednocześnie zaczęłam rozmawiać z osobami, z którymi wcześniej nie miałam kontaktu. Jakby stare połączenia się urywały i powstawały nowe. Czy to brzmi jak dom 8?


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Keijla92 brzmi bardzo charakterystycznie. Ale powiedz mi - czy te nowe relacje które powstają są głębsze od poprzednich? Bo to byłoby dla mnie wskazówką. Dom 8 nie wymienia relacji na podobne, on wymienia płytkie na głębsze. Jeśli nowe znajomości od razu wchodzą na poziom rzeczy, o których normalnie się nie mówi - to jest właśnie ten znak.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@tola-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale czy to nie może być po prostu zmiana życiowa bez astrologii? Pytam poważnie, bo sama przez to przechodziłam i nie wiedziałam wtedy nic o domach. Skąd wiadomo że to Jowisz w domu 8, a nie po prostu dojrzewanie albo jakaś życiowa faza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Tola.2 no i dobrze że pytasz, bo to jest uczciwe pytanie. Odpowiem tak - astrologia nie mówi że to 'przez nią' coś się dzieje. Ona opisuje rytm, nie przyczynę. Jowisz tranzytujący dom 8 nie powoduje że tracisz przyjaciół - ale opisuje okno czasowe w którym takie procesy mają naturalną siłę napędową. Możesz to odrzucić jako zbieg okoliczności. Ale po kilku takich zbiegach zaczynasz patrzeć na kalendarz.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy jest jakaś różnica między Jowiszem w domu 8 natywnie a tranzytowym? Bo czytam ten wątek i trochę mi się miesza - część osób mówi o tym co zawsze mają w horoskopie, a część o tym co teraz przechodzi. To chyba dwa różne doświadczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Madzialena bardzo dobre rozróżnienie i ważne żebyś je postawiła, bo rzeczywiście tu się miesza kilka wątków. Natywny Jowisz w 8 to stały koloryt całego życia - pewna skłonność, temperament, obszar gdzie energia płynie mocniej. Tranzytowy to gość na rok mniej więcej - intensywny, ale tymczasowy. Natywny budujesz latami, tranzytowy możesz poczuć nagle. Czy masz w swoim horoskopie którąś z tych pozycji?


Odpowiedz
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 452

@Indaphoros nie sprawdzałam jeszcze dokładnie, bo dopiero uczę się czytać horoskop. Ale chciałam się upewnić że dobrze rozumiem. Czyli jeśli ktoś ma natywnie, to te transformacje są niejako wpisane w jego ścieżkę życia, tak? I nie da się przed nimi uciec, tylko można je lepiej przejść?


Odpowiedz
Wpisy: 687
Rozpoczynający temat
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie tak to bym opisała z własnego doświadczenia. Nie da się uciec, można tylko wybrać czy idziesz przez to świadomie czy nie. Nieświadome przejście bolało mnie dużo bardziej - nie rozumiałam dlaczego pewne rzeczy się rozpadają. Kiedy zrozumiałam kontekst tej pozycji, zaczęłam przynajmniej wiedzieć że jest po co.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak to 'świadomie przejść'? Czy to znaczy że trzeba robić jakieś konkretne rytuały pod dom 8? Bo wcześniej Hellan pisał że nie można zmienić tej pozycji, ale czy można się do niej przygotować jakoś magicznie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Walcia z perspektywy czakrowej - praca z centrum solarnym i sakralnym przed głębszymi transformacjami daje wyraźne efekty w moich obserwacjach. Nie chodzi o rytuały 'na Jowisza', tylko o wzmocnienie własnego pola przed tym co przyjdzie. Osoby z mocnym domem 8 często mają te centra albo zablokowane albo nadaktywne, rzadko w równowadze. Czy sprawdzałaś kiedyś swoje czakry?


Odpowiedz
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 310

@Otylka nie bardzo wiem jak to sprawdzić, ale jestem ciekawa. Tylko wróćmy do tego rytuału - czyli nie ma czegoś takiego jak rytuał wspierający przejście przez dom 8? Czy może Hellan wie coś o tym?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Walcia są prace które wspierają gotowość - medytacje z symbolami transformacji, praca z Plutonem jako współwładcą sfery 8, pewne rytuały oczyszczające. Ale to nie jest tak że wykonasz rytuał i transformacja będzie bezbolesna. To bardziej jak rozciąganie przed biegiem - nie zmienia dystansu, ale zmniejsza szansę na kontuzję.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Chcę dopowiedzieć do tego co Igorek pisał o pochłanianiu energii, bo wydaje mi się że to jest serce całego tematu. Przez lata myślałam że mam jakiś defekt - że przyciągam ciężkie sytuacje. Potem zobaczyłam to w horoskopie i zrozumiałam że to nie defekt, tylko specyfika. Ale Igorek - jak ty pracujesz z tym żeby nie dać się całkowicie wyczerpać? Bo to jest moje główne wyzwanie z tą pozycją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Judytka67 to długi temat ale powiem krótko - najważniejsze jest rozróżnienie między 'wchodzę w to świadomie' a 'wciągnęło mnie'. Przy pracy z czakrami uczę najpierw rozpoznawania momentu, kiedy zaczyna się niekontrolowany przepływ. Kiedy to widzisz, masz wybór. Zanim to widziałem u siebie, byłem po każdej głębszej rozmowie płaski jak kartka. A ty - czy masz jakiś moment kiedy czujesz że to się zaczyna?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

hej przepraszam że trochę z innej beczki, ale nadal nie rozumiem jednej rzeczy. Piszecie o Jowiszu tranzytowym w domu 8 - czy to znaczy że teraz, w tej chwili, Jowisz jest w tym miejscu dla wszystkich? Czy to jest indywidualne dla każdego? Bo słyszałam że planety się ruszają i nie wiem jak to się przekłada na konkretną osobę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Rgielka dobre pytanie i nie jest wcale głupie. Jowisz porusza się po niebie i wchodzi do kolejnych znaków - to jest wspólne dla wszystkich. Ale twój dom 8 zaczyna się w konkretnym miejscu nieba, wyliczanym z twojego urodzenia. Więc Jowisz 'wchodzi' do twojego domu 8 kiedy dociera do tego miejsca - a to się różni dla każdej osoby w zależności od horoskopu. Dlatego nie wszyscy czują to jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

A jest jakaś strona gdzie można szybko sprawdzić czy Jowisz jest teraz w moim domu 8? Bo czytam ten wątek od godziny i chcę wiedzieć czy to mnie dotyczy teraz. Mam datę, godzinę i miejsce urodzenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tosia93)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 375

@Celestyna.1 podobne pytanie miałam! Wpisałam swoje dane na astro.com i tam jest taka zakładka z tranzytami, możesz zobaczyć gdzie aktualnie są planety względem twojego horoskopu. Ale jak już tam wejdziesz to może być trochę przytłaczające, bo jest dużo symboli. Ja sama jeszcze nie wszystko rozumiem.


Odpowiedz
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Tosia93 dzięki, już sprawdzam. Ale jeszcze jedno - jeśli okaże się że mam ten tranzyt, to co powinnam zrobić jako pierwsza rzecz? Bo nie chcę czekać aż coś samo się przewróci, wolę być gotowa.


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Celestyna.1 rozumiem ten odruch, ale szczerość - nie ma jednej 'pierwszej rzeczy' którą można zrobić żeby się zabezpieczyć. Najlepsze co mi pomogło to zapisywanie snów i obserwowanie wzorców - co się powtarza, co ginie, co nagle pojawia się w życiu. Dom 8 dużo mówi przez symbole zanim uderzy na poziomie materialnym. Jeśli zaczniesz prowadzić notatki teraz, za kilka miesięcy zobaczysz wzorzec którego teraz nie widać.


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, sprawdziłam na astro.com i mam Jowisza aktualnie w 9 domu, nie w 8. Ale za to natalnie mam go w 8. To znaczy że to co Hortensja opisywała - te transformacje jako stały motyw - dotyczy też mnie? Bo szczerze to trochę czuję że moje życie to seria przewrotów i nigdy nie wiedziałam czemu.


Odpowiedz
Wpisy: 2712
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Natywny Jowisz w 8 to coś innego niż tranzyt. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem twój przypadek - czy masz też jakieś osoby w bliskim otoczeniu z którymi relacje regularnie się urywają albo fundamentalnie zmieniają? Bo to jeden z wyraźnych sygnałów tej pozycji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna-1)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 219

@Indaphoros no tak, dokładnie to. Przyjaźnie u mnie albo trwają przez całe życie albo kończą się dramatycznie. Żadnych 'rozeszliśmy się łagodnie'. Czy to naprawdę może być powiązane z tym domem?


Odpowiedz
(@hortensja_d)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 687

@Celestyna.1 to jest bardzo charakterystyczny wzorzec dla domu 8. Ja miałam identycznie i przez długi czas myślałam że coś jest ze mną nie tak. Ale tu bym zapytała Indaphorosa albo Hellana o coś więcej - bo samo powiedzenie 'to dom 8' nie tłumaczy czy to jest coś do przepracowania, czy po prostu specyfika tej pozycji.


Odpowiedz
Wpisy: 2594
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Dobre pytanie. Dom 8 rządzi tym co niewidoczne w relacjach - dynamiką władzy, lękami, tym co ludzie przynoszą ze sobą nie mówiąc o tym. Jowisz tam natywnie amplifikuje te procesy, ale też daje zasoby żeby przez nie przejść. Natomiast nie powiedziałbym że to coś wyłącznie do 'naprawienia'. To bardziej specyficzna ścieżka niż defekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tola-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 326

@Hellan ale właśnie - skąd wiemy że to Jowisz amplifikuje, a nie że po prostu niektórzy ludzie mają bardziej intensywne relacje z natury? Pytam dlatego że sama mam dość burzliwe znajomości i nie wiem czy patrzeć na to przez pryzmat horoskopu, czy po prostu to mój charakter.


Odpowiedz
Wpisy: 762
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tej dyskusji i chcę powiedzieć coś z własnych notatek. Przez kilka lat śledziłam u siebie momenty wielkich zmian i robiłam to równolegle - raz z astrologią, raz bez. I to co zauważyłam, to że sama analiza charakteru nic nie zmienia. Dopiero kiedy zaczęłam łączyć to z pracą na czakrze sakralnej i czakrze gardła, poczułam że mam jakiś wpływ. Ale czy to przez Jowisza, czy przez czakry, czy przez samo skupienie się na sobie? Szczerze nie wiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 789

@Judytka67 to jest uczciwa obserwacja. Dodam że w pracy z czakrami rzadko da się wyczystić jeden element bez drugiego - czakra sakralna i splot słoneczny to para, która często reaguje razem przy takich przejściach jak dom 8. Ale chcę dopytać - kiedy pisałaś o tej zmianie, to co konkretnie się wtedy działo? Straciłaś kogoś, dostałaś coś, zmieniłaś się wewnętrznie?


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 762

@Igorek93 wszystkie trzy naraz, w odstępie kilku miesięcy. Najpierw odeszła osoba bliska, potem dostałam nagły zastrzyk finansowy z nieoczekiwanego miejsca, a potem - i to jest trudne do opisania - po prostu przestałam się bać pewnych rzeczy, które wcześniej mnie blokowały. Nie wiem czy to ma sens, ale czułam że coś we mnie umarło i jednocześnie zrobiło miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

a to co Judytka67 opisuje - ta śmierć czegoś i robienie miejsca - to właśnie jest to co rozumie sie pod 8 domem? bo słyszałam że ten dom jest zwiazany ze smiercią i się trochę bałam wchodzić w ten wątek. czy to znaczy dosłownie śmierć kogoś czy raczej symboliczną?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Rgielka to ważne żeby to rozróżnić. Dom 8 rządzi transformacją przez kres - i tak, w klasycznej astrologii wiąże się ze śmiercią fizyczną, ale też z każdym 'końcem' który otwiera nowy etap. Rozpad związku, bankructwo i odbudowa, porzucenie tożsamości, koniec pewnego etapu życia. Śmierć jest tu metaforą, choć nie tylko. Nie bój się tego domu - on jest trudny, ale też jeden z najbardziej dających.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@madzialena)
Połączone: 4 miesiące temu

Chcę wrócić do czegoś co Hellan napisał wcześniej - że Jowisz w domu 8 'daje zasoby'. Zastanawiam się co to konkretnie znaczy. Czy to są zasoby wewnętrzne, czy może materialne? Bo dom 8 kojarzył mi się też z dziedzictwem i pieniędzmi od innych. Czy Jowisz tam natywnie oznacza że ktoś dziedziczy majątek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2712

@Madzialena może oznaczać, ale to jeden z wielu możliwych przejawów. Jowisz w 8 może dawać korzyści przez innych - spadki, wspólne zasoby, ubezpieczenia, wsparcie partnera. Ale 'zasoby' to też dostęp do głębokiej wiedzy, intuicja psychologiczna, zdolność do przetrwania kryzysów które innych złamałyby. Niekoniecznie gotówka, choć i to bywa. Wszystko zależy od aspektów do Jowisza w tym układzie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrze ale powiedzcie mi jedno - jeśli ktoś ma Jowisza w 8 natywnie i jednocześnie ma teraz jakiś trudny tranzyt, to się to nakłada? Czy to jest wtedy dwa razy gorzej, czy może Jowisz natalny jakoś chroni?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 721

@Walcia z tego co obserwuję u osób z tym układem - natalny Jowisz w 8 daje pewną 'odporność' na tranzytowe trudności w tej sferze, ale nie immunitet. Raczej takie doświadczenie że już to znają, już wiedzą jak oddychać pod wodą. Ale mogę się mylić, bo to są obserwacje z konkretnych przypadków, nie reguła. Hellan, ty masz więcej materiału - widziałeś to inaczej?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2594

@Otylka zgadzam się z tą metaforą. Natywna pozycja daje oswojenie z żywiołem, ale nie znosi jego intensywności. Widziałem też przypadki odwrotne - kiedy natalny Jowisz w 8 sprawia że ktoś za bardzo ufa transformacji i przez to wchodzi w sytuacje niepotrzebnie ryzykowne, zakładając że 'i tak wyjdę z tego cało'. To też jest pułapka tej pozycji.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: