Forum

Asystent AI
Hades w karcie - je...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Hades w karcie - jeden z najciemniejszych punktów - gdzie tkwi wasza destrukcyjność

Strona 1 / 2

Wpisy: 757
Rozpoczynający temat
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hades w uranii to jeden z tych punktów, które w tradycyjnej astrologii często pomija się albo traktuje jako ciekawostkę, a tymczasem w praktyce bywa jednym z najostrzejszych wskaźników destrukcji w karcie. Mówię o Hadesie z systemu planet hamburskich - nie myl z asteroidą Hades, bo to zupełnie coś innego. W systemie Uranian Astrology Hades oznacza rozkład, gnicie, to co stare i skażone, nędzę, choroby przewlekłe, obsesje, ale też - co ważne - zdolność do pracy z tym co odrzucone. Każdy z nas ma ten punkt gdzieś. Pytanie brzmi: jak on aspektuje twoje luminaria i władcę ascendentu? Bo to dopiero robi różnicę. Podajcie gdzie macie Hadesa i jakie aspekty do niego prowadzą - chętnie popatrzę.


Odpowiedz
158 odpowiedzi
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobry temat, tylko mam od razu pytanie - piszesz o systemie hamburskim, czyli liczysz to według Witte'a? Bo znam kilka kalkulatorów, które różnie to wyliczają i nigdy nie byłam pewna, czy dobrze to interpretuję. Mój Hades wypada w okolicach 11 stopnia Bliźniąt, ale nie wiem jak go dokładnie analizować pod kątem destrukcyjności, o której piszesz.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Selenka, 11 stopień Bliźniąt to ciekawe miejsce dla Hadesa - czy masz tam jakieś natywne planety albo punkt kwadraturowy? Sam mam Hadesa bliźniaczego z Neptunem i przez długi czas nie rozumiałem dlaczego mam taką tendencję do autosabotażu w sprawach, gdzie naprawdę mi na czymś zależy. Dopiero praca z kartą hamburską cokolwiek mi tu rozjaśniła.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Lurisk Neptun-Hades to jeden z trudniejszych zestawów, bo tu destrukcja idzie przez iluzje i zaprzeczenie. Człowiek sam siebie sabotuje i jeszcze przez długi czas nie widzi związku. A czy masz to jako koniunkcję, czy inne napięcie? Bo przy koniunkcji to działa inaczej niż przy kwadraturze z Neptunem.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Bogusia.2 Koniunkcja, orb około 2 stopni. I tak jak piszesz - klasyczny mechanizm zaprzeczenia. Widzę u siebie też to co Witte opisywał jako "zepsuty materiał" - jakieś ciągłe wracanie do relacji albo sytuacji, które już dawno powinny były się skończyć. Ale mam pytanie do całej dyskusji: czy ktoś sprawdzał Hadesa pod kątem punktów krytycznych Gauquelina? Bo wątek to sugeruje i sam jestem ciekaw czy ktoś to faktycznie stosuje.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Gauquelin to temat, który w klasycznej astrologii jest traktowany podejrzliwie, ale jego badania statystyczne nad pozycjami planet przy narodzinach wybitnych jednostek były metodologicznie całkiem solidne - zakwestionował je potem Kurtz, ale to osobna historia. Punkty krytyczne Gauquelina to strefy wzmocnionego działania planety przy narodzinach, tuż za czterema głównymi kątami karty. Czy ktoś tu faktycznie nakładał te strefy na Hadesa? Mam wątpliwość czy Gauquelin w ogóle badał planety hamburskie - jego praca dotyczyła planet klasycznych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Gnostyk Masz rację, Gauquelin nie badał planet hamburskich, bo to był projekt empiryczny oparty na danych astronomicznych, a Hades hamburski jest punktem obliczeniowym, nie ciałem fizycznym. Ale idea przeniesienia tej logiki - że planet przy kątach działa mocniej - na punkty uraniane jest stosowana przez część praktyków. Pytanie czy to uzasadnione metodologicznie, czy to już twórcza interpretacja.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Rozumiem, że Hades hamburski to nie jest prawdziwa planeta, ale chciałam zapytać - czy w takim razie jego siła zależy głównie od aspektów do planet natywnych, czy też od pozycji w domach i kątach? Bo jeśli nie ma masy fizycznej, to na jakiej zasadzie w ogóle działa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Selenka Właśnie, mnie też to zastanawia. Czytałam gdzieś, że planety hamburskie działają jak "czułe punkty" karty, czyli tranzyt przez nie wyzwala energię, ale sama pozycja w karcie natywnej mówi o głębokiej strukturze psychicznej. To by tłumaczyło dlaczego ktoś może mieć Hadesa w kącie i całe życie mierzyć się z rozpadem czegoś ważnego - rodziny, zdrowia, tożsamości.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Gabrysia92 Ale to co opisujesz brzmi jak ogólna metafora, a nie technika interpretacyjna. Czy masz jakiś konkretny przykład z karty - własnej albo kogoś bliskiego - gdzie Hades przy kącie rzeczywiście tak działał? Bo takich przykładów mi brakuje w tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wchodzę tu z boku, bo to nie mój główny temat, ale mam znajomą, u której Hades wypada przy descendencie - i jej historia z relacjami to jest właśnie taki klasyczny wzorzec, o którym piszecie. Wchodzi w związki z ludźmi, którzy są w jakiś sposób "skażeni" - uzależnienia, przemoc, choroba psychiczna. Ona sama mówi, że ich przyciąga coś, czego nie rozumie. Czy to by pasowało do tego układu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65 Hades przy descendencie to bardzo klasyczny wskaźnik przyciągania właśnie takich partnerów - tych z "ciemnym" bagażem. I co ważne, często oznacza też że sama osoba wnosi do relacji coś nierozwiązanego, jakąś starą ranę, którą projektuje na partnera. Czy ta znajoma w ogóle wiedziała o tej pozycji w karcie? I czy aspekty do tego Hadesa są napięte, czy bardziej harmoniczne?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2 Nie wiedziała, to ja jej o tym powiedziałam po tym jak zaczęłam tu czytać. Nie znam dokładnie jej aspektów, wiem że ma Saturna w 7 domu, ale czy Saturn aspektuje Hadesa - nie wiem. Skąd to sprawdzić dokładnie, bo w normalnych programach horoskopowych tego punktu nie ma?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65 Najprościej przez program Astro Gold albo stronę astro.com - tam w rozszerzonych ustawieniach można włączyć planety hamburskie. Efemerydę Hadesa znajdziesz też w Uranian Astrology Handbook Argo, ale to już bardziej dla chcących głębiej wejść w temat.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Bogusia.2 A wracając do samego tematu destrukcyjności - czy Hades zawsze oznacza coś negatywnego? Bo czytałem gdzieś, że może też wskazywać na zdolność do pracy z tym co trudne, z cieniem, ze śmiercią symboliczną. Bogusia.2 coś o tym wspomniała na początku. Czy można mieć Hadesa "dobrze ustawionego" w karcie?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Igorek Tak, to bardzo ważne rozróżnienie. Hades sam w sobie nie jest "zły" - to energia rozkładu i przemiany, jak próchnica w glebie. Przy harmonicznych aspektach do Słońca albo Księżyca może dawać głęboki wgląd psychologiczny, zdolność do pracy terapeutycznej, rozumienie tego co ukryte. Destrukcyjność pojawia się głównie przy napięciach - kwadratury, opozycje, a szczególnie przy kontaktach z Marsem albo Uranem. Masz Hadesa w karcie i wiesz gdzie dokładnie?


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że się wtrącam ale zupełnie nie rozumiem - Hades to nie jest bóg z mitologii? I co to znaczy, że ktoś ma go "w karcie", skoro to nie jest planeta? Myślałam że horoskopu robi się z prawdziwych planet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@jezynka W astrologii hamburskiej używa się oprócz klasycznych planet kilku dodatkowych punktów obliczeniowych, nazywanych transnetunowymi albo hipotetycznymi. Hades to jeden z ośmiu takich punktów. Nazwa pochodzi od mitologii, ale punkt sam w sobie jest obliczany na podstawie pewnej orbity - tyle że orbita jest hipotetyczna, nie obserwowana teleskopem. Dlatego część astrologów go odrzuca, a część traktuje jak bardzo ważny wskaźnik.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, przyznam szczerze że nigdy wcześniej nie słyszałam o astrologii hamburskiej i trochę to wszystko brzmi dla mnie jak tworzenie punktów na zamówienie. Jak można przypisywać znaczenie czemuś, co nie istnieje fizycznie? To rozumiem jeszcze asteroidy, bo to są prawdziwe ciała - ale punkt hipotetyczny? Skąd w ogóle wziął się pomysł, że to działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Glogowa Alfred Witte opracował system w latach 20. XX wieku, wychodzą z założenia że układ solarny ma symetrię, której nauka jeszcze nie odkryła. Jego praca opierała się na obserwacjach konfiguracji kardynalnych - tak zwanych "stron" karty, gdzie sumuje się pozycje planet. Wyniki miały być dokładniejsze niż w klasycznej astrologii. To nie jest bardziej absurdalne metodologicznie niż wyznaczanie lossu przy narodzinach na podstawie pozycji Słońca - ale rozumiem sceptycyzm, bo to kwestia tego co kogo przekonuje.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od początku i mam jedno pytanie - czy ktoś sprawdzał jak Hades działa przy tranzytach? Tzn. czy kiedy jakiś transit aktywuje ten punkt, to rzeczywiście widać jakiś wzorzec? Bo rozumiem że pozycja natywna mówi o czymś głębszym, ale ciekawi mnie jak to się przejawia w czasie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Ewunia Właśnie to mnie ciekawi przy tranzytach - czy ktoś z was prowadził jakiś dziennik albo choćby luźne notatki z okresu, kiedy aktywny tranzyt dotykał Hadesa? Bo obserwacja tranzytów to jedno, ale żeby naprawdę wyciągać wnioski, potrzeba kilku cykli. Ewunia, co konkretnie chciałaś sprawdzić - wolny tranzyt jak Saturn, czy szybki jak Mars?


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Bogusia.2 Myślałam raczej o wolnych - Saturn albo Pluton. Bo przy szybkich pewnie trudno cokolwiek wyłapać. Ale teraz gdy pytasz o dziennik... to właściwie dlaczego nikt nie robi takich zbiorczych obserwacji na forum? Moglibyśmy chyba zebrać kilka kart i porównać co się działo w konkretnych tranzytach.


Odpowiedz
Wpisy: 1899
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Sam prowadziłem przez jakiś czas notatki przy tranzytach Saturna i muszę powiedzieć, że aktywacja mojego Hadesa przez Saturna w kwadraturze to był jeden z nielicznych momentów, gdzie naprawdę zobaczyłem ten mechanizm z zewnątrz. Jakby Saturn zmusił mnie do rozliczenia z czymś, co Hades trzymał w uśpieniu. Ale pytanie jest takie - czy to był efekt Saturna, Hadesa, czy kwadratura jako taka?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Lurisk To fundamentalne pytanie metodologiczne. W astrologii hamburskiej, o ile dobrze rozumiem intencję Wittego, siłę interpretacyjną niesie konfiguracja, nie izolowany punkt. Twój przykład pasuje raczej do zasady, że tranzytujący Saturn aktywuje napięcie natywne - Hades byłby tu tym, co napięcie definiuje treściowo, a nie siłę działania.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Gnostyk A to by oznaczało, że natywny Hades bez aspektów albo bez tranzytów po prostu śpi? Bo mam wrażenie, że w tej astrologii każdy punkt cały czas "coś robi", tylko nie zawsze to widać. Czy jest jakaś reguła kiedy Hades jest aktywny, a kiedy nie?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Selenka, to jest właśnie sedno. W systemie hamburskim nie ma planety, która "śpi" - każdy punkt jest stale w relacji z innymi. Ale masz rację, że aktywacja przez tranzyt to inny poziom nasilenia. Przy silnych konfiguracyjnych osiach - szczególnie gdy Hades wchodzi na os MC/IC albo ASC/DSC - energia jest taka, że trudno jej nie zauważyć. A poza tym... no właśnie, siedzi w tle i robi swoje spokojnie.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Lurisk Ale czy to nie jest trochę tak, że jak mamy gotową interpretację punktu, to zawsze znajdziemy potwierdzenie w życiu? Lurisk opisuje swój tranzyt Saturna i retrospektywnie wszystko się zgadza, ale gdyby wcześniej nie wiedział o Hadesie, to by szukał inaczej. Nie chcę deprecjonować tego systemu, naprawdę nie, tylko zastanawiam się jak odróżnić prawdziwy wzorzec od tego co sami sobie układamy w głowie.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Gabrysia92 Uczciwe pytanie i sam je sobie zadawałem. Moja odpowiedź jest taka - zacząłem robić notatki prospektywnie, zanim tranzyt nastąpił. Czyli najpierw sprawdziłem kiedy Saturn dotknie Hadesa i zapisałem hipotezę. I potem tę hipotezę weryfikowałem. To nie eliminuje błędu potwierdzenia całkowicie, ale przynajmniej go ogranicza.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Lurisk To co Lurisk opisuje z notatkami prospektywnymi brzmi sensownie, ale mam pytanie bardziej podstawowe - w jakim orbie liczycie aktywację Hadesa przez tranzyt? Bo przy tak małych prędkościach orbit hipotetycznych pewnie orb przy natywnej pozycji jest inny niż przy szybkich tranzytach.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Igorek Przy tranzytach do punktów hamburskich standardowo liczy się ciasno - maksymalnie 1 stopień, a najlepiej pół stopnia. Przy konfiguracyjnych osiach na kole 90-stopniowym bywa że autorzy podają do 2 stopni, ale to już jest specyfika midpointów. Przy samym Hadesie transytowym jako planecie trzymaj się 1 stopnia i pilnuj momentu dokładnego.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ktoś sprawdzał co dzieje się kiedy Hades tranzytuje przez punkt radix, nie na odwrót? Bo ta znajoma o której pisałam - w jej życiu chyba właśnie coś takiego się teraz dzieje, jeden związek właśnie się kończy w bardzo nieładny sposób. Tylko nie wiem jak obliczyć gdzie teraz jest tranzytujący Hades i czy to ma związek z jej ascendentem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Hortensja65 Pozycję tranzytującego Hadesa możesz sprawdzić przez astro.com - po wpisaniu danych urodzenia wybierz opcję tranzytów i w ustawieniach dodaj planety hamburskie. Piszesz że jej związek się kończy - a czy wiesz czy ma Wenus albo Marsa gdzieś blisko descendenta? Hades na descendencie natywnym to jedno, ale jeśli tranzytuje on teraz przez jej Wenus, to by było inne znaczenie.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Selenka Nie znam jej dokładnych danych, to byłoby zbyt duże wchodzenie w jej prywatność. Ale to co mówisz o Wenus jest ciekawe - czy Hades w tranzytcie przez Wenus oznacza właśnie takie stare, "skażone" wzorce w relacjach które wychodzą na wierzch?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65 To dobre pytanie, Hortensja. Hades przechodzący przez Wenus natywną to jeden z tych momentów, kiedy stare rany emocjonalne i toksyczne wzorce z relacji wychodzą z cienia. Część osób opisuje to jako "detoks" relacyjny - coś co gniło musi się ujawnić, żeby mogło odejść. Ale to nie zawsze koniec związku, czasem to jest właśnie katarsis, po którym relacja może wejść na inny poziom.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej dyskusji z dużym zainteresowaniem, bo z pozycji wróżbiarskiej też czasem klientki opisują ten wzorzec - ciągłe wpadanie w te same relacje. I zastanawiam się - czy w karcie Hadesa widać też co jest pierwotną raną? Czyli czy Hades daje wskazówkę skąd to się wzięło, czy tylko gdzie i jak działa teraz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Kazia75 Witte w swoich pismach nie artykułował tego wprost w kategoriach pierwotnej traumy - to jest raczej nakładka psychologiczna, którą później wprowadzili astrolodzy jungowscy. Hades w oryginalnym ujęciu hamburskim był bardziej opisem stanu rzeczy niż jego genezy. Ale aspekty Hadesa do Księżyca albo do Chiiona mogą sugerować warstwę dziecięcą czy rodzinną.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Gnostyk Zgadzam się co do Wittego, ale warto dodać że późniejsza szkoła - szczególnie Ruth Brummund i jej praca z midpointami - poszła w stronę głębszej psychologizacji i tam Hades w połączeniu z Księżycem i Saturnem jest interpretowany właśnie jako struktura wczesnodziecięcego zaniedba. Witte by tego nie powiedział tymi słowami, ale praktycznie to jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 435
(@janeczka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku - czy ktoś łączy Hadesa z kartami tarota? Bo Arkan bez numeru, Głupiec, albo Śmierć mają w sobie tę samą energię przejścia przez to co ciemne. Zastanawiam się czy przy klientce z Hadesem przy ważnym kącie tarociści też widzą ten wzorzec w rozkładach.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Janeczka Interesujące zestawienie, ale ostrożnie bym tu szedł - tarot i astrologia to dwa osobne systemy symboliczne i nie zawsze przekładają się jeden do jednego. Możesz zobaczyć podobną energię, ale metodologia jest inna. Mnie bardziej ciekawiłoby czy ktoś z was łączy Hadesa z domem ósmym i Plutonem w klasycznej astrologii - bo tam też jest ta ciemna materia psychiczna.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Lurisk Właśnie o to chciałam zapytać - co jest właściwie inne w Hadesie hamburskim w stosunku do Plutona natywnego albo silnego domu ósmego? Bo jak czytam opisy to trochę się pokrywają i nie rozumiem co Hamburg wnosi tu nowego.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Gabrysia92, to jest naprawdę kluczowe pytanie i cieszę się że je zadajesz, bo to jest właśnie to gdzie większość ludzi gubi się przy pierwszym kontakcie z hamburską. Pluto i dom ósmy opisują transformację przez kryzys, ale jest w tym pewna nadzieja - coś umiera żeby mogło narodzić się coś nowego. Hades w hamburskiej to nie jest transformacja. To jest rozpad bez gwarancji odrodzenia. To co stare, zepsute, zepchnięte w cień - nie po to żeby się przemienić, tylko żeby być widziane w swojej surowości. Stąd ta inność. Czy to rozróżnienie coś zmienia dla ciebie przy patrzeniu na karty?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Bogusia.2 No to trochę brzmi jakby Hades był "gorszy" od Plutona, ale może źle rozumiem. Chodzi o to że przy Plutonie mamy jakiś katharsis, a przy Hadesie tylko grzebanie w starych śmieciach bez końca?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Gabrysia92 Nie powiedziałbym "gorszy", raczej inny mechanizm. Przy Plutonie masz poczucie że coś jest stawką - nawet bolesna przemiana niesie w sobie jakiś kierunek. Przy Hadesie, przynajmniej z mojego doświadczenia z własną kartą, to jest bardziej jak zejście do piwnicy i siedzenie w ciemności bez poczucia że jest z niej wyjście. Ale właśnie to siedzenie jest treścią, nie etapem na drodze gdzieś indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

A czy to nie jest tak, że to zależy od tego z czym Hades jest w konfiguracji? Bo jeśli mam go w midpoincie z Jowiszem to chyba inaczej to wygląda niż gdyby był z Saturnem. Pytam bo sama sprawdzam swoją kartę i mam Hadesa w dość bliskiej odległości od Jowisza na kole 90-stopniowym i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Selenka Dokładnie tak - konfiguracja zmienia wszystko. Hades z Jowiszem to coś zupełnie innego niż Hades z Saturnem. W pierwszym przypadku mówi się o pewnym "rozległym cieniu" - zdolności do sięgania w głąb, ale bez paraliżu. Witte i jego kontynuatorzy opisywali tę kombinację jako rozległą wiedzę o tym co ciemne, ukryte, stare - niekoniecznie destrukcyjną. Jaki jest dokładny orb tej konfiguracji u ciebie? I czy masz coś jeszcze na tej osi?


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Bogusia.2 Mniej więcej półtora stopnia, ale czy to nie za dużo jak na standardy hamburskie? Bogusia pisała wcześniej o ciasnych orbach. A na tej osi nie mam nic poza ewentualnie Neptunem jeśli liczę luźniej, ale nie jestem pewna.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Selenka Półtora stopnia w midpointach hamburskich to już na granicy. Brummund podaje do jednego stopnia przy interpretacji midpointów w pracy klinicznej, choć inni rozciągają do dwóch. Neptun na tej osi byłby znaczący jeśli mieści się w tym orbie - kombinacja Hades-Jowisz-Neptun to specyficzna struktura związana z tym co utajone na poziomie zbiorowym, pewna zdolność do dotykania rzeczy których inni nie chcą widzieć. Ale nie chciałbym interpretować bez zobaczenia całego układu.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, trochę się zgubiłem w tych midpointach. Czy żeby w ogóle pracować z Hadesem trzeba znać to koło 90-stopniowe czy można to na czymś zobaczyć normalnie? Bo nie wiem jak to sobie narysować.


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Igorek Na astro.com jest opcja "harmonics" i tam możesz wybrać kartę 90-stopniową, chyba że mówisz o programie. Jeśli masz Solarfire albo Astro Gold to jest to od razu dostępne. Powiedz jakiego programu używasz to może ktoś powie gdzie kliknąć.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Selenka Głównie astro.com, nie mam żadnego płatnego. Znajdę to, dzięki. A to koło - czy wtedy wszystkie planety hamburskie też są widoczne czy trzeba je osobno dodawać?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Igorek Na astro.com hamburskie musisz dodać ręcznie w ustawieniach wykresu - jest zakładka "additional objects" i tam możesz wpisać numery asteroid albo wybrać z listy jeśli są dostępne. Przy Hadesie to jest numer 163693 jeśli dobrze pamiętam, ale lepiej sprawdź bo mogę się mylić przy liczbach. Sama polecam ten wysiłek, bo dopiero kiedy widzisz Hadesa na kole 90-stopniowym razem z resztą struktury karty, zaczyna być jasne dlaczego ta astrologia w ogóle istnieje osobno.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Bogusia.2 Wróćcie na chwilę do tego co Bogusia mówiła o rozpadzie bez gwarancji odrodzenia, bo mnie to bardzo uderzyło. W pracy z klientkami widzę dokładnie ten wzorzec - kobiety które kręcą się w kółko w tych samych sytuacjach i mają poczucie że nic się nie zmienia. Czy w karcie Hadesa jest jakiś sygnał który pokazuje że ktoś jest w tej pętli świadomie kontra nieświadomie?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Kazia75 To świetne pytanie z perspektywy praktycznej. Patrzyłabym na to przez relację Hadesa z Księżycem i Merkurym w konfiguracji. Księżyc przy Hadesie może dawać to nieświadome ciąganie - wzorce emocjonalne z których się nie zdaje sprawy. Merkury przy Hadesie to coś innego - tu jest możliwa świadomość, zdolność do nazywania tego co ciemne. Jeśli masz klienkę z silnym Hadesem i chcesz wiedzieć czy pracuje ze świadomością tego wzorca, patrzyłabym właśnie na Merkurego w tej osi.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Bogusia.2 A jeśli nie ma ani Księżyca ani Merkurego w tej osi - tylko powiedzmy Wenus i Mars? To znaczy że ta pętla dotyczy tylko relacji i jest całkowicie pod powierzchnią?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2 To opisuje dokładnie tę znajomą o której pisałam wcześniej. Wpadanie w te same relacje bez świadomości wzorca - to brzmi jak to. Tylko że skoro nie znam jej pełnych danych to nie wiem co ma na tej osi. Bogusia, czy jest jakiś zewnętrzny objaw w zachowaniu który by wskazywał na Hadesa przy Wenus nawet bez karty?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65, nie jestem pewna czy chcę odpowiadać na to pytanie, bo wchodzimy w diagnozowanie kogoś z zewnątrz bez karty i bez jej zgody - a to jest metodologicznie wątpliwe nawet w astrologii. Ale mogę powiedzieć ogólnie: wzorzec Hadesa przy Wenus często wyraża się przez przyciąganie do tego co "zepsute" w relacjach - partnerzy z bagażem, ukryte dynamiki, ciągłe powracanie do czegoś co nie działa. Czy to do kogoś pasuje to już osobna kwestia.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Bogusia.2 Właśnie to mnie zastanawia w tym wszystkim - czy Hades w karcie to jest opis wzorca czy przyczyna wzorca? Bo można powiedzieć że karta odzwierciedla to co ktoś i tak by robił, ale można też powiedzieć że punkt aktywuje coś konkretnego. I te dwie rzeczy to nie jest to samo.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Gabrysia92 Gabrysia zadała właśnie jedno z trudniejszych pytań w tym wątku. Opis czy przyczyna - to napięcie jest w astrologii od zawsze. Moja robocza odpowiedź jest taka, że Hades w karcie to nie jest ani jedno ani drugie w czystej postaci. To raczej coś w rodzaju mapy terenu - nie teren sam w sobie. Wzorzec istnieje wcześniej niż ktokolwiek patrzy w kartę, a karta go tylko pokazuje. Ale to nie zamyka pytania, bo ktoś mógłby powiedzieć, że sama świadomość mapy zmienia to jak poruszasz się po terenie. I tu jest sedno.


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Bogusia.2 Ale właśnie - jak świadomość karty zmienia wzorzec to znaczy, że karta jednak coś robi, nie tylko opisuje. To mi się kręci w głowie. Bo jeśli ktoś widzi Hadesa w swoim midpoincie z Wenus i nagle zaczyna rozumieć dlaczego wchodzi w te same relacje - to czy to jest karta która zadziałała, czy to jest po prostu terapia przez astrologie?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Gabrysia92 A dlaczego te dwie rzeczy miałyby się wykluczać? Poważnie pytam. Astrologia jako sposób terapeutyczne i astrologia jako system predyktywny to nie jest to samo, ale jedno nie przeczy drugiemu. Pytanie o to "co działa" zakłada, że wiemy co liczymy jako działanie.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Lurisk Właśnie to mnie uderza w pracy z kartami w ogóle - moment kiedy ktoś mówi "a, to dlatego" jest inny niż moment rozumienia z rozmowy. Jakby karta dawała inne zezwolenie na widzenie siebie. Nie wiem czy to jest "działanie" Hadesa czy działanie samego procesu.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Kazia75 A wracając do tego co Kazia mówiła o pętlach - czy jeśli ktoś ma Hadesa silnie w karcie i jest tego świadomy, to ta pętla słabnie? Czy to właśnie jest ten "rozpad z możliwością" o którym wcześniej pisałaś? Bo chciałabym zrozumieć jak to działa w praktyce, nie tylko teorię.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Selenka Świadomość to za mało, niestety. I to jest właśnie ta trudna część. Można doskonale wiedzieć jaki ma się wzorzec i dalej go powtarzać - to znają wszyscy którzy byli kiedyś w terapii. Hades nie "odpuszcza" przez samą wiedzę intelektualną. To co może zmienić dynamikę to praca z tym co jest pod wzorcem - i tu wraca pytanie Kazii o to czy Księżyc czy Merkury jest w tej konfiguracji.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i w końcu muszę zapytać - czy Hades to jest ta sama energia co Pluton czy to jest zupełnie oddzielna planeta? Bo na początku myślałam że to jest po prostu inna nazwa.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@jezynka To nie jest planeta w astronomicznym sensie - to jest punkt hipotetyczny, wymyślony przez Alfreda Wittego w XX wieku na podstawie obserwacji prawidłowości w kartach. Nikt nie obserwował Hadesa przez teleskop. Więc pytanie czy "istnieje" jest filozoficzne - w systemie hamburskim istnieje jako zasada, jako coś co ma mierzalną pozycję obliczeniową. A energetycznie - nie jest tym samym co Pluton, nawet jeśli nazwy brzmią podobnie mitologicznie.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Lurisk To znaczy że to jest coś wymyślonego i działa? Bo to brzmi trochę jak gdyby ktoś powiedział że wymyśla nową planety i nagle zaczyna coś znaczyć.


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@jezynka Możesz to ująć też tak, że wszystkie systemy astrologiczne są "wymyślone" w tym sensie, że są modelami rzeczywistości, a nie rzeczywistością samą. Pytanie nie jest czy Witte wymyślił punkt, tylko czy ten punkt ma moc predyktywną i opisową. To samo można powiedzieć o węzłach Księżyca - nikt nie widział węzła przez teleskop, a w astrologii indyjskiej jest to jeden z kluczowych elementów karty.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tu wchodzi stara debata między symbolizmem a realizmem w astrologii. Jung rozwiązywał to przez synchroniczność - karta nie powoduje wzorca, ale oboje wskazują na to samo pole znaczeniowe. Hades w tym ujęciu byłby symbolem psychicznym, nie czynnikiem sprawczym. Pytanie czy to zadowala kogoś kto pracuje z kartami praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Gnostyk, właśnie - Jung jest tu często przywoływany, ale Witte sam by się chyba z tym nie zgodził, bo pracował bardziej empirycznie i nie poszukiwał filozoficznego uzasadnienia. Dla niego liczył się fakt, że konfiguracje z Hadesem powtarzają się w określonych typach zdarzeń. Czy to synchroniczność czy przyczynowość - to już było jego mniej obchodzące.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi trochę jakbyś mówiła, że Hades to jest ten poziom gdzie samo zrozumienie nie sięga. Że to jest głębiej niż to co można przepracować przez rozmowę albo przez wgląd. Czy tak to rozumiesz?


Odpowiedz
15 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65 Tak, dokładnie tak to rozumiem. I to jest właśnie ta cecha która odróżnia Hadesa od Plutona w systemach które używają obu - Pluton daje transformację przez konfrontację, jest dramatyczny i gwałtowny, ale finalnie oczyszcza. Hades jest bardziej statyczny, bardziej jak bagno - wciąga powoli i nie daje tego oczyszczającego wybuchu. Przynajmniej tak to widzę po pracy z wieloma kartami.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Bogusia.2 Znalazłem tę kartę 90-stopniową na astro.com, dodałem Hadesa. I teraz mam pytanie - widzę że Hades jest blisko mojego Saturna. Czy to jest w ogóle istotne czy muszę patrzeć na midpointy żeby coś z tego mieć?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Igorek Sam aspekt Hades-Saturn jest znaczący nawet bez midpointów. W tradycji hamburskiej opisuje się to jako sumę dwóch zasad - Hades wnosi to co ukryte, stare, rozkładające się, a Saturn daje formę, ograniczenie i czas. Połączenie tych dwóch może dawać bardzo sztywne wzorce, często z korzeniami sięgającymi daleko wstecz - rodzina, linia rodowa, struktury z poprzednich pokoleń. Ale ile masz między nimi odległości?


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Gnostyk Niecałe dwa stopnie. To jest dużo czy mało?


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Igorek W aspektach bezpośrednich dwa stopnie to normalny orb. W midpointach byłoby za dużo, ale przy aspektach możesz brać do trzech, niektórzy do pięciu - zależy od szkoły. Dwa stopnie przy koniunkcji Hades-Saturn bym brał. Ale ważne jest też co to znaczy w całym obrazie karty, a nie jako pojedynczy aspekt wyrwany z kontekstu.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Lurisk Dobra, to mam koniunkcję Hades-Saturn w orbie niespełna dwóch stopni. Lurisk, Gnostyk - to co opisujecie, to jakby ktoś wziął moje życie i opisał je z zewnątrz. To uczucie że coś mnie zawsze ciągnie w dół, że muszę ciężej pracować na to samo co inni dostają łatwiej. Ale mam pytanie - czy to się jakoś inaczej czyta kiedy Saturn jest władcą Ascendentu?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Igorek To bardzo istotna informacja. Jeśli Saturn rządzi Ascendentem, to Hades dotyka struktury całej osobowości, nie tylko jednego obszaru życia. Władca Ascendentu w koniunkcji z Hadesem może dawać takie poczucie jak opisujesz - że sam rdzeń tego jak się prezentujesz światu niesie w sobie ten hadesowy ciężar. Ale uwaga - jakie masz inne aspekty do tego Saturna? Bo Hades nie działa w izolacji.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Igorek, zapytam inaczej - czy to poczucie większego wysiłku pojawia się tylko w konkretnych dziedzinach, czy naprawdę wszędzie? Bo czytam to co opisujesz i zastanawiam się czy to nie jest bardziej Saturn sam w sobie, a Hades tylko go pogłębia.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Selenka Głównie w pracy i w kontaktach z instytucjami. W związkach jakoś inaczej. Chociaż... może tam to wychodzi w inny sposób, nie wiem. Nie jestem dobry w analizowaniu siebie.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Igorek, to co mówisz o instytucjach i pracy jest klasycznym obszarem Saturna, ale Hades dodaje do tego pewien specyficzny rys - coś co określiłabym jako poczucie że system jest z gruntu nieuczciwy albo zepsuty, i że ty to widzisz wyraźniej niż inni. Czy coś takiego też jest obecne?


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Bogusia.2 Tak. Bardzo. Zawsze miałem poczucie że widzę jak coś działa "pod spodem" i że to co widzę jest dużo brzydsze niż to co inni chcą widzieć. I że mnie to zmęczyło.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Igorek To co Igorek opisuje - ten wzrok który widzi pod powierzchnię i który kosztuje - przypomina mi klientów z silnym Plutonem, ale teraz kiedy myślę o tym przez Hadesa, to rozumiem czemu Bogusia rozróżnia te dwie energie. Pluton po tym widzeniu chce działać, zmienić, walczyć. A tu brzmi jakby to widzenie było po prostu... ciężarem bez wyjścia.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Kazia75 To jest właśnie to co mnie uderza. Igorek, czy to widzenie "pod spodem" - czy ono kiedyś ci coś dało? Przyniosło jakąś korzyść, ochroniło cię przed czymś? Pytam bo zastanawiam się czy Hades w takim układzie daje tylko ciężar czy też jakiś rodzaj percepcji której inni nie mają.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Bogusia.2 Właściwie to jest dobre pytanie i warto je rozszerzyć. Bogusia, czy w twoim rozumieniu Hades ma jakiś dar w pakiecie? Bo wszystko co do tej pory padło to opis kosztu, wzorca, obciążenia. A planety, nawet te trudne, mają chyba dwie strony.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Lurisk Tak, ma. I powinnam była powiedzieć to wcześniej. Hades daje zdolność pracy z tym co ukryte, stare i wyparte - i to jest coś czego większość ludzi unika. Osoby z silnym Hadesem często trafiają do pracy z tym co trudne: w zawodach medycznych, w historii, w archeologii dosłownej i metaforycznej. Mają też często zdolność rozumienia śmierci inaczej niż większość - nie jako tabu, ale jako element procesu. To nie jest mały dar, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie które pewnie jest bardzo podstawowe ale nie mogę tego zrozumieć - skoro Hades to jest punkt hipotetyczny to jak astro.com w ogóle wie gdzie go umieścić? Jak się oblicza pozycję czegoś co nie istnieje fizycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@jezynka Witte wyliczył okres orbitalny Hadesa na podstawie prawidłowości które zauważył w kartach - jakby "cofnął się" od zjawisk do hipotetycznego ciała które by je powodowało. Potem jego uczniowie doprecyzowali efemerydę. Więc astro.com używa tej obliczonej efemerydę, zakładając że punkt porusza się zgodnie z tą trajektorią. To trochę jak z Neptunem - odkryto go najpierw przez obliczenia, dopiero potem przez teleskop. Tylko Hades nigdy nie doczekał się tej drugiej części.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i to co Bogusia pisała o tym rozpadzie bez gwarancji odrodzenia - czy to znaczy że są karty gdzie Hades jest aktywny i nie ma wyjścia z tego wzorca? To brzmi strasznie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Ewunia Nie, nie tak to rozumiem i nie chcę żeby to tak brzmiało. Hades silny w karcie to nie jest wyrok. To jest po prostu pewna jakość energii z którą się pracuje - trudna, wymagająca, często bolesna, ale nie fatalna. Znam ludzi z bardzo silnymi konfiguracjami Hadesa którzy zrobili z tego głębię a nie pułapkę. Ale też nie będę mówić że to jest łatwe albo że sama wiedza załatwia sprawę. To wymaga pracy i często wsparcia z zewnątrz.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Bogusia.2 Właśnie - i to jest moment gdzie astrologia styka się z tym co ja robię w praktyce. Karta może pokazać wzorzec, ale praca z nim to już osobna sprawa. Bogusia, powiedz mi - czy widziałaś przypadki gdzie sama praca z kartą, bez żadnej terapii ani innej pracy, wystarczyła żeby wzorzec Hadesa zaczął się zmieniać? Serio pytam, bo sama mam w tej kwestii mieszane doświadczenia.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Kazia75 Szczerze? Nie. Nie widziałam żeby sama karta wystarczyła. Widziałam natomiast karty jako punkt wejścia - coś co powoduje że ktoś zaczyna szukać dalej, trafia na terapię albo na konkretną praktykę. Ale sama mapa to za mało. I to jest chyba odpowiedź na pytanie Gabrysi sprzed kilku postów - karta opisuje, nie leczy. Choć może być początkiem leczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, mogę się wtrącić z głupim pytaniem? Jak właściwie wiem że Hades jest "silny" w mojej karcie? Sprawdziłam na astro.com i mam go gdzieś w Wadze ale nie wiem czy to dużo czy mało. Od czego to zależy?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@jezynka Nie ma głupich pytań. Siła Hadesa zależy przede wszystkim od tego jakie tworzy aspekty i z czym. Sama pozycja w znaku mówi mniej niż aspekty do planet osobistych - Słońca, Księżyca, Merkurego, Wenus, Marsa. Albo do punktów czułych jak Ascendent czy władca Ascendentu. Jakie planety masz blisko tej pozycji Hadesa w Wadze?


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Selenka Słońce jest w Wadze, ale nie wiem o ile stopni jest oddalone. Jak to sprawdzić?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@jezynka Jeżeli masz konto na astro.com, to po wejśeniu do karty urodzeniowej wybierz opcję "Extended Chart Selection" i w polu dla hipotetycznych planet dodaj Hadesa. Potem w tabelce aspektów zobaczysz czy tworzy aspekt ze Słońcem i jaki jest orb. To powinno ci dać odpowiedź.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Gnostyk Okej, to sprawdziłam jak napisał Gnostyk i mam Hadesa w 12 stopniu Wagi a Słońce w 8 stopniu Wagi. To jest 4 stopnie różnicy, aspekt jest? Bo nie wiem czy to mało czy dużo na orb.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@jezynka 4 stopnie to jak najbardziej aspekt - i to dość bliski. Koniunkcja Słońca z Hadesem, zwłaszcza w takim orbie, to jest coś co powinnaś potraktować poważnie przy interpretacji. Masz teraz poczucie jak to może na ciebie działać, czy to dla ciebie abstrakcja?


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Selenka Nie wiem... może? Mam dużo takich momentów kiedy widzę w ludziach rzeczy których oni sami nie chcą widzieć i to jest dla mnie oczywiste a oni się obrażają. Nie wiedziałam że to może mieć jakiś astrologiczny sens.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam pytanie do całej dyskusji - czy nie jest tak, że te ciemne wzorce które tu opisujecie przy Hadesie, każdy by je w sobie rozpoznał? To znaczy, każdy ma coś co powtarza, każdy ma poczucie że system jest niesprawiedliwy. Skąd wiadomo że to akurat Hades, a nie po prostu życie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Gabrysia92 To jest uczciwe pytanie i zasługuje na uczciwa odpowiedź. Tak, ryzyko potwierdzania uprzedzeń jest realne - każdy znajdzie opis który do niego pasuje. Ale różnica jest w skali i specyfice. Hades nie daje ogólnego "czuję że życie bywa trudne", tylko bardzo konkretny profil - rzeczy które tu padały: zanurzenie w tym co ukryte, poczucie że się widzi rozkład pod powierzchnią, niemożność łatwego uwolnienia się od wzorców. Jeśli to mocno pasuje - przepraszam, używam tego słowa - jeśli to trafia w punkt to jedna rzecz. Jeśli trzeba sobie to dopasowywać na siłę, to druga.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Gabrysia92 Dodam że w astrologii hamburskiej siłę danego czynnika sprawdza się przez powtarzalność w kartach rodzinnych i przez tranzyty. Jeśli trudne okresy życia pokrywają się z aktywacją Hadesa przez tranzyty, to jest to jakiś argument. Nie dowód, ale argument. I właśnie dlatego Gauquelin interesuje mnie tu bardziej niż zwykle - bo jego metody były ilościowe, szukał powtarzalności statystycznej, nie interpretacji.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2, wróciłaś do Gauquelina i punktów krytycznych z tytułu wątku. Chciałam zapytać od początku - czy te punkty krytyczne to jest coś co sama sprawdzasz w pracy z klientami? I czy widziałaś że dają coś innego niż domy?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65 Sprawdzam od jakichś kilku lat i tak, widzę różnicę. Punkty krytyczne Gauquelina to obszary tuż po wschodzie nad horyzontem i po kulminacji - czyli coś w rodzaju "wchodzenia" planety do pola widzenia. Gauquelin zauważył że wybitni sportowcy mają tam Marsa, wybitni lekarze - Saturna i tak dalej. Kiedy Hades trafia w te miejsca, to efekt jego działania jest jakby bardziej widoczny na zewnątrz, bardziej "wypchniêty" w życie. U osób z Hadesem poza tymi punktami te wzorce są równie silne, ale bardziej uwewnętrznione.


Odpowiedz
Wpisy: 446
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest coś czego nie wiedziałam i chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czyli ten sam Hades w karcie może być "głośniejszy" albo "cichszy" w zależności od tego gdzie stoi względem tych punktów? I to by tłumaczyło czemu dwie osoby z podobnym Hadesem mogą się tak różnie manifestować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Kazia75 Dokładnie tak to rozumiem. I to jest właśnie to co mnie w tym podejściu pociąga - daje dodatkowy wymiar który tłumaczy różnicę między kartami które wyglądają podobnie na papierze ale w życiu są zupełnie inne. Choć uczciwie przyznam, że to jest moja robocza hipoteza, nie mam na to twardych danych.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale zaraz - czy jezynka właśnie nie opisała czegoś co ma chyba każdy? No naprawdę, każdy widział kiedyś że ktoś bliski się myli i ta osoba się obraziła. Skąd wiemy że to jest akurat koniunkcja Słońce-Hades a nie po prostu... bycie uważnym człowiekiem?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Gabrysia92 Już raz zadawałaś podobne pytanie i dostałaś odpowiedź, ale ok, może warto jeszcze raz - różnica jest w tym że to nie jest incydent, tylko wzorzec. Jeżeli jezynka powiedziałaby "raz mi się zdarzyło", to miałabyś rację. Ale jeżeli to jest coś stałego, coś co ją kosztuje, to już jest inna historia. Jezynko, jak to u ciebie jest - jednorazowo czy regularnie?


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Lurisk Regularnie. Od zawsze. I tak, kosztuje.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@jezynka, to jest dokładnie to co ja opisywałem wcześniej. To zmęczenie widzeniem. Nie wiem czy to Hades, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@jezynka, pytanie do ciebie - to widzenie którego opisujesz, czy ono działa też w stosunku do siebie? Pytam bo koniunkcja Słońca z Hadesem ma często ten specyficzny rys że własna destrukcyjność jest tym punktem gdzie ta percepcja jest najtrudniejsza. Dobrze widzisz innych, ale siebie?


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Bogusia.2 Ojej. Nie. Siebie to chyba w ogóle nie widzę tak samo. To by tłumaczyło dużo.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2 To jest akurat ciekawy wątek - ta asymetria między percepcją innych a percepcją siebie. Bogusia, czy to jest coś charakterystycznego dla Hadesa w aspekcie do Słońca, czy raczej do każdej planety osobistej tak działa? Bo mam wrażenie że przy Księżycu to mogłoby wyglądać zupełnie inaczej.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65 Przy Księżycu jest inaczej, masz rację. Hades-Księżyc to bardziej obszar emocji i przeszłości - coś co określiłabym jako pamięć ran, zarówno własnych jak i rodzinnych. Natomiast Hades-Słońce to bardziej ta kwestia tożsamości i tego co chcemy pokazywać światu. Asymetria którą opisuje jezynka jest właśnie dla tego aspektu typowa.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Bogusia.2, a Hades-Księżyc w układzie na te punkty krytyczne Gauquelina które opisywałaś - czy to zmienia coś w tej interpretacji? Zastanawiam się czy ta "głośność" aspektu zmienia też jego jakość, czy tylko intensywność.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Kazia75 To jest dobre pytanie na które nie mam pewnej odpowiedzi. Moje obserwacje sugerują że punkty krytyczne zmieniają głównie intensywność i to jak dana energia przejawia się na zewnątrz. Jakość - czyli to czego Hades dotyczy - zostaje ta sama. Ale to jest moja robocza teza, nie coś co sprawdziłam na dużej grupie.


Odpowiedz
Wpisy: 725
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę tu wrzucić kontekst historyczny bo myślę że to jest ważne dla całej dyskusji. W tradycji orfickiej Hades nie jest po prostu bogiem śmierci - jest strażnikiem przejścia, tym który zna to co ukryte, ale sam nie może opuścić swojego królestwa. Ta mitologiczna struktura dobrze opisuje to co tu mówicie o ludziach z silnym Hadesem - wiedzą coś ale są w jakimś sensie więźniami tej wiedzy. Zastanawiam się czy ktokolwiek z was pracując z Hadesem w kartach klientów widział ten motyw "uwięzionej wiedzy".


Odpowiedz
17 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Gnostyk To jest ujęcie które bardzo do mnie przemawia. "Uwięziona wiedza" - tak, to widzę u pewnych ludzi. Bogusia, czy w praktyce to wygląda jak Gnostyk opisuje? Bo mitologiczne tło brzmi przekonująco ale ciekawi mnie jak się to przekłada na konkretne życie.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65 Przekłada się właśnie tak jak opisuje jezynka - i jak Igorek opisywał wcześniej. Widzisz, rozumiesz, ale to rozumienie jest jakby odcięte od działania. Nie możesz tej wiedzy łatwo przekuć w zmianę - ani u siebie ani u innych. I to jest wyczerpujące. Gnostyk trafnie nazwał to uwięzieniem.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Bogusia.2 Ewunia opisuje coś co jest chyba klasycznym przykładem Hadesa na Ascendencie. Ten "ciężki wzrok" - to się pojawia niezależnie od intencji osoby. Bogusia, czy to jest coś co widziałaś u klientów z tym aspektem? I czy oni sami byli tego świadomi?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Lurisk, tak, widziałam to wielokrotnie. I tak, większość z nich nie była tego świadoma - przynajmniej nie na początku. Hades na Ascendencie działa jakby niezależnie od woli osoby - coś w sposobie patrzenia, w milczeniu, nawet w tym jak ktoś stoi w drzwiach, powoduje że otoczenie czuje jakiś ciężar. Ciekawe jest to że osoby z tym aspektem często kompensują - uśmiechają się za dużo, mówią za głośno - żeby to zneutralizować. I to zwykle nie działa. Ewunia, jak zareagowałaś kiedy ktoś pierwszy raz powiedział ci o tym "ciężkim spojrzeniu"?


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Bogusia.2 Szczerze? Poczułam się jakby mnie oskarżyli o coś czego nie zrobiłam. Bo ja naprawdę nie oceniam, a przynajmniej nie świadomie. Teraz kiedy czytam co Selenka napisała o Ascendencie - że to bardziej o tym jak inni cię widzą niż jak ty czujesz - to zaczynam to inaczej rozumieć. Ale to jest dziwne uczucie, wiedzieć że robisz coś czego nie czujesz.


Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Ewunia, to co opisujesz brzmi dla mnie bardzo znajomo ale z innej strony. Ja czuję ten ciężar od środka, nie z zewnątrz. Nie wiem czy to ma sens - masz Hadesa na Ascendencie, ja go mam... właściwie nie sprawdziłem dokładnie gdzie. Bogusia, czy jest jakiś sposób żeby samodzielnie sprawdzić czy Hades aktywuje się właśnie przez Ascendent czy przez coś innego? Czy to wymaga oprogramowania?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Igorek Do obliczenia Hadesa w układzie uranijskim potrzebny jest program który uwzględnia hipotetyczne planety - Astro.com ma opcję "Uranian astrology" albo "Hamburg School". Możesz też wpisać ręcznie efemerydę jeśli znasz datę. Ale zanim to sprawdzisz - opisz mi jeszcze ten ciężar od środka. Bo to może być kilka rzeczy i nie chcę żebyś od razu przyklejał sobie etykietkę.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Bogusia.2 Zatrzymuję się przy tym co Bogusia powiedziała o kompensowaniu. To jest coś co widzę też u siebie i nigdy nie miałem dla tego nazwy. To nie jest hipokryzja, to jest próba zarządzania czymś na co nie ma się świadomego wpływu. I to wyczerpuje bardziej niż sama energia Hadesa.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Lurisk A czy ta kompensacja jest zawsze nieświadoma? Pytam bo zastanawiam się czy świadomość aspektu cokolwiek zmienia w tym mechanizmie, czy wiedza o tym że mam Hadesa gdzieś w karcie zmienia sposób w jaki to przeżywam. Bogusia pisała wcześniej o "uwięzionej wiedzy" - no to co, świadomość astrologiczna to odblokowanie czy tylko kolejna warstwa nazewnictwa?


Odpowiedz
(@gnostyk)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 725

@Kazia75 To pytanie które mnie tu zatrzymuje. W tradycji hermetycznej wiedza o własnej naturze nie zmienia samej natury - zmienia relację do niej. Hades jako zasada jest związany z tym co nieodwracalne. Można to świadomie obserwować, ale nie cofnąć. Więc odpowiedź byłaby: świadomość zmienia przeżywanie, ale nie likwiduje aspektu. Czy to jest "tylko nazewnictwo" - zależy co rozumiesz przez "tylko".


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2 Zostańmy przy tym kompensowaniu bo to mnie uderzyło. Bogusia, napisałaś że osoby z Hadesem na Ascendencie "uśmiechają się za dużo, mówią za głośno". Czy to jest wzorzec który sama zaobserwowałaś u wielu osób, czy raczej teoria? Pytam bo znam kogoś kto pasuje do tego opisu idealnie i zawsze myślałam że to po prostu jego charakter.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Hortensja65 Obserwacja, nie teoria - ale mała próba. Może ze dwanaście, piętnaście kart przestudiowałam pod tym kątem, co nie jest dużą liczbą. Wzorzec się powtarzał ale nie wiem czy jest regułą. Czy ta osoba którą masz na myśli - czy oni wiedzą że sprawiają jakieś specyficzne wrażenie na otoczeniu?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2 Nie wydaje mi się żeby wiedzieli. A teraz zastanawiam się czy w ogóle im powiedzieć, bo to brzmi jak coś co mogłoby bardziej zaszkodzić niż pomóc. Szczególnie jeśli Gnostyk ma rację że wiedza zmienia przeżywanie ale nie likwiduje aspektu. Po co wiedzieć że coś jest nieodwracalne?


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Bogusia.2 Ja bym chciała wiedzieć. Nawet jeśli to nieodwracalne. To co Bogusia powiedziała do mnie wcześniej - o tej asymetrii, że dobrze widzę innych ale nie siebie - to mnie uderzyło mocniej niż cokolwiek innego w tym wątku. Nie wiem co z tym zrobię ale wolę wiedzieć niż nie wiedzieć.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@jezynka, a mam pytanie - czy to widzenie innych, które opisujesz, jest dla ciebie neutralne, czy emocjonalne? Bo mam wrażenie że to ważne rozróżnienie przy Hadesie. Jeżeli widzisz w ludziach coś trudnego i to cię boli - to inaczej niż jeżeli widzisz to chłodno, bez reakcji.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Lurisk Boli. Zawsze boli. Szczególnie kiedy widzę że ktoś sobie robi krzywdę i nie chce tego przyjąć. Nie wiem czy to jest chłodne czy emocjonalne - to jest jakby obydwoje naraz. Widzę wyraźnie i jednocześnie mnie to wykańcza.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@jezynka, to co opisujesz - "wyraźnie i jednocześnie wykańcza" - to jest dla mnie jeden z bardziej charakterystycznych opisów Hadesa aktywnego w karcie. To nie jest obserwacja z dystansu. Lurisk, właśnie dlatego pytałam o to rozróżnienie wcześniej - bo ten aspekt rzadko jest zimny. Częściej jest jak otwarta rana która rozumie własne gojenie ale nie może go przyspieszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i jakoś nie mogę wyjść z jednego pytania - czy Hades może być silny w karcie ale kompletnie niewidoczny w życiu? Pytam bo sprawdziłam swoją kartę i mam go w aspekcie do Ascendentu, ale nie rozpoznaję w sobie żadnego z tych wzorców. Przynajmniej nie sądzę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Ewunia To jest możliwe. Aspekt do Ascendentu działa trochę inaczej niż do planet osobistych - to bardziej warstwa tego jak inni cię postrzegają niż jak ty sam doświadczasz siebie. Może pytanie jest nie "czy ja tak się czuję" ale "jak inni cię widzą". Jak myślisz, co inni w tobie widzą czego ty nie widzisz?


Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Selenka Hmm. Podobno mam "ciężkie spojrzenie" i ludzie czasem mówią że sprawiają wrażenie jakbym ich oceniała. A ja tego nie czuję w ogóle. Może to jest właśnie to?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale czy naprawdę potrzebujemy hermetyki żeby odpowiedzieć na pytanie Kazia75? Bo mi się wydaje że tu chodzi o coś prostszego - czy wiedzieć o swoich trudnych wzorcach to coś zmienia. I na to odpowiedź jest raczej psychologiczna niż astrologiczna, nie? Nie mówię że astrologia tu nie pasuje, ale trochę kręcimy się w kółko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Gabrysia92 Ale właśnie o to chodzi że tu nie można oddzielić tych warstw. Kazia75 nie pytała "czy terapia pomaga" - pytała konkretnie o to czy świadomość aspektu Hadesa zmienia coś w mechanizmie kompensacji który Lurisk opisał. To jest astrologia stosowana, nie filozofia. Chociaż rozumiem twoje zniecierpliwienie, ten wątek rzeczywiście się rozgałęzia.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@glogowa)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie może głupie - czy Hades w ogóle ma jakiś wymiar w rytuałach, czy to jest czysto analityczne sposób astrologiczne? Pytam bo skoro to ma być energia destrukcji i przejścia, to zastanawiam się czy da się z tym pracować inaczej niż przez analizę karty.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Glogowa Pytanie nie jest głupie ale wchodzi na inny teren. Praca rytualna z energią Hadesa to jest coś na co bym bardzo ostrożnie patrzyła - szczególnie dla kogoś kto dopiero zaczyna. To nie jest zasób który można mobilizować jak przy pracy z innymi planetami. Bogusia, jak ty to widzisz od strony astrologicznej - czy ta energia w ogóle nadaje się do świadomej pracy, czy raczej jest obserwowalna ale nie sterowalność?


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Szeptucha Zgadzam się z ostrożnością. Moje podejście jest takie że Hades w karcie to raczej obszar do rozumienia niż do aktywowania. Można świadomie pracować z tym co on ujawnia - wzorcami, cieniami, tym co stare i rozłożone - ale nie z energią samą w sobie. To trochę jak z prądem: możesz świadomie go używać, ale nie możesz go "zmobilizować" bez właściwego przygotowania. Glogowa, co cię skłoniło do pytania o rytuały akurat tutaj?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Szeptucha, a czy ta ostrożność której bronisz dotyczy też na przykład pracy z Saturnem, czy to jest specyficzne dla Hadesa? Bo Saturn też jest planeta trudna, "lekcyjna", i jakoś nikt nie mówi żeby z nim nie pracować rytualnie. Pytam szczerze, nie żeby podważać, tylko nie rozumiem co jest tu wyjątkowego.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Kazia75 Saturn ma strukturę. Hades nie. Saturn cię uczy przez ograniczenie - możesz temu nadać formę, pracować z rytmem, z czasem. Hades to rozpad który nie ma harmonogramu ani kształtu. Rytualna praca z Saturnem to jak praca z murem - twardy, ale wiesz gdzie jest. Praca z Hadesem - jeśli w ogóle - to bardziej jak praca z wodą gruntową. Możesz ją obserwować, możesz nie stawiać na jej drodze zapory, ale kierowanie jej to zupełnie inna historia.


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 446

@Szeptucha To porównanie z murem kontra rozpadem bez kształtu jest naprawdę trafne i chcę się przy nim zatrzymać. Bo jeśli Hades nie ma harmonogramu ani kształtu - to skąd wiadomo że w ogóle się z nim stykamy? Co to jest ten sygnał że Hades "pracuje" w karcie akurat teraz, a nie za rok?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 620

@Kazia75 To nie jest sygnał z zewnątrz. To jest bardziej takie poczucie że coś się skończyło zanim zdążyłaś to nazwać. Nie ma daty końca, nie ma rytuału zamknięcia. Jest tylko moment w którym patrzysz wstecz i widzisz że już tego nie ma.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1899

@Szeptucha A czy to jest zawsze retrospektywne? Bo mam wrażenie że u siebie czasem łapię to w locie - że coś właśnie odpada, że jakiś wzorzec właśnie się kończy. Nie wiem tylko czy to jest Hades czy po prostu normalny przebieg tranzytów.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Lurisk To jest dobre pytanie i nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Sprawdzałbyś co aktualnie dotyka twojego Hadesa - Pluton, Neptun, może tranzytujący Uran? Bo te planety w koniunkcji z Hadesem potrafią go "aktywować" w sposób który jest odczuwalny na żywo, nie tylko retrospektywnie. Ale to wymaga aktualnego zestawienia.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Lurisk Czytam i myślę o tym co napisałam wcześniej - o tym wykańczaniu przez widzenie innych. I teraz zastanawiam się czy to co opisuje Lurisk - łapanie w locie że coś odpada - czy ja to mam ale odwrotnie. Że widzę to u innych zanim oni sami wiedzą że tracą. I to jest może gorsze.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@jezynka Właśnie to zdanie mnie uderzyło. Widzisz u innych że tracą zanim sami wiedzą - i co wtedy robisz z tą wiedzą? Bo to brzmi jak bardzo ciężki ciężar. Mówisz im? Milczysz? Pytam serio, bo wydaje mi się że to może być sedno tego o czym Bogusia pisała wcześniej.


Odpowiedz
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Hortensja65 Milczę prawie zawsze. Bo jak powiedziałam raz albo dwa - to albo nie chcieli słuchać, albo się obrazili. Nauczyłam się milczeć. Ale to milczenie coś kosztuje.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: