Ostatnio trafiłam na wzmiankę o punkcie zwanym Gonades w jednym ze starszych opracowań dotyczących astrologii ezoterycznej i przez chwilę myślałam, że to błąd w tekście. Ale nie. Chodzi o punkt w natalu związany z energią seksualną i twórczą, podobnie jak Vertex czy Lilith, tylko znacznie rzadziej omawiany. Ktoś w ogóle to śledzi w swoim horoskopie? Bo mam wrażenie, że większość astrologów go kompletnie pomija.
Gonades to jeden z tak zwanych punktów arabskich, choć jego klasyfikacja bywa różna w zależności od tradycji. Związany z energią generatywną, nie tylko seksualną w potocznym rozumieniu, ale też z tym, co tworzymy, co z siebie wydajemy. W połączeniu z Plutonem w transycie potrafi dać bardzo nieprzyjemne odczucia związane z utratą kontroli nad własną siłą sprawczą. Pytasz o Gonades w ogóle czy konkretnie jak teraz działa z retrogradem Plutona?
Czekaj, czy to nie jest tak, że te punkty arabskie były celowo pomijane w zachodnich opracowaniach, bo zbyt mocno ingerowały w sferę, którą kościół kontrolował? Pytam serio, bo kilka razy natrafiałem na sugestie, że część tradycji astrologicznej została wycięta właśnie z powodów doktrynalnych.
Słuchajcie, ja nie jestem specjalistą od punktów arabskich, ale z perspektywy czakr to co opisuje Filomena brzmi jak zablokowana swadhisthana w połączeniu z muladhara. Retrograd Plutona potrafi dosłownie zamrozić dolne czakry i człowiek czuje że energia jest, ale nie płynie. Ktoś jeszcze to obserwował?
A jak w ogóle się oblicza ten Gonades w swoim natalu? Bo szukałam w różnych kalkulatorach i żaden mi go nie pokazuje z automatu. Czy to trzeba liczyć ręcznie?
Pluton retro w 8. domu to jest bardzo specyficzne natężenie tej energii. 8. dom sam w sobie rządzi transformacją, seksualnością i wspólnymi zasobami, więc retrograd tutaj często objawia się tym, że coś co wcześniej płynęło naturalnie nagle wymaga świadomej pracy. Gdzie masz Gonades z pozycji znaku i domu? To by dużo wyjaśniło.
Mnie bardziej interesuje to co powiedział Mistyk. Czy naprawdę jest jakiś ślad po tym, że te punkty były celowo usuwane z popularnych opracowań? Bo jeśli tak, to pojawia się pytanie, które inne punkty zostały w ten sposób zepchnięte na margines.
Gonades liczy się tak samo jak inne punkty arabskie, czyli ze wzoru opartego na Ascendencie, Słońcu i Księżycu, tylko tutaj do wzoru wchodzi jeszcze pozycja Plutona. Przynajmniej tak to pamiętam z jednego kursu. Choć szczerze mówiąc różne źródła podają różne wzory, więc może Astralna wie dokładniej.
Ale skoro niema standardu to jak mozna w ogole to interpretowac? Pytam serio bo mnie sie wydaje ze jak kazdy liczy inaczej to mozna wyjsc z zupelnie roznych miejsc w natalu i kto ma byc wiarygodny.
Słucham tej rozmowy z uwagą i mam jedno pytanie do Celtyku. Mówisz o dolnych czakrach i ich zamrożeniu przy retrogradzie Plutona. Czy to jest coś co można odblokować samodzielnie czy potrzeba zewnętrznej pomocy? Bo czuję coś podobnego do tego co opisała Filomena i zastanawiam się gdzie szukać przyczyny.
A ja chciałam zapytać czy Gonades ma jakiś wpływ na relacje, nie tylko na energię wewnętrzną? Bo jeśli jest związany z seksualnością to chyba musi też mówić coś o tym jak ta energia działa w związku. Albo czy retrograd Plutona teraz blokuje też tę sferę relacyjną?
Przeprszam że wchodzę w środek, ale chciałam się upewnić że dobrze rozumiem. Ten Gonades to jest punkt który pokazuje de gdzie mamy tę energię zgromadzoną w natalu, tak? I retrograd Plutona teraz jakby ją zamraża lub odwraca jej kierunek? Bo jeśli tak to chyba wiele rzeczy mi się w ostatnim czasie układa w całość.
Czekajcie, wróćmy na chwilę do Gonadesa i retrogradów, bo chyba za bardzo poszliśmy w czakry. Mam pytanie do Filomeny, bo wspomniała że wychodzi jej Skorpion 5. dom. Czy przy obliczaniu brałaś pod uwagę wersję wzoru z Plutonem czy bez? Bo jeśli użyłaś wzoru bez Plutona to wynik może być zupełnie inny i to zmienia całą interpretację w kontekście retrogradów.
To jest sedno całego problemu z tym punktem. W wersji którą ja znam i uważam za bardziej spójną z tradycją hellenistyczną, Pluton jest odejmowany, a nie sumowany. Różnica wychodzi nawet kilkanaście stopni, co przy znaku na granicy może dać zupełnie inny dom. Sprawdź obydwie wersje i napisz co wychodzi.
A czy jest w ogóle jakiś kalkulator online który liczy tę wersję z Plutonem odejmowanym? Bo próbowałam różnych i albo w ogóle nie ma Gonadesa albo nie wiem jaka wersja wzoru jest używana. Trochę bez sensu że taki punkt i nie ma żadnego porządnego narzędzia.
Ale jak niema narzedzia to moze ten punkt jest po prostu nieweryfikowalny w praktyce? Nie mowie ze nie istnieje ale jak kazdy liczy inaczej i nie mozna tego sprawdzic szybko to jak sie w ogole upewnic ze interpretacja ma sens?
Zgadzam sie z Kazia75, ale chciałem wrocic do wawtku Danusi który troche zginal w dyskusji. Ona pytala konkretnie czy mozna odblokować dolne czakry samodzielnie przy retrogradzie Plutona i nie dałem pełnej odpowiedzi. Chce powiedziec ze przy takim retrogradzie w 8. domu jak ma Filomena praca samodzielna jest możliwa ale wymagajaca uwagi, bo można przypadkowo nasilić to co chce sie odblokować.
Wróćmy jeszcze do tego co Astralna napisała o synastrii i Gonadesie. Jeśli on pokazuje jak para zarządza wspólną energią, to czy retrograd Plutona teraz działa tak samo na oboje partnerów jednocześnie? Czy może jeden czuje to mocniej w zależności od natalu?
A czy można sprawdzić w tranzycie gdzie dokładnie retrogrady Plutona dotyka Gonadesa? Tzn. czy robi sie to tak samo jak sprawdzanie tranzytu planety przez punkt arabski? Bo jeśli tak to może warto to obliczyc dla siebie żeby wiedziec czy to w ogóle mnie dotyczy.
Właśnie mi przyszło do głowy coś w związku z tą dyskusją. Retrogady Plutona i zmiany w sferze władzy to jedno, ale czy ktoś zauważył że Pluto retro zbliżajac się do degresów związanych z Koziorożcem jeszcze pare lat temu zrobiło coś specyficznego z tymi punktami u Koziorozców? Bo kilka osob z tego znaku mówilo mi o bardzo konkretnych blokadach w tamtym czasie.
Słuchajcie, to co Marlenka opisuje brzmi jak coś co dałoby się sprawdzić, gdyby zebrać większą próbkę natalów z obliczonym Gonadesem i popatrzeć na korelacje z retrogradzącym Plutonem. Rozumiem że to akademickie myślenie, ale właśnie tak powstawała część wiedzy astrologicznej. Ktoś zbierał obserwacje przez lata.
Właśnie weszłam w ten temat i trochę mi się kręci w głowie od tych wzorów i retrogrademów. Chciałam zapytać o coś bardziej podstawowego, czy Gonades jest związany tylko z seksualnością w sensie cielesnym, czy obejmuje też tę sferę energii w szerszym sensie, twórczość, głębokie emocje? Bo jeśli tylko cielesną to może to nie jest punkt który mnie dotyczy.
To akurat bardzo ciekawy przypadek, bo Panna w kontekście Gonadesa to według tego co czytałam nie blokada tylko specyficzne ukierunkowanie. Ta energia nie znika, tylko szuka porządku, analizy, może nawet pewnej kontroli nad wyrażaniem. Miałaś kiedyś wrażenie że tę sferę życia traktujesz bardzo analitycznie, jakbyś chciała wszystko rozumieć zanim poczujesz?
No właściwie tak. Zawsze muszę mieć wszystko przepracowane w głowie zanim w ogóle dopuszczę kogoś bliżej. Nigdy nie myślałam o tym w tych kategoriach. To znaczy że Gonades w Pannie to jakiś konkretny wzorzec który będzie się powtarzał?
Mam pytanie przy okazji, bo zostałam trochę przy tej kwestii praktycznej. Celtyk mówiłeś o mocnych oddechówkach jako ryzykownych. Ale czy coś łagodniejszego, na przykład zwykła pranajama naprzemienna, też jest w tym czasie problematyczna? Bo to jednak duża różnica między holotropem a naprzemiennym oddechem.
Słucham tej rozmowy o praktykach i mam wrażenie że gdzieś nam umknął wątek samego Gonadesa jako punktu. Wiemy jak go liczyć, wiemy że jest różnica we wzorach, wiemy że Pluton retro na niego wpływa. Ale nikt nie powiedział konkretnie jak ten punkt się zachowuje gdy jest w złych aspektach w natalu, bez żadnych tranzytów. Czy ktoś to obserwował u siebie lub innych?
A wracając do tego co Filomena mówiła o sprawdzaniu tranzytu Plutona przez Gonadesa, czy to ma sens robić teraz skoro Pluton jest w Wodniku? Tzn. czy osoby z Gonadesem w Wodniku mają teraz jakąś szczególną sytuację z tym punktem? Pytam bo nie wiem jak to liczyc w kontekście znaku versus stopień.
