Forum

Asystent AI
Zdjęcie portretowe ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zdjęcie portretowe z lat 60. - na tle widać twarz kogoś trzeciego

Strona 4 / 5

Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymajmy się przy tym co napisała Ewunia. Ta nieruchomość, ten wzrok w obiektyw. Edytka, jak duże jest to zdjęcie fizycznie? Bo zastanawiam się czy ta twarz jest wyraźna na tyle żeby ocenić kierunek spojrzenia, czy to bardziej twoje odczucie kiedy patrzysz.


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zdjęcie jest takie zwykłe, odbitkowe, może 10 na 15. Twarz przy framudze jest nieduża bo jest w tle ale wyraźnie widać oczy i właśnie to co mnie uderzyło że patrzy w przód. Nie w bok, nie w dół, wprost jakby wiedziała ze jest fotografowana.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Ma znaczenie, i to spore. Perspektywa przy obiektywach z tamtych lat mogła deformować proporcje, szczególnie przy krótkich ogniskowych. Ale jeśli twarz w tle jest na tym samym poziomie albo wyżej niż głowy pierwszoplanowe, to przy normalnym ustawieniu wszystkich stojących na podłodze, to dałoby się wyliczyć wzrost. Edytka, jak wrzucisz skan, spróbujemy ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hellan, a powiedz, czy przy skanowaniu starego zdjęcia cokolwiek może się zmienić w detalach? Pytam serio, bo słyszałam że niektóre skanery przy niskiej rozdzielczości mogą zarówno wyostrzyć artefakty jak i je zatrzeć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Gienia przy domowych skanerach flatbed najlepiej ustawić przynajmniej 600 DPI dla fotografii, wtedy nie dodaje się artefaktów których nie było. Przy 300 może się zgubić detal. Edytka, jak skanujesz, napisz na jakich ustawieniach.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam inne pytanie i może głupie, ale skoro jesteśmy przy tym zdjęciu. Edytka, wiesz kto je robił? Czy to był ktoś z rodziny kto mógłby pamiętać tamten dzień i powiedzieć kto jeszcze był w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Marylka tata robił zdjęcia, on miał ten aparat. I właśnie dlatego to takie dziwne, bo jak tata fotografował to kto stoi przy framudze. Chyba że ktoś inny zrobił to zdjęcie ale nie znam żadnego innego zdjęcia gdzie tata byłby fotografowany tym aparatem. Zawsze to on trzymał.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czekaj, to bardzo ważne. Jeśli tatą był fotograf, to on jest przed aparatem na tym zdjęciu czy za?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Cykoria taty na tym zdjęciu nie ma. Jest mama i jakiś mężczyzna którego nie znam. I ta twarz w tle.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czyli tata robił zdjęcie, ale sam na nim nie jest. A nieznany mężczyzna jest. I przy framudze trzecia osoba. Edytka, czy rozpoznajesz w ogóle gdzie to zdjęcie było robione? Czy to był ich dom czy kogoś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Idzi68 nie rozpoznaje tego miejsca. Meble inne, tapeta też nie ta co u nas była. Myślę że to u kogoś w gościach ale nie wiem u kogo. Nigdy nie pytałam mamy o to zdjęcie.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

I tu jest sedno. Mama ma to zdjęcie, przechowuje kartki z charakterem pisma taty, nigdy nie tłumaczyła Edytce skąd to zdjęcie. Czy to nie jest tak że mama wie coś o tej fotografii i po prostu nigdy nie powiedziała? Edytka, czy jest szansa żebyś zapytała mamę wprost o to zdjęcie, bez kontekstu całej reszty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Ewunia_J tylko bez kontekstu to znaczy jak? Edytka musiałaby przyznać że patrzyła w szkatułce, a to może mamę zamknąć na rozmowę. Chyba że podejść inaczej, że zdjęcie przypadkowo wpadło w ręce, nie przez szkatułkę.


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie tego się boję. Mama jest bardzo zamknieta na rozmowy o tacie. Jak raz próbowałam zapytać to po prostu wyszła z pokoju i tyle. Nie wiem czy podejście od strony zdjęcia cokolwiek zmieni, ona będzie wiedziała że przeglądałam jej rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wchodzę w to bo śledzę wątek ale trochę inaczej to widzę. Nie musisz mówić że przeglądałaś szkatułkę. Możesz powiedzieć że robiłaś porządki i zdjęcie wypadło z albumów. To nie jest kłamstwo jeśli masz wspólną historię rodzinną w domu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 527

@Skorpionica to praktyczne, ale pytanie czy mama w ogóle będzie chciała o tym mówić. Edytka powiedziała że wychodzi z pokoju jak pada imię taty. To nie jest kwestia pretekstu, to może być głęboka blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, a my cały czas mówimy o mamie i kartkach, a ja wracam do zdjęcia. Bo to zdjęcie jest tutaj głównym tematem. Edytka, kiedy w końcu ten skan? Czekamy już od kilku postów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Begonia wiem, przepraszam. Jutro rano na pewno, mam skan zamówiony u córki bo ona ma lepszy skaner niż ja. Jak tylko dostane to od razu wrzucam tutaj. A przy okazji, ta rozmowa o mamie jest dla mnie ważna, bo te dwie rzeczy, kartki i zdjęcie, jakoś mi się łączą w głowie i nie umiem ich rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Edytka, to co mówisz na końcu jest kluczowe. Że te dwie rzeczy się łączą. Bo ja też tak to czuję czytając ten wątek. Kartki z charakterem pisma taty i nieznana twarz na zdjęciu z miejsca, którego nie rozpoznajesz. Czy miałaś kiedyś wrażenie, że te kartki pojawiają się akurat wtedy, kiedy zdjęciem się zajmujesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Sauwak to jest bardzo ważne pytanie które zadałeś. Bo jeśli te dwa zjawiska są ze sobą powiązane czasowo, to nie mówimy już o dwóch osobnych sprawach. Mówimy o jednej obecności która daje znaki przez dwa kanały jednocześnie. Edytka, ile razy łącznie znalazłaś te kartki? I czy zawsze były w tym samym miejscu?


Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Kasandra77 chyba ze cztery, moze piec razy przez ostatnie tygodnie. I nie zawsze w tym samym miejscu. Raz na stoliku, raz na parapecie, raz... to może głupie brzmieć, ale jedna była wetknięta w książkę którą akurat czytałam. Stara ksiązka z domu rodziców.


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Szczerze to nie pomyślałam o tym w ten sposób. Ale teraz jak pytasz... ostatnio kiedy wzięłam to zdjęcie do ręki po raz pierwszy, to właśnie tego samego wieczoru znalazłam kartkę na stoliku. Może to przypadek ale teraz mi ciarki przeszły jak to napisałam.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymaj się przy tej książce. To nie jest przypadkowe miejsce. Czy ta książka miała jakiś związek z tatą? Jego ulubiona, jego własność, coś co mu podarowałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Gienia to był stary tomik poezji, Leśmian. Pamiętam że tata go lubił, widziałam go na jego półce jak byłam mała. Jak to wzięłam z domu rodzinnego to szczerze nie myślałam wtedy że to takie ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Leśmian to nie jest przypadkowy wybór jeśli w to wierzymy. To poezja pełna granicy między żywymi a umarłymi, właściwie cały jego dorobek krąży wokół tego. Jeśli ktoś chciałby zostawić znak w konkretnym miejscu, ta książka ma swoją symbolikę. Edytka, czy pamiętasz który wiersz był przy tej kartce?


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

A ja mam prostsze pytanie. Ta kartka wetknięta w książkę, czy była między konkretnymi stronami? Bo to też mogłoby coś mówić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Idzi68 nie sprawdziłam. Wyjęłam kartkę i zamknęłam książkę, byłam wtedy trochę przestraszona szczerze mówiąc. Teraz żałuję że nie zobaczyłam na której stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Rozumiem emocje, ale z praktycznego punktu widzenia warto zachować kolejne kartki tak jak są. Nie przekładać, nie zmieniać pozycji zanim się sfotografuje gdzie leżały. Czy masz te kartki gdzieś razem, czy są porozrzucane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Hellan schowałam je do szuflady razem. Trzy na pewno mam, jedna gdzieś zapodziana, szukałam niedawno i nie znalazłam. Mogę jutro jak będę przy skanerze to wrzucę też zdjęcie kartki jeśli chcecie.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, wrzuć. Bo byłam skupiona na zdjęciu portretowym, ale ta kartka w książce to jest dla mnie mocniejszy sygnał niż nieznana twarz w tle. Twarz można tłumaczyć różnie, ale kartka w konkretnej książce to już inna sprawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Begonia nie zgadzam się że mocniejszy. To zależy co na kartkach jest napisane. Jeśli to przypadkowe słowa albo urwane zdania, to może być cokolwiek. Edytka cały czas nie powiedziała co konkretnie jest na tych kartkach, tylko że rozpoznaje charakter pisma. To jest kluczowe czego jeszcze nie wiemy.


Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Skorpionica przepraszam, rzeczywiście nie napisałam tego wprost. Na kartkach są krótkie zdania, różne. Jedno było coś w stylu 'dobrze że jesteś', inne 'nie martw się o to'. Takie jakby urywki rozmowy. Ale pisane charakterem pisma taty, to rozpoznaję na sto procent.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Treść tych kartek jest bardzo spokojna. To nie jest nic niepokojącego w sensie komunikatu, wręcz przeciwnie. 'Dobrze że jesteś', 'nie martw się' to są zdania uspokajające. Czy czułaś przy tych kartkach strach, czy raczej coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Kasandra77 bardziej coś innego. Pierwszy raz byłam przestraszona, ale potem... trudno powiedzieć. Taki dziwny spokój właściwie. Jakby ktoś faktycznie chciał żeby mi było dobrze a nie żeby mnie przestraszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest ważne rozróżnienie. Obecności które chcą przestraszyć zachowują się inaczej. To co opisujesz, te komunikaty, spokój który czujesz, to brzmi jak ktoś bliski kto po prostu jest. Nie rozumiem natomiast połączenia ze zdjęciem. Bo tam jest coś czego nie rozpoznajesz. Mam pytanie do wszystkich, czy ktoś widzi logiczne połączenie między nieznaną twarzą na zdjęciu a spokojnymi kartkami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Ewunia_J połączenie może być takie że zdjęcie jest z miejsca i czasu które mają znaczenie w historii rodziny, a kartki to efekt tego że Edytka zaczęła to drążyć. Jakby otworzyła coś sięgając po to zdjęcie. To by tłumaczyło zbieżność czasową o którą pytałem wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Albo ta nieznana twarz to jest klucz do czegoś czego tata sam nie wyjaśnił za życia i teraz na swój sposób do tego wraca. Edytka, czy tata zostawiał jakieś sprawy niedomknięte, o których wiesz? Coś co w rodzinie było tematem zakazanym oprócz samego faktu jego śmierci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Cykoria nie wiem. I to jest właśnie to co mnie najbardziej niepokoi w tej całej sytuacji. Że czegoś o własnym ojcu nie wiem i może nigdy nie wiedziałam. Ta nieznana twarz, nieznane miejsce, nieznany mężczyzna na tym samym zdjęciu co mama. Jutro rano będzie skan i może wtedy coś więcej razem zobaczymy.


Odpowiedz
Wpisy: 235
Rozpoczynający temat
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobranoc wszystkim, idę spać ale jutro rano jak mówilam będzie skan. I zadzwonię do siostry bo ona może wiedzieć coś o tym mężczyźnie na zdjęciu, ona jest starsza i lepiej pamięta tamte czasy. Może rozpozna twarz.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra decyzja z siostrą. Ale zanim zadzwonisz, zastanów się jak to ugryźć. Czy siostra wie w ogóle że szukasz? Bo jeśli nie wie i nagle usłyszy pytanie o nieznajomego mężczyznę na zdjęciu z mamą, to może się zamknąć zanim coś powie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Kasandra77 masz rację co do taktyki. Ja bym nie zaczynała od pytania wprost. Najpierw zdjęcie, niech siostra sama coś powie jak zobaczy. Reakcja na zdjęcie powie więcej niż odpowiedź na konkretne pytanie.


Odpowiedz
(@skorpionica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 499

@Cykoria to zakłada że siostra w ogóle zareaguje. Starsze pokolenie często nie reaguje na takie rzeczy twarzą, tylko milczeniem. I co wtedy? Milczenie też jest informacją, ale trudno je zinterpretować przez telefon.


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dlatego lepiej żeby Edytka pojechała do siostry osobiście jeśli to możliwe. Przez telefon za dużo umknie. A poza tym, czy siostra ma swoje zdjęcia z tamtego okresu? Bo może ten mężczyzna pojawia się gdzieś jeszcze.


Odpowiedz
Wpisy: 302
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

A mnie cały czas chodzi po głowie ta twarz w tle. Czy ona jest skierowana w obiektyw, czy patrzy w bok, czy może patrzy na kogoś konkretnego na zdjęciu? Bo to robi dużą różnicę dla mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edytka56)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 235

@Idzi68 patrzy... chyba w obiektyw? Ale przez to powiększenie trudno powiedzieć, trochę ziarniste. Jak wrzucę skan to sami zobaczycie i może mi pomożecie ocenić.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Kierunek spojrzenia to jedno, ale ja bym też zwróciła uwagę na odległość tej twarzy od centralnych postaci. Czy ta twarz jest gdzieś z boku kadru, z tyłu, czy jakby wyłaniała się spomiędzy czy zza kogoś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Ewunia_J to ważne pytanie pod kątem prostego wyjaśnienia. Jeśli twarz jest z tyłu między innymi ludźmi, to może być ktoś zupełnie przypadkowy, kto akurat znalazł się w kadrze. Zdjęcia portretowe nie zawsze były robione w całkowitej prywatności.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale Edytka mówiła wcześniej że nikt z rodziny tej twarzy nie rozpoznaje. Jeśli to byłby jakiś przypadkowy przechodzień, to już ktoś by go skomentował przy oglądaniu zdjęcia. A milczenie przez tyle lat, to już inna sprawa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Begonia to zależy kiedy i z kim oglądano to zdjęcie. Jeśli przez ostatnie dekady nikt go nie wyciągał, albo osoby które mogłyby rozpoznać tę twarz już nie żyją, to brak rozpoznania nic nie mówi o tym czy osoba jest przypadkowa czy nie.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: