Forum

Asystent AI
Zdjęcie portretowe ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zdjęcie portretowe z lat 60. - na tle widać twarz kogoś trzeciego

Strona 3 / 5

Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo uczciwa odpowiedź. I właśnie to mówi mi że nie jesteś osobą która dopasowuje rzeczywistość do teorii. Gdybyś chciała to wymyślić, nie bałabyś się że mama powie że to nieprawda.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Begonia dokładnie tak to odczytuję. Ale wróćmy do tej twarzy na zdjęciu, bo mi ciągle chodzi po głowie jedna rzecz. Edytka, ta twarz jest w tle, w sensie dosłownie w tle fotograficznym, w cieniu, czy gdzieś przy framudze, przy oknie? Gdzie konkretnie?


Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Kasandra77 za głowami moich rodziców, troche z boku. Jakby stał kawałek za nimi. Zdjęcie jest czarnobiałe więc nie ma kolorow, ale jest wyraźnie, nie rozmazane. Najdziwniejsze jest to ze tata i mama sie śmieją na tym zdjęciu, są odwróceni troche do siebie, a ta twarz patrzy prosto w aparat.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Poczekaj, ta twarz patrzy prosto w aparat? To jest istotny szczegół którego chyba wcześniej nie było. To nie jest profil, ani ktoś kto się gdzieś za nimi kręcił i trafił w kadr przypadkowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Hellan nie, prosto. Twarz jest skierowana na aparat. Dlatego mnie tak zmroziło jak to zobaczyłam, bo wszystko inne na tym zdjęciu jest naturalne, a ta twarz jest jakby świadoma że jest fotografowana.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Okej, to zmienia trochę perspektywę na tę fotografię. Bo przypadkowe osoby w tle zwykle są bokiem, rozmawiają z kimś, patrzą gdzie indziej. Ktoś kto patrzy prosto w obiektyw jest albo celowo tam, albo. No właśnie, albo co?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Lurisk albo nie należy do tej samej warstwy co reszta zdjęcia. Edytka, a ta twarz wygląda tak samo ostro jak twarze twoich rodziców, czy jest jakby inaczej oświetlona, trochę bledsza, niewyraźna?


Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Cykoria bledsza chyba. Ale to może być przez to ze jest dalej od nich, nie? W czarnobiałym zdjęciu wszystko z tyłu jest ciemniejsze albo bledsze. Nie umiem tego ocenić sama bo nie znam sie na fotografii. Mam to zdjęcie, mogłabym wrzucić gdyby ktoś umiał ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wrzuć to zdjęcie. Naprawdę. Bo teraz już nie chodzi tylko o twoją interpretację, tylko o to żebyśmy mogli zobaczyć co widzisz. Napisałaś bledsza, ale nie wiesz czy to perspektywa czy coś innego, a ktoś kto zna się na fotografii analogowej będzie w stanie powiedzieć ci więcej niż my tu gdybając.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Też tak myślę. Edytka, anonimizuj jeśli chcesz, zakryj twarze rodziców jeśli ci zależy na prywatności, ale ta twarz z tyłu powinna być widoczna. Bez tego naprawdę rozmawiamy w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, spróbuję wrzucić jutro, muszę zeskanować bo nie mam aparatu żeby dobrze sfotografowac. Boję sie troche ze na skanie wyjdzie gorzej niz na oryginale.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Skan będzie wystarczający. Ważne żeby rozdzielczość była przyzwoita, nie 72 dpi z automatu, ustaw ręcznie przynajmniej 300 jeśli twój skaner to umożliwia. Szczegóły w tle wychodzą lepiej przy wyższej rozdzielczości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Hellan ale powiedz mi, bo mnie to zastanawia od chwili kiedy Edytka powiedziała że twarz patrzy prosto w obiektyw. W fotografii z lat 60. przypadkowe osoby w tle to nie była rzadkość, zwłaszcza na zewnątrz albo na przyjęciach. Ale patrzące prosto w aparat to już jest coś innego. Czy znasz jakiś techniczny powód dla którego coś takiego mogłoby wyglądać tak, a nie być tym czym wygląda?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Cykoria długi czas naświetlania plus ruch to jeden z powodów dla których twarze w tle bywają rozmyte albo podwójne. Ale to tłumaczy rozmazanie, nie kierunek spojrzenia. Jeśli twarz faktycznie jest skierowana wprost w obiektyw i jest wyraźna, to technicznie znaczy że ktoś tam stał i patrzył. Kto i dlaczego, to już inna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

I właśnie to jest pytanie które mnie tutaj najbardziej interesuje. Edytka, masz jakiekolwiek pojęcie gdzie i kiedy to zdjęcie było zrobione? Dom, ogród, jakaś uroczystość? Bo to zmienia bardzo dużo jeśli chodzi o to ile osób mogło być w pobliżu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Sauwak nie wiem dokładnie. Zdjęcie jest ze starego albumu mamy, nie ma podpisu z tyłu. Z ubrań i fryzury mamy myslę że to wczesne lata 60. Wyglądają jakby byli gdzieś w odwiedzinach, bo w tle widać fragment pokoju, meble, zasłona okienna. To nie jest żadna uroczystość, po prostu zwykłe zdjęcie.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pokój z meblami to znaczy że ktoś ich fotografował w cudzym domu albo u siebie. I że ta trzecia twarz była w tym samym pomieszczeniu. To nie jest plener gdzie ktoś mógł przejść przypadkowo, to zamknięta przestrzeń. Czy ta twarz jest przy czymś konkretnym, przy oknie, przy drzwiach, czy po prostu gdzieś między meblami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Gienia bliżej tego co wygląda jak framuga drzwi albo wejście do kolejnego pokoju. Jakby ktoś stał w przejściu i patrzył. Ale nie jestem pewna bo zdjęcie jest małe i trochę wyblakłe.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Stanie w przejściu i patrzenie to jedno z najczęściej opisywanych miejsc obserwacji w historiach o obecnościach. Nie mówię że tak to interpretuję bez zobaczenia zdjęcia, ale jeśli skan potwierdzi to co opisujesz, ta lokalizacja będzie miała znaczenie. Edytka, czy w tym domu gdzie mogło być zrobione zdjęcie cokolwiek się działo? Czy rodzice o czymś kiedykolwiek wspominali?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Ewunia_J nie wiem w którym to było domu. Musiałabym zapytac mame. I tu wróciłam do tego samego miejsca co zawsze, żeby się czegokolwiek dowiedzieć, muszę powiedzieć mamie. A nie wiem jak.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale powiedz mi jedno. Czy mama wie że w ogóle przeglądałaś ten album? Bo jeśli tak, możesz po prostu zacząć od pytania o zdjęcie jako zdjęcie. Bez żadnego kontekstu nadprzyrodzonego. Zapytać kto to fotografował, gdzie byli, przy kim. To naturalny punkt wejścia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Begonia to brzmi sensownie, ale mam wątpliwość. Jeśli mama zobaczy to zdjęcie, to sama zobaczy tę twarz, nie? I wtedy co, Edytka udaje że jej nie widzi i pyta tylko o meble w tle?


Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Idzi68 no właśnie, i tu jest pułapka. Albo Edytka wspomina twarz od razu, albo ryzykuje że mama zobaczy i zapyta pierwsza, i wtedy Edytka musi tłumaczyć dlaczego milczała. Jedno i drugie może być niezręczne.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Moment, ale zanim wejdziemy głębiej w strategię rozmowy z mamą, wróćmy do tych kartek. Bo mi się to cały czas kręci. Edytka, te kartki z charakterem pisma taty, pojawiają się na stole, powiedziałaś wcześniej. Czy mama je kiedykolwiek komentuje? Czy ona w ogóle je zbiera, chowa, czy zostawia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Kasandra77 zbiera je. Ma taką starą szkatułkę i tam je wkłada. Nigdy nie powiedziała mi wprost co to jest, raz tylko powiedziała coś w stylu że to jej prywatne rzeczy i zostawiłam temat. Myślałam ze to jej stare listy od taty.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Poczekaj. Mama zbiera kartki do szkatułki i mówi że to jej prywatne rzeczy. Ty myślałaś że to stare listy. A teraz widzisz nowe kartki pojawiające się na stole i rozpoznajesz charakter pisma taty. Czy jest w ogóle możliwe że mama sama je pisze i nie zdaje sobie z tego sprawy? Automatyczne pismo, nie jako coś zaplanowanego, ale jako coś co się dzieje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1888

@Ewunia_J to jest naprawdę ciekawy kierunek. Automatyczne pismo pojawia się u osób które mają silny kontakt emocjonalny z kimś bliskim, nawet jeśli same tego nie rozumieją ani nie kontrolują. Edytka, widziałaś kiedyś mamę piszącą cokolwiek ręcznie? Czy ona w ogóle pisze ręcznie na co dzień?


Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Lurisk mama pisze czasem listy do siostry, staromodna jest troche. Ale ja nie porównywałam jej pisma z tymi kartkami, bo mi to w ogóle do głowy nie przychodziło. Teraz jak piszesz to nie wiem. Nie wiem czy to możliwe żeby pisała i nie wiedziała. To brzmi dziwnie ale jednoczesnie może to wyjaśniać skąd te kartki.


Odpowiedz
Wpisy: 1888
(@lurisk)
Połączone: 9 miesięcy temu

Edytka, nie mówię że to brzmi dziwnie. Automatyczne pismo zdarza się ludziom którzy nie mają pojęcia że to robią, szczególnie w stanach silnego skupienia albo przy czynnościach rutynowych. Ale żeby to sprawdzić, potrzebowałabyś po prostu porównać jej zwykłe pismo z tymi kartkami. Masz gdzieś jakiś jej list, podpisaną kartkę, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam kartkę urodzinową od mamy, pisała w niej parę zdań. Mogłabym porównac. Ale boję sie co znajdę jak to zrobie.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ważne że to powiedziałaś. Strach przed porównaniem to sam w sobie komunikat. Czego się boisz bardziej, że to mama, czy że to nie ona?


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Obu. Jedno i drugie jest przerażające na swój sposób. Jak to mama, to znaczy że... nie wiem, że coś się z nią dzieje i nie ma pojęcia. A jak to nie ona, to znaczy że te kartki są naprawdę od taty. I co wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę bo gdzieś nam ucieka zdjęcie. Edytka, jutro wrzucasz skan. Niezależnie od tego co odkryjesz z pismem mamy, zdjęcie to osobna sprawa. Ta twarz w przejściu, przy framudze. Czy jak na nie patrzysz, masz jakieś odczucie co do tej osoby? Nie interpretację, tylko pierwsze skojarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jak patrzę na to zdjęcie to mam nieprzyjemne uczucie w brzuchu. Nie strach właściwie, bardziej takie coś jak gdy wyczuwasz ze ktoś na ciebie patrzy od tylu. Nie potrafię powiedzieć czy ta twarz wydaje mi sie znana, bo za bardzo zblakło.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To odczucie które opisujesz, obserwowanie od tyłu, to jeden z najczęstszych sygnałów rozpoznawanych przy kontakcie z obecnością. Ale nie chcę tego rozwijać zanim nie zobaczymy skanu. Powiedz mi jedno, ta szkatułka mamy, stoi gdzieś w widocznym miejscu czy jest schowana?


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Stoi na komodzie w jej sypialni. Zawsze tam była, od lat. Dębowa, z wyrzeźbionym wieczkiem. Myślałam zawsze ze to pamiątka.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Szkatułka na komodzie w sypialni, zbiera do niej kartki z charakterem pisma taty. To nie wygląda jak przypadkowe przechowywanie. To wygląda jak rytuał. Nie w magicznym sensie, po prostu jakiś jej własny sposób na zachowanie kontaktu. Ale teraz się zastanawiam, Edytka widziałaś kiedykolwiek jak mama wkłada do niej kartkę? Czy tylko zauważałaś że jest ich więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Idzi68 nigdy nie widziałam samego momentu. Tylko raz zdarzyło mi sie zaglądnac do środka jak mamy nie było w pokoju i zobaczyłam ze kartki tam są. Nie liczyłam ile.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

To znaczy że nie masz pojęcia kiedy się pojawiają nowe. Mogą leżeć tam od lat albo mogą być świeże. Edytka, czy na tych kartkach jest cokolwiek datowanego? Jakaś data, pora roku, coś co by sugerowało kiedy były pisane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Cykoria jedna z tych co widziałam na stole miała coś napisanego, ale za szybko ją zobaczyłam bo mama weszła do pokoju. Wydawało mi sie ze widziałam liczby ale nie jestem pewna czy to był numer czy data. Żałuje ze nie przeczytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Zanim pójdziemy dalej w stronę kartek, wróćmy do jutrzejszego skanu. Bo to co widzimy na zdjęciu może albo potwierdzić że mamy do czynienia z czymś ponadnormalnym, albo dać proste wytłumaczenie. Edytka, kiedy będziesz skanować, sprawdź jeszcze jedną rzecz. Czy ta twarz w przejściu jest ostrzejsza czy bardziej rozmyta niż główne postacie na planie? Artefakty optyczne zazwyczaj mają odwrócony profil ostrości niż reszta kadru.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Hellan słusznie ale powiedz mi, bo mi to nie daje spokoju, mówisz artefakty optyczne. W aparatach z lat 60., przy kliszach tego formatu, jak często w ogóle powstawały takie artefakty w formie wyraźnej twarzy? Bo mam wrażenie że to wyjątek a nie reguła.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Sauwak przy starych aparatach z lustrzanymi elementami i wielokrotnym naświetlaniu kliszy, rzadziej niż się myśli, ale zdarzało się. Kluczowe jest właśnie to co powiedziałem, ostrość względem reszty. Jeśli twarz jest równie ostra co pierwszoplanowe postacie, to wyjaśnienie optyczne staje się mało prawdopodobne.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wróćmy na chwilę do tej framug. Edytka powiedziała że twarz jest przy przejściu między pokojami. Jeśli to był cudzy dom, to tam mogli być inni domownicy. Ale jedno mi nie daje spokoju. Czy na zdjęciu widać żeby ktoś z fotografowanych osób reagował na tę postać? Czy oboje patrzą tylko w obiektyw?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Begonia oboje patrzą w obiektyw. Mama i ten mężczyzna co z nią jest. Nikt nie patrzy w kierunku framug. Jakby tej postaci tam po prostu nie było dla nich.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącam, śledzę ten wątek od jakiegoś czasu i jedno mi się kręci. Czy ktoś tu brał pod uwagę że może chodzi o kogoś żyjącego? Że to był zwykły domownik który stał w drzwiach i patrzył? Pytam bo staram sie zrozumieć od czego zacząć patrzeć na to zdjęcie kiedy je wrzucisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Marylka to jest jak najbardziej zasadne pytanie i powinno być pierwsze na liście do sprawdzenia. Problem w tym że to był prawdopodobnie cudzy dom, nie wiadomo czyj, i nie ma jak zidentyfikować kto mógł stać w przejściu. Dlatego to zdjęcie jest takie trudne bez kontekstu.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale Gienia, jest jeszcze jedna rzecz. Edytka mówiła że twarz patrzy prosto w obiektyw. Jeśli to był żywy domownik stojący w drzwiach, zazwyczaj byłby na zdjęciu widoczny bardziej, ktoś by go zauważył, mógłby być uchwycony w ruchu. A tu mamy kogoś kto stoi nieruchomo i patrzy dokładnie w aparat. To trochę inne zachowanie niż przechodząca osoba.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Ewunia_J to co mówisz o tej nieruchomości to mnie ciągnie w jedną stronę, ale zanim, pytanie do Edytki. Czy ta twarz jest mniej więcej na tej samej wysokości co reszta postaci, czy jakby wyżej albo niżej? Bo jeśli to żywa osoba stojąca w drzwiach, powinna być na podobnym poziomie.


Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Sauwak trudno mi teraz powiedzieć dokladnie, muszę znowu wyjąć zdjęcie. Ale z tego co pamiętam to twarz jest trochę wyżej niz głowa mamy, mama jest z przodu więc może dlatego. Nie wiem czy to ma znaczenie przy perspektywie.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: