Forum

Asystent AI
Woda zawsze jest zb...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Woda zawsze jest zbyt ciepła lub zbyt zimna - nie da się wyregulować temperatury

Strona 3 / 4

Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Żebym się nie martwiła - o co konkretnie? Powiedział o co chodzi z tym niezmartwianiem, czy to było takie ogólne? Bo to brzmi jakby wiedział o czymś co cię niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Powiedział żebym się nie martwiła ogólnie. Nie sprecyzował o co. Jakby wiedział że mam na głowie różne rzeczy i po prostu... uspokoił. Ale to było powiedziane tak naturalnie że dopiero potem się zastanowiłam co właściwie miał na myśli.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

To zdanie 'nie martw się' wypowiedziane bez kontekstu jest dla mnie ważne. Duchy które nie wiedzą że odeszły często mówią właśnie tak - normalnie, spokojnie, jakby nic się nie zmieniło. Ale Onufry pytał o coś konkretnego - czy on w ogóle reaguje na to mieszkanie? Czy mówi cokolwiek o tym że jest u ciebie, że widzi to co ty widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

no wlasnie o to pytałem. bo jak sie nie orientuje że jest duchem to moze tez nie wiedziec ze ta woda jest dziwna. a jak wie ze jest duchem to moze celowo cos robi z ta woda? nie wiem jak to działa


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Onufry04 To jest właściwie dobre rozróżnienie. Mamy dwie zupełnie inne sytuacje - albo coś nieświadomego, co po prostu zostawia ślad energetyczny i nie kontroluje tego co robi, albo coś świadomego, które może mieć zamiar. I te dwa scenariusze wymagałyby zupełnie innych podejść.


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Feliks73 Dokładnie. I dlatego tak ważne jest to co mówi i jak mówi. Tamarka, on mówi do ciebie patrząc na ciebie? Czy raczej jakby mówił w przestrzeń, nie do końca skupiony? Detale kontaktu wzrokowego w takich sytuacjach mówią bardzo dużo.


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Szeptucha Patrzy na mnie. Normalnie, jak każdy człowiek w rozmowie. Właśnie dlatego mi tak trudno to opisywać, bo wszystko jest normalne. Siada, patrzy, mówi. Nic dziwnego w zachowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale poczekaj - jak siada? Dosłownie sie pojawia przy tym stoliku, czy widzisz jak wchodzi przez drzwi, czy jak? Bo to duza roznica i mysle ze do tej pory tego nie opisałas dokladnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Kazia84 Nie widzę jak wchodzi. Po prostu... jest. Siedzę w kuchni albo przechodzę obok i on jest przy stoliku. Nie słyszę kroków, nie słyszę drzwi. Jest.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

To jest dla mnie najważniejsza rzecz ze wszystkiego co powiedziałaś. Nie wchodzi - jest. A jak znika? Widzisz jak wychodzi czy też po prostu go nagle nie ma?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Marzanka Podobnie. Odwracam głowę albo wychodzę na chwilę do drugiego pokoju i jak wracam - już go nie ma. Nigdy nie byłam przy tym jak odchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest spójne z tym o czym mówiłam wcześniej - pole energetyczne które jest niestabilne. Pojawia się i znika bez wyraźnego momentu przejścia. I teraz mam pytanie do wody - czy anomalie temperatury zdarzają się głównie wtedy kiedy on jest, czy równie często kiedy go nie ma? Bo Alchemik to już kilka razy pytał i chyba nie dostał odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Iwetka_68 Nie dostałem, tak. I to jest dla mnie kluczowe. Bez tej informacji nie jesteśmy w stanie powiedzieć czy te dwa zjawiska mają cokolwiek wspólnego.


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem. Szczerze - nie prowadziłam żadnych zapisków. Teraz jak o tym myślę, to chyba częściej jest problem z wodą kiedy go nie widziałam od jakiegoś czasu. Ale nie jestem pewna czy to wzorzec czy mi się tak wydaje przez to że o tym rozmawiamy.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czekaj, powiedziałas że częsciej jest problem kiedy go NIE widziałaś? To by znaczyło że jak sie pojawia, woda jest bardziej normalna? Bo to byłoby odwrócone od tego czego bym sie spodziewała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Druidka Mnie to też zaskoczyło. Tamarka, czy możesz to doprecyzować? Czy masz jakieś konkretne wspomnienie - on był przy stoliku, a woda była normalna tego dnia?


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Feliks73 Próbuję sobie przypomnieć. Chyba... tak. Pamiętam że raz zrobiłam sobie herbatę kiedy on był, i woda z czajnika była normalna. Ale to jedno wspomnienie, nie wiem czy mogę na tym budować.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeśli to prawda - że jego obecność stabilizuje wodę - to zmienia wszystko w tym wątku. To nie byłoby źródło problemu, tylko coś co go tłumi. Albo coś co sam przynosi i jest niezbędne do utrzymania równowagi w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Poczekajcie zanim pójdziemy w tę stronę. Jedno wspomnienie to za mało. Tamarka, potrzebujesz teraz przez kilka dni celowo to obserwować. Kiedy jest - sprawdzasz wodę. Kiedy go nie ma - sprawdzasz wodę. Bez tego rozmawiamy o tym co chcemy żeby było prawdą, nie o tym co jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Szeptucha No wreszcie coś konkretnego. To jest pierwszy praktyczny pomysł w całym tym wątku. Tamarka, czy możesz to zrobić? Dosłownie notatki, godzina, temperatura wody, czy był czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale jest jeden problem z tym planem - ona mowi ze on sie pojawia i znika bez ostrzezenia. Jak ma odnotowac dokladnie kiedy byl, skoro nie wie kiedy przyszedl ani kiedy odszedl? Jak wyznaczyc te granice czasowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Kazia84 Właśnie to jest problem. Nie mam jak wyznaczyć tych granic. Jedyne co mogę to sprawdzać wodę regularnie, może co godzinę, i notować. A jego obecność... chyba musiałabym opisywać retrospektywnie - że był gdzieś w tej okolicy czasowej.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

To i tak coś. Nawet niedokładne dane są lepsze niż żadne. Ale chcę wrócić do jednej rzeczy - mówiłaś że nie widzisz jak wchodzi ani jak wychodzi. Czy ktokolwiek inny w twoim domu go widział? Mąż, dzieci, ktokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nikt. Wszyscy mówią że nigdy się u nas nie pojawił. Mąż twierdzi że nie zna żadnego takiego człowieka i że nie było żadnego gościa przy tym stoliku. Córka tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Poczekaj - jak to nikt nie widzial? Siada przy waszym stoliku w kuchni, a nikt inny nigdy go nie zauważył? Ani razu? Czy ty zawsze jesteś wtedy sama w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Kazia84 Tak, teraz jak się zastanawiam... chyba zawsze byłam sama albo inni byli w innych pokojach. Nigdy nie było tak że weszłam do kuchni z mężem i oboje go zobaczyliśmy. Zawsze tylko ja.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest informacja, której brakowało przez całą tę rozmowę. Tylko ty go widzisz, inni nie. I pojawia się bez wejścia, znika bez wyjścia. Tamarka, nie pytam tego złośliwie - czy rozmawiałaś z kimś bliskim o tym co czujesz ogólnie, ostatnio? Czy śpisz normalnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Szeptucha Zaraz, zaraz - to nie musi być od razu kwestia zdrowia. Na tym forum mamy mnóstwo przypadków gdzie tylko jedna osoba widziała coś co było jak najbardziej realne energetycznie. Nie skaczmy od razu do takich wniosków.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Jasiek Nikt nie skakał do żadnych wniosków, Szeptucha zadała konkretne pytanie. I ma rację że to ważne tło. Zresztą - to że tylko jedna osoba widzi nie wyklucza zjawiska paranormalnego, ale też nie wyklucza innych wyjaśnień i trzeba to uczciwie powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Powiem wprost co mi chodzi po głowie - w przypadkach gdzie tylko jeden świadek widzi postać, a inni domownicy nie, mamy dwa najczęstsze wyjaśnienia. Pierwsze: manifestacja selektywna, czyli duch lub ślad energetyczny który z jakiegoś powodu jest dostępny tylko dla tej osoby. Drugie: coś innego zupełnie. Tamarka, czy ta postać wygląda jak ktoś kogo znasz, czy jak obcy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Salomea63 Obcy. Nie kojarzę tej twarzy z nikim. Starszy mężczyzna, siwe włosy, siedzi spokojnie. Nic więcej nie mogę powiedzieć bo nigdy nie podchodzę bliżej.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

A czemu nie podchodzisz bliżej? Ze strachu, czy po prostu jakoś tak wychodzi że nie ma okazji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Marzanka Trochę i jedno i drugie. Trochę się boję, a trochę... to dziwne, ale jakoś nie czuję żeby był otwarty na kontakt. Siedzi i tyle. Nie gestykuluje, nie woła.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale przecieś mówiłas że mówi do ciebie, nie? Że rozmawiacie? To jednak jest jakiś kontakt, nie mozna powiedziec ze nie jest otwarty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Druidka Masz rację, źle to ujęłam. Mówi, ale krótko. Zwykłe rzeczy, pogoda, czy herbata dobra. Nie czuję że próbuje mi coś przekazać ani że czegoś ode mnie chce. Dlatego to jest takie trudne do opisania.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zwykłe rzeczy - pogoda, herbata. To jest albo coś bardzo głęboko zakorzenionego w tym miejscu, jakiś ślad powtarzanej rutyny, albo... właśnie ta manifestacja selektywna o której pisała Salomea. Tamarka, jak się czujesz po tych rozmowach? Zmęczona, spokojna, coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Iwetka_68 Spokojnie, właściwie. Nie boję się podczas rozmowy, boję się chwilę po, kiedy uświadamiam sobie że go już nie ma i zaczynam się zastanawiać co to było. Sam kontakt nie jest straszny.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

ok ale wróćmy na chwile do tej wody bo w sumie na tym polegal temat. jesli on jest przy stoliku i woda jest normalna, a problem z wodą jest kiedy go nie widac - to moze woda reaguje na cos zupelnie innego, nie na niego? moze on i woda to dwa oddzielne sprawy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Onufry04 To jest uczciwa obserwacja. Założyliśmy dość wcześnie że te dwie rzeczy są połączone, bo pojawiły się w jednym wątku. Ale może to zbieg okoliczności. Tamarka, jak długo masz problem z wodą i jak długo widzisz tę postać? Czy zaczęło się mniej więcej w tym samym czasie?


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Feliks73 Nie wiem czy jednocześnie. Woda - to jest od dłuższego czasu, może rok. On - nie pamiętam kiedy pierwszy raz. Gdzieś w tym samym okresie, ale nie jestem pewna co było pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Rok to dlugo. I przez rok nikt w domu nie zapytal co sie dzieje z woda? Maz nie narzeka, córka nie zauwazyła? Bo dziwna temperatura wody to chyba cos co by innych tez irytowalo, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Kazia84 Mąż pije wodę z butelki, od lat. Córka mieszka teraz u chłopaka, wpada raz w tygodniu. Więc nikt nie korzysta z kranu tak regularnie jak ja. To jest chyba odpowiedź na twoje pytanie, choć sam je dopiero teraz skonstruowałaś w taki sposób że mi się posypały klocki w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, to podsumujmy co wiemy bo wątek się rozrósł i trochę pogubiłam wątki. Problem z wodą trwa około roku. Postać - mniej więcej ten sam okres, ale Tamarka nie pamięta co było pierwsze. Postać widzi tylko ona. Mąż i córka zaprzeczają żeby ktokolwiek przychodził. Podczas rozmów z postacią woda jest normalna. Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@onufry04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 111

@Salomea63 i to ze woda jest normalna przy nim - to chyba wazne? bo jesli problem znika kiedy on jest, to moze to on jest jakims stabilizatorem a nie zrodlem problemu. albo odwrotnie - moze go nie ma kiedy jest problem bo problem to on i sie nie pokazuje wedy kiedy cos robi.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ej, Onufry04 to ciekawe ale trochę odwraca logikę. Jak duch miałby 'robić' coś z wodą nie będąc widocznym? To by znaczyło że ma dwa tryby działania - tryb gadania o pogodzie i tryb sabotowania instalacji. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Jasiek A dlaczego nie miałoby mieć sensu? Obecności energetyczne nie muszą działać w jednym trybie. Są przypadki gdzie manifestacja wizualna i manifestacja fizyczna to dwa osobne kanały. Ktoś może się pojawiać jako obraz i jednocześnie oddziaływać na otoczenie w inny sposób, niekoniecznie w tym samym momencie.


Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 433

@Alchemik60 Ale to zakłada że to jedna i ta sama obecność odpowiada za oba zjawiska. A Onufry wcześniej słusznie zauważył że może to być zbieg okoliczności. Tamarka, powiedz mi jedno - czy kiedykolwiek widziałaś go i jednocześnie woda była wtedy problematyczna? Czy te dwie rzeczy nigdy się nie nałożyły?


Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Iwetka_68 Nie, nie nałożyły się. Kiedy on siedzi przy stole, woda z kranu jest normalna. To znaczy - kran działa jak powinien, sprawdzałam kilka razy kiedy go widziałam, bo byłam ciekawa. Może właśnie dlatego zawsze podaję mu tę herbatę bez problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 587
(@kazia84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Poczekajcie chwile bo to jest wazne. Jesli przy nim woda dziala normalnie, to mamy dwie mozliwosci - albo jego obecnosc cos stabilizuje, albo problem z woda wystepuje tylko kiedy Tamarka jest sama i jest zestresowana. Przepraszam ze to mowie, ale stres tez moze zaburzac percepcje temperatury.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Kazia84 Dobrze że to powiedziałaś, bo ja też o tym myślę od jakiegoś czasu. Tamarka, nie chcę cię urazić, ale muszę zapytać wprost - jak wygląda twój poziom stresu na co dzień? Coś się zmieniło w życiu mniej więcej rok temu?


Odpowiedz
Wpisy: 253
Rozpoczynający temat
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie urażasz mnie. Rok temu... tak, była sprawa z pracą. Zostałam bez zatrudnienia przez kilka miesięcy. Znalazłam nową, ale ten czas był ciężki. Nie wiem czy to ma związek. Naprawdę nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest istotna informacja, którą dopiero teraz mamy. Tamarka, czy te zjawiska - woda i postać - zaczęły się w tym trudnym czasie, czy może już po nim, kiedy znalazłaś pracę i sytuacja się ustabilizowała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tamarka_79)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Feliks73 Chyba w trakcie. Albo zaraz potem. Trudno mi to precyzyjnie odtworzyć, bo wtedy byłam myślami gdzie indziej, nie zapisywałam dat ani nic.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: