Forum

Asystent AI
W starym domu na ws...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W starym domu na wsi słyszę dzwonek - ale dzwonka tam nie ma

Strona 1 / 3

Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem od czego zacząc, ale musze to gdzieś opisać bo sama siebie już nie rozumiem. Mam stary dom po dziadkach na wsi, jeżdżę tam kilka razy w roku. Dom stoi od lat 40-tych, grube mury, piwnica, strychy. I od jakiegoś czasu słyszę tam dzwonek. Taki cichy, metaliczny, jakby ktoś potrząsał małym dzwoneczkiem gdzieś za ścianą albo nad głową. Ale w całym domu nie ma ŻADNEGO dzwonka. Sprawdzałam wszystko. Dzwonki do drzwi - nie ma, żadnych ozdób, żadnych wiszących rzeczy. Ostatnio byłam tam z kuzynką i ona też to słyszała. To nie są moje uszy. Nie wiem co robić ani co to może być.


Odpowiedz
107 odpowiedzi
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

O tym typie zjawiska słyszałam kilka razy i zazwyczaj nie jest to coś złego. Domy z taką historią, po kilku pokoleniach, często mają bardzo wyraźną energię. Dzwonek to jeden z klasycznych sygnałów obecności - i to raczej nie agresywnej. Powiedz mi jedno: o jakiej porze to słyszysz? Bo to ma znaczenie. Rano, wieczór, w środku nocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Wierzbina głównie wieczorami albo gdy przychodzi zmrok. Ale raz słyszałam w środku dnia, gdy byłam sama w kuchni. Kuzynka słyszała w przedpokoju, ja w tym samym czasie byłam na górze i też słyszałam, ale mi się zdawało że to od strony kuchni. Więc jakby to samo źródło, a miejsca różne?


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Też mam dom po dziadkach na wsi i rozumiem to uczucie, gdy coś się dzieje a nie wiesz jak to nazwać. Pytanie do ciebie - czy ten dźwięk zawsze pochodzi z tego samego miejsca, czy jakby chodził po domu? Bo to by zmieniało interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Poczekajcie chwilę zanim pójdziemy w duchy i energie. Stare domy na wsi mają rury, piece, starą instalację. Metaliczne dzwonienie może być rozszerzaniem się rur od temperatury, wiatrem w przewodach wentylacyjnych albo nawet owadami w drewnie. Czy dom jest ogrzewany, gdy tam jesteście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Pogodnica to uczciwa uwaga, ale ona napisała że kuzynka też słyszała i że brzmi to jak potrząsanie dzwoneczkiem. Rozszerzanie rur raczej nie brzmi tak specyficznie. Chociaż rozumiem sceptycyzm. Fela78, jak długo to trwa? Od kiedy zaczęłaś to słyszeć, czy po jakimś konkretnym wydarzeniu w domu albo w rodzinie?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Rury to nie żart, mam stary budynek i przez rok myślałam że coś się dzieje, a to był tylko pion grzewczy. Ale ten szczegół z kuzynką mnie zastanawia - słyszały jednocześnie ten sam dźwięk z różnych miejsc? To faktycznie trudno wytłumaczyć fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaczęło się chyba ze dwa lata temu, ale wtedy pomyślałam że mi się przesłyszało. Nasililo się ostatnio, po tym jak byłam tam porządkować rzeczy po babci. Babcia umarła trzy lata temu, dom stał potem prawie rok zamknięty. Co do rur - dom ma piec kaflowy i kuchenkę gazową, nie ma centralnego ogrzewania. W środku lata rury raczej nie pracują.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Nasilenie po porządkach po babci - to jest bardzo istotny szczegół. Przenosząc i ruszając rzeczy po bliskiej osobie można nieświadomie coś 'poruszyć' energetycznie. Nie w złym sensie, ale jakby wybudzić uśpioną obecność. To dom babci, ona żyła tam pewnie wiele lat. Czy babcia miała jakiś zwyczaj, rytuał, coś co robiła regularnie? Dzwoniła do kogoś, miała zegarek z dźwiękiem, jakiś przedmiot?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Wierzbina to ciekawy kierunek. Ale chciałam zapytać o coś innego - Fela78, wspomniałaś na początku o rysunku który zawiera detale ze zdjęć. Co to za rysunek? Bo tego w ogóle nie rozwinęłaś a brzmi jakby to był ważny element całej historii.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Begonia masz rację, zapomniałam o tym, bo sama jeszcze nie wiem jak to opisać. Moja znajoma, która w ogóle nie była w tym domu i nie widziała żadnych zdjęć, zrobiła mi rysunek 'z czucia' po tym jak jej opowiedziałam o dzwonku. Narysowała coś w rogu pokoju - jakiś kształt przy piecu, i jakby haczyk na ścianie. I ten haczyk naprawdę istnieje, widziałam go na starym zdjęciu z domu. Ona go nie mogła znać.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Chwila, to niesamowite. Ta znajoma rysuje tak po prostu, nie jest medium albo coś? Czy ona robi to regularnie czy to był przypadkowy rysunek? Bo ja zupełnie nie rozumiem jak coś takiego działa.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten haczyk na ścianie - powiedz dokładnie. Skąd masz pewność, że ona nie mogła go znać? Czy ktoś kto widział to zdjęcie mógł jej o tym powiedzieć, nawet przez przypadek? Nie pytam złośliwie, ale przy takich rzeczach warto sprawdzić wszystkie możliwe wyjaśnienia zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Pogodnica to zdjęcie mam tylko ja, na telefonie, nigdy nikomu nie wysyłałam. Znajoma mieszka w innym mieście, widziałyśmy się ostatnio miesiąc przed tym rysunkiem. Rozmawiałam z nią tylko przez telefon o tym dzwonku. Nic więcej jej nie mówiłam o domu. Sama jestem zdziwiona.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 4 dni temu

Ten haczyk - czy wiesz do czego służył? Bo w starych domach wiejskich wieszano różne rzeczy, czasem o konkretnym znaczeniu. Przy piecu to mogło być coś używanego codziennie - czy widać na tym zdjęciu co na nim wisiało?


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

A w ogóle próbowałaś jakoś reagować na ten dźwięk? Mówię poważnie - czy odzywałaś się głośno, pytałaś co to jest, czy próbowałaś zignorować? Bo czytałem że reakcja człowieka może wpływać na to czy zjawisko się wzmaga czy cichnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Lelum gdzie czytałeś o tej reakcji? Bo to by było ważne, bo ona mówi że nasilało się po porządkach. Może niechcący robiła coś co to wzmacniało. Fela78, czy podczas porządkowania rozmawiałaś głośno, może sama do siebie albo jakby do babci?


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Teodor53 no tak, rozmawiałam do babci. Mówiłam jej że porządkuję, że mi przykro, takie tam. Czy to mogło mieć znaczenie? Szczerze powiedziawszy trochę się teraz boję tej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie bój się tego. Naprawdę. Zwracanie się do osoby, która odeszła, przy jej rzeczach, to coś bardzo naturalnego i w wielu tradycjach traktowane jest jako zaproszenie do kontaktu - ale nie złego. Babcia znała ten dom od środka, znała każdy haczyk na ścianie. Jeśli coś jest tam obecne, to logiczne że to ona. Pytanie co chce powiedzieć. Czy ten dźwięk brzmi raczej jak ostrzeżenie, czy jest w nim coś spokojnego?


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam ten wątek i mam gęsią skórkę. Moja babcia też niedawno odeszła i też mam dziwne rzeczy w jej mieszkaniu. Nie dźwięki, ale zapachy których nie ma skąd być. Czy to możliwe że one zostają przez jakiś czas po śmierci? Czy ktoś wie jak długo to trwa?


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że wchodzę z własnym tematem, ale to co opisujesz z babcią bardzo mi bliskie. Moja babcia odeszła kilka miesięcy temu i w jej mieszkaniu czuć czasem jej perfumy, a okno jest zamknięte. Czy ktoś wie czy to normalne że to trwa tak długo? Wracając do twojego dzwonka - czy ten zapach albo coś podobnego też się pojawia, nie tylko dźwięk?


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Do obu z was - i Anusii i Feli78 - powiem tak: zapachy i dźwięki to dwa najczęstsze sposoby w jakie bliscy dają o sobie znać tuż po odejściu. Nie ma jednej odpowiedzi ile to trwa, bo zależy od bardzo wielu rzeczy. Ale to co mnie bardziej interesuje w tym wątku to rysunek. Fela78, powiedziałaś że znajoma narysowała haczyk w rogu pokoju. Czy na rysunku było coś jeszcze, jakiś inny detal?


Odpowiedz
Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Tak, był jeszcze jeden szczegół który mnie zmroził. Narysowała coś przy oknie, jakiś kształt, i ja najpierw myślałam że to zasłona albo framuga. Ale jak porównałam ze zdjęciem to jest to taka okiennica, z jednej strony odchylona, na wpół otwarta. I ona jest dokładnie tak narysowana jak w rzeczywistości, z tym że jedna zawiasa jest wyżej niż druga, bo ktoś kiedyś ją poprawiał i nie wyrównał. Ten detal jest niewidoczny właściwie, trzeba wiedziec że patrzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra, to już trudniej wytłumaczyć przypadkiem. Haczyk to mogło być trafienie, jeden element, ale ta zawiasa to szczegół który nie jest oczywisty nawet ze zdjęcia jeśli ktoś nie patrzy uważnie. Mam pytanie do ciebie - kiedy rozmawiałaś z nią przez telefon o tym domu, czy opisywałaś sam pokój, czy mówiłaś tylko o dźwięku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Pogodnica mówiłam tylko o dźwięku i że to dom babci na wsi. Nic o pokojach, nic o oknach. Szczerze mówiąc nawet nie wiem czy wtedy pamiętałam o tej okiennicy, to jest taki detal że się nie myśli żeby o nim mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale poczekajcie - ta znajoma, rysuje coś w rodzaju automatycznego pisma czy jak? Bo to zmienia trochę interpretację. Jeśli to był świadomy rysunek, to jedno, ale jeśli ona rysowała jakby bez kontroli to jest zupełnie inna historia. Fela78, jak ona sama to opisuje?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@stellina)
Połączone: 3 miesiące temu

Też chcę wiedzieć! Nigdy nie słyszałam żeby ktoś robił coś takiego bez medium albo jakiejś sesji. Czy ona w ogóle zdaje sobie sprawę co narysowała?


Odpowiedz
Wpisy: 385
Rozpoczynający temat
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ona mówi że to nie był automatyzm, że po prostu siedziała i coś ją tknęło żeby narysować. Mówi że to się jej czasem zdarza, że jak o czymś myśli to zaczyna rysować i potem wychodzą rzeczy których nie planowała. Nie nazywa siebie medium, trochę się tego słowa boi. Powiedziała że jak to narysowała to nie wiedziała co to jest i dopiero jak mi wysłała zdjęcie to ja ją zapytałam o detale.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi jak coś między intuicją wizualną a czymś bardziej. Znam kilka osób które tak rysują i nigdy nie traktują siebie jak medium, ale efekty mają podobne. Wierzbina, ty masz doświadczenie z rytuałami - czy jest jakiś sposób żeby zweryfikować czy kontakt z energią miejsca przez trzecią osobę jest możliwy na odległość?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 854

@Begonia tak, takie rzeczy się zdarzają, szczególnie gdy osoba rysująca ma naturalną wrażliwość i silną więź emocjonalną z tą która jej powiedziała o miejscu. Ale to co mnie bardziej zastanawia to nie sam rysunek, tylko to co on może oznaczać. Haczyk przy piecu, okiennica z krzywo osadzoną zawiasą - to są bardzo konkretne, przyziemne detale. Jakby ktoś chciał powiedzieć: to jest to miejsce, tu mnie szukaj.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Wierzbina ale kogo? Babcię? Bo jeśli to ona się komunikuje to czemu przez dzwonek a nie przez coś co ona sama by wybrała? Fela78, czy babcia miała cokolwiek wspólnego z dzwoneczkami, może zbierała je, może miała krowy albo coś takiego?


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Teodor53 o rany, nie pomyślałam o tym. Miały dzwoneczki krowy! Znaczy dawno temu, jeszcze jak mama była mała. Babcia mi o tym opowiadała że miały trzy krowy i każda miała dzwonek na szyi. Ale to było z pięćdziesiąt lat temu przynajmniej. Czy to może mieć jakiś związek?


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@cynamonka)
Połączone: 4 dni temu

To jest naprawdę interesujące. Dźwięk który kojarzy się z miejscem i z dawnym życiem - to ma sens jako sygnał. Mam pytanie bo mi to chodzi po głowie od początku - czy ten dźwięk jest zawsze taki sam, jedno potrząśnięcie, czy raczej kilka dzwonków jakby seria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Cynamonka to jest dobre pytanie i nigdy o tym tak nie myślałam. Teraz jak próbuję sobie przypomnieć to... chyba zawsze kilka razy, jakby seria trzech może czterech dzwonięć. Nie równo, raczej nierówno, tak jak dzwonek krowi by brzmiał przy ruchu zwierzęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, to jest ten moment gdzie mi ciarki chodzą. Krowie dzwonki z pięćdziesiąt lat temu, trzy krowy, a dźwięk jest jak seria trzech czy czterech uderzeń nierówno. Przypadek? Może. Ale przy tym rysunku to już nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, słuchajcie, ale czy to nie powinno być jakoś sprawdzone na miejscu? Bo teoria jest fajna ale Fela78 chyba chce wiedzieć co z tym zrobić, nie tylko dlaczego to się dzieje. Czy można jakoś sprawdzić ten kąt pokoju, przy haczyku, czy tam jest coś ukrytego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Lelum zanim ktokolwiek cokolwiek sprawdza na miejscu to bym najpierw odpowiedziała sobie na jedno pytanie. Fela78, czy ten dźwięk sprawia że się boisz, czy raczej nie? Bo jeśli to babcia i jeśli to jest jej sposób na obecność, to ważne jest żeby twoja reakcja była spokojna a nie paniczna.


Odpowiedz
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Pogodnica boje się trochę, ale bardziej z zaskoczenia niż ze strachu. Jak pierwszy raz słyszę to zawsze mam dreszcz, ale potem jest jakoś spokojniej. Raz mi było nawet jakoś ciepło po tym, nie wiem jak to opisać. Nie czuję żeby to było złe, ale racjonalnie to wciąż nie wiem co myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ty napisałaś że po porządkach to się nasiliło i że rozmawiałaś do babci. Może ona po prostu odpowiedziała? Przepraszam że tak prosto to ujmuję, ale jak o tym czytam to mi to wygląda właśnie tak - że powiedziałaś cześć i ona odpisała dzwonkiem który znasz z dzieciństwa.


Odpowiedz
Wpisy: 854
(@wierzbina)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Anusią, i to jest chyba najprostsza i zarazem najpiękniejsza interpretacja całej tej historii. Nie musi to być coś skomplikowanego. Zostałaś w jej domu, ruszyłaś jej rzeczy z miłości, odezwałaś się do niej. A ona ci odpowiedziała czymś co oboje znacie. Czy jest jeszcze jakiś detal z tego rysunku którego nie opisałaś? Cokolwiek co pominęłaś bo wydało ci się nieważne?


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co powiedziała Wierzbina jest piękne, ale ja chcę się zatrzymać przy jednej rzeczy. Fela78, ty powiedziałaś że po tym ciepłym odczuciu było spokojniej. Czy to ciepło było fizyczne, jakby temperatura wzrosła, czy raczej takie wewnętrzne wrażenie spokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 360

@Celestyna.ka właśnie to mnie też interesuje, bo jak czytałam o obecności bliskich to podobno to ciepło jest jednym z sygnałów. Ale nie wiem czy to ma jakieś znaczenie jeśli ona sama nie jest pewna co czuła.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: