Mam pytanie do Edytki które mi chodzi po głowie od dłuższego czasu. Skąd wzięłaś to zdjęcie? Leżało w domu rodzinnym, dostałaś je od kogoś, znalazłaś je przypadkowo? Bo okoliczności wejścia w posiadanie zdjęcia też mają znaczenie.
Oddzielna koperta to już coś. Mama ją oddzieliła świadomie od reszty. Masz jakieś inne zdjęcia z tej samej koperty? Bo może to nie jest odosobniony przypadek, może tam było więcej rzeczy które mama chciała mieć ale nie eksponować.
To co opisujesz, koperta trzymana oddzielnie, zdjęcia głównie taty, ten jeden portret z nieznajomym w tle, brzmi jak coś co mama zachowała ze względu na tatę, nie ze względu na siebie. Może to były jego zdjęcia, które ona po prostu przejęła.
Edytka, czy na tych innych zdjęciach z tej koperty jest data albo jakieś podpisy z tyłu? Na starych fotografiach często pisano coś z tyłu, okazja, miejsce, czasem imiona. Może coś tam jest a jeszcze nie sprawdziłaś.
Napisz co znajdziesz z tyłu, nawet jeśli wydaje się nieważne. Data, miejsce, jakieś inicjały, cokolwiek. Na tym etapie każdy szczegół może połączyć się z czymś innym co już wiesz.
Sprawdziłam te zdjęcia z koperty jak mówiłam. Na tym portretowym z tyłu jest data i jedno słowo, napisane ołówkiem, trochę wyblakłe. Data to 1963, a słowo brzmi 'Kazimierz'. Nie wiem czy to imię, czy może miejsce, bo jest takie miasto. Trzęsły mi się trochę ręce jak to czytałam.
Kazimierz jako imię albo Kazimierz Dolny jako miejsce, to dwie bardzo różne rzeczy. Edytka, czy ktoś w rodzinie miał na imię Kazimierz? Albo czy rodzina miała jakiś związek z Kazimierzem Dolnym, tam często jeździło się na wakacje w tamtych latach?
Albo podpisał żeby nie zapomnieć i żeby schować tak żeby nikt inny nie znalazł bez kontekstu. Edytka, czy to pismo z tyłu zdjęcia rozpoznajesz? Czy to mogło być pismo mamy, taty, czy kompletnie obce?
Poczekaj chwilę. Tata napisał na zdjęciu imię albo miejsce, zdjęcie trafiło do oddzielnej koperty, i teraz pojawiają się notki w jego piśmie. Czy te notki które dostajesz, są pisane tym samym charakterem co ten podpis na zdjęciu?
Dobra, rozumiem że to jest bardzo silne przeżycie emocjonalne i nie chcę umniejszać. Ale muszę zapytać wprost, czy jest absolutna pewność że nikt żyjący z rodziny nie mógł napisać tych notek? Siostra, ktoś z dzieci, ktokolwiek kto znał pismo taty i mógłby je naśladować, może nieświadomie?
Przepraszam że wchodzę z boku, ale to imię Kazimierz na zdjęciu z 1963 roku i te notki to chyba nie jest przypadek. Edytka, co jest napisane w tych notkach? Jeszcze nie powiedziałaś tego wprost, a ja cały czas się zastanawiam czy to są zdania, słowa, jakieś wiadomości?
