Forum

Asystent AI
W starym domu na ws...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W starym domu na wsi słyszę dzwonek - ale dzwonka tam nie ma

Strona 2 / 3

Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hmm, próbuję sobie przypomnieć dokładnie... chyba bardziej wewnętrzne, ale miałam wrażenie że jest cieplej w pokoju. Chociaż nie wiem czy to nie było sugestia, bo byłam już wtedy trochę roztrzęsiona. Nie potrafię powiedzieć na sto procent.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

To że nie jest pewna jest normalne. Pierwsze takie doświadczenia są zawsze trochę rozmyte, człowiek za bardzo analizuje w trakcie i traci bezpośrednie odczucie. Fela78, a co z tym rysunkiem - gdzie on teraz jest? Masz go przy sobie czy zostawiłaś w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Wierzbina mam go u siebie, zabrałam go razem ze zdjęciami żeby porównać. Leży teraz na stole, patrzę na niego kiedy piszę. Trochę dziwnie mi z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Dziwnie jak? Źle czy po prostu nieswojo? Bo to jednak kawałek papieru który ktoś narysował myśląc o tym miejscu i o tobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Marylka nie złe, raczej że mam wrażenie że on coś wie. Śmieszne zdanie, wiem. Ale tak mi się to kojarzy gdy na niego patrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to może w końcu warto pojechać do tego domu i sprawdzić ten kąt przy haczyku? Tyle gadamy a odpowiedź może być dosłownie za ścianą albo pod podłogą. Może tam jest jakaś skrytka albo coś ukrytego co babcia zostawiła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Lelum właśnie, ja też od jakiegoś czasu na to czekam. Fela78, kiedy planujesz tam pojechać następnym razem? I czy pojedziesz sama czy z kimś?


Odpowiedz
Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Myślałam o weekendzie, ale trochę się waham. Czy powinnam zabrać tę znajomą z rysunkiem? Ona sama zaproponowała że chętnie zobaczy to miejsce, ale nie wiem czy to dobry pomysł.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

To zależy co chcesz osiągnąć. Jeśli chcesz po prostu sprawdzić ten kąt, idź sama albo z kimś bliskim z rodziny. Jeśli chcesz zrozumieć skąd ona wiedziała o tych szczegółach, to wtedy jej obecność ma sens. Ale nie rób obu rzeczy na raz, to może być za dużo naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Pogodnica dlaczego za dużo? Mam wrażenie że obecność osoby która zrobiła rysunek mogłaby właśnie pomóc w zrozumieniu całości. Czy jest jakiś powód żeby ich rozdzielać?


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Celestyna.ka bo jeśli ta znajoma ma naturalną wrażliwość, a wszystko na to wskazuje, to wchodząc do miejsca które już raz narysowała może zareagować bardzo mocno. I nie mam tu na myśli czegoś złego, ale Fela78 powinna być wtedy skupiona na miejscu, a nie na pilnowaniu kogoś kto może mieć silne odczucia.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi sensownie. Chociaż z drugiej strony ta znajoma może sama lepiej wiedzieć na co jest gotowa, nie? Fela78, czy rozmawiałaś z nią o tym żeby pojechała? Jak ona sama to widzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Begonia rozmawiałyśmy trochę i ona jest spokojna, nie boi się. Mówi że to nie jest dla niej nowe, takie rzeczy jej się zdarzają. Ale sama przyznała że nigdy nie była w miejscu które wcześniej narysowała i nie wie jak zareaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

A może sprawdzić ten haczyk najpierw bez niej, zdjąć, obejrzeć czy jest coś za nim? Bo jak tam jest jakaś wnęka lub deska do odchylenia to by wiele wyjaśniło. Nie trzeba od razu robić z tego rytuału.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 547

@Szymek84 tylko czy Fela78 wie gdzie dokładnie jest ten haczyk? Bo z rysunku może być ciężko określić precyzyjnie. Fela78, czy pamiętasz ten kąt pokoju, czy masz tam jakiś punkt odniesienia?


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Cynamonka jest przy piecu, to jest taki stary kaflowy piec, więc kąt jest dość charakterystyczny. Zawsze się zastanawiałam dlaczego tam jest haczyk kiedy nic na nim nie wisi. Teraz to nabiera innego sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Haczyk przy piecu to nie jest przypadkowe miejsce w starych wiejskich domach. Wieszano tam różne rzeczy do suszenia albo to były uchwyty do zasłon odgradzających piec. Ale bywały też schowki w kaflu albo pod listwą. Czy piec jest cały czy ma jakieś ubytki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Wierzbina jest w całkiem dobrym stanie, kilka kafli trochę odpryśniętych ale ogólnie stoi. Nigdy nie zaglądałam za niego, jest przy ścianie dosyć ciasno. Teraz mi się przypomina że jest tam taka ciemna szczelina między piecem a ścianą.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 6 dni temu

Ta szczelina między piecem a ścianą to może być właśnie to. W starych domach często zostawiano takie przestrzenie celowo, żeby piec mógł oddychać, ale bywało też że chowano tam rzeczy których nie chciano trzymać na widoku. Fela78, jak szeroka jest ta szczelina mniej więcej? Tyle żeby wsadzić rękę czy tylko zajrzeć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Cynamonka nie mierzyłam, ale wydaje mi się że może ze trzy cztery palce. Nie za dużo, ale nigdy tam nie zaglądałam bo jest trochę ciemno i taki zabrudzony kąt. Teraz żałuję że przy ostatniej wizycie nie wzięłam latarki.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to bierzesz latarkę w ten weekend i koniec. Trzy palce wystarczą żeby sprawdzić czy coś tam leży. Nie rozumiem co powstrzymuje przed taką prostą czynnością.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Lelum łatwo powiedzieć, ale nie wiesz jak reagujesz na miejscu dopóki tam nie jesteś. Poza tym Fela78 powiedziała że się waha, i to ma sens. Takie miejsca potrafią działać inaczej kiedy wchodzisz z konkretnym zamiarem, a nie po prostu z wizytą. Fela78, to wahanie jest od kiedy zobaczyłaś rysunek czy wcześniej też coś czułaś jadąc tam?


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Wierzbina szczerze to wcześniej też. Zawsze jak jadę do tego domu to jest jakaś taka dziwna chwila przy wejściu, trochę jak gdybym przerywała coś swoją obecnością. Ale myślałam że to po prostu pusty dom i wyobraźnia. Teraz nie jestem taka pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

To uczucie przerywania czegoś jest dość charakterystyczne. Sam coś podobnego czułem raz w starym budynku, ale tam były wyraźne powody historyczne. Fela78, czy babcia długo mieszkała w tym domu? Mam na myśli czy żyła tam przez większość życia, czy może tylko przez jakiś okres?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Teodor53 przez całe życie praktycznie. Urodziła się w okolicy, a do tego domu przeprowadziła się po ślubie i mieszkała aż do końca. Więc ze czterdzieści parę lat w tych samych ścianach.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czterdzieści kilka lat to długo. Takie miejsca przesiąkają obecnością człowieka, to nie jest metafora tylko dosłownie zmienia się energia przestrzeni. Ale mnie bardziej zastanawia coś innego, czy ta znajoma cokolwiek wiedziała o babci zanim narysowała ten rysunek? Jakiś wspólny znajomy, jakaś rozmowa przy tobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Begonia nie, naprawdę nie sądzę. Nigdy jej o babci nie mówiłam, bo sama rzadko o niej opowiadam. To nie jest ktoś z mojego bliskiego kręgu, raczej znajoma ze środowiska, przypadkowe spotkania. Sama byłam w szoku jak zobaczyłam rysunek.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak w ogóle doszło do sytuacji że narysowała akurat ciebie? Rozumiem że to był jakiś grupowy eksperyment czy coś, ale jak to technicznie wyglądało? Czy ona wiedziała że rysunek trafi do ciebie czy robiła ich więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Marylka to był wieczór u wspólnych znajomych, ona zaproponowała taką zabawę z rysowaniem. Podobno rysuje co poczuje jak trzyma jakiś przedmiot osoby. Dałam jej bransoletką którą noszę od dawna. Narysowała kilka rzeczy, ten dom był jednym z nich ale najbardziej rozbudowanym. Rysunków było chyba ze cztery czy pięć.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Psychometria. To się nazywa psychometria, czytanie z przedmiotów. I jeśli bransoletka była twoją od dawna to jest silnym nośnikiem, szczególnie jeśli nosiłaś ją w tym domu albo masz z nim jakieś emocjonalne połączenie. Ale pytanie jest takie, czy ona wiedziała że to jest metoda oparta na obiekcie czy po prostu zrobiła to intuicyjnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Celestyna.ka to właśnie ciekawa różnica. Osoba która nie wie że to psychometria i robi to naturalnie bywa bardziej wiarygodna bo nie ma żadnych oczekiwań co powinna zobaczyć. Fela78, czy ona sprawiała wrażenie że wie co robi, miała jakiś rytuał przed rysowaniem, koncentrowała się, coś mówiła?


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Wierzbina zamknęła oczy na chwilę, może z minutę. Potem wzięła kartkę i rysowała dość szybko, bez zastanawiania. Nie mówiła nic w trakcie, tylko na końcu powiedziała że to miejsce jest ważne i że jest w nim jeszcze ktoś kto czeka. Dosłownie takie zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Ktoś kto czeka. To jest konkretne sformułowanie, nie mglisty opis. Czy ona rozwinęła to zdanie, dopytałaś jej wtedy co ma na myśli? Bo czekanie może oznaczać różne rzeczy, obecność która nie odeszła, wiadomość której nikt nie odebrał, albo po prostu niezałatwioną sprawę.


Odpowiedz
Wpisy: 380
(@szymek84)
Połączone: 4 tygodnie temu

A może chodzi oto skrzynko albo list albo coś schowanego w tym piecu? Jakby ktoś tam cos zostawił i czeka aż znajdą. Nie koniecznie duch, może po prostu stare rzeczy babci których nikt nie szukal.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Szymek84 no właśnie, i dlatego trzeba tam pojechać. Cała ta rozmowa kręci się w kółko a rozwiązanie może być fizyczne, schowane za piecem albo pod podłogą. Ile można analizować rysunek zamiast sprawdzić na miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie do końca się zgadzam z tym że to musi być fizyczne. Moja babcia też zostawiła mi pewne odczucia po śmierci i żadnych ukrytych przedmiotów nie było, po prostu wiedziałam że muszę zadzwonić do jednej osoby z rodziny z którą byłyśmy w konflikcie. Może to czekanie jest właśnie takie, czegoś emocjonalnego, nie materialnego. Fela78, czy jest coś niezałatwionego między tobą a babcią? Albo w rodzinie przez nią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Anusia jest jedna rzecz. Babcia miała siostrę z którą się pokłóciły dawno temu i nigdy się nie pogodziły. Ta siostra już też nie żyje. Nasza rodzina od strony babci jest trochę podzielona przez to, ale to stara historia. Nie myślałam że to może mieć związek.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

A teraz to zacznij myśleć że może mieć. Długi nierozwiązany konflikt w rodzinie to dokładnie ten typ sprawy który potrafi zostawić ślad w miejscu. Szczególnie jeśli obie kobiety żyły w okolicy. Fela78, czy ta siostra babci bywała w tym domu, mieszkała blisko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Wierzbina bywała. Rzadko, bo były pokłócone, ale pamiętam że mama mi kiedyś mówiła że ta siostra mieszkała może ze trzy kilometry dalej, w tej samej wsi albo sąsiedniej. Więc tak, znała ten dom na pewno. Ale nie byłam świadoma że to może mieć jakiekolwiek znaczenie dla tego wszystkiego.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Trzy kilometry to nic w warunkach wiejskich, kobiety chodziły do siebie i nie pytały o zgodę. Ale mnie bardziej interesuje konkretna rzecz, czy wiesz o co poszłóo to nieporozumienie między babcią a siostrą? Czy rodzina w ogóle o tym mówi, czy to tabu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Pogodnica właśnie to pytanie jest kluczowe. Jeśli nikt nie wie o co poszło, albo każdy ma inną wersję, to zazwyczaj oznacza że sprawa była poważna i ktoś ją celowo zakopał. Takie rzeczy nie giną, tylko czekają.


Odpowiedz
Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nikt mi dokładnie nie powiedział. Z urywków które złapałam przez lata wynika że chodziło o jakiś majątek albo ziemię, może o podział po rodzicach. Ale to są tylko strzępy, nikt nie chciał nigdy tego rozwijać. Mama mówiła żebym nie ciągnęła.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Ziemia. To ma sens akurat w kontekście tego domu, bo dom stoi na tej ziemi. Jeśli konflikt dotyczył tego co zostało po rodzicach sióstr, to dom mógł być w samym centrum sprawy. Fela78, czy ten dom był dziedziczony po rodzinie babci, czy ona i dziadek kupili go sami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Wierzbina tego nie wiem dokładnie. Chyba był w rodzinie babci od dawna, ale nie jestem pewna czy dziadek miał w tym udział formalnie. To są rzeczy o których się nie rozmawiało u nas w domu.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

To ważne pytanie. Własność i linia dziedziczenia potrafi tłumaczyć dlaczego pewne miejsca są obciążone w konkretny sposób, a nie inny. Nie mówię że to wyjaśnia dzwonek, ale może wyjaśniać skąd napięcie w tym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

No to macie trzy możliwości, albo jedzie i sprawdza, albo pyta starszych z rodziny co wiedzą o tej ziemi, albo dalej gdybamy tu razem na forum. Wybieram opcję pierwszą albo drugą, obie lepsze od gadania w kółko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Lelum ale ona powiedziała że mama kazała nie ciągnąć tematu. Jakby to było takie proste to by już zapytała. Czasem w rodzinach są rzeczy których się nie rusza i to nie jest dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Anusią. I nie chodzi tylko o to że to niewygodne, ale że jak zaczynasz ciągnąć stare konflikty to możesz otworzyć coś czego nie dasz rady zamknąć w jeden wieczór. Fela78, czy ty w ogóle masz z tym domem coś co cię do niego ciągnie, poza dzwonkiem? Chcesz tam bywać, czy bardziej czujesz że powinnaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Begonia to dobre pytanie i muszę się zastanowić. Myślę że obie te rzeczy naraz. Lubię tam jeździć, bo babcia to babcia i ten dom jest dla mnie czymś ważnym. Ale od kiedy zaczął się ten dzwonek to coraz częściej czuję że chyba powinnam, nie wiem jak to inaczej powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 1019
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

To uczucie powinności to nie jest przypadkowe. Jak coś w nas wie że trzeba, to zazwyczaj coś wie więcej niż my sami. Czytałam że jak duch chce przekazać wiadomość to właśnie tak działa, nie przez strach tylko przez przyciąganie uwagi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Mirta ale tu akurat nie wiemy czy to duch babci, duch siostry, czy coś zupełnie innego. To że ktoś czeka nie znaczy że wiemy kto. Fela78, ta znajoma która rysowała, mówiła ktoś czeka, czy sprecyzowała w jakiś sposób kobieta, mężczyzna, starsza osoba?


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Pogodnica tylko tyle co napisałam wcześniej. Ktoś czeka i że to miejsce jest ważne. Nie pytałam jej wtedy więcej bo byłam trochę w szoku, a potem wieczór się skończył i jakoś nie miałam okazji wrócić do tematu. Teraz żałuję że nie dopytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czy jest możliwość żebyś się z nią skontaktowała teraz? Mam na myśli czy macie jakiś kontakt, choćby przez wspólnych znajomych. Bo ona może mieć więcej wrażeń których nie powiedziała przy wszystkich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Celestyna.ka mam ją na jednym z komunikatorów przez tych wspólnych znajomych. Nie pisałyśmy do siebie nigdy bezpośrednio. Zastanawiam się czy to nie jest dziwne że teraz nagle piszę w takiej sprawie.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: