U mnie jak miałam bardzo trudny czas to śniły mi się dziwne rzeczy i miałam wrażenie że ktoś jest w pokoju. Potem jak minął kryzys, to ustało. Nie mówię że to samo, ale mam wrażenie że napięcie i te zjawiska idą u niektórych ludzi razem.
Druidka podnosi ważną kwestię. Herbata to konkretna czynność. Tamarka, ta herbata potem faktycznie jest wypita, czy zostaje w kubku? Pytam serio, bo to może dużo powiedzieć o naturze tych spotkań.
To jest uczciwa i ważna odpowiedź - 'nie wiem co uzupełniam potem'. Taka niepewność we własnej relacji to jest sygnał, że warto się temu dokładniej przyjrzeć. Nie dlatego że coś jest nie tak z Tamarką, ale dlatego że nasza pamięć jest zawodna i bez tego nie da się ocenić co tu właściwie mamy.
Właśnie. I wróćmy na chwilę do wody, bo temat jakoś zepchnęliśmy. Jeśli stres zaczął się rok temu i problemy z wodą też - to te dwie rzeczy mogą być powiązane przez ciało, nie przez zjawisko paranormalne. Tamarka, czy lekarz kiedykolwiek mówił coś o krążeniu, tarczycy? Zaburzona percepcja temperatury to czasem coś fizycznego.
Tamarka, to co piszesz o termometrze jest bardzo ważne. Czyli temperatura fizyczna jest w normie, ale ty czujesz ją odwrotnie. To nie jest sprawa instalacji ani zjawiska - to jest sprawa odbioru. Czy to się dzieje tylko przy wodzie z kranu, czy np. też kiedy pijesz coś gorącego albo zimnego?
no to jest wazne ze u siostry ok. To wychodzi ze problem jest miejsce a nie ty. Ale przy nim woda tez jest ok w tym samym miejscu - wiec miejsce samo w sobie nie jest problemem caly czas. Cos sprawia ze raz tak raz nie. Czy on bywa u ciebie regularnie, o stalych porach?
